Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham bez stylu i bez punktów

12 listopada 2013 michaoo Recenzja meczu
Tottenham przegrał swoje ligowe spotkanie przeciwko Newcastle i wyleciał poza miejsce premiowane grą w europejskich pucharach. W Tottenhamie zawiodła skuteczność. Dobrze też spisywał się Tim Krul w bramce Newcastle.

Villas-Boas dokonał kilku zmian w wyjściowej jedenastce. Pominął jednak Lamelę, który był bohaterem czwartkowego meczu przeciwko Sheriff.

W 12 minucie na prowadzenie wszyło Newcastle. Błąd w środku pola Paulinho. Piłkę przejął Gouffran i prostopadłym podaniem obsłużył Remy. Ten obiegł z piłką nurkującego Friedela i skierował piłkę do siatki. To jedyny gol jaki padł w tym meczu.

Pomimo wielu prób zawodników Tottenhamu w drugiej połowie, nie udało się pokonać dobrze dysponowanego w bramce Tima Krula. Bramkarz Newcastle bardzo dobrze ustawiał się przy groźnych sytuacjach, blokując wszystkie strzały piłkarzy Tottenhamu.

Znów druzgoczące posiadanie piłki nie przełożyło się na zdobycze bramkowe, a trener Kogutów nie miał pomysłu, jak uleczyć impotencje strzelecką swoich piłkarzy.

Tottenham Hotspur: Friedel, Chiriches, Vertonghen, Dawson, Walker, Townsend, Dembélé, Paulinho, Sigurdsson, Eriksen, Soldado, Defoe (sub), Kaboul (sub), Sandro (sub)

Newcastle United: Krul, Yanga-Mbiwa, Williamson, Debuchy, Santon, Cheick Tioté, Cabaye, Gouffran, Sissoko, Remy, Shola Ameobi, Cissé (sub), Anita (sub), Obertan (sub)

Komentarze: 37

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

md18
10 listopada 2013, 16:32
Mina Lameli (nie tylko w tym meczu) siedzącego na ławce i widzącego poczynania z przodu mówi wszystko o jego stanie ducha.
Oczywiście ostatecznie błąd popełnił Paulinho tracąc piłkę natomiast patrząc szerzej na akcje przy stracie bramki wyglądało to tak Dembele holuje piłkę niepotrzebnie, "wpuszcza na minę" Chirichesa oddając mu piłkę a z kolei rumun pozbywa się "gorącego kartofla" na rzecz wspomnianego wyżej Paulinho. Podsumowując - gdyby nie całkowicie nieuzasadniona zabawa Dembele 23-30 metrów od naszej bramki byłoby zero po stronie zdobyczy NU.
Krul w formie całego bloku defensywnego z początku sezonu wyciągałby piłke ze trzy razy z sieci. Na nasze nieszczęście został bohaterem kolejki.
tuczi
10 listopada 2013, 16:38
Jesteśmy przewidywalni jak fajerwerki w nowy rok... Nie mam pojęcia dlaczego nie zagrał Lamela. Czwartkowy mecz miał świetny, więc dlaczego sadzać go na ławie i wpuszczać Gylfiego, który zagrał... wiecie co. Eriksen zagrał, chociaż w czwartek grał totalną nędzę. Townsend, tak jak przewidywałem, zakończył na paru dobrych występach, a teraz każdy już wie, gdzie on pobiegnie i co zrobi z piłką. Dlaczego nie zagramy inaczej? Dlaczego tenże Townsend nie zagra na lewej, jako prawdziwy skrzydłowy z dośrodkowaniami w pole karne? Dlaczego Lamela nie zagra na prawej i nie schodzi, tak jak to nasz "boss" lubi, do środka? Wszystko można połączyć. Tylko, że AVB jest twardogłowy i absolutnie NIE JEST samokrytyczny. Dla niego wszysko, jak zawsze, było okey - tylko ten Krul w bramce. Ile jeszcze można słuchać tych miernych wypocin? Nie gramy nic, od początku sezonu, i nie zapowiada się na zmiany na lepsze. A teraz... dwa Manchestery przed nami. Kogo, czy też co, obwini AVB po tych dwóch występach?
Ramzes
10 listopada 2013, 16:40
Erik na boisko!
matek
10 listopada 2013, 16:51
Usprawiedliwianie porażki niesamowitą dyspozycją Krula (naprawdę co on dzisiaj przed meczem wpier*olił to ja nie wiem) nie przejdzie, ponieważ zasłużyliśmy na tą porażkę. Tak słabej połówki ja ta pierwsza to ja w wykonaniu Tottenhamu chyba nigdy nie widziałem. Dembele !?Serio, co On dzisiaj odpierdalał to jest nierealne, już pal licho tej jego frajerskie straty, ale On kompletnie nie biegał i nie pokazywał się do gry. Powinien zostać zmieniony po trzydziestu minutach a wszatni dostać taki opierdol że chej. Wejście Sandro poprawiło sytuację i druga poiłowa była już lepsza, niemniej cały czas wyglądało to słabo. AVB musi pójść rozum do głowy i ustawić Lennona i Townsedna odpowiednio na prawej i lewej flance. Bo serio Gylfi na skrzydle to jest kompletnie poroniony pomysł. To nawet nie jego wina że On zagrał słaby mecz, przecież On na tym skrzydle wygląda jak dziecko we mgle i dlatego wybaczam mu tę indolencję. Soldado zagrał akurat dobrze do niego nie mogę mieć o nic pretensji bo walczył za trzech i widać że jemu akuratnie zależy. Podsumowując... SANDRO, ERIKSEN, LENNON na prawej, LAMELA bądź ANDROS na lewej. AVB musi się ogarnąć w końcu.
Damian88
10 listopada 2013, 17:09
Soldado zagrał dobrze? Przecież Roberto miał na swojej nodze co najmniej jedną bramkę. Zrozumiałbym gdyby to był jakiś odstęp od normy, ale ten gość przez dwa miesiące zdobył jednego gola z gry.
Nie chce już mi się nawet znęcać nad poszczególnymi zawodnikami, ale widać jak na dłoni, że Townsend powinien usiąść na ławkę, bo z tymi zejściami i niecelnymi strzałami staje się irytujący. Tym bardziej, że w jego miejsce mamy niezłego Lennona, który jest wyróżniającym graczem na swojej nominalnej pozycji. Ponadto drugą linię AVB powinien zaczynać od Sandro. Nie rozumiem również dlaczego nie zagrał będący w gazie Lamela.
Co tu dużo gadać, 9 zdobytych bramek w 11 spotkaniach mówi samo za siebie. Mamy ogromny kłopot ze zdobyciem bramek w lidze. Od dłuższego czasu stałem murem za AVB, tłumaczyłem naszą słabą dyspozycję zgrywaniem się zespołu, ale do cholery, wszystko wszystkim, ale ta niemoc w ataku jest przerażająca. W poprzednim sezonie również gdyby nie GB, to mielibyśmy problem ze strzelaniem. Co jest do kurwy nędzy?
Raptus1
10 listopada 2013, 17:17
Duet panów Mou i AVB po prostu nie nadaje się na ligę angielską. Ona ich przerasta, pokazując ich partactwo i nieudolność połączoną z manią wielkości.
Wduwek
10 listopada 2013, 17:58
Chyba wszystko już zostało napisane. Bardzo źle to wygląda, nie można ciągle zdobywać punktów grając w takim stylu. Koniec tego 'najlepszego startu Spurs w historii PL' nastąpić musiał.
Przemas1988
10 listopada 2013, 18:21
Defoe i Soldado lawa natychmiast. Towsend rownie zenujacy. Dembele jest cieniem samego siebie. Zatem Sandro Lamela i Ade/Kane w nastepnym meczu powinni zagrac
PatricziwwersjiBeta
10 listopada 2013, 19:41
Co do meczu już tak na spokojnie i bez emocji, mały pozytyw, Christian Eriksen 23, stworzył 9 (!) szans bramkowych ale żeby nie było za słodko, do, REMY, fa so la, żaden z naszych nie wykorzystał choćby jednej.
A i chciałbym wszystkim ogłosić że moje słowa o Remym były głupie, i teraz kajam się strasznie i proszę o wykupienie go z QPR, wyprzedź NC drogi Franco.
PatricziwwersjiBeta
10 listopada 2013, 20:22
Tottenham chyba wystraszyła o ile można tak powiedzieć "cena" wypożyczenia. Ponad 2 mln za wypożyczenie. Ale śmiem twierdzić że pewnie mielibyśmy wiecej pożytku z tego wypożyczenia za 2 mln niż Soldado. Tym bardziej że grał pół roku przed oknem transferowym w Premier League i dobrze grał. No i wiadomo, nie strzeliłby nam dziś gola a może i strzeliłby w naszych barwach Srokom :D Szkoda tego transferu bo ja czekałem całe lato na Francuza
PatricziwwersjiBeta
10 listopada 2013, 20:23
@Particzi
Patrz żeby nie mieli pierwokupu czy jakoś tak
PatricziwwersjiBeta
10 listopada 2013, 21:08
Cholera, prawo pierwokupu ma NU.
Gość
11 listopada 2013, 00:30
Moim zdaniem najlepiej jest sprowadzać zawodników ogranich w Anglii. Którzy nie muszą przechodzić tego okresu aklimatyzacji. Przykład Ramy który był na legalu do wyciągniecia za marne grosze z QPR lub Benteke. A tak pościągaliśmy zawodników z Hiszpanii, Holandii, Włoch, Brazylii czyli z lig które się całkowicie różnią od stylu gry w Anglii. Jak taki Lamela czy Chadli mają się dobrze wkomponowac w skład i uzyskac dobrą forme jak oni grają srednio co 3 lub 4 mecz hahah. To samo defoe, zagra raz na 2 tygodnie, pozniej w lidze wejdzie na kilka czy kilkanacie minut i wszyscy zawiedzeni że nic nie pokazał nie patrząc na to że inny napastnik gra od poczatku i tez nic nie pokazał a gra regularnie co tydzień. W tamtym sezonie naprawde klnąłem i to wiele razy na Togijczyka ale Adebayor teraz by sie przydał bardzo, potrafi się zastawić, jest wysoki i na pewno lepsza opcja od Soldado i Defoe na te wrzutki. Jeszcze jakiś czas temu chciałem żeby Tottenham miał szeroką ławke ale moim zdaniem na teraz ma za dużo zawodników a na pewno za dużo pomocników. Są tego plusy ale też minusy, bo nie każdy może dostać szanse. Rozegralismy już ok 20 meczów w tym sezonie a ja nie wiem jak wyglada tak naprawde Nasza podstawowa pomoc? Na pewno Paulinho. Reszta nie wiem, raz gra jeden, raz drugi, pozniej trzeci a tamci dwaj ławke grzeją. Jak dla mnie to trzeba sie pozbyc któregos z pomocników a zainwestowac w napastnika jeżeli nie ma w planach AVB pogodzić sie z Ade bo ja nie widze Tottenhamu w top4 z Soldado i Defoe w kadrze. Strzelilismy tragicznie mało goli w lidze, śmieja sie juz wszędzie że nie ma karnych, nie ma goli. Dembele, Sandro, Paulinho, Eriksen tacy kreatywni zawodnicy a właśnie nic nie kreują!
Gość
11 listopada 2013, 07:07
Ja to już za dużo się na Ade naczekałem żeby teraz stwierdzić że raczej go już z Kogutem na piersi nie zobaczymy. A to dlatego bo wiem, i chyba wy też pamiętacie jak się kłóccił z tymi doświadczonymi piłkarzami z Chelsea. Nam wykopał ze składu Rafe VdV. Wystarczyło że podłożył się Adebayor i po zawodach już. Bo ile mozna czekać? Rozumiem żeby grał w LE chociażby czy w Pucharze krajowym nawet wchodzić z tej ławki ale on nic. Nawet w kadrze na dany mecz się nie znajduje.
Gość
11 listopada 2013, 07:09
Zeby miał wchodzić to by wchodził a tak? A tak mamy środek listopada i półtora miesiaca do zimowego okienka. Wiec sprawa jest raczej przesądzona. Ja w sumie nie wyobrażam sobie żeby Ade zaczął grać i to na tym poziomie którego oczekujemy od Soldado i Defoe. On nie grał wiele miesięcy i teraz miałby zacząć? Na to trzeba przygotowania...
_jaroszy
11 listopada 2013, 08:03
Niewiem jak mogliśmy przegrać mecz mając taką przewage . Nasza nieskuteczność w tym meczu rozwalała . Trzeba przyznać również że dzień konia miał Krul , momentami miał więcej szczęścia niż umiejętności . Pojawienie się w składzie Dembele , kosztem Sandro przełożyło się na większe zagrożenie w ofensywie , ale niestety w tym meczu nie dało nam punktów.
matek
11 listopada 2013, 08:25
jaroszy mylisz się co do Dembele. On zagrał wczoraj tragicznie i dopiero po wejściu Sandro nasza gra się trochę rozbujała bo przecież pierwsza połowa w naszym wykonaniu to istna kpina. Moussa musi poważnie przemyśleć swoją grę we wczorajszym spotkaniu i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Kurcze tak sobie myślę czy nie warto byłoby spróbować Holby'ego na pozycji dembele. Facet jest ruchliwy, świetnie gra w obronie więc czemu nie. Lewis to nie jest typowa 10 dlatego ustawienie go razem z Eriksenem mogłoby przynieść całkiem inną jakość naszej ofensywie. Tylko w takim razie Paulinho na ławkę i koniecznie Sandro do podstawy.
matek
11 listopada 2013, 09:50
Tak jak mówiłem po West Hamie, że mecz z Młotkami to nie był wypadek przy pracy, tylko jedna z wielu kompromitacji, które nas czekają w tym sezonie. Niestety, taka prawda. Andre buduje zespół, ale za dużo rzeczy mu nie wychodzi, gubi się i przez to nie wygląda to za dobrze. Jak zacznie wyciągać wnioski, to może coś z tego będzie.
yid76
11 listopada 2013, 10:36
Zgadzam sie z moim przedmowca - juz po letnich transferach twierdzilem ze kupno "na peczki" ofensywnych graczy nie przelozy sie na jakies super wyniki - co prawda oczekiwalem( z przykroscia ale jednak) bardziej pomylek obrony niz impotencji strzeleckiej ale suma sumarum na jedno wychodzi a i ta obrona nie jest monolitem,wspomniany mecz z WHU,slabosc z analami (2-3 szybkie podania i kompletny chaos w naszej defensywie),wczoraj kolejna obcinka tym razem rumuna,a najjasniejszym i wlasciwie jedynym pewnym punktem jest Lloris .Wracajac do poczynan ofensywnych- czas odlozyc na bok tlumaczenia ze zespol sie zgrywa czy do cholery kupilismy bande przecietniakow zeby czekac miesiacami na wyniki bo na razie tak to wyglada.Minelo kilkanascie miesiecy pracy AVB i twierdze ze ta druzyna nie zrobila nawet kroku naprzod wzgledem tego co zostawil po sobie Redknapp-poprzedni sezon AVB przejechal na grzbiecie fantastycznego GB,bo gra druzyny czesto wyglada podobnie jak teraz tzn 100 podan na zasadzie "ty do mnie ja do ciebie" i nic.Ja na razie nie widze jakiejs filozofii gry ktora zaszczepil AVB druzynie - widze ekipe ktora nie bedzie w stanie wywalczyc awansu do Champions League
Boyd
11 listopada 2013, 11:16
Matek moim zdaniem ma rację co do całkowicie bezsensownego ustawiania skrzydłowych na odwrót. Ok to dobre od czasu do czasu jak Townsend łamie do środka, ale Lennon na lewej to marnowanie potencjału tego gracza, nie mówiąc już o tym że Andros też nic nie strzela,bo go blokują.
Ale nie zgodzę się co do Dembele- jego słaba dyspozycja wynika przede wszystkim z ustawienia. AVB opętany koncepcją 2 def. pomocnikow- każe mu grać takiego. Siłą Moussy jest jednak kiwka- ustawiony tuż przed obroną nie pokazuje swoich atutów-ciągle jest za daleko od pola karnego. Sandro pokazał, że jeden dobry def. pomocnik zastąpi dwóch słabych.
No i jeszcze jedno- całkowity brak pomysłu przy rogach- wszyscy stoją na kupie w środku, nikt nie wbiega, a Eriksen dośrodkowują cały czas tak samo.
Ogarnij się AVB , bo ostatnio w listopadzie wyleciałeś!!!
Damian88
11 listopada 2013, 11:51
Moim zdaniem Towsend powinien albo usiąść na ławce, albo zostać przesunięty na lewą stronę, a jego miejsce powinien zastąpić Aaron Lennon. Aaron ma podobne atuty do Androsa (szybkość, drybling, jest jeźdźcem bez głowy), natomiast różni go to, że nie oddaje tylu bezsensownych strzałów, a stara się szukać kolegów na lepszych pozycjach. Towsend chwilami zapomina o dobru drużyny i przez to wiele tracimy, bo to skrzydła powinny napędzać nasze akcje, to stamtąd powinny iść kluczowe podania, a Andros nie wiadomo czemu schodzi non stop do środka i oddaje masę niecelnych strzałów. Raz, że praktycznie nic nie wchodzi, a dwa, że jest zbyt schematyczny i przewidywalny. Aaron to przede wszystkim gwarancja tego, że prawe skrzydło będzie funkcjonować tak jak powinno funkcjonować. Pomocnik powinien być przede wszystkim od podawania dobrych piłek, a nie od strzałów, które w przypadku Androsa oddawane są praktycznie po każdym jego rajdzie.
Dembele sprawdzi się, ale wyłącznie w parze z typowo defensywnym pomocnikiem, takim jak chociażby Sandro. Grając z Paulinho obaj tworzą zbyt dziurawy środek.
MatMar
11 listopada 2013, 12:11
Wiecie co? Trzeba było Stonesów kupić, nie Beatlesów. Ci pierwsi mieli większe pierdolnięcie, a tego nam właśnie brakuje. Tego i pary jaj, jakby to powiedział Lebowski.
Eff_Spurs
11 listopada 2013, 12:54
Ja się cały czas pytam gdzie jest Lamela... Sprowadzamy zawodnika za rekordowe 30 milionów i gość siedzi na ławce, mimo że w Lidze Europy był najlepszy na boisku. Przecież to jest jakiś totalny bezsens. Jego wczorajsza mina na ławce mówiła sama za siebie. Dodajmy do tego 30 milionów za Soldado, który gra chyba jeszcze gorzej niż Adebayor rok temu... Gylfi nie nadaje się do gry na skrzydle, nie wiem co to jest w ogóle za pomysł, brakuje Lennona, który ma jednak ciut więcej mózgu od Townsenda. Dziwną tę taktykę stosuje AVB i trochę mnie to martwi, przegrywamy coraz więcej meczów, jest totalna impotencja strzelecka, 9 bramek strzelonych mówi samo za siebie. Vanitas vanitatum et omnia vanitas :(
Kamilos
11 listopada 2013, 13:21
Dembele nigdy nie był def pomem( ba on kiedys nawet w ataku grywał) ,a przy Paulihno to musi za takiego robić ,bo koleś biega sobie gdzie chce i to głownie gdzięs daleko z przodu(fajnie że wchodzi w drugie tempo itd ,ale robi to zdecydowanie zbyt często) przez co jak Dembele też próbuje sie włączyc do akcji ofensywnej ,to na środku robi sie jedna wielka dziura i przy stracie piłki z automatu tworzy sie ogromna szansa dla przeciwników.Ja bym z chęcią zobaczył na środku duet Sandro-Dembele, bo osobiście uważam ,że tak grający Paulinho (w reprezentacji mam wrażenie że on gra inaczej) pasuje najlepiej w ustawieniu z 3ma środkowymi pomocnikami ,ale te ustawienie już próbowalismy na początku sezonu i chyba wiecej nie będziemy próbować ,chyba że własnie w następnym meczu z City, zagęszczenie środka i liczenie na kontry dwóch szybkich skrzydłowych np Lennon i Towsend iw ataku Defoe,bo ja osobiście obecnie inaczej tego nie widzę na Etihad.
Co do Soldado ,to mecz z Newcastle nie był najgorszy w jego wykonaniu, groźnie głowkował po dośrodkowaniach ze stałych fragmentów gry ,bo od dłuższego czasu mamy z tym problem.I np w sytuacji którą miał Eriksen , kapitalnie przepuścił piłkę ,bo Defoe na jego miejscu by pewnie próbował sam strzelać. Za to nie rozumien jego chowania się za obrońcami i całkowitego braku próby ich wyprzedzenia tzn wyskoczenia przed nich przy dośrodkowaniach.Nadal mam nadzieję,że odpali(i doceniam jego ogolne umiejętności) ,ale ten transfer był dla mnie dosyć niezrozumiały.Rekord transferowy na 28letnia gościa , którego w przypadku niewypału nigdzie już nie sprzedamy, nieodzyskawszy chociaż 1/3 czy nawet 1/4 ,bo kluby z Hiszpanii są dosyć biednawe i ich poprostu na takie transfery nie stać(a nie wiem dokąd on jeszcze by mógł przejśc,po przygodzie z nami).Po drugie nie jest on ani jakoś specjalnie jakos specjalnie silny ,ani szybki i dodatkowo nigdy nie grał w Anglii. Wydawało mi się ,że nie jesteśmy klubem który pozwala sobie na takie ryzyko w wydawaniu 30 mln. Mam jednak nadzieję ,że Soldado udowodni wszystkim sceptykom(w tym mi) ,że był wart tych 30 mln i utrzyma ten(wart 30mln) poziom jeszcze przez kilka ładnych lat.
Kamilos
11 listopada 2013, 14:26
Redknapp by przyszedł do naszej szatni i powiedziałby to samo, co powiedział po objęciu stanowiska po Ramosie "Świetni piłkarze, świetne transfery, ale tu nie ma drużyny". Teraz mamy wybitny terminarz. Wóz albo przewóz. Manchestery, Fulham, Liverpool, Southampton.
varba
11 listopada 2013, 18:04
Mi się czasami wydaje, że Boas chciał dobrego napastnika, bo myślał, że będzie mu zdobywał bramki z niczego. Ustawi drużynę defensywnie, z osamotnionym napastnikiem, grając na zero, a on jakimś cudem strzeli mu gole dzięki swoim umiejętnościom. Tak działo się z Balem w poprzednim sezonie i teraz liczy że ktoś inny wykona tą robotę. Znacznie trudniej nauczyć piłkarzy kreatywności niż defensywy. AVB związał naszych ofensywnych graczy schematami, które nie pozwalają im się zerwać i zrobić coś nieprzewidywalnego. Każdy lepszy trener już przeczytał tą jego taktykę, stawia autobus i gra z kontry, wie że z jednym, dwoma piłkarzami w polu karnym to możemy im skoczyć. Jeden piłkarz z przodu drugi za plecami Soldado i gówno im zrobi, zwłaszcza że Eriksen gra zbyt daleko od głównego napastnika, nie da rady zagrać żadnej klepki, odegrać górnej piłki po przyjęciu, bo jest ogromny dystans między osamotnionym napastnikiem i ofensywnymi pomocnikami. Problem jest w ustawieniu a nie w wykonawcach, bo mamy dobrych piłkarzy i kilka meczy tego nie zmienia. Przykład z Ramosem pokazał, że można zjebać każdego piłkarza, jak gra się nim na nieodpowiedniej pozycji lub w systemie do którego nie pasuje.
GabT
11 listopada 2013, 19:00
Powiem szczerze, że mi osobiście nie minął kac po meczu z WHU po którym czułem się jakbym miał drzazgę w dupie. Później powiedzmy przyszły występy "poprawne" wiecie zwycięstwa, remisy nawet cieszą ale nie możesz się uśmiechać bo nadal Cię boli d...
Po meczu z Newcastle czuję się podwójnie źle bo wiem że będę kibicował ale czy będzie radość z wyników?
Obawiam się że ból, który mi osobiście ta drużyna zafundowała jest już zbyt duży a mamy przecież dopiero listopad...
Mimo wszystko wstrzymam sie z oceną AVB jak i całego naszego zespołu do końca sezonu.
olivier
11 listopada 2013, 22:43
Myślę, że AVB powinien stosować całkiem inne ustawienie, pamiętamy jak był Redknapp i jak mieliśmy Modrica i VDV czy Bale jak wyglądało nasze ustawienie. Funkcję Modrica może pełnić Eriksen a VDV czy ostatnio Bale - Erik Lamela, ma atuty na to by być nawet lepszym od tamtych piłkarzy, lecz AVB stosuje to co nie powinien. Jego zdaniem skrzydłowi mają schodzić do środka i strzelać, z każdego chce zrobić Bale'a ?, i gdy Townsend schodzi to robi się dziura po jego stronie a Walker sam nie da rady, a zanim dogoni jakiś środkowy pomocnik to idzie groźna kontra na naszą nie korzyść.
deiak7
12 listopada 2013, 16:36
Bracia miła, kcęć wam skorżyć, że zamętek mnie wielguśny dopodł łoglądając tyn mecz...

Po 11 kolejkach tracimy do lidera 5 pkt.. Niby nie brzmi oszałamiająco źle, ale lada moment gramy z City i United. Jak nie poprawimy naszego stylu gry i nasze gwiazdeczki dostaną w dupę i znowu zagrają bez jaj, determinacji i zaangażowania to posada Andre Zwijaża-Bagaża może czuć się zagrożona. Mam nadzieje, że Ade wbiegnie na murawę w tych spotkaniach (niekoniecznie od 1min) i pokaże jak się kur*a, za przeproszeniem jeba*a jego mać powinno grać w roli napastnika w takim klubie jak Tottenham. COYS!!!!!!!!!
Wolff
12 listopada 2013, 17:06
Co do tabeli owszem nie wygląda źle lecz jak zawsze już utrudniamy sobie życie bo Top 4 zaczyna odskakiwać ze stosunkiem bramkowym, czyli jak zwykle. Druga spraw to nie zwracamy uwagi, że dziewiąte Newcastle ma 8 punktów straty do lidera. Jest straszny ścisk w tabeli i nadchodzący maraton da nam odpowiedź gdzie tak na prawdę jesteśmy. Bo jeśli spojrzeć na spotkania rozegrane to tą taktyką wyniki osiągaliśmy na "słabych" zespołach, które na razie są w drugiej części tabeli. Gramy zaraz z czterema zespołami z czołówki i to dla mnie będzie papierek lakmusowy. Martwi mnie natomiast, że nasza taktyka jest tak bardzo przewidywalna. Bo skoro wielu spursmaniaków widzi pewne schematy to co widzą trenerzy przeciwników ? Co do postawy Krula w ostatnim spotkaniu to drażni mnie przedstawianie go jako "superbohatera" bo ile miał tych super fantastycznych sytuacji gdzie wybraniał końcówkami palców piłki (jak po strzale głową Soldado)i wyciągał się jak struna. To raczej my w 80% strzelaliśmy w miejsca gdzie był ustawiony lub po prostu w niego jak na przykład Eriksen. Ten mecz pokazał to co prezentujemy przez cały sezon czyli naszą kiepską skuteczność w lidze z tą różnicą, że w ostatnim meczu sytuacji było tyle co w ostatnich trzech .

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji