Już w niedzielę o 17 czasu polskiego kolejny pojedynek na szczycie. Chelsea na własnym stadionie zmierzy się z Tottenham. Obie ekipy podchodzą do spotkania bardzo poważnie. Kapitan gospodarzy John Terry mówi o wizycie Spurs na Stamford Bridge, jako o ciężkim teście dla zawodników Chelsea:
"Tottenham zaczął sezon bardzo dobrze, a Harry dokonał kilku świetnych transferów w lecie"
Później wystawia "laurki" naszym poszczególnym zawodnikom:
"Jermain Defoe jest w gazie, przeciwko Peterowi Crouchowi gra się bardzo ciężko, a Aaron Lennon dobrze gra w reprezentacji. To dobra drużyna, szczególnie gdy zdrowy jest Ledley King, On sprawia że defensywa jest bardzo solidna"
Natomiast Peter Crouch, podobnie jak wielu innych naszych zawodników już nie może doczekać się spotkania, aby "odgryźć się" za nieudany mecz z Manchesterem który przegraliśmy 1-3.
"Mecz z Chelsea to kolejna szansa, aby zobaczyć jak blisko jesteśmy angielskiej czołówki. To będzie bardzo trudna przeprawa. Jeśli jednak osiągniemy korzystny wynik, ludzie znowu zaczną o nas mówić."
Następnie Pete mówi o taktyce przeciwko Chelsea, która pomoże nam odnieść sukces:
"Jeśli przestaniesz atakować rywala, tak jak zrobiliśmy to w drugiej połowie spotkania z Manchesterem United, wtedy nie ujdzie Ci to na sucho. Z Chelsea jest tak samo.
Musimy naciskać na nich, wywierać pressing i zmuszać ich do błędów, nie możemy pozwolić im na swobodną grę.
To co do tej pory wyróżniało naszą grę, to właśnie ciężka praca. Z jakością jaką prezentujemy, zawsze możemy kreować grę, jednak musimy być pewni że ciężko pracujemy na boisku"
Terry przewiduje ciężki mecz, Crouch ma receptę na Chelsea
16 września 2009
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 14
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
A poza tym, to mecz przegramy, chelsea pokaze nam miejsce w szeregu i skoncza sie marzenia o mistrzostwie i top4 jak to bylo przed paroma kolejkami.
A szanse na TOP4 zawsze sa jak nawet przegracie ( a mam nadzieje ze tak bedzie
Obstawiam 2:0 po bramkach Drogby i Joe Cole'a
Pozdrawiam