Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham kompromituje się przed własną publicznością

25 kwietnia 2012 Anel Recenzja meczu
Piłkarze Tottenhamu pragną pobić wszelkie granice wstydu i kompromitacji w piłce nożnej. Podopieczni Harry'ego Redknappa po kolejnym żałosnym widowisku przegrali z beniaminkiem z Norwich 1:2. Jeszcze dwa miesiące temu Redknapp mówił, że wszyscy w klubie liczą punkty przewagi nad Arsenalem. Dziś to jego ekipa musi gonić rywali z północnego Londynu, a co więcej doścignęły nas "Sroki". Newcastle mimo że nie gra wielkiego futbolu, to przez cały sezon prezentuje równą formę. Koguty natomiast postanowiły rozegrać fatalną drugą część sezonu, nie wygrywając ani razu w lidze wyjazdowego spotkania.

Dzisiejszy występ przemilczymy. Na nic więcej to nie zasługuje. Bramkę strzelił Defoe, obrona Kogutów była... Nie, obrona Kogutów nie istniała. Ambicja nie istniała. Gra zespołowa nie istniała. Odpowiedzialność nie istniała. Momentami wyglądało to tak, jakby każdy piłkarz Spurs z osobna myślał o transferze do Barcelony i zależało mu, aby Tottenham nie zajął miejsca gwarantującego grę w Lidze Mistrzów. W końcu wówczas Daniel Levy nie puści ich do innego klubu. A tak szykuje się kolejna wyprzedaż. Nie można się oszukiwać - tylko my dołujemy. Newcastle, Arsenal oraz Chelsea nie notują takich kompromitujących wpadek na zakończenie sezonu. Tylko cud nas uratuje. Bo nie ma co liczyć na piłkarzy.

Komentarze: 39

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Julkos
9 kwietnia 2012, 22:12
Święta naprawdę miałem bardzo udane i byłem zadowolony ale do czasu porażki. Przeanalizowałem ostatnie 8 spotkań i wyszło mi, ze wszystko się zaczęło po porażce z arsenalem. 6PKT w 8 ostatnich meczach:
przegrana,przegrana,przegrana,remis,remis,wygrana,remis,przegrana
Wujo
10 kwietnia 2012, 01:17
@spurs 3-Amen to that brother! Harry forsuje 4-4-2 i to jest dla mnie tragedia.Przez to ustawienie rozpoczęła sie katastrofa.20 spotkan bez przegranej i nagle zmiana...
@varba z VdV to jest ewentualnie 4-4-1-1.Ktoś musi grać za plecami napastnika i to jest moje ulubione ustawienie.
fingor
10 kwietnia 2012, 03:42
ja mam wrażenie ,że ustawienie u nas nie ma wielkiego znaczenia i tak każdy biega gdzie chce ...wielka szkoda ,że wypożyczyliśmy Pienaara bo teraz przydałby się bardzo ...no i okazuje się ,że nie mamy ławki ,heh ...
aapa
10 kwietnia 2012, 07:30
Tylko pamiętaj Siara, że Mourinho też ma problem i wcale nie jest powiedziane, że dociągnie do końca sezonu. Powinien, ale może być różnie. Oczywiście nie znaczy to, że Mou nic by pod N17 nie zrobił. Wręcz przeciwnie.
A sam mecz był załamujący. O ile ze Swansea nasza gra miała jakąś myśl, to tu była totalna padaka. Właściwie to Norwich zagrało z nami jak my ze Swansea. Modrić - znów myślami w innym klubie, Livermore- asysta klasa, ale poza tym piach straszny. On się nadaje tylko na zmiany w 80 minucie albo na grę dwoma DM-ami. 09.04 zostanie przeze mnie zapamiętany jako Oficjalny Dzień Skończenia Się Ledleya Kinga. Miewał już wpadki wcześniej, ale wczoraj nie grał przeciw Messiemu tylko Holtowi. Gdy do tego dodać słabego wczoraj Walkera czy Balea, będącego zawsze poza akcją (poza golem) Defoe to niestety, wstyd to przyznać, ale gramy marnie.
FallenOne
10 kwietnia 2012, 08:31
Choć wydźwięk artykułu jest troszkę przesadzony, bo sezon się jeszcze nie skończył, to muszę po raz pierwszy głośno przyznać, że jesteśmy w ciemnej dupie...
Wczoraj z jednej strony zabrakło szczęścia, bo piłka odbijała się co najmniej kilka razy idealnie pod nogi piłkarzy Norwich (np. przy pierwszym golu), ale z drugiej strony nasze ustawienie - a właściwie jego brak - wołało o pomstę do nieba. Widać to było szczególnie po tym, że to Kanarki zbierały większość drugich piłek wybijanych przed pole karne, przez co rosła presja na naszych zawodnikach.
Nie ma już szybkiego, ale cierpliwego rozgrywania piłki, ale i z kim miał rozgrywać Modrić? Z Livemorem? No bez przesady, ten chłopak nadaje się do biegania i ewentualnego odgrywania piłek do obrońców. A podanie może nawet jemu wyjść.
I niestety, wczorajszy mecz nie pokazuje, jak dużo wnosi do naszej drużyny Gallas, bo w ostatnich dwóch meczach, które zagrał był moim zdaniem bardzo shaky i tylko szczęściu zawdzięczamy to, że nie poniósł konswkwencji niektórych zagrań. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że legenda klubu i do niedawna - wbrew czemukolwiek - czołowy obrońca PL, Ledley King, po prostu się skończył. Kompletny brak szybkości, dużo błędów, nonszalancja. Do niedawna kiedy grał, zazwyczaj było zero z tyłu. Teraz sam przyczynia się do bramek dla przeciwników.
Jaka jest tego przyczyna? Może w końcu nie wytrzymał fizycznie, a może nie nadaje się do tego stylu gry? Do czasu, kiedy liczyło się ustawienie, bo graliśmy nisko obroną, był świetny. A w momencie, w którym trzeba biegać zaczyna się gubić, bo boi się o kolejną kontuzję? Nie nam to rozstrzygać... Ale niestety przy nim Gallas zaczyna wyrastać na bohatera. A prawda jest taka, że jedynym obrońcą na najwyższym poziomie w naszym klubie jest Kaboul. Zostać może jeszcze Dawson, ale reszcie trzeba jak najszybciej podziękować i wybrać się na zakupy.
A do tego, przydałaby się jednak jakaś taktyka. Samymi genialnymi zawodnikami sukcesu się nie osiągnie. A jak pokazuje w tym sezonie MU, można wręcz odwrotnie - dobrze prowadzona banda przeciętnych piłkarzy z kilkoma gwiazdami potrafi zdobyć mistrzostwo Anglii.
Przemas1988
10 kwietnia 2012, 09:14
Nie chce wiecej juz widziec Kinga w skladzie , przeciwko beniaminkomi byl ogrywany non stop jak dziecko. Podziekowac temu panu i kupic wmiare mlodego partnera Kaboulowi.
Gan1982
10 kwietnia 2012, 09:22
Dla mnie King skończył się w meczu z manchesterem city. Już wtedy było widać jego braki, a od tamtej pory jest coraz gorzej. Ale nie będę bił leżącego :) To co mnie zaczyna coraz bardziej wkurwiać to Harry na pomeczowych konferencjach. Słodzi naszym przeciwnikom jakby to były same barcelony, a o tym że nasz zespół grał piach to już cisza. Jedyne co może nam pomóc to poważne spotkanie z Danielem Levy'm i niezła bura dla całego sztabu szkoleniowego jak i piłkarzy. Mam nadzieję że nasz prezes widzi te miliony euro z ligi mistrzów i coś poradzi na zaistniałą sytuację.
Eh myślałem ze nigdy tego nie napiszę ale...
Harry Out :(
Buli
10 kwietnia 2012, 10:34
Nasza walka o top4 przypomina mi perypetie pewnych myszy laboratoryjnych. Nie chodzi bynajmniej o te z opowiadania Mrożka, ale o te z pamiętnej bajki mojego dzieciństwa ";Pinky i Mózg". "Móżdżku, co bedziemy robić tej nocy? - Zdobywać PL!!"
matthias95
10 kwietnia 2012, 11:18
http://www.sport.pl/pilka/56,65029,10548279,Jermain_Defoe__TOTTENHAM___Wigan_9_1____7_minut,,5.html

Gdzie jest Defoe? :(
Zolter
10 kwietnia 2012, 13:43
rocznik 75 podany, a zachowanie rocznika 2002
Buli
10 kwietnia 2012, 13:53
Z tego co pamiętam to wasze właściwe miejsce jest gdzieś na południu? :) Swoją drogą czemu za głównego rywala musimy mieć takich frajerów? Przez 3/4 sezonu siedzą cicho bo ich jakies QPR robią na prawo i lewo, teraz wygrali pare meczy i przypomina im się że są kibicami. Nie pamiętam żeby West Ham urzadzał tutaj takie napinki...no ale chyba po prostu z kogoś bardzo kompleksy wychodzą. Może przez te obcisłe koszulki i modne buty? :)
Boyd
10 kwietnia 2012, 13:54
Szczególnie smutne, że tak ciotowaty zespoł jak arse nas wyprzedził. Można analogicznie użyć w tej sytuacji słów Marca Rentona o Anglikach-Some people hate arsenal, I don't. They're just wankers. We, on the other hand, are dominated by wankers. We can't even find a decent team to be dominated by.
Buli
10 kwietnia 2012, 13:58
Zolter też nato zwróciłem uwagę ;) Przypadek? :P
aapa
10 kwietnia 2012, 14:00
Jak w TV to w ogóle nie będziemy oglądać, hehe.
Zolter
10 kwietnia 2012, 14:08
Buli: nie, oj chyba nie. Ściema albo głupota w takim wieku .
aapa
10 kwietnia 2012, 14:16
Buli, WHU urządzał, ale to było dawno, za Niemca. Jeszcze nam West Hamu na głowie brakuje. Niech siedzą w NPC i nie wracają. Tam maja derby z Milwall, tam są morza południowe.
Buli
10 kwietnia 2012, 14:26
No pamiętam że kiedyś się taki jeden zagubiony przyplątał tak ze 2 lata temu. Poza tym tacy pojedynczy to i z Chelsea się potrafią trafić. Chyba że mówimy o naprade starych czasach :P Sam pamiętam że po tym filmie 'Hooligans' u mnie w gimnazjum każdy był fanem WHU albo Milwall...
gaizka
10 kwietnia 2012, 14:32
Nie widziałem meczu, może dlatego jestem emocjonalnie spokojniejszy. W każdym razie możemy stwierdzić, że jest źle! a nawet gorzej! O ile poprzednie mecze dawały nam jakieś pozytywne sygnały, to po wczorajszym takich po prostu nie ma. Okazuje się, że nasza forma została gdzieś daleko w lesie, nam pali się już czerwona lampka "low fuel", trzeba wcisnąć gazu, a już nie ma z czego! Harry "zwalił" winę na ustawienie 442, które jego zdaniem było zbyt otwarte, ale na miłość Boską graliśmy z Norwich i to u siebie! Może to brak Parkera odebrał naszym chłopcom chęć do gry, może to zmęczenie ciężkim meczem z Sunderlandem, ale to bardzo słabe i naciągane tłumaczenia. Chłopakami trzeba wstrząsnąć, ale mam wrażenie że nikt nie ma pojęcia jak to zrobić. Pozostaje nam tylko zawierzenie i modlitwa ;)
COYS
halabala
10 kwietnia 2012, 14:39
Koszmarne widowisko w poniedzialek - o ile poczatek obiecujacy, to potem bylo juz kiepsciutko. Gra obronna...hm, jaka gra obronna. Niestety, Ledley przy stanie swoich kolan i niemoznosci trenowania powinien po sezonie zawiesic buty na kolku, a w tych rozgrywkach zdecydowanie byc ostatnim zmiennikiem w kolejnosci - przykro bylo na to patrzec. Jak widac Ryan Nelsen to byl jednak przydatny transfer. Nie do konca rozumiem te wrzutki w kierunku Modricia - fakt, Chorwat rozegral slabe zawody, nie jest ostatnio w najwyzszej formie, nie widac tej jego walecznosci, ale zeby od razu zakladac, ze w glowie ma jakis inny klub, ze sieje dywersje? Bzdura kompletna i brak szacunku dla jednego z naszych bardziej pokornych i niezawodnych pilkarzy (fochowal gdy nie puszczono go do Chelsea? Nie, zacisnal zeby i gral cudownie). Ja na przyklad duzo bardziej cenie sobie Moddersa niz nasza zmanierowana gwiazdke - Bale'a. Tak wiem jest zajebisty, pokazuje po golach serduszko i gra na chwale Spurs ale co poradze, ze go kurcze przestalem lubic i ze mnie najzwyczajniej w swiecie irytuje. Nie uderzalbym w posepne tony, ze top 4 wlasnie nam ucieklo - owszem, wyscig o to miejsce przypomina zawody paralitykow - nas i Chelsea plus Newcastle, ktore wyskoczylo troche jak krolik z kapelusza, ale do licha - mamy wciaz najwiecej punktow, dobry kalendarz i czwarte miejsce bedzie nasze. A propos Newcastle - ogromny szacun dla Alana Pardew. O ile Bale zaczal mnie wkurzac, o tyle Pardew przekonal mnie do siebie, bo mialem go za bucowatego, przemadrzalego buraka a w tym sezonie sluchanie go w wywiadach w MOTD to czysta przyjemnosc. Glowa do gory, jeszcze jest swiatlo w tunelu.
Eidur
10 kwietnia 2012, 15:18
Akurat gadanie o łatwym terminarzu już mnie nie przekonuje po tym, co graliśmy z Norwich. Bo chyba teoretycznie łatwiejszego meczu do końca sezonu mieć nie będziemy. Trzeba liczyć na szczęście i wpadki N'castle i CFC w walce o 4 miejsce.
Bale93
10 kwietnia 2012, 15:33
http://www.talksport.co.uk/magazine/features/120331/revealed-premier-league-club-worst-pounds-points-ratio-168394?p=9
Barometr
10 kwietnia 2012, 17:42
no i to dokładnie pokazuje z jednej strony nasz skąpstwo w tym sezonie a z drugiej, że w tej drużynie już byli nieźli zawodnicy. Trzeba było trochę - naprawdę niewiele dopłacić i można było spać spokojnie
jaroszy
10 kwietnia 2012, 18:04
obawiałem się że po takiej połówce sezonu jaka nastąpiła jesienią, możemy w drugiej części sezonu to wszystko utracić . Jeszcze kilka kolejek temu każdy wymieniał nas w gronie kandydatów na mistrza , a tym czasem trzeba się mocno wziąć do pracy by udało się sezon zakończyć w pierwszej czwórce . Aktualna nasza dyspozycja z ostatnich dwóch spotkań jest zbyt niska by udało się osiągać pozytywne rezultaty . Każdy wie że to nie problem umiejętności , bo te nasi piłkarze mają przecież pozwalające spokojnie na miejsce 3 .Problem tkwi w głowach zawodników , w których przeważa rozmyślanie o zainteresowaniu z klubów z światowej czołówki.
Barometr
10 kwietnia 2012, 20:42
pocieszmy się, że nie jesteśmy fanami Liverpoolu
RAFO THFC
10 kwietnia 2012, 20:51
Dobry komentarz pomeczowy. Trafny i dosadny. Nie mieliśmy żadnych atutów w tym meczu. Norwich natomiast odrobiło lekcje i pokazało nam jak się walczy z pazurem. Co do postawy piłkarzy to - szczególnie żal było patrzeć na formacje defensywną - King (emerytura nieuchronna), Nelsen [niewiele lepszy] --- jeśli tylko cofniemy się pamięcią do ostatnich bramek, które dostajemy; łatwo zauważyć, że pajdą one ze środkowego sektora OBRONY - tak było z Norwich i Swansea - rywale nie wiele mogą zdobić na bokach gdzie jest Walker i Ekotto. To nasze najsłabsze ogniwo i jeśli się to nie poprawi będziemy dostawać baty! Wiemy już, że nie mamy w czym wybierać, ale może powinniśmy zaangażować bardziej Parkera i Sandro w "zaklejanie" dziury w tym obszarze. Modrić natomiast powinien bardziej współpracować z VdV w pomocy - Ustawienie 4-4-1-1 - z obrońcą/pomocnikiem z plecami Luki! Do tego musimy wrócić. Odrębnym tematem jest natomiast kwestia naszej motywacji - po info "Capello poza Rep" - jeszcze w lutym nie przywiązywałem do tego uwagi, ale teraz wydaje się, że jest to "kamień milowy" dla wszystkich, którzy ze zmarszczonym kakaem obserwowali nasze wyczyny w pierwszej połowie sezonu. Patrz - głównie fani Anal FC. Co nam teraz pozostaje - wiara w cud, że jakaś niewidzialna moc odmieni to wszystko o 180* - tak jak zmieniała nasz sezon w koszmar od pewnego lutowego poranka.
RAFO THFC
10 kwietnia 2012, 20:56
Baro - w złym momencie wypowiedziane słowa - 3-2 dla LFC
Barometr
10 kwietnia 2012, 21:06
niestety - ale nie zmienia to postaci rzeczy, że jak dla mnie Liverpool pucharów mieć nie będzie, a jeszcze jak dobrze pójdzie to wyląduje poza pierwszą 10
RAFO THFC
10 kwietnia 2012, 22:32
Może z CFC zamiast Kinga wyjdzie Kuhmalo ?;-)
3maj
11 kwietnia 2012, 07:15
Spurs nie muszą zbytnio się obawiać Chelsea, choć sędziowskie pomyłki w meczach z Aston Villą, a zwłaszcza z Wigan mogą trochę zastanawiać, ale mimo wszystko niebieskie dziadki są bliskie dyspozycji Kinga.
Za to Newcastle jest rozpędzone. Mają może słabszy kalendarz niż Tottenham tylko jak patrzec na mecz z Norwich to znaczenie "dobry kalendarz" traci sens.

To drugi sezon jak Arry partaczy końcówkę. Hasło "selekcjoner" tłumaczyło go w lutym i na początku marca, ale nie w połowie kwietnia.
trzaskal
11 kwietnia 2012, 12:35
Ciekawe: http://www1.skysports.com/football/news/11675/7664883/

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji