Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham kończy na czwartym miejscu

12 czerwca 2012 Anel
Tottenham pokonał Fulham 2:0 i ostatecznie zajął czwarte miejsce w Premier League. "Koguty", pomimo zakończenia rozgrywek ligowych, wciąż nie mogą być pewne gry w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Tottenham mecz przeciwko Fulham rozpoczął z Garethem Bale'em na lewej stronie obrony. Było to podyktowane kontuzją dotychczasowego lewego defensora Spurs, Benoit Assou-Ekotto, oraz zawieszeniem za czerwoną kartkę jego zmiennika - Danny'ego Rose'a. W ekipie Fulham brakowało natomiast najskuteczniejszego piłkarza "The Cottagers" w tym sezonie, Amerykanina Clinta Dempseya.

Gospodarze mecz rozpoczęli jednak znakomicie. Już w 2. minucie Rafael van der Vaart posłał świetne podanie na wolne pole do Emmanuela Adebayora, a ten w sytuacji sam na sam z golkiperem Fulham nie dał mu żadnych szans na skuteczną interwencję.

Po objęciu prowadzenia, gospodarze nieco cofnęli się. Przyjezdni z zachodniego Londynu przejęli niewielką kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, lecz niewiele z tego wynikało. Brad Friedel przez pierwsze pół godziny był praktycznie bezrobotny, gdyż obrona Tottenhamu funkcjonowała bez zarzutów.

Fulham, swoje dwie okazje do doprowadzenia do wyrównania dostało na pięć minut przed końcem pierwszej połowy. Uderzenia Johna Arne Risse oraz Moussy Dembele w świetnym stylu zatrzymał jednak golkiper gospodarzy, Brad Friedel.

W 62. minucie Tottenham zwiększył swoje prowadzenie. Wprowadzony chwilę wcześniej Jermain Defoe wykorzystał zamieszanie w polu karnym "The Cottagers" i ze stoickim spokojem zmieścił futbolówkę w bramce strzeżonej przez Marka Schwarzera.

Jak się później okazało, bramka zdobyta przez Defoe była ostatnią strzeloną przez Tottenham w tym sezonie ligowym. Spurs zakończyli rozgrywki Premier League na czwartym miejscu i ich przyszłość w Lidze Mistrzów zależeć będzie od wyniku finałowej konfrontacji Champions League między Chelsea i Bayernem Monachium.

Tottenham Hotpur - Fulham FC 2:0 (1:0)
1:0 - Emmanuel Adebayor (2.)
2:0 - Jermain Defoe (62.)

Tottenham: Friedel - Walker (Nelsen 49.), Kaboul (Smith 76.), Gallas, Bale - Lennon, Livermore, Sandro, Modrić - Van der Vaart (Defoe 60.), Adebayor

Fulham: Schwarzer - Kelly, Hangeland, Hughes, Riise - Duff, Murphy (Kasami 67.), Diarra, Frei - Pogrebnyak, Dembele

Sędzia: Phil Dowd

Komentarze: 117

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

aapa
17 maja 2012, 18:14
Taka kultura Baro. W pewnych krajach nie wypada robic rzeczy jakie w innych uchodza plazem. To nawet trudno nazwac walem. Ot, taka pospolita rzecz.
MARCUS
17 maja 2012, 19:28
Jak dla mnie to wleciałeś z tym tekstem Aapa jak..... Żeby nie było, ja nic nie przyznaję. Ginola rozumiem, że skoro powiedział i ktoś to napisał, to to jest dla ciebie święte ?? Gubię się. Wiemy , że powiedział i że padła bramka, dla ciebie to dowód bagna?! Ok. Dla mnie przestrzeń jest tak potężna, że nie potrafię tak łatwo tego przenieść. Przynajmniej tak to staram się połatać. Chyba jednak jestem na to za głupi ;) W jednym się zgadzam, nie pogadamy.
Barometr
18 maja 2012, 02:44
Warto rozmawiać :) panowie ja nie kupię tego, że taka kultura. To równie dobrze aapa - w Polsce "Fryzjer" z bandą z Wronek, Bogusiem Baniakiem, czy Czesio "700 ileś tam połączeń do Ryszarda i żadne nie o piłce" Michnieiwczem dalej by kręcili lody na bezczela. Jest coś takiego jak prawo i łamanie prawa, np. można protestować, ale już blokowanie Sejmu czy bicie posłów to przestępstwo, za które trzeba karać (żeby tak w temacie politycznym zostać, bo wiem, że MARCUS lubi te metafory).
aapa
18 maja 2012, 07:35
Panowie, nie patrzcie na to tak zero-jedynkowo. Może trzymajmy się piłki, bo to "politykowanie" wprowadza za dużo zamieszania. Stwierdzenie, że taka kultura, należy rozumieć, że kultura piłkarska. Taki przykład: MU ma już mistrzostwo, Spurs walczą z LFC o LM. Myśląc "po polsku" MU powinien się podłożyć w meczu ze Spurs, bo wszystko co pogrąża LFC jest dobre. Ale się nie podkłada. Naiwny nie jestem, wiadomo, że musi mieć to jakieś wzmocnienie. Jedno z nich to zasady finansowania ligi. Kogo obchodzi mecz typu Zaragoza - Rayo jak nikt tego nawet nie chce pokazywać w tv. Po co grac na serio jak i tak pieniędzy z tego nie ma, bo 3/4 kasy biorą 2 największe kluby i tylko mecze z nimi pokażą nam w tv.
MARCUS
18 maja 2012, 08:44
Aapa litości..... "Oni" (tak dla potrzeb tego całego wątku) wyciągają jakieś wnioski (chociaz to zdecydowanie za duze słowo) na podstawie pierdołowatych przesłanek lepiąc coś tam we własna wizję, a Ty robisz dokładnie to samo, albo nawet jeszcze gorzej, bo nawet o krok dalej zakładając, że cos jest jednak na rzeczy. Ja mam wrażenie ,zę my (Polacy) jesteśmy trochę skrzywieni pod względem wałków w piłce. W powaznych ligach to to jednak są jakieś układy, klub, ludzie, parę klubów. U nas tak naprawdę cąły piłkarski światek był totalnie zaj...... mułem. Trochę za prosto chyba się to przenosi, trochę za prosto buduje analogie.
limbonic
18 maja 2012, 09:26
od razu sorki za offtop, mam koszulki oryginalne bezhttp://www.fanzone.pl/polska-koszulka-meczowa-2012-replika.htmlposrednio z nike reprezentacji Polski---100zl

http://www.fanzone.pl/polska-koszulka-meczowa-2012-nike.html taka jak maja piłkarze----180zł
Cerbin
18 maja 2012, 10:58
Markus, jak zwykle, jedynie słuszny...
aapa
18 maja 2012, 11:10
MArcus, ale w czym na rzeczy? Czy kluby odpuszczają sobie mecze? TAK. Czy biorą za to pieniądze? Nie koniecznie. Czy w Hiszpanii lub Włoszech zdarza się to częściej niż w Anglii? Moim zdaniem tak.
MARCUS
18 maja 2012, 11:20
Ale to rozmawiamy o danych przypadkach czy zaczynamy o złu, które nawiedza Ziemię??
MARCUS
18 maja 2012, 11:28
Cerbin dużo wniosłeś ostatnim postem. Pare osób tu się spiera, a ty w magiczny sposób wszystko wyjasniłeś. Nic tylko pogratulować.
Cerbin
18 maja 2012, 11:37
Dziękuję za gratulacje:P
aapa
18 maja 2012, 11:58
Fakt, że sporo już tych przypadków pod spodem się pojawiło. Fulop- 100% nie wałek, no 99%. Rayo- nie wałek, ot zwykła przysługa, City- też nie wałek.
Barometr
18 maja 2012, 12:04
to ja tak offtopicowo i lamersko - 100!
Barometr
18 maja 2012, 12:06
aapa - ja Cię bardzo dobrze rozumiem - zawsze się mówiło, że w Anglii gra się do końca bez względu na wynik, a gdzieś tam na południu Europy zawodnikom się czasami nie chce, natomiast na Wschodzie robi się bezczelne wałki, ale przecież jedna zbłąkana owieczka w stadzie piłkarzy, którym się nie mieści w głowie, żeby ustawić mecz - jest jak najbardziej prawdopodobna... nawet w Anglii
MARCUS
18 maja 2012, 13:20
Aapa poproszę to samo jeszcze raz, ale w tabeli. Wylewny się zrobiłeś ;)
aapa
18 maja 2012, 13:33
w excelu, z formułami, może być?
MARCUS
18 maja 2012, 13:42
Wolałbym w DOSie.
MARCUS
18 maja 2012, 14:15
Baro - to samo mówiło się np. o Groclinie Janusza Białka czy Lechu/Pogoni Bebeto Baniaka;) A żeby przykład był z najwyższej półki, to pamiętam gadki o genialnie ułożonym taktycznie i trzymającym się z żelazną konsekwencją schematów od pierwszego ostatniego gwizdka Juventusie 1:0 Turyn prowadzonym przez Capello:D Dalej w tę dyskusję naprawdę nie chce mi się brnąć, aapa już się co prawda ugina (choć wtrętu o "kulturze" nie zrozumiałem, na całym świecie jest łapówkarstwo i kolesiostwo, i u żółtych, i u czarnych, i u zielonych, a więc tym bardziej i u Anglosasów), ale Marcus jest zatwardziałym w swych grzechach heretykiem;)
MARCUS
18 maja 2012, 14:20
Do całego postu Baro (nie to żebym się zgadzał z tym geograficznym kluczem) dodam tylko jedną rzecz - Fulop zdaje się z Wysp nie jest, prawda?;)
aapa
18 maja 2012, 19:13
Ginola, nic sie nie uginam. Zgadza sie, lapowkarstwo jest wszedzie tylko w jednych krajach bardziej, w innych mniej. Skandynawia zawsze byla bardziej przejrzysta niz Wlochy czy Grecja. Dalej mozemy pociagnac co mialo na to wplyw. Podkreslam, nie ma tak, ze czarno- biale to wszystko jest, ale odcienie szarosci jednak znacznie rozne.
RAFO THFC
19 maja 2012, 07:19
BAYERN!!!
Wduwek
19 maja 2012, 08:06
Bayern - CFC dopiero wieczorem. Ja startuję o 15 meczem Blackpool - West Ham.
DaddyCool
19 maja 2012, 19:57
W sumie to trochę smutne że w najważniejszym meczu sezonu dla Tottenhamu nie gram sam zainteresowany, ale Spurs są sami sobie winni.
Chelsea gra piach, same kontry. Mam nadzieję że Bayern ich wreszcie ukłuje.
kaszti86
19 maja 2012, 20:28
AVE BAYERN
DaddyCool
19 maja 2012, 21:31
no nie wierzę kurwa jego pierdolona mać
kaszti86
19 maja 2012, 21:33
Pierdolone farciarze!!!!!!!
Amper
19 maja 2012, 21:35
i po LM :(((( F*** :/
kaszti86
19 maja 2012, 21:36
Mamy LE panowie niemożliwe stało się faktem. Ciekawe z kim się pożegnamy w okienku transferowym
Kudlaty
19 maja 2012, 21:48
Trzeba bylo wygrac z Aston Villa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tylko tyle Panowie...
Walu
19 maja 2012, 23:19
True story.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji