Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham 0:2 Celtic

27 lipca 2009 gaizka Recenzja meczu
Po raz kolejny nie daliśmy sobie rady z grającą rezerwami drużyną. Tym razem zespołem lepszym od Tottenhamu okazał się szkocki Celtic. Nastawieni na grę z kontry gracze z Glasgow z zimną krwią wykorzystali dwie, najgroźniejsze sytuacje jakie w trakcie 90 minut udało im się stworzyć, pokonując drużynę Spurs, a przy tym zwyciężając w całym Wembley Cup. Pocieszeniem dla nas może być fakt, że dwa dni wcześniej mistrz Azji, Al-Ahly, przegrał z ekipą Tony'ego Mowbray'a aż 5:0.

Pięć zmian w składzie Tottenhamu na mecz przeciwko Celticowi zaproponował manager "Kogutów", Harry Redknapp. Do podstawowej jedenastki wskoczyli między innymi: Darren Bent czy Robbie Keane, natomiast na ławce rezerwowych pojawił się Roman Pavlyuchenko. W dniu dzisiejszym po raz kolejny zupełnie inaczej wyglądała dwójka stoperów, którymi dzisiaj byli Francuzi: Pascal Chimbonda, a także Dorian Dervite. Celtic natomiast praktycznie całkowicie przemeblował swój skład, a szansę gry dostał między innymi nowosprowadzony do zespołu "The Bhoys", Łukasz Załuska. Po raz pierwszy mogliśmy również przyjrzeć się trzeciemu kompletowi strojów Spurs, który (moim skromnym zdaniem) aż tak źle się nie prezentował.

Już w 9 minucie straciliśmy pierwszą bramkę. Piękną centrą z prawej strony popisał się Paul Caddis a niepilnowanemu w polu karnym Chrisowi Killenowi nie pozostało nic innego jak głową skierować futbolówkę do bramki, nie dając tym samym Gomesowi żadnej szansy na skuteczną interwencję. Szkoci od początku nastawieni na grę z kontry wykorzystali już swoją pierwszą, tak groźną sytuację. Tottenham odpowiedzieć mógł w 13 minucie, kiedy to sytuacji sam na sam z Łukaszem Załuską po prostopadłym podaniu Robbiego Keane'a nie wykorzystał (nie będzie to dla kibiców Spurs żadne zaskoczenie) Darren Bent.

W 20 minucie przed kolejną szansą stanął Bent. Tym razem nasz napastnik po dośrodkowaniu Wilsona Palaciosa z lewej strony próbował głową pokonać Załuskę, jednak i tym razem z tej konfrontacji polski bramkarz wyszedł obronną ręką.

W 27 minucie, gdyby nie Pascal Chimbonda przegrywać powinniśmy już różnicą dwóch trafień. Kolejny raz Alan Hutton pozwolił dośrodkować Foxowi, który znakomitym podaniem obsłużył Kokiego Mizuno. Japończyk znajdował się niepilnowany kilka metrów przed Gomesem, i gdy już się wydawało, że zawodnik "The Bhoys" spokojnie pokona brazylijskiego bramkarza "Kogutów" wspaniałym powrotem popisał się Chimbonda, wybijając piłkę na rzut rożny.

Cztery minuty później otrzymaliśmy rzut wolny na wysokości pola karnego po faulu Flooda na Assou-Ekotto. Groźne uderzenie Huddlestone'a, zostało wybite przed siebie przez Załuskę, jednak w obrębie piłki nie było żadnego z graczy Tottenhamu, który mógłby dobić futbolówkę, więc zawodnicy Celticu czym prędzej wyjaśnili sytuację, oddalając niebezpieczeństwo od swojej bramki.

W 40 minucie na 2:0 podwyższył Grek, Georgios Samaras. Napastnik Celticu przebiegł spokojnie 30 metrów w towarzystwie nieprzeszkadzających mu: Dervite'a i Assou-Ekotto, by będąc już w polu karnym strzałem w długi róg pokonać Gomesa. Sytuacja ta dobitnie udowodniła, że nasi zawodnicy są zwyczajnie wolniejsi od graczy z Glasgow. Graliśmy niedokładnie, nie stwarzaliśmy sobie groźnych sytuacji podbramkowych, a przede wszystkim byliśmy ewidentnie słabsi od 42-krotnego mistrza Szkocji. Harry Redknapp miał o czym myśleć...

Tuż przed przerwą trzecią bramkę dla Celtów strzelić mógł Killen, lecz jego uderzenie minimalnie chybiło celu.

Po przerwie w obu zespołach doszło do kilku roszad. W Celticu za Foxa i Loovensa na placu gry pojawili się Caldwell i Conroy, natomiast w naszej drużynie miejsce Gomesa, Huttona, Dervite'a, Assou-Ekotto, Lennona, Palaciosa, Benta i Keane'a zajęli Cudicini, Naughton, Corluka, Modric, Livermore, Rose, Defoe i Pavyluchenko, a na lewą stronę obrony przesunięty został O'Hara.

W 47 minucie znakomitym rajdem popisał się młody McCourt, lecz po ograniu kilku zawodników Tottenhamu widocznie opuściła go już część sił, bo jego uderzeniu ewidetntnie brakowało celności.

W 53 minucie powinniśmy strzelić pierwszą bramkę. Rose zagrał znakomitą piłkę do O'Hary, który natychmiast uderzył na bramkę. Futbolówkę przed siebie wybił Załuska. Pierwszy był przy niej Modric, lecz jego strzał z linii bramkowej wybił Darren O'Dea. Po chwili szansę na strzelenie gola otrzymał Jack Livermore, jednak i tym razem polski bramkarz zatrzymał ataki Spurs. Zmiany zaproponowane przez Harry'ego Redknappa wniosły sporo ożywienia do gry "Kogutów". Szczególnie widoczny był Pavlyuchenko, który w trakcie pierwszych kilkunastu minut pobytu na boisku stworzył więcej zagrożenia pod bramką "The Bhoys" niż Bent i Keane razem wzięci. Kawał dobrej roboty odwalał także młody Livermore i niezwykle widoczny Modric, który rozruszał naszą grę ofensywną. Tottenham w drugiej połowie prezentował zdecydowanie lepszą formę niż w pierwszej, lecz mimo to piłka w dalszym ciągu nie chciała wpaść do bramki Celtów.

W 77 minucie ładnym rajdem lewą stroną popisał się wprowadzony chwilę wcześniej John Bostock. Młody pomocnik Spurs zagrał niezłą piłkę w pole karne, lecz będącemu w nim Jermainowi Defoe zabrakło dosłownie centymetrów by umieścić futbolówkę w siatce bramki Załuski.

Tottenhamowi już do końca spotkania nie udało się zagrozić bramce Celticu. Kilka minut dobrej gry nie wystarczyło by choć raz pokonać Łukasza Załuskę. Znowu byliśmy gorsi na tle grającej rezerwami mocnej drużyny. Trzeba mieć nadzieję, że Harry Redknapp ułoży wszystkie te części w jedną, spójną całość, bo, co dobitnie pokazały mecze przeciwko Barcelonie i "The Bhoys", z naszą formą nie jest jeszcze najlepiej.

Składy:

Tottenham: Gomes,- Hutton, Chimbonda, Dervite, Assou-Ekotto,- Lennon, Hudlestone, Palacios, O'Hara,- Bent, Keane

Ławka rezerwowych: Cudicini, Corluka, Bostock, Livermore, Modric, Rose, Defoe, Obika, Pavlyuchenko, Naughton

Celtic: Załuska,- Caddis, Fox, O'Dea, Loovens,- Crosas, Flood, Mizuno, McCourt,- Killen, Samaras

Ławka rezerwowych: Boruc, Hinkel, Naylor, Caldwell, N'Guemo, McDonald, Fortune, McGinn, Donati, McGeady, Ferry, Conroy, McGowan

Sędzia: Alan Wiley

Gole:

0:1 - Killen 9'
0:2 - Samaras 40'

Komentarze: 77

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Boyd
27 lipca 2009, 17:17
Kinga krytykujecie wbrew obiektywnym faktom-z Celtami graliśmy bez niego i wszyscy widzieli jak było. Nawet nie chodzi o statystyki, ale o kierowanie całą formacja i charyzmę-King po prostu wie , co ma do przekazania-vide choćby wywiady z nim. Z pewnością będzie z nami dłużej niż Pav, Bale czy Corluka (to moja przepowiednia:)
Boyd
27 lipca 2009, 17:24
Wracając do Pawluczenki,czytam że się wystawiał,biegał od obrońcy do obrońcy...I co z tego?Jak najczęściej nic z tego wynika,najczęściej Pav leci jak długi na trawę albo piłka odbija się od dniego tak jakby nie umiał jej opanować.To dla mnie żaden atut ani powód żeby grał w podstawowym składzie bo to jego obowiązek za to mu płacą pieniądze.
Barometr
27 lipca 2009, 17:25
Boyd, ale chodzi właśnie o to ile on gra - jak kontuzjogenny to jest zawodnik. Nie ma sensu wiązać z nim przyszłości i płacić mu takich pieniędzy za siedzenie u lekarza. Nie wspominając o tym, jak świeci przykładem - zachlewając się w knajpach, a potem sikając pod siebie w areszcie. A dodam, że zrobił to wszystko, gdy był jeszcze kapitanem drużyny.
Barometr
27 lipca 2009, 17:28
Arturze, ale zauważ, że większość z tych obowiązków nie wypełnia pozostałych 3 naszych napadziorów.
konradthfc
27 lipca 2009, 17:33
Zagraliśmy słabo i tak się zastanawiam czego Wy się spodziewaliście? Bez obrony, bez ataku, z jakimś dziwnym ustawieniem w pierwszej połowie? Celtic pomimo że też grał drugim garniturem to nie Exeter czy Bornemouth. Mnie nie brakowało tego że nie zapierd.... jak małe samochodziki tylko tego że nie mieliśmy pomysłu.
konradthfc
27 lipca 2009, 17:35
Lepszy napastnik, który próbuje niż taki, który czeka aż spróbuje ktoś inny. To odnośnie Pava. W sprawie Ledley'a w całej rozciągłości zgadzam się z Barometrem. Fajnie, że kiedy gra jest prawdopodobnie najlepszym obrońcą w Premier League, ale ile zagra w tym sezonie bez jak na razie żadnych przygotowań? 10? 15 meczów? A jeśli Barometr ma rację co do jego tygodniówki, to jego jeden mecz ligowy w poprzednim sezonie kosztował nas grubo ponad 150.000 funtów. W tym może być jeszcze gorzej. King w związku ze swoimi dolegliwościami powinien skończyć karierę (tak będzie chyba najlepiej dla obu stron). Choć w mojej opinii King ma taką pozycję w Spurs, że nikt nie ma tak wielkich jaj, by mu to zaproponować.
tuczi
27 lipca 2009, 19:19
Barometr ma rację co do wysokości jego tygodniówki... Boyd przypominam ci występy naszych obrońców w ustawieniu Dawson - Woodi. Nie było Kinga i jego ustawiania, a radziliśmy sobie bardzo dobrze. Wielu z nas widziało nawet Dawsona jako najlepszego zawodnika w tym okresie. Tak więc nie koloryzujmy tego... On nie jest niezastąpiony :P
spurs3
27 lipca 2009, 19:27
Panowie to byl wakacyjny turniej, bez jaj, w zeszlym roku wygralismy turniej w Seulu i co .. nic. Bez jaj to sa wakacyjne rozgrywki . Spojrzcie na wyniki Liverpoolu - dopiero wygrali 1 mecz w pre-sezon i co ? I nic. Mamy zaczac grac w pilke 16 sierpnia a nie 25 lipca...
varba
27 lipca 2009, 19:40
Dokładnie lepiej przegrać i zobaczyć swoje słabości niż wygrywać ze wszystkimi w meczu o pietruszkę i potem okażę się jak w poprzednim sezonie, że któraś formacja jest totalnie do bani, tak jak pokazał to poprzedni sezon, Bent łupał po 3 gole i nie było widać jak bardzo potrzebujemy porządnego napastnika. Teraz przynajmniej widać jak bardzo potrzebujemy obrońcy.
Barometr
27 lipca 2009, 19:54
Defoe wylądował w pierdlu - http://www.goal.com/en/news/9/england/2009/07/27/1407056/tottenham-hotspur-striker-jermain-defoe-arrested-after
varba
27 lipca 2009, 20:00
Barometr z PiSu jesteś pisz całą prawdę, wylądował w pierdlu za niewinność i chce pozwać policję za niesłuszne aresztowanie
Barometr
27 lipca 2009, 20:26
:) hehehe - ale wylądował prawda? Za niewinność? Dobra, dobra tam wszyscy niewinni :)
varba
27 lipca 2009, 20:39
Ty nie czytałeś tego artykułu czy celowo wprowadzasz ludzi w błąd swoim pisaniem, żeby zniechęcić ludzi do Defoe bo bardziej go cenią niż Pavlyuchenko
Barometr
27 lipca 2009, 20:49
Tak varba - rozgryzłeś mój tajemny spisek, dzięki któremu zniechęcę wszystkich tutaj do Defoe. Potem fala niezadowolenia przejdzie na inne portale, aż w końcu krytyka Defoe będzie tak niewyobrażalnie potężna, że HR nie będzie mógł zrobić nic innego, jak tylko pozbyć się Defoe :)
varba
27 lipca 2009, 20:57
Ja już się czuję jakiś taki dziwnie zarażony... Defoe out! xD
TataPsychopata
27 lipca 2009, 21:31
TAK! Kryminalistom mowimy NIE! :)
tuczi
27 lipca 2009, 21:47
A ja mam gdzieś co wy myslicie ;) i czekam na duet Defoe - Crouch :D:D:D
varba
27 lipca 2009, 21:55
Możesz się nabijać Barometr ale jesteś redaktorem i tobie na prawdzie powinno zależeć najbardziej, teraz zastanawiam się co będziesz pisał w artykułach skoro lubisz pokłamać w komentarzach ;-)
varba
27 lipca 2009, 22:10
Barometr ty łgarzu! Jak mogłeś stwierdzić, że w więzieniach wszyscy siedzą za niewinność? ;D
Barometr
27 lipca 2009, 22:58
Prawda zawsze zwycięży! Szczególnie jeśli ma takiego obrońcę jak varba ;)
Marcin
28 lipca 2009, 11:43
Ja nie jestem orłem z angielskiego ale czy tam już w pierwszym akapicie nie jest napisane, że Defoe trafił do aresztu w skutek błędu policji? Jeśli tak, to Twoje naigrywania się Barometr, rzeczywiście można odczytać jako tendencyjność w komentarzach.
Marek
28 lipca 2009, 12:43
Barometr uważaj, bo już za chwilę, już za momencik CBŚ albo inne FBI zapukają do Twoich drzwi i wtedy nie będzie Ci do śmiechu ;P Tak bezczelnie naigrawać się w komentarzach z Defoe, jak śmiesz xD
MARCUS
28 lipca 2009, 15:09
Barometr jest świetnym materiałem na polityka! Startuj w wyborach a zagłosuje na Ciebie! Byle nie z Libertasu! xD
Barometr
29 lipca 2009, 00:20
Rewolucyjny plan już przedstawiłem i mam też poparcie Taty Psychopaty. Mamy przeprowadzić rewolucję , poczynając od gilotynowania właścicieli Tottenhamu. Najpierw Spurs, potem Londyn, potem Izba Lordów, a na koniec UE i cały świat. Wszystko jest już opracowane :)
Barometr
29 lipca 2009, 00:21
PS No, ale Defoe wylądował w pierdlu czy też nie Panowie? Ja się będę tego zdana trzymał :)
Marcin
29 lipca 2009, 09:23
Wylądował. Z winy policji-nie swojej. Dobitnie, choć, domyślam się, że znów się "droczysz"-winni są policjanici a nie Defoe.
tuczi
29 lipca 2009, 18:13
Barometr przedstawił rewolucyjny plan podobny do tego, który przedstawiał "widzący kosmitów w Klewkach" ;). A żeby właśnie tradycji stało się za dość to poparł go Tata Psychopata, podobnie jak ten pochodzący od konia ;). Bez urazy oczywiście Panowie. Nawet przy wszystkich "kwiatach" waszej wyobraźni to jesteście od nich o wiele spokojniejsi :D
TataPsychopata
29 lipca 2009, 19:18
Nic nie zrozumialem ale domyslam sie ze to jakis pean na moja czesc.Dziekuje:)
tuczi
29 lipca 2009, 21:26
Proszę bardzo Tatusiu ;)
Barometr
29 lipca 2009, 23:24
Też potraktuję to jako komplement :) Widzisz Tata - już zbieramy zaplecze partyjne, a raczej rewolucyjne :) ach miło czasem na forum sobie pożartować, bo ostatnio za dużo poważnych rzeczy się w naszym klubie wyrabia. Pod tym newsem mogę się trochę zrelaksować, bo powyższy mnie wciąż doprowadza do szału :(

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji