Tottenham na otwarcie 35 kolejki pokonał drużynę Fulham, w derbowym spotkaniu na White Hart Lane. W drużynie gospodarzy najbardziej zasłużył się Christian Eriksen, który swoimi precyzyjnymi dośrodkowaniami asystował przy bramkach Paulinho i Kaboula. W bramce brylował też francuski goalkeeper Tottenhamu Hugo Lloris.
Swoją trzecią bramkę ( w trzech meczach) zdobył Harry Kane. Anglik nie był tak aktywny jak w poprzednich meczach, ale okazał się bardziej skuteczny, bo już na początku drugiej połowy zdobył bramkę na 2-1.
Tradycyjnie nie obeszło się bez kuriozalnych błędów w obronie Tottenhamu. Tym razem gola Sidwellowi sprezentował Zeki Fryers. W drugiej połowie błąd popełnił Eriksen, zagrywając piłkę ręką, we własnym polu karnym. Na szczęście świetnie dysponowany Lloris, obronił słabo wykonaną jedenastkę przez Sidwella, co pozwoliło zachować spokój do końca spotkania.
Spurs: Lloris, Naughton, Kaboul, Fryers, Rose, Lennon, Paulinho, Chadli (Dembele 67), Eriksen (Townsend 85), Adebayor, Kane (Soldado 79).
Fulham: Stockdale, Heitinga (Zverotic 66), Hangeland, Amorebieta, Riise, Kacaniklic, Kvist, Sidwell, Parker (Karagounis 56), Dejagah, Rodallega.
Bramki: Spurs – Paulinho 35, Kane 48, Kaboul 62; Fulham – Sidwell 37.
Żółte kartki: Fulham – Heitinga.
Arbiter: Lee Probert
Frekwencja na WHL: 35,841
Komentarze: 26
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Do końca sezonu gramy już o pietruszkę i to jest odpowiedni czas do wystawiania w składzie piłkarzy takich jak Kane, Bentaleb, czy może ktoś jeszcze z naszej młodzieżówki.
Po mojemu, to okazał się tak samo skuteczny.
Fajne zwycięstwo. Nie ma co się rozwodzić o plusach, bo graliśmy z zespołem, który za niedługo może być już na ostatnim miejscu. Za to powiem co mnie wkurzyło. Pierwsza sprawa, to sposób w jaki traciliśmy piłki na naszej połowie albo w środku pola podczas gry pozycyjnej i narażaliśmy się na groźne kontry. Rozumiem raz, może dwa, ale oni to robi dosłownie co chwilę. Druga sprawa to ta nonszalancja w grze niektórych piłkarzy po strzeleniu trzeciej bramki. I nie chodzi mi tak bardzo o Eriksena, jak o naszą obronę i środek pomocy(Dembele, Paulinho). Gdyby nie Lloris, to znowu byłaby gonitwa i stan przedzawałowy.
Dorzucił z 10mln i wyciągnął Hulka z Zenitu. Mając taką armatę na ataku moglibyśmy być spokojni o grę ofensywną. Jest to bardzo kreatywny zawodnik, który potrafi wygrać grę 1 na 1 i co najważniejsze ma niesamowitego kopa!
Oczywiście nie można budować składu bez solidnej obrony. Dlatego ściągnąłbym kogoś na tę pozycję. Może... Garay?
Lewe skrzydło też leży za sprawą naszego Rose'a. Dlatego dobre byłoby ściągnięcie Assou Ekotto, o ile jest w formie.
No i chyba już czas zgłosić gdzieś zaginięcie Lameli, bo martwię się o chłopaka, czy wgl. jeszcze żyje :/
Gdyby Soldado grał tak jak mu się te 2-3 mecze przed kontuzją udały, to dla mnie nawet nie ma dyskusji, kto powinien być w podstawie. Jemu przynajmniej czasami uda się przyjąć dobrze piłkę i trochę się w akcje angażuje. A pokazał już w Valencii, że może grać na dobrym poziomie. Jak już ktoś ma grać do końca sezonu o tzw. "pietruszkę", to powinien to być on. Później załatwić mu dobry pre-season i liczyć na formę od nowego sezonu. Jak ktoś poskłada ten zespół dobrze, to jest szanse, że Soldado będzie poważnym wzmocnieniem, bo na Kane'a bym jeszcze AŻ TAK nie liczył.
Swoja droga jakby Soldado stal 90 minut i strzelal 1 gola to ciekawe co by sie mowilo ... ze swietnie strzela ,splaca sie ... za styl gry punktow nie ma, sa tylko za celne trafienia
zadziwia mnie tez kolejna proba ulozenia druzyny bez 2go napastnika .. ile mozna probowac ... do tego potrzebni sa inni gracze ofensywnie o konkretnych walorach , bramkostrzelni skrzydlowi ( nie boczni pomocnicy jakich mamy w nadmiarze) my takimi nie dysponujemy , chcemy znowu przerabiac opcje Ade plus Erikson a reszta piach ??? To ja dziekuje ,wole drewnianego Kane co strzela niz druzyne z kolejnym pomocnikiem co to moze ma nazwisko tylko gowno gra bo mu zadania powierzono nie takie jak nalezy.
A co do Soldado niech zacznie trafiac proste pilki do siatki to sie sytuacja rozwiaze po jego mysli na razie zupelnie oczywiste jest ze zasluguje na lawke bo sa od niego lepsi - o zgrozo sa lepsi nawet nie grajac nic 90 minut wystarczy raz celnie strzelic i juz
Sprzedać Soldado i stracić co najmniej kilkanaście milionów, kiedy jest duża szansa, że w przyszłym sezonie będzie grał lepiej? Sprzedać Chadliego, który w swojej cenie jest bardzo dobrym zmiennikiem? Dobrze, że jesteś tylko kibicem.
Napastnik, który nic nie robi, a tylko strzela bramki ponad pewien poziom nigdy się nie wzniesie. Soldado może i potrafi robić więcej(np. mecz z Sotonem).
Bramek już nie potrzebujemy, bo po mojemu równie dobrze możemy pozostałe 3 mecze przegrać. Teraz trzeba dać szansę temu, kto może nam w przyszłości bardziej pomóc. Tak Soldado jak i Kane gry w meczach ligowych potrzebują, więc wszystko leży w rękach Sherwooda. Ja po prostu mam nadzieję, że ten pierwszy dostanie szansę, bo Kane samymi bramkami mnie nie przekona.
A gdybym był trenerem to bym ich cisnął do wygranej za wszelką cenę.