Kolejne sparingowe zwycięstwo odniosła drużyna Tottenhamu. Tym razem nasi ulubieńcy w pokonanym polu zostawili Athletic Bilbao. Rywale z Kraju Basków przegrali 1:2. Bramki dla Kogutów zdobyli Peter Crouch oraz Jermain Defoe. Z kolei trafienie dla Los Leones zanotował Mikel San Jose.
Goście, którzy wyszli na boisko w systemie 4-2-3-1, od pierwszych minut zaprezentowali się imponująco. Ander Herrera szybko zmusił Heurelho Gomesa do interwencji. Kolejne zagrożenie nastąpiło w 11 minucie kiedy Fernando Llorente był bliski strzelenia gola po podaniu Igora Gabilondo.
Na groźną odpowiedź Kogutów przyszło zaczekać do 15 minuty-Vedran Corluka zagrał do Lennona, ten wycofał do Kranjcara. Chorwat jednak przestrzelił.
Jak powszechnie wiadomo, niewykorzystane sytuację mają nieprzyjemną skłonność do mszczenia się. Dziesięć minut po okazji Niko do bramki trafił młody obrońca Lwów, Mikel San Jose.
To nie był koniec nieszczęść w pierwszej połowie. Utykając, boisko opuścił Steven Pienaar. Jego miejsce zajął Luka Modric.
Sytuacja poprawiła się w drugiej połowie.
Tottenham zmienił ustawienie na 4-4-2, z Crouchem i Defoe na szpicy. Bardzo ofensywnie zorientowany kwartet pomocników stanowili Lennon, Kranjcar, Modric i Gareth Bale. Po raz pierwszy na White Hart Lane w bramce pojawił się Brad Friedel.
Na wyrównanie nie musieliśmy długo czekać. W 50 minucie do bramki, po akcji Bale'a, trafił Peter Crouch .
Trzy minuty później już prowadziliśmy a to za sprawą Jermaina Defoe. Asystą przy golu Jermaina popisał się Aaron Lennon.
Do końca meczu obie drużyny miały swoje szanse, wynik nie uległ jednak zmianie. Tak oto Tottenham odniósł zwycięstwo w ostatnim meczu sparingowym przed sobotnią inauguracją Premier League.
Spurs (4-1-4-1): Gomes (Friedel, 46); Corluka (Walker, 46), Dawson, Bassong (Kaboul, 46), Assou-Ekotto; Huddlestone (Bale, 46); Lennon (Livermore, 80), Jenas (Defoe, 46), Pienaar (Modric, 24), Kranjcar; Pavlyuchenko (Crouch, 46)
Goals: Crouch (50), Defoe (53)
Bilbao (4-2-3-1): Iraizoz; Iraola, San Jose, Martinez, De Marcos (Aurtenexte, 46); Iturraspe (De Galarreta, 87), Gurpegi; Muniain (Toquero, 46), Herrera (Lopez , 62), Gabilondo (Susaeta, 76); Llorente
Subs not used: Fernandez, Ramalho
Goals: San Jose (25)
Komentarze: 27
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Jak dla mnie ciągle łatwo dajemy się spychać, po drugiej bramce momentami przypomniał mi rewanż na WHL z Milanem. Trochę przykro było na to patrzeć, ale "wynik cieszy", right ?
Podobna sytuacja jak z Lennonem rok temu(chyba...)-on miał kontuzję i zespół 2 miesiące "uczył się" grać bez niego(przypomnę,że w pewnym okresie 90% akcji ofensywnych rozgrywała się na zasadzie:daj do Lennona-on pojedzie pod samą linię,a my dobiegniemy).
Jestem spokojny o wynik z Evertonem.
20 milionów na ławce nie posadzą, jeśli nowy będzie grał dobrze Danny w styczniu może być bardzo "otwarty na zmiany". Co za świat - Damiao w styczniu, DS pewnie w styczniu....Gramy na trzech napastników Defoe-Crouch-Pav; piekła nie ma ;D
dam sobie glowe uciac ze ten Lukaku trawy nie powacha przynajmniej do wrzesnia. A o Sturridge'a to powinnysmy walczyc ale w styczniu, gdy o to apelowalem, teraz na nim AVB bedzie budowal zespol.