Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham 1:0 Chelsea

21 marca 2009 Sajmon Recenzja meczu
Fantastyczny strzał Luki Modricia ustalił wynik meczu i tym samym utrudnił The Blues walkę o tytuł.

Filigranowy Chorwat dał drugie zwycięstwo Spurs na 34 spotkania z Chelsea w Premier League. Była to jednocześnie pierwsza przegrana naszych rywali z Londynu pod wodzą Guusa Hiddinka.

Pierwszy gwizdek na stadionie White Hart Lane rozbrzmiał z 30 minutowym poślizgiem. Nie przeszkodziło to jednak kibicom w stworzeniu wspaniałej atmosfery. Pierwsza połowa była wyrównana. Zarówno gospodarze jak i goście mieli swoje szanse.

W 8 minucie zrobiło się gorąco po strzale Essiena zza pola karnego. Gomes odbił piłkę, która potoczyła się w stronę nadbiegającego Belettiego. Golkiperowi udało się jednak naprawić swój błąd i ofiarnie rzucił się pod nogi przeciwnika.
Na odpowiedź Kogutów nie trzeba było długo czekać. Swoje szanse mieli Jenas i Keane, który próbował przechytrzyć Cecha uderzając z woleja. Robbie zanotował wiele strzałów w dzisiejszym meczu, które nie znalazły jednak drogi do bramki. Końcówka pierwszej połowy to ponownie strzały Keane'a a także Palaciosa - Modrić wykonywał rzut rożny, piłka została wybita jednak Wilson doń dobiegł i w niewygodnej pozycji, naciskany przez przeciwnika oddał strzał, który przeleciał ponad poprzeczką. Drogba opuścił boisko przed końcem po mocnym wejściu Kinga.

Drugą połowę zaczęli podopieczni Harrego Redknappa. Nie trzeba było długo czekać na pierwsze i jedyne trafienie w meczu - Lennon po rajdzie na prawym skrzydle wypatrzył Modricia, który po otrzymaniu podania pięknie zakręcił piłką. Futbolówka ku uciesze kibiców i zawodników zatrzepotała na siatce i od tej pory na tablicy widniał wynik 1:0.
Chelsea natychmiast rzuciła się do odrabiania strat - ich ataki większą liczbą zawodników nie przynosiły jednak początkowo choćby strzałów. W końcu jednak przełamali swoją niemoc i zaczęli wypracowywać okazje do strzału - często główkował Drogba, raz po raz wygrywając pojedynki z Kingiem. W 79 minucie wydawało się, że Gomes jednak skapituluje. Pokazał on jednak, że jest w wyśmienitej formie i uratował Spurs przed główką Terry'ego. Natychmiastowa kontra Tottenhamu, Lennon otrzymawszy piłkę od Modricia pędzi prawym skrzydłem po czym wpada w pole karne. Wydaje się, że ta akcja musi przynieść drugiego gola. Niestety młody Anglik, ku rozczarowaniu wszystkich przenosi piłkę wysoko nad bramką Cecha.
Końcówka meczu to rozpaczliwy atak Chelsea. Ostatnie 15 minut to niezwykle dramatyczne przedstawienie w wykonaniu obu drużyn - zarówno Spurs jak i The Blues grają do końca. W 93 minucie wszystkim zadrżały serca gdy Alex mocno uderzył futbolówkę głową, która następnie trafiła w poprzeczkę. Strzał Maloudy w 95 minucie był ostatnim akcentem Chelsea w tym meczu.

Luka Modrić otrzymał notę 9/10 i został nie tylko bohaterem - wraz z Gomesem - ale także wybranym MotM.

Żółte kartki:
Tottenham - Palacios 78', Modrić 78'
Chelsea - Belletti 45+2', Ballack 84'

Tottenham: Gomes - Corluka, Woodgate, King, Assou-Ekotto - Lennon (90+4' Zokora), Jenas, Palacios, Modrić (87' O'Hara) - Bent, Keane

Chelsea: Cech - Bosingwa, Alex, Terry, A. Cole - Essien (76' Malouda), Ballack, Lampard, Belletti (61' Quaresma) - Drogba, Anelka

sędzia: Mike Dean

Komentarze: 68

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

olivier
22 marca 2009, 20:00
Modriciowi zlazło, Lennon chciał inaczej dośrodkować, jeden wielki pic, Gomes po prostu żenada, jedna fajna interwencja, ale tyle błędów - moja mama by lepiej piłki wyłapywała na jego miejscu. Palacios za mało się angażuje do przodu, przecież to środkowy pomocnik i musi atakować a nie tylko przeszkadzać! Bent w tym meczu robił to co umiał najlepiej czyli nic. A obrona to było dno. Aha - nie widziałem meczu, ale uważam że tak było. W końcu zawsze tak jest! W każdym meczu ktory oglądam a oglądam bardzo często, chyba z raz na 2 miesiące! Żenada. Ta drużyna do niczego się nie nadaje - zresztą co to jest ta Chelsea! Wygraliby 4-0 to może bym popatrzal troszkę łaskawszym okiem! żal.pl
nth1
22 marca 2009, 20:42
Po komentarzu Pawła to ja mam teraz nie lada problem jak tu samemu wpisać się w tę zaproponowaną konwencję. Kogo by tu skrytykować za ten mecz skoro go akurat oglądałem na szklanym ekranie. No to spróbujmy z dyżurnym w takich sytuacjach Darrenem. A co Darrenem... - jak krytyka to zgodnie z tradycją po nazwisku tylko. Spróbujmy zatem z Bentem. Przepraszam, ale od napastnika to ja oczekuję jednak bramek. Choćby samobójczych. I co że biega... skoro nawet na klatę nie przyjął i nie wycofał. Jak Keano. Dwa razy. A w ogóle to tak pięknie szło a tu naraz zaczęli wygrywać. I to tyle. Żenada! Aha... - kropka pe-el.
tuczi
22 marca 2009, 21:30
White_hart normalnie coraz bardziej mnie zaskakujesz...
Qcin
22 marca 2009, 21:46
Modric!
Wujo
23 marca 2009, 01:18
Ja powiem tak:NIEKTÓRZY MAJĄ CHYBA BAAAARDZO KRÓTKĄ PAMIĘĆ.
Niedawno walczyliśmy na całego,żeby wyjść z zagrożonej strefy a dziś...krytyka po wygranym meczu z Chelsea.
Litości...
gaizka
23 marca 2009, 10:49
To jest właśnie ta nowa fala na Spursmani, może właśnie dlatego mimo tak młodego wieku jestem konserwatystą...

Co do meczu to drużyna grała świetnie !! Sam Harry chyba do końca w to nie wierzył, bo z upływem czasu i sił nie chciał dokonywać zmian, jakby czuł że zmieniając jeden tylko element tej magicznej układanki, wszystko może się rozsypać.
Uważam że poprawa gry przyszła wraz duchem !! tak, tak, nie taktyka, nie szybsze bieganie, ale właśnie duch.
Jeden wniesiony przez Honduranina - jak się Go pieszczotliwie nazywa :), dzięki niemu chłopaki wiedzą co to znaczy walka o każdy metr boiska. Drugim spirytystą naszej drużyny jest Robbie - co z tego że jako napastnik biega w pomocy, chłopaki stale Go potrzebują przy sobie, możemy krytykować Keane'a, ale z nim ta drużyna ma inne oblicze.
Co się tyczy zaś Redknappa może nie ma najlepszego warsztatu, jak niektórzy mówią, ale mi wystarczą jego umiejętności konsolidacyjne drużyny i to że niczym doświadczony Egzorcysta potrafi rozeznawać jakich duchów ta drużyna potrzebuje !! Brawo !!
COYS !!
Matikiki
23 marca 2009, 11:43
TOTTENHAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:)
Następny sezon to ju z tylo miejsca 1-4 nie ma innej opcji;]
Wujo
23 marca 2009, 12:43
Ja zacieram już ręce na kwietniowe mecze:wyjazd z B'burn,2 razy w domu z West Ham i Newcastle a kończymy wyjazdem z MU.
Jeśli chodzi o PL to możemy zostać tzw.:"rycerzami wiosny".3 mecze "na noże" i kwestia co będzie prezentować MU za miesiąc.Będzie gorąco!
Zoolander
23 marca 2009, 14:19
a sezon kończymy z LIverpoolem na wyjeździe - to może być ciekawie - dla nas decydujacy mecz o 7 miejsce, a dla nich byc moze decydujacy i mistrzostwie. A nasi rywale najwięksi do gry o 7 miejsce w 38 kolejce grają u siebie i to jeszcze z zadnymi tuzami bo z Boro , Boltonem ... Musimy więc lutnąć Roversom wiecej bramek niż trzeba, poetm odprawić z kwitkiem West Ham i modlić się, żeby NEwcastle wciąż prowadził Hughton do naszej potyczki .. z MU nie licze na wiele, mimo wszystko z nimi nam się gra bardzo źle, ale pozniej WBA - z nimi tez nam sie gra źle nie wiedziec czemu ... ale 3 pkt powinny byc... A potem Everton, Man City i Liverpool na koniec...Ciężka końcowka która będzie decydować o naszym europejskim graniu w przyszlym roku. Jesli sie nie uda, trudno. Ale jesli ma sie udac, to w najblizszych 5 meczach trzeba zdobyc minimum 12 pkt..
varba
23 marca 2009, 15:45
Też mi się wydaje że trzeba kulnąć Blackburn teraz jak jesteśmy w formie no i trzeba wygrać mecze u siebie wszystkie bo teoretycznie są łatwiejsze niż te na wyjeździe, no i sądzę że z Man City i West Ham może zadecydować o naszej końcowej pozycji w tabeli, mam nadzieję że Liverpool zamiast o walczyć o ligę będzie walczył w finale ligi mistrzów bo jak nie będą mieli szans na tytuł to z nami zagra drugi skład jak nie rezerwy i wtedy będzie można coś wyciągnąć z tego meczu COYS!!!
olivier
23 marca 2009, 17:24
odkąd przyszedł Harry to na WHL przegraliśmy w lidze tylko jeden mecz z Evertonem 1:0,więc tym bardziej powinniśmy wygrać/remisować mecze na naszym stadionie.
tuczi
24 marca 2009, 12:59
Kulturka meczyk. Cwelski grala tylko ostatnie 15 min, choc przyznaje ze w tym czasie z 10 razy dostalem prawie zawalu (a jak Alex trafil w poprzeke to prawie umarlem). Bledy byly, tego nigdy nie da sie uniknac, ale do ku**y nedzy, ogralismy Chelsea, a to nie jest taka normalka dla kazdego zespolu!
Barometr
24 marca 2009, 14:53
Lepiej późno niż wcale, ale komentarz zostawię :) Rewelacyjny mecz. Jakbym widział (tak do 80 min) stary, dobry Tottenham, z tymże grający futbol trochę bardziej odpowiedzialny (co nie znaczy gorszy). Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości co do Modricia, jako naszego najlepszego zawodnika sezonu - po tym spotkaniu te wątpliwości powinny prysnąć. Świetny Lennon, ale widać, że wygrywa pojedynki zaangażowaniem, ambicją i szybkością, a nie umiejętnościami (jak Modrić). Super Corluka - mam nadzieję, że to kończy temat, że jest wolny i nieporadny, bo na tym zawodniku moim zdaniem będzie opierała się nasza defensywa i to na długie lata (i po kiego ch.. sprowadzano tego Chimbondę się pytam?). Z dużą wolą walki Keane - był praktycznie wszędzie na boisku - brawa. Świetnie w defensywie, aczkolwiek nie bezbłędnie (w drugiej p[ołowie kilka kluczowych górnych piłek przegrał zarówno King, jak i Wooodgate). Wreszcie przyznaję - genialny mecz Gomesa. To naprawdę była ta brazylijska ośmiornica. Co prawda jeden czy dwa dobre spotkania tego golkipera wiosny nie czynią, ale z pewnością cieszą i będę mu się przyglądał, cholera wie może wreszcie zacznie się spłacać (choć na Boga niech on angielski poprawi, bo widać, że były problemy przy ustawianiu muru). No i trochę ponarzekam, co nie znaczy, że to polska mentalność tylko potraktujmy to jako małe uwagi. Otóż środek boiska mnie zawiódł - zarówno Jenas, który grał przeciętnie, jak i Palacios, który był potwornie nierówny - raz genialnie zabierał piłkę, wkręcał zawodników Cwelski (spodobał mi się to określenie i zapożyczam od bodajże ginoli), ale w następnej akcji potrafił dziecinnie stracić piłkę. Dlatetego zaznaczam - temu zawodnikowi z pewnością warto się bliżej przyglądać, ale bez popadania w zachwyt z powodu jednego meczu z Arsenalem. Nie przekonuje mnie nadal Bent - w pierwszej połowie walczył a i owszem, ale w drugiej już przestał. W obu był bezproduktywny. Nadal nie rozumiem czemu HR go wystawia, gdy na ławce ma pewnie już mocno wypoczętego Rosjanina, który mógłby powalczyć w powietrzu i zbić kilka piłek do Keana? To tyle generalnie bardzo pięknie z małymi mankamentami, ale jedno mi się nasuwa - tak świetnie gramy z TOP4 w tym sezonie, do tego całe TOP4 słabo się prezentuje w obliczu całego roku. Można było powalczyć. Aż żal dupę ściska, że to zmarnowaliśmy przez spotkania z Fulhamami, Boltonami, czy Sunderlandami.
varba
24 marca 2009, 15:56
kupiliśmy Chimbonde bo może grać na każdej pozycji, pamiętasz jakie mieliśmy problemy na lewej stronie jak Ekotto pauzował za czerwoną kartkę przecież ten chłopak z twojego avartu w ogóle sobie nie radził, Chimbonda to zapchaj dziura na kontuzje.
Barometr
24 marca 2009, 20:06
varba, ale zobacz - na jeden, dwa spotkania sprowadzasz gościa za 3,5 mln funtów(!). Jaki to ma sens, gdy masz w składzie na prawej - Corlukę, który właściwie też może grać na każdej pozycji, Zokorę, Guntera (od biedy) i na lewej - mojego avatara - nawet jeśli ostatnio bez formy to mimo wszystko na jeden - dwa mecze spokojnie sobie radzącego, BAE (i jak pisałem - Zokorę, Corlukę, Guntera - każdy z nich na lewej też by sobie przez chwilę poradził). Do tego teraz Hutton na prawej wyzdrowiał. A na środek nikogo nie potrzebujemy, bo poza 4 obrońcami (Woody, King, Dawson, Corluka) można tam od biedy wystawiać było Huddlestone'a i Zokorę. Jeśli już taki mus był, żeby zapchaj dziurę sprowadzać to najwyżej trzeba było kogoś wypożyczać, bo wiadomo było co się stanie na koniec sezonu - 4 zawodników na pozycję prawego obrońcy. Ręce mi opadają. I teraz go będzie trzeba znowu komuś opchnąć
Kamilos
24 marca 2009, 20:11
proponuję do Citizens,to jeszcze na tym zarobimy:)
varba
24 marca 2009, 22:12
Czemu opchnąć !? Do końca sezonu 8 meczy a w nowym sezonie będą znowu puchary i się przyda jak chcemy powalczyć we wszystkich
Pistons
26 marca 2009, 07:48
Barometr: Jeśli dla Ciebie Modric to gracz sezonu w Tottenhamie no to posądzam Cię o klapki na oczach ;) Moim zdaniem zdecydowanie bardziej na ten tytuł zasłużył chociażby Lennon, King czy Woodgate. Wszyscy trzej prezentowali dobrą, stabilną formę przez dłuższy czas a Modric jeden dobry mecz przeplatał kiepskim. Akurat mecz z Chelsea nie był jakiś wielce wspaniały w jego wykonaniu ale strzelił bramkę i dał nam 3pkt więc zgodzę się, że był MoM. Najlepszym graczem sezonu to jednak na pewno nie jest.
aapa
26 marca 2009, 09:10
pistons, tylko tym, którzy tak uważają może chodzić o jakąś nową jakość, której pewnie by sobie życzyli, a Luka jest jej spełnieniem czy zalążkiem. Ja bym wjechał Chorwatowi na ambicję i tytułu mu nie dawał żeby przypadkiem nie miał poczucia spełnienia w roli koguta. Na dziś jeżeli miałbym kogoś wyróżniać to Lennona, ale mimo wszystko tez sezon jest nędzny i żeby w ogóle wszystkim wjechać na ambicję to nie przyznawałbym wyróżnienia nikomu.
koko
26 marca 2009, 10:19
tak,tak :) Pewien jego poprzednik tak w pierwszym dostal i potem juz chcial odejsc. Jak sie dobrze postara to damy w nastepnym
olivier
26 marca 2009, 12:35
Barometr wielu rzeczy nie widzi ^-^ Aaron Lennon zdecydowaniee najlepszy w drużyniee
TypOks
26 marca 2009, 14:14
nie no zgadzam się w pełni,że na gracza sezonu to nie zasługuje Luka. Do Lennona bym już bardziej się przychylał chociaż też nie do końca.
varba
26 marca 2009, 14:37
Ja to wyróżnienie dałbym King, chłopak jest niesamowity, codziennie zmaga się z kontuzją, mimo to zawsze jest świetny, chłopak ma poukładane w głowie jemu ta nagroda nie zaszkodzi a jeszcze bardziej zmotywuje że ktoś docenia to co robi
aapa
26 marca 2009, 16:01
Woodgate, King, Lennon - z tej trójki bym wybierał. Poczekamy do końca sezonu. W końcu może Gomes wybroni nam teraz kilka spotkań i to jego będziemy na gracza sezonu wybierać? Albo Modrić bedzie walił brame za bramą i asyste za asystą :)? Na chwilę obecną głosowałbym na Woodgate'a - filar defensywy, pewny punkt, rozegrał najwięcej spotkań i tak naprawdę nie schodził poniżej pewnego poziomu, a niejednokrotnie nas ratował. Jesli jednak King bedzie prezentował taką formę jak teraz do konca rozgrywek to może może ... Lennon mimo że ten miesiąc ma kapitalny, to wcześniej jednak nie przekonywał za bardzo ...
MARCUS
26 marca 2009, 20:45
chociaż lubię Króla, to na gracz sezonu mówię NIE. Nie za dużo spotkań, niektóre były średniawe, no i skoro jest z nim tak żle to niech się leczy a nie chleje. Nie jestem wielkim fanem Lenona, po prostu go lubię, ale jak na razie wydaje mi się jedynym człowiekiem, który mógłby coś takiego otrzymać, w zasadzie tylko on się rozwinął, a przynajmniej dopracował formę do jakiegoś wyrównanego, dobrego poziomu. Woody niby OK, ale bez blasku, tylko poprawny, solidny. Mimo ostatnich rózńych meczów jedyny do konkurencji dla Arona dla mnie jest Corluka. Nie grał na swojej optymalnej pozycji, nie zszedł poniżej przyzwoitego poziomu, często ratował nam dupę, jestem też zdania, że bez niego nie byłoby takiego Lenonka jaki jest obecnie. Może treudniej go docenić, co wcale nie znaczy, że nie był ważniejszy w tym całym "bałaganie". Generalnie zgadzam się w dużej mierze z Aapą, że przyznawanie takiego wyróżnienia komukolwiek to i tak będzie nadużycie - przynajmniej na 26-03-09.
Barometr
28 marca 2009, 03:16
No aapa słusznie zauważył, że chodzi mi o nową jakość. Stylu i umiejętności jakie pokazuje dość często Chorwat nie dostrzegam w żadnym innym zawodniku naszej drużyny. A że miał kilka przeciętnych spotkań - zgoda, ale przypominam sobie też nie najlepsze - Kinga, Woodgate'a i Lennona, choć na tle całej drużyny owszem prezentują się również bardzo dobrze. No i pełna zgoda z MARCUSEM - tytuł gracza sezonu brzmi trochę jak nadużycie, po tym co w tym roku zaprezentowali.
Barometr
28 marca 2009, 08:17
no ale z takiego toku myślenia wynika, że np w Boro co roku nie powinni wybierać gracza sezonu bo co roku bronią się przed spadkiem :D wiem wiem większe ambicje mamy... ;)
MARCUS
28 marca 2009, 12:02
nie chodzi o ambicje, przynajmniej nie tylko. powiem szczerze trochę pokecona logika z twojego rozumowania Pawle. Bo w ten sposób to można powiedzieć, ze sa one tylko dla ManU,LFC i innych Milanów. Nagroda jest za coś, a nie dlatego, ze trzeba przyznać i już. Przecież rok temu wcale w lidze nie staliśmy lepiej, ale przecież poziom Berby czy nawet Steeda to dla naszej obecnej ekipy trochę jednak za wysokie progi, tak mi się wydaje. Nie będe się upierał czy trzeba plebiscyt zrobić czy nie, mówię po prostu o zasługach i wyróżnieniach, a tych jakoś za bardzo nie mam komu przyznawać.
jasiowaty
28 marca 2009, 15:04
nie MARCUS - ja po prostu zażartowałem, przykry żart wiem ... ;)
MARCUS
28 marca 2009, 15:59
nie no świetny... chyba!? A tak serio to się zawiesiłem albo za mało "mordek dopisałeś", strzelę 0,7 + 2 browary w pierwszej połowie i będzie RESET. Potem pewnie będzie lepiej

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji