Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham Hotspur 1-2 Juventus

10 sierpnia 2016 michaoo Recenzja meczu
Tottenham Hotspur 1-2 Juventus

Tottenham przegrał swój pierwszy sparing w Australii. Na stadionie w Melbourne drużyna Pochettino podejmowała mistrza Włoch. Juventus wyszedł na pierwszą połowę w znacznie mocniejszym ustawieniu i przewaga piłkarzy Starej Damy była widoczna od pierwszych minut.

Koguty rozpoczęły spotkanie nerwowo. Dwóch młodych środkowych obrońców sprezentowało Juvetusowi szybkie prowadzenie 2-0. Najpierw Ball stracił piłkę przed własnym polem karnym, co boleśnie wykorzystał Dybala.

Kilka minut później nieudolne wybicie Cartera-Vickersa trafiło pod nogi Pjanicia. Pomocnik Juve dośrodkował w pole karne, a tam łatwo pojedynek główkowy z Trippierem wygrał Benatia, podwyższając na 2-0. Piłkarze Tottenhamu reklamowali faul na prawym obrońcy, jak się okazało nieskutecznie.

W drugiej połwie Pochettino dokonał kilku zmian i Tottenham odzyskał kontrolę nad meczem. Na boisku błyszczał Lamela. Onomah znacznie lepiej prezentował się niż Chadli i Koguty w końcu zaczęły tworzyć sytuacje podbramkowe.

W 67 minucie świetnie piłkę odzyskał Wanyama. Podał do Lameli, a Argentyńczyk jak klasowy napastnik, pokonał bramkarza Neto. Wanyama i Lamela to dwaj najlepsi piłkarze w tym spotkaniu. Wanyama spisywał się dobrze nie tylko w odbiorze, świetnie kontrolował piłkę nawet pod presją. Silny konkuret dla Erica Diera. Lamela wyglądał jakby kolejny sezon miałbyć lepszy niż poprzedni. Ale oczywiście nie można snuć daleko idących wniosków, po jednym sparingowym meczu.

Janssen nie miał zbyt wielu okazji, żeby błyszczeć. Być może gdyby został do końca, kiedy Tottenham zdominował już silnie rezerwową drużynę Juventusu, zdobyłby swoją bramkę. Klub z Londynu miał dwie dobre szanse na wyrównanie w doliczonym czasie gry, ale zabrakło dobrego wykończenia.

Tottenham Hotspur: Vorm; Trippier, Ball, Carter-Vickers, Miller; Mason (c), Wanyama; Son, Carroll, Chadli; Janssen.

Juventus: Neto; Lirola, Benatia, Rugani, Alex Sandro; Lemina, Hernanes, Asamoah; Pjanic, Pereyra; Dybala.

Komentarze: 6

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Wduwek
26 lipca 2016, 16:07
Lamela to przed dwoma laty miał 3 bramki w sparingach, a w całym sezonie 2, w tym 1 strzeloną ręką, więc ja bym uważał. Ale Wanyama naprawdę fajnie wyglądał.

Mason kapitanem? :D
trzaskal
26 lipca 2016, 18:34
Mi się podobał jeszcze Onomah, Edwards i miejscami Walkers. Co do tak przez wszystkich chwalonego CCV to chłop dziś słabo - gubił linię spalonego i dość wolny. No ale to może mieć związek z morderczymi treningami Pocha. Tak czy owak ze sparingów wiele nie można wywnioskować.
gaizka
26 lipca 2016, 22:16
Jak to mawiał klasyk - to są ino sparingi.
varba
27 lipca 2016, 01:56
Wduwek czuję, że w tym sezonie będziesz największym fanem Lameli, nikt nie będzie go tyle chwalił co Ty. :-)
Wduwek
27 lipca 2016, 05:21
Naprawdę tego sobie życzę, ale przewiduję coś zupełnie innego ;)

PS: zgoda z trzaskalem co do Onomaha.
Walu
27 lipca 2016, 21:51
Nadrobiłem zaległości w oglądaniu i dziwię się, że nikt nie pochwalił Yedlina. Dobry mecz zagrał. W Sunderlandzie też z niego byli zadowoleni w poprzednim sezonie. Ciekawe czy odejdzie w lecie czy powalczy o miejsce w składzie.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji