Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham 0-1 Hull

5 października 2008 Anel Recenzja meczu
Kolejną żałosną porażkę odniósł Tottenham, tym razem na własnym stadionie z Hull City. Bramkę na wagę 3 punktów dla beniaminka strzelił Geovanni wspaniałym uderzeniem z rzutu wolnego w samo okienko bramki Gomesa w 9 minucie spotkania. Tottenhamowi nie sprzyjało dziś szczęście, ponieważ w poprzeczkę z rzutu wolnego uderzył Gareth Bale, a w słupek Jonathan Woodgate. Natomiast w drużynie Hull w słupek strzelił były piłkarz Tottenhamu Dean Marney. Mimo olbrzymiej przewagi w posiadaniu piłki, oraz kilku świetnych sytuacji podbramkowych naszym zawodnikom nie udało się pokonać niezwykle wymagającego przeciwnika jakim okazało się Hull City... Wydaje się, że po tym spotkaniu dni niektórych osób w klubie zostały policzone.

Składy:

Tottenham: Gomes - Gunter ( Bentley ,54), Corluka, Woodgate, Bale - Modrić, Jenas, Zokora, Lennon( Gio, 74) - Pavlyuchenko (Bent,35), Campbell. Rezerwowi: Cesar, Assou-Ekotto, Dawson, O'Hara.

Hull: Myhill - Dawson, Zayatte, Turner, McShane - Geovanni (Halmosi, 71), Marney, Boateng, Ashbee - King(Folan, 81), Cousin(Mendy, 61). Rezerwowi: Duke, Ricketts,Hughes, Garcia.

Żółte kartki: Lennon, Bent, Campbell, Jenas - Ashbee, Boateng

Sędzia: Rob Styles

Komentarze: 73

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

DLcaro
6 października 2008, 16:22
Nie załamujmy sie , jescze nie wszystko stracone ... Przynajmniej ja wierze w kogutow i wiem ze maja dUze mozliwosci ... Moim zdaniem tak slaby wynik to wina Ramosa i jego transferow , ale to tylko moja sugestia .
DLcaro
6 października 2008, 16:23
a czy ktos tu ginola mowil o szybkiej poprawie? ja osobiscie mowie tylko że jesli Ramos jest pomyłką to pomyłką Comolliego i wtedy nie tylko Ramos powinien za to beknąć.
woitek
6 października 2008, 16:42
Ostatnie dwa mecze to nie byla zadna kupa... Ramos nie jest mniej winien niz Comolli ale ten drugi odpowiada za ten syf transferowy jak i zmiany trenerskie.Czas popatrzec w lustro i zapytac sie siebie- gdzie byl ten klub jak zaczalem prace a gdzie jest teraz?
woitek
6 października 2008, 16:43
Ale Pawel- ja nie mowie, zeby nie wywalac Comolliego. Ja mowie, ze zrobienie z niego kozla i wywalenie tylko jego gowno da!!!
woitek
6 października 2008, 16:48
No nie wiem Ginola- 1.ktos musi przygotowac nas na transferowy styczen(a temu panu juz dziekuje za uslugi)2.moze w koncu(Ramos lub ktos kto zajmie jego miejsce) bedzie decydowal w 100% kto przychodzi a kto odchodzi 3.wiecej nie pamietam. Tak to juz jest lud glow sie domaga.
MARCUS
6 października 2008, 17:28
tak się AAPA zastanawiam czy ty nie będziesz miał wielkiej frajdy z tych browarów??? No, ale to typowe "centusowe" zagranie.Żarcik. A tak na półserio, to chyba utworzę jakieś konto na ten cel!!!
MARCUS
6 października 2008, 17:32
.... hm.... napisałbym coś, ale pewnie mnie objedziecie jak młodego.....
TataPsychopata
6 października 2008, 17:41
A skad ty chlopie wiesz ze Ramos nie decydowal o transferach?Wydaje mi sie ze tak powazny i szanowany trener nie pozwolilby zeby ktos dobieral mu zawodnikow do druzyny ktora buduje.On z pewnoscia ma w tym klubie najwieksza wladze jesli chodzi o sprawy personalne,wiec za gre naszej druzyny musi ponosic najwieksza odpowiedzialnosc.Jesli nie potrafi jej wziasc na siebie nie jest godny funkcji ktora mu powierzona..juz przestancie go tak bronic-on sie moze obronic tylko w jeden sposob-zwyciestwami..
woitek
6 października 2008, 18:19
Jesli chlopie decydowal to po co DoF? Ferguson czy Wenger nie maja nikogo takiego a Martin O'Neill nie przyszedl do nas dgyz nie mial zamiaru z takim panem wspolpracowac Kegan odszedl bo tez mial tego dosyc...
Marcin
6 października 2008, 18:24
No dobra, efekt dramatyczny już ten sam nie będzie ale co poradze.
W chwilach takich jak ta sens kibicowania drużynie z miasta oddalonego o tysiące kilometrów chwieje się w posadach.Bo co ja teraz do kupy nędzy mogę?Siedzieć tu analizować, komentować, dzielić się łaskawie spostrzeżeniami?Przecież to za przeproszeniem i z całym szacunkiem gówno da.Gdybym był Londyńczykiem poszedłbym na następny mecz, wrzeszczał bym na trybunie jeszcze głośniej, i być może znalazłoby się jeszcze ''paru'' takich jak ja, i nawet gdyby nic to Druzynie nie pomogło wyrzuciłbym z siebie całą tą frustrację, złośc i inne świństwa.A tak?Co ja mogę?Katować Spursmaniaków moimi wynurzeniami a sąsiadów urokliwą twórczoscią panów z Rytmihairio(polecam) czy Mokomy(a to tym bardziej)?
Jesteśmy w dupie, jesteśmy w dupie tak głęboko jak tylko się da skoro pod taka presją nie potrafimy pokonać, lub chociaż zremisować(co za kurewskie czsy) z bądź co bądź beniaminkiem.Jest sens czekać do magicznej 10 kolejki żeby to ogłosić?Trzymałem się długo ale moja wiara, że będzie lepiej bo musi poszła radośnie kopulować z sensem kibicowania zagranicznym klubom.Jesteśmy w DUPIE i oby nas nie wysrało w kloaczne odmęty CCC.
A kto za to odpowiada?Ramos, Comolli, zarząd, sztab szkoleniowy.Jak dla mnie to kwestia nie ulegająca watpliwosci.Kwestią zmuszającą do myslenia jest za to pomysł na wyjście z kryzysu.Dymisja Juande coś da?Nie wiem.Ale Comolliego już raczej tak.Mając do dyspozycji taką kasę i nie umieć jej spozytkować to już trzeba byc polskim urzedem nie radzącym sobie z rozdysponowaniem unijnych dotacji.Efekty nie będą oczywiście natychmiastowe ale pojawi sie światełko w dup, tunelu.Królestwo za Monchiego.Moim zdaniem żadne styczniowe zakupy również nas nie uratują.Pomogą moze i tak, ale na pewno nie wystarcza.
Samego meczu nie komentuje bom nie oglądał.Ktos jednak pisał o mnóstwie niecelnych podań.Niespecjalnie się na tym znam(a w zasadzie to wcale się na tym nie znam), nie czytałem fachowych ksiązek czy opracowań jak MARCUS, ograniczyłem się do felietonów profesora Chmury jakie swego czasu ukazywały się w PN i na ich podstawie coś mi zaświtało.Wg profesora niecelne podania spowodowane są opóźnionym czasem reakcji co z kolei spowodowane jest nadmiernym obciązeniem organizmu.A którys z naszych graczy wspominał chyba o niezwykle ciężkich zajęciach u Ramosa?Nieżebymcokolwiek sugerował.Naprawdę.Po prostu głośno się zastanawiam.
@Olivier:a co taki Camacho osiągnął?Mistrzostwo kraju z Benfiką?Jezeli 3 miejsce z Sevillą w La Liga to mało to co powiedzieć o sukcesach w Portugalii?No ale z Houllierem przyznaję Ci rację.Nikt tak jak on nie rozwinie naszego archicznego stylu gry(przypomnij sobie LFC za czasów Francuza i toporna gra ataku Owe- Heskey czyli duży, mały i lagi w akcji).
No i dobrej połowy zapomniałem i z rekordu nici.
Marcin
6 października 2008, 18:27
Aha i jeszcze spostrzeżenie by Marcin czyli powalające czytających na kolana dowcipem.Zauważyliscie, że jeszcze niedawno uzywaliśmy określen Juande, Ramos, coach itp(mnogo tego było) a teraz niemal wyłącznie Ramos?
tuczi
6 października 2008, 19:47
A czy Wy wszyscy, ktorzy piszecie ze Comolli nie jest niczemu winien nie zauwazyliscie, ze Martin Jol kiedy byl zwalniany mowil wlasnie o NIM ???????????????? Ze mowil wtedy o JEGO polityce transferowej i "delikatnym" wplywie na wszystko... Jesli wiec sytuacja wydaje sie podobna to k......rwa nie jest to racja ???
pawcius
6 października 2008, 21:10
Ramos jest marionetką dyrektora sportowego.
nie ma charyzmy i dał sobie w kasze dmuchać.
Na meczu stoi posępny i obserwuje już za długo to szambo które gramy.
tuczi
6 października 2008, 21:40
Po prostu nie wierze, ze drugi z kolei trener czy tez manadzer ma cos tam do powiedzenia na temat Comolliego, a niektorzy w to nie wierza... Powiem szczerze - Comolli wypierd...alaj jakm najszybciej zeby nowy dyrektor sportowy mial czas na posprzatanie po tobie. tyle.......
TataPsychopata
7 października 2008, 08:48
A co Ramos powiedzial o Comollim?Gdzie to czytales?Przeslij link jak mozesz.
aapa
7 października 2008, 09:51
MARCUS, ja jestem taki przeszywany krakus. Mieszkam w tym pieknym grodzie, ale to wszystko. Bronię sie przed wpływami jak mogę. Właśnie dlatego zaproponowałem zakład żeby nie mieć z tego frajdy, ja generalnie sie nie zakładam, a jak już to raczej przegrywam. Napewno satysfakcja będzie zerowa w wypadku naszego spadku z PL.
Marek
7 października 2008, 09:59
Sorki Panowie ale zbyt dużo czasu poświęcamy na szukanie winnych. A tu każdy ma za uszami. Bez względu jak poszły nam transfery to obecna drużyna powinna być conajmniej w środku tabeli. Nie ma mamy napstników żeby być w czubie ale srodek tabeli z tymi ludżmi -nie ma bata- winien być. I tu lezy wina Ramosa. Zmienił styl gry, zmienił taktykę ale chłopaki jakoś tego nie łykneli jeszcze. Poza tym chyba (powarzam chyba ) kuleje motywacja. Moze i Ramos się stara w tym zakresie ale nam brajuje lidera co da kopa w tyłek całej drużynie. O'Hara bardzo by chciał ale za młody jest i w pierwszej jedenastce nie zawsze się mieści..
Co do transferów to nie chce się powtarzać ale jednak muszę. Wiecie... Tak naprawdę nie wiemy jak przebiega proces decyzyjny w sprawie transferów w Tottenhamie. Nie wiemy dokładnie jak to wszystko wygląda i dlatego ciężko wskazać konkretnych winnych .
Mozemy sobie tylko gdybać. 1) Nie wierze że Ramos nie ma wpływu na transfery- inaczej by go tu nie było. 2) Wpływ wpływem ale nie weimy jak zapdają ostatczne decyzje i co naprawdę robiliśmy podczas ostatniego okna transferowego.
Napewno ktoś -za przeproszeniem - dał du....Napewno straliśmy się o napstnika w zwiąku ze spodziewanym odejściem Berbatowa (mówił o tym sam Comolli) ale COŚ poszło nie tak. Gdzieś Ktoś popełnił błąd. I dupa blada.Pewnie nie my pierwsi i nie ostatni. Niemniej zawidła taktyka na okno transferowe. Napastnik powinnien być zaklepany dużo wcześniej. Po cholerę czekaliśmy do samego końca. No ale nic: shit happens.
OK. Ramos ma swoje za uszami ale trochę mi go żal. Miał pomysł i priorytety transferowe. Szło nieżle ale tylko do pewnego momentu. Ramos pewnie chciał (dużo o tym mówił) żeby sparwy były pozamiatane PRZED rozpoczęciem sezonu a tu nici z tego. Napewno zaskoczeniem było odejście Keano ale on przynajmniej dał nam czas no znalezienie następcy- więc teretycznie nie powinno byc problemu. Jednak problem jest. Ramosa stracił Keane'a i berbatowa a dostał przemęczonego (nic dziwnego) i nie mogącego grac w UEFA Pawluczenkę. Moze miał swoje typy al e mu tego nie załatwili (Comolli??, Levy??). Cholera wie.
Nie ma wyjścia trzeba brac się do roboty. Dotyczy to też Zarzadu. W styczniu musimy ściągnąć stopera i napastnika. Bez tego będzie bidnie.
woitek
7 października 2008, 10:15
To ze wszyscy po troche tu zawinili to nikt chyba nie ma watpliwosci.Jakies zmiany sa potrzebne i zapewne nastapia(moze zaczniemy wygrywac?)Trzeba przestac ten klub traktowac jako maszynke do zarabiania pieniedzy,przynajmniej w takim stylu jak teraz.Tymczasem losowanie sie zaczyna i musze przyznac ze wiekszoc z tych druzyn moglaby smialo grac w CL. Moze oprocz Lecha Poznan:)
konradthfc
7 października 2008, 11:23
Woitek- mimo, ze jestem fanem Pogoni i Legii, to mam nadzieje, ze nie sprawdza sie twoje slowa. Lech jest pierwszym w Polsce klubem w prawdziwie zachodnim stylu. Pomijajac juz fantastyczny styl gry, to organizacja, stadion i KIBICE na poziomie, jakiego moze mu zazdroscic pol Bundesligi czy Ligue 1;)
woitek
7 października 2008, 11:54
Wiedzialem ze Cie wywolam:) Absolutnie nie mam nic przeciwko zeby jakas krajowa druzyna w koncu grala w CL. Wisla probuje od wielu lat i nic moze czas na Lech.Dopoki nie graja przeciwko Spurs jestam za.
TataPsychopata
7 października 2008, 12:53
Zgadzam sie z Markiem w calosci,madry komentarz.
aapa
7 października 2008, 15:52
Ginola, tak samo było z Wisłą. Też organizacja, kapitał, stadion itd. Lech ma o tyle łatwiej, że to dobro ogólne całej Wielkopolski, własciwie nie mają konkurencji. Niech pograja w Uefa, zobaczymy co z nimi bedzie. Z gry to troche nas przypominają, jak sporzyjało nam szczęście. Obronę mają równie mocną :)
tomson199011
7 października 2008, 16:50
Ja wirze w ten zespoł i wiem ze jeszcze znajda sie w tym sezonie w 6 :) Gogo Spurs Jestem za wami Do konca :)
Marcin
7 października 2008, 17:15
Skoro już o Lechu mowa to ja informuje, że niedawno zostałem gloryhuntersem i zacząłem kibicować Lechowi prawie tak jak Kogutom i lokalnym ulubieńcom czyli Banikowi Ostrawa.
Marcin
7 października 2008, 17:37
Aapa- ale jakos ten Rutkowski wydaje mi sie byc duzo bardziej kumatym kolesiem od Cupiala, szef Telefoniki to przeciez polski Jesus Gil;) Poza tym Wisla nie miala nawet podgrzewanej murawy w tym zajebistym sezonie w UEFA, o porzadnym stadionie nie wspominajac (ile tam bylo, 11 czy 12 tys?). No i Lech inwestuje kase w pilkarzy, a Cupial ostatnio to chyba juz tylko o wycofaniu sie mysli. No i Franz Smuda, ktory "tylko spojrzy w oczy gracza i wie, w jakiej ten jest dyspozycji":D:D:D
MARCUS
7 października 2008, 21:05
może ja jako pyrus się odezwę w sprawie kolejorza. Ja przeszedłem i piękne lata i spadek i ratowanie II Ligi. Tak, tak. też tak było. Może warto to pamiętać w obecnej naszej sytuacji?? Mamy dzisiaj i nie ma drugiego takiego miejsca w Polsce dla piłki. Nie jest też tak aapa, że nie ma/było konkurencji. Trzeba jednak pamiętać o tym , że to klub z resortu PKP więc o wrogie nastawienie trudniej, bo to przecież pokoleniowa sprawa. Wiara "wiary" ma więc potężne podstawy i nic tego nie zmieni. A co Cupiała i Rutkowkiego. Jeden ma tylko siano, drugi wizję i pomysł. Dla mnie Wisła mimo tych wszystkich lat królowania na naszym podwórku to raczej wcale nie poszła do przodu o tyle ile wydała, a Rutek i w Amice i teraz w Lechu od A do Z ma plan na to co ma zostać osiągnięte. Dla mnie słabością naszej ligi jest to , że mimo wszystko wygrywa myślenie a'la Cupiał, czyli tu i teraz. Niestety gdy stracił Kasperczaka to okazało się, że król jest goły.
MARCUS
7 października 2008, 21:38
Może jestem jeszcze ostatni na pokładzie, ale powiem cały czas, że to wszystko tylko kwestia czasu, ale to zatrybi, tyle. Błędy są, droga trudniejsza niż mysłimy, ale to nie znaczy, że kierunek zły. Podobnie jak Tomson jestem cały czas ze Spurs i cały czas wierzę w to wszystko. Może mi łatwiej, bo raczej przeczuwałem kłopoty - nie będę ściemniał, że to co jest teraz, ale jednak; więc mój punkt widzenia jest inny. Nie zakładałem TOP 4 czy 5, bo to iluzja - może warto kilku krytykom, trochę zreformować swój pogląd względem oczekiwań, bo mogą one być ciutkę niesprawiedliwe. Dla mnie ten sezon to nauka, nauka i nie sukcesy, ale ciągła praca nad sobą. Pole popisu to tylko obszar Uefa, nic poza to. Tak się zastanwiam, co jest k..urwa niby tak strasznego w tym co zrobiliśmy??? Był Jol, to było marudzenie, że kupa, przyszedł Ramos, wygrał CC - pierwszy Cup od lat to tak ,mamy trenera, przepraszam TRENERA. Ten sam Juande teraz jest zły, a jak nie on to Pan C. Co oni niby takiego zrobili czego nie robili wcześniej, ze teraz są tacy beee? Ja ich nie rozgrzeszam, ale jak ktoś jest słaby w tym co robi, to raczej przez pół roku tego ani się nie oduczy, ani nie poprawi, na pewno w trenerce czy menadzerce. Tylko nieroby nie popełniają błędów, a jak czytam czasem komentarze to mam wrażenie, że wielu jeszcze nie pracowało - bez urazy! Może będzie tak, że Modric to będzie klapa, że Bentley pamiętany będzie pamiętany tylko z fryzury na amanta, że Dos Santos to nie będzie tylko 6 baniek inwestycji-czy ile tam to było; , ale dodatkowa faktura? To mają być argumenty? Na co? Kto pamięta Veron w Man U? To był śmiech, ale co z tego? To znaczy, że nie trzeba szarpać, szperać, ryzykować? Gdyby tak myślał sir Alex, to pewnie dziś by walił szkocką w barze i wspominał jak to Cantona z półobrotu przyjebał fanowi CPalace.
MARCUS
7 października 2008, 21:54
MARCIN, to prawda co pisał prof. Chmura. To jest prawda, ale pytanie czy jesteśmy wytrenowani za bardzo czy za mało? Raczej to pierwsze, przynajmniej takie są poszlaki. Pamiętaj też o zjawisku nadkompencacji - wizualnie to wygląda na początku na przetrenowanie, ale z czasem na skutek nałożenia się kilku czynników objawia się to formą bardzo wysoką, do tego możliwą do utrzymania przez dłuższy czas. Niby to proste w założeniach, ale trudne do osiągnięcia w skali drużyny. Decydują bardzo różne czynniki jak indywidualne cechy zaawodnika - to też bardzo ogólne; ilość spotkań - przecież nie każdy dajmy na to wyjeżdżam na reprezentację; do tego wiele innych na czele z psychiką.
woitek
8 października 2008, 07:31
Czyli wg.twoich obliczen musimy niedlugo zaskoczyc?Wg. moich tez.Juz przy zwolnieniu Jola mowilismy wiele razy o Fergusonie i o tym jak to prawie zostal zwolniony ale dano mu czas i wiemy jak sie to skonczylo.Keith Burkinshaw ktos? Jeszcze tylko dobrze by bylo gdyby niektorzy pilkarze przestali glupich wywiadow udzielac i po prostu wzieli sie do roboty.
MARCUS
8 października 2008, 10:10
mam taką nadzieję! a z tymi piłkarzami to się zgodzę, trochę więcej z siebie by chyba mogli dawać.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji