Tottenham Hotspur: Gomes, Zokora, Corluka, Woodgate, Assou-Ekotto, Bentley (64. Lennon), Jenas, O'Hara, Bale (80. Huddlestone), Bent, Pawliuczenko (46. Campbell).
Wigan Athletic:Kirkland, Figueroa, Boyce, Bramble, Melchiot, Valencia, Scharner, Palacios, Koumas (72. Kapo), Zaki (82. Camara), Heskey.
Sędzia: Steve Tanner.
Widzów: 35808.
Komentarze: 68
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Problem nie w dyrektorze sportowym, bo weź piłkarzy od Arnesena i od Comollego porównaj to wyjdzie, ze ci drudzy są lepsi. Dobry trener to taki co umie cos z niczego zrobić, a zły to taki co nawet z wirtuozami nic nie wygra.
Taaa, gigant sie miał zbudzić ale... znów gdzieś się zagubił. Wynikiem THFC są dla mnie szokiem, ale jestem pewien, ze w koncu ruszy i to mocno do przodu, cos sie gmatwa, nic nie funkcjonuje, sa takie momenty... Najlepsza rzecza jest spokoj bo pakę macie swietną i bardzo dobrego trenera. Trudno to wszystko wytlumaczyc ale czasami w pilce dzieja sie rzeczy na ktore trodno znalezc odpowiedz.
Tottenham to dziwny klub- gdy sie wydaje ze sa na prostej drodze, nagle cos zaczyna sie psuc. Entuzjazm fanow jest bardzo szybko gaszony.
__________________________________
* najsłabszego skreślić
Wypowiem się tylko na temat ustawienia:nie wiem jak długo będą trwały "testy Ramosa",ale jest to kolejny mecz w którym mamy eksperymenty.Wierzę w Ramosa mocno i mam nadzieję,że to nie są pierwsze objawy zagubienia...
Z drugiej strony to może wina napastników że nie szukają pozycji w polu karnym i nasi skrzydłowi tak długo czekają ,a potem jest już za późno i chyba to jest bardziej prawdopodobna wersja ,bo nie chce mi się wierzyć ,że oni by nie umieli dośrodkować, bo to oni zarabiają miliony a nie np. ja