Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham nie odstępuje Leicester na krok. Spurs - Swansea 2-1

3 marca 2016 gaizka Recenzja meczu
Pięknego meczu i wielu emocji doświadczyli dziś kibice zgromadzeni na White Hart Lane i przed telewizorami (streamami). Uczciwie trzeba przyznać, że na wysokości zadania stanęły obie drużyny i po obu stronach można wskazać przynajmniej po kliku bohaterów spotkania.

Tottenham zaczął mecz dość ospale, co przełożyło się na bardzo groźną okazję Łabędzi, na szczęście dla Kogutów strzał z pięciu metrów Paloschiego obronił w fantastyczny sposób Lloris.
Więcej ostrzeżeń już nie było, bo następna groźna akcja gości przyniosła im prowadzenie po kwadransie gry. Po rzucie rożnym piłka została zagrana poza obręb 16-ego metra, po czym podanie trafiło do jednego z zawodników Swansea, który oddał sygnalizowany strzał, na nieszczęście dla nas, piłka po drodze odbiła się od jednego z zawodników i tym razem Paloschi z 5 metrów zdołał pokonać Llorisa. Swansea, do 30 minuty meczu wyglądała naprawdę imponująco, zaskakując nas wysokim pressingiem i ciekawą grą kombinacyjną.
Tottenham jaki znamy przebudził się po pół godzinie gry i panował niepodzielnie na 60 metrach boiska co rusz sunąc z akcjami pod bramką Swansea. Tego dnia jednak Fabiański miał dzień konia, obronił m.in. strzał Kane'a z 5-ciu metrów i sparował wszystkie precyzyjnie bite rzuty wolne Eriksena.
Duńczyk pokazał pełnię swoich możliwości, stojąc niemal za każdą akcją ofensywną naszej drużyny, ale jak się później okazało Tottenham aby pomóc szczęściu potrzebował zmian Mauricio Pochettino.

W 63 minucie Argentyńczyk dokonał kluczowej zmiany dla Spurs wprowadzając na boisku Nacera Chadliego, który zastąpił Erika Lamelę. To właśnie Belg dał nam prowadzenie po rzucie rożnym i bardzo przytomnej asyście Kyle'a Walkera. Nasi chłopcy wiedzieli jednak, że to jeszcze nie koniec, a dopiero nowy początek meczu. Tottenham nie ustawał w atakach tworząc w drugiej połowie aż 23 sytuacje bramkowe (dla porównania Swansea stworzyła sobie 5 okazji w tym czasie). To co się wcześniej nie udawało się Rose'owi przyszło w najbardziej oczekiwanym momencie, w 77 minucie po rzucie rożnym piłka została wycofana poza pole karne do Danny'ego, a ten mocnym strzałem po ziemi pokonał zasłoniętego Łukasza Fabiańskiego.
Tottenham po tej bramce strzelił jeszcze jedną bramkę po sprawnie przeprowadzonej kontrze, niestety Harry Kane zbyt długo zwlekał z podaniem i zamykający akcję Walker był na spalonym umieszczając piłkę w siatce.
Ostatnie 15 minut przebiegło w miarę spokojnie, wyglądało to tak, że Swansea po prostu nie miało już sił odpowiedzieć rozsierdzonym tego dnia kogutom i wyrwać im 6 z rzędu zwycięstwa w Premier League.

Wspaniałe widowisko poprawiła jeszcze wiadomość z Old Trafford, gdzie Manchester United pokonał Arsenal 3:2.

Przy okazji Tottenham Mauricio Pochettino pokonał rekord posiadanych na tym etapie punktów w Premier League, bijąc wynik z sezonu 2011/2012

Składy:
Tottenham: Lloris - Rose, Wimmer, Alderweireld, Walker - Dier, Alli - Lamela (63 Chadli), Eriksen, Son (75 Mason) - Kane (84 Onomah).

ławka: Vorm, Bentaleb, Davies, Trippier.

bramki: Paloschi 19 - Chadli 70, Rose 77

Swansea: Fabiański - Taylor, Willimams, Fernandez, Rangel - Ki (83 Gomis), Britton (75 Fer), Cork - Sigurdsson - Paloschi (88 Barrow), Ayew.

ławka: Nordfeldt, Amat, Naughton, Routledge.


Komentarze: 24

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

dzejkob
28 lutego 2016, 17:12
Kolejny mecz w ktorym na uznanie zasluguja praktycznie wszyscy i nie wiadomo kogo wyroznic. Tylko Son troche odstawal od reszty. Dwie wygrane w derbach sprawia ze w wyscigu o mistrza zostaniemy wlasciwie tylko my i Leicester. A jestesmy w takim gazie ze mozemy wygrac z kazdym.
gaizka
28 lutego 2016, 17:26
Jak dla mnie dziś poniżej swojego poziomu zagrał w zasadzie tylko Alli i Kane, byli jacyś nieobecni, mało aktywni. Z kolei bardzo podobała mi się postawa Llorisa, Alderweirelda i Eriksena - który jest moim zawodnikiem meczu!
Swoje też dali nasi skrzydłowi obrońcy Rose i Walker. Ciekaw jestem czy ta rotacja na skrzydłach to efekt rywalizacji zawodników, czy Poch zdaje sobie sprawę że na tych pozycjach musi rotować. W każdym razie efekty są niesamowite, każdy z czterech skrzydłowych obrońców pokazuje się ze świetnej strony podczas spotkań!
Niesamowity jest nasz hart ducha, wydaje się że losy spotkania są zawsze pod naszą kontrolą, a stracona bramka potrafi nas tylko rozeźlić, nigdy nie zabija meczu!
Brakuje nam zmiennika dla Kane'a, który by czuł się komfortowo w polu karnym.
Jedyne czego się obawiam to nadchodzącego marca, w zeszłym sezonie właśnie wtedy zaczęło się kończyć paliwo. Na razie jednak nic nie wskazuje na powtórkę z historii.
Wduwek
28 lutego 2016, 17:49
Moim zdaniem w tym meczu Son słabiuteńko (podkreślam, jest to ocena konkretnego spotkania, nie zamierzam krytykować Sona za całokształt. Przynajmniej na razie...). Ale ogólnie dobry mecz i moim zdaniem kolejne potwierdzenie, że Rose daje nam więcej niż Davies. To, że zejście Lameli odmieniło losy spotkania pisałem półżartem, ale jakoś nie mam zaufania do jednoczesnego wystawiania Argentyńczyka i Sona. Albo jeden albo drugi (albo żaden), na chwilę obecną Lamela (chociaż ja osobiście wolałbym skład z końcówki z Chadlim i Masonem, bez nikogo z tej dwójki, ale to rzecz gustu, w każdym razie Lamela i Son nie powinni grać razem w podstawie, taką mam koncepcję).
Damian88
28 lutego 2016, 18:12
Ja widze to tak, ze Lamela bardziej nadaje sie do gry atakiem pozycyjnym, natomiast Son do gry z kontry. Niemniej Koreanczyk jest dobrze wyszkolony technicznie, wydaje mi sie, ze brakuje mu zgrania. W nastepnym sezonie moze dac nam wiecej.
_jaroszy
28 lutego 2016, 19:22
Zwłaszcza druga połowa spotkania mogła się podobać . Mecz rozgrywany w dobrym tempie i z niekorzystnego wyniku udaje nam się już kolejny raz w tym sezonie podnieść się i zwyciężyć . Zawodnikiem meczu dla mnie Eriksen , na duże wyróżnienia zasługują Walker i Rose i oczywiście nasz kapitan który jest naszą ostoją w bramce (oby Hugo grał u nas jak najdłużej ). Nie sposób za ten mecz nie wyróżnić również Fabiańskiego , który uratował swoją drużynę przed bardziej dotkliwą porażką .Takiej formy Łukaszowi życzę na Euro we Francji .
rafcio
28 lutego 2016, 20:53
Najlepszy mecz w tym sezonie jak dla mnie. Gramy niesamowicie, zażarcie, z determinacją i wiarą. Dominacja od początku do końca. Nie widziałem jeszcze żebyśmy tak zepchnęli przeciwnika do obrony. Jednak skłonny jestem nie mówić o tym co może się stać na koniec sezonu żeby nie zapeszać ale każdy z nas zaczyna coraz bardziej w to wierzyć. Chciałbym aby na spursmanii zaczęło nam przyświecać do końca sezonu jedno słowo "BELIEVE!!!" Coys !! :D
RAFO THFC
28 lutego 2016, 21:30
pzełamujemy "dzień konia" bramkarzy - jesteśmy na dobrej drodze do top4 - jest pięknie
sportowiec07
28 lutego 2016, 21:39
nie wiem czy tylko ja mam takie odczucie, ale wydaje sie ze ta druzyna nie osiagneła jeszcze optymalnej formy, że tak jakby caly czas nabieramy rozpedu... 4 pkt w dwóch najbliższych meczach biorę w ciemno. COYS
fingor
28 lutego 2016, 23:26
15 bodajże strzałów on target ,nie wiem ,czy to nie rekord tego sezonu. Derby zapowiadają się wyśmienicie :) i pierwsze i drugie... To co nasi biegają w tym sezonie to naprawdę niesamowite, nie pamiętam żadnego teamu, który by tak zap......ł,i w obronie i w ataku.Po tym meczu ja się dołączam i mówię : THIS TIME I BELIEVE !!!
trzaskal
29 lutego 2016, 12:44
W mistrzowskim roku 61 też przegraliśmy na WHL z Newcastle i Leicester. Historia lubi się powtarzać. COYS
iZgone
29 lutego 2016, 19:54
Jeśli szukać kogoś, kto dziś zagrał słabo, to moim zdaniem Kane. Nie jest to jego sezon. Strzela, owszem, trzeba mu to przyznać, ale całokształt drużyny bardziej podoba mi się, gdy ktoś inny jest na szpicy. Powoduje to wiele zamieszania w szykach obronnych przeciwnika, przede wszystkim chyba dlatego, że raz na szpicy jest wówczas Lamela, zaraz potem Chadli, potem jeszcze zamienia się Son, który schodzi do środka a tam wbiega Alli. Violabyła bezradna w obronie, chociaż nie mieliśmy nominalnego napastnika. Nie tylko z Fiorentiną z resztą tak graliśmy.
Żeby była jasność - nie twierdzę, że Kane to gamoń i one-season-wonder, nic z tych rzeczy. Kane daje pewność, że jak będzie miał okazję, to ją wbije. A jak nie tę, to zaraz będzie miał kilka kolejnych.
Twierdzę tylko, że nawet, jeśli by go zabrakło, to wcale zespół nie byłby osłabiony.

Spurs pracują na całym boisku tak ciężko, że ciężko mi sobie wyobrazić, aby coś innego niż boska interwencja mogła nam odebrać TOP 2. Natomiast JEŚLI Lisy się potkną, mam obecnie, może nie absolutną pewność, ale wielkie nadzieje, że zostanie to wykorzystane i tytuł powędruje z powrotem tam, gdzie należy. Czyli na WHL. :D Byłoby to przy okazji piękne pożegnanie White Hart Lane.
spurscfaniak
29 lutego 2016, 20:09
jestes idiota
gaizka
29 lutego 2016, 22:52
iZgone, statystyki nawet są za Tobą, bo bez Kane'a wygraliśmy procentowo więcej spotkań niż z nim. Trochę za rzadko gramy jednak bez Harry'ego bym mógł pokosić się o taką ocenę. Prawda jest jednak taka, że poza Kane'm chyba jednak jeszcze nie mamy zawodnika który czułby się naturalnie na szpicy.
varba
1 marca 2016, 06:37
Najpierw wyzywał Pochettino od idiotów, teraz Tobie się oberwało iZgone.
Wduwek
1 marca 2016, 07:30
Tak swoją drogą, ciekawe na którym bylibyśmy miejscu, gdybyśmy nie zwolnili AVB? ;) Zapłaciłbym spore pieniądze, żeby mieć "objawienie", gdzie bylibyśmy w tabeli, jakim gralibyśmy składem itp.
MatMar
1 marca 2016, 09:09
4-6, pewnie gdzieś te rejony :)
Wduwek
1 marca 2016, 09:14
"gdzieś te rejony" to mnie nie interesuje, taką konkretną wizję bym chciał mieć ;) Wiesz, że spadek do Chamionship nam nie groził nawet z Boasem to się domyślam, ale bardzo jestem ciekaw czy byłoby bardziej miejsce 4 (a więc LM, sukces), czy na przykład 7-8 (porażka).
Wduwek
1 marca 2016, 09:19
No i bardzo ciekawe co działoby się z takimi zawodnikami jak Kane, Mason, Alli, Dier; czy w ogóle byliby zawodnikami Spurs?
trzaskal
1 marca 2016, 09:38
Co by było gdyby babcia miała wąsy.....co to za dziecinne rozważania? Tego i tak się nie dowiecie to po cholerę zaśmiecać forum?
Wduwek
1 marca 2016, 09:56
okej, już nie będę zaśmiecał ;)
iZgone
1 marca 2016, 17:35
@spurscfaniak - jeśli to do mnie, to liż, proszę, jaja starej indiance.
Daj jakiś argument zamiast się ośmieszać.

@gaizka - zagrali tak mało meczy, prawda. Ale te, które zagrali wyglądały bardzo obiecująco. Typowego strikera tak potrzeba.
iZgone
1 marca 2016, 17:45
*i tak potrzeba.
Ale okienko transferowe zamknięte, trzeba grać tymi kartami, które są. A są mocne.
spurscfaniak
2 marca 2016, 15:04
wyglądało to obiecująco, bo jest to efekt zaskoczenia rywala, który na to nie był przygotowany. Kane się połamie, 3 miesiące będziemy grać z Chadlim-Lamelą na szpicy, to można mówić o tym o czym pisałeś. W innym wypadku jest to bezpodstawne. A ty varba milcz, nie mam przyjemności z tobą rozmawiać, bo wpierdalasz się ciągle między wódkę a zakąskę
iZgone
8 marca 2016, 21:26
@spurscfaniak - wyglądało to obiecująco, wyniki były dobre. Nie ma podstaw by mówić, że nie będzie to działać, a nazywanie tego, kto coś na ten temat napisał "idiotą" jest już zupełnie z kosmosu. Może w końcu któryś manago by to rozgryzł, ale do tego czasu parę bramek i punktów by wpadło. Jeśli brakować będzie napastnika, to jest dwóch solidnych w akademii (polecam pooglądać skróty na oficjalnej stronie Spurs, niektórzy naprawdę obiecujący)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji