Tottenham Hotspur pokonał u siebie ostatni zespół w lidze - Sunderland 5:1 (1:1) w meczu 33. kolejki Premier League. Bohaterem spotkania był Duńczyk Christian Eriksen, który zanotował dwie asysty i strzelił jednego gola.
Spotkanie zaczęło się dla nas koszmarnie, zupełnie jak ostatnie zmagania "Kogutów" z Liverpoolem. Fatalny błąd defensywy wykorzystał Lee Cattermole, który przy biernej postawie Kaboula przejął fatalne podanie od innego zawodnika Spurs - Chirichesa i skierował piłkę do siatki obok bezradnie interweniującego Llorisa.
Po straconym golu sprawy "Koguty" wzięły się jednak ostro do odrabiania wyniku. Wyróżniał się przede wszystkim - świetnie spisujący się w tym sezonie - Christian Eriksen. W 28. minucie idealnie zacentrował w pole karne rywali, gdzie z bliska Vito Mannone pokonał Emmanuel Adebayor. Niemal identyczną akcję mogliśmy zaobserwować po przerwie - znów asystę zaliczył Eriksen, a tym razem akcję wykończył Harry Kane.
Duńczyk kapitalny mecz uświetnił trafieniem na 3:1 w 77. minucie spotkania. Uderzył zza pola karnego a piłka tuż przy słupku wpadła do siatki rywali.
W 86. minucie drugiego gola w tym meczu wpisał na swoje konto Adebayor, a już w doliczonym czasie gry Sunderland dobił Gylfi Sigurdsson.
Tottenham dzięki zwycięstwu wyprzedził w tabeli Manchester United i znajduje się na szóstym miejscu w lidze. Sunderland wciąż pozostaje "czerwoną latarnią" Premier League.
W następnej kolejce "Koguty" zmierzą się na wyjeździe z WBA.
Tottenham - Sunderland 5:1 (1:1)
Gole: Tottenham - Adebayor 28, 86, Kane 59, Eriksen 77, Sigurdsson 91; Sunderland - Cattermole 17.
Tottenham: Lloris, Naughton, Kaboul, Chiriches, Rose, Lennon (Townsend 84), Paulinho (Veljkovic 88), Chadli (Sigurdsson 82), Eriksen, Kane, Adebayor. Substitutes (not used): Friedel, Fryers, Sandro, Bentaleb.
Sunderland: Mannone, Vergini, Brown, Cuellar (Gardner 72), Alonso, Bardsley, Johnson, Cattermole (Scocco 72), Bridcutt, Sung-Yueng, Borini. Substitutes (not used): Ustari, O’Shea, Larsson, Colback, Wickham.
Żółte kartki: Sunderland – Alonso, Cattermole.
Sędzia: L Mason.
Widzów: 34,410.
Tottenham gromi na White Hart Lane
19 kwietnia 2014
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 23
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
"wygrajmy pozostałe pięć spotkań i zobaczymy do czego nas to doprowadzi"
Nic dodać, nic ująć.
Oczywiście bramka dla Sunderlandu jak zwykle pada po "genialnym" zachowaniu naszej obrony.
Przykry jest dla mnie fakt, że znów uzależniliśmy całą grę od jednego zawodnika. Będzie jak z Ozilem w Arsenalu. Dostanie kilka razy indywidualne krycie i ktoś inny będzie musiał wziąć grę na siebie... tylko kto?
Mimo wszystko cieszy mnie skuteczność naszej drużyny w tym meczu, bo nareszcie kogoś zgromiliśmy, a nie na odwrót jak już byliśmy przyzwyczajeni.
I co by tu jeszcze dodać... no właśnie, jak już wcześniej wspominałem: KANE > PENDADO.
Jak zwykle do nikąd. Ale my tak już mamy.
Żeby nie Eriksen to grali byśmy jak na początku sezonu, czyli na karne. W zasadzie troche głupio narzekać po takim wyniku ale co z wyniku jak i tak trafimy do pucharku czwartkowych frajerów...
Nasi obroncy to chyba testuja cierpliwosc LLorisa ,bo w koncu i tak bedzie mial tego dosc ,nawet jak by była cudem ta lm i trudno byloby mu sie dziwic. Poprawienie gry obronnej nie polega na wymianie wiekszosci zawodnikow(obroncow) ,to nie jest takie proste , to trzeba wycwiczyc. Wzorem do nasladowania Atletico ,ktore traciło mnostwo goli i wcale nie wymienilo po prostu obroncow, caly zespol musi nauczyc sie gry w obronnej, chociaz oczywiscie takich indywidualnych kartofli jak np wczoraj to po prostu nie wypada robic, na tym poziomie.
wielkie brawa dla Eriksena(oby został jeszcze troche z nami) Ade i Kanea i w sumie Chadli tez niezle grał na nieswojej pozycji i latal tą dziurę robioną przez P8.
Jedyne co mnie drażniło, drażni, i mam nadzieję że przestanie to oskrzydlające akcje Rose'a, czy Eriksen mógłby go nauczyć dośrodkowywać ? Żal było patrzeć na te żałosne piłki, które posyłał, nikt nie wie do kogo.