W angielski Boxing Day Tottenham Hotspur na White Hart Lane zremisował z West Bromwich Albion 1:1 (1:1). Był to pierwszy mecz Spurs pod wodzą Tima Sherwooda – jako oficjalnego managera drużyny.
Gola dla "Kogutów" zdobył pięknym uderzeniem z rzutu wolnego Christian Eriksen w 36 minucie spotkania. Niestety dwie minuty później odpowiedzieli goście. Po stałym fragmencie gry piłkę do siatki Hugo Llorisa wpakował niepilnowany w polu karnym - Jonas Olsson. Rezultat utrzymał się do końca spotkania.
Remis w tym spotkaniu oznacza, że Spurs spadli na 8. miejsce w ligowej tabeli. Zespół prowadzony przez Tima Sherwooda wyprzedził Manchester United, który wygrał na wyjeździe z Hull City 3:2.
Pogłębiła się też poważnie strata do czołówki. Do prowadzącego w Premier League Arsenalu - Tottenham ma teraz 8 punktów straty. "Kanonierzy" wygrali bowiem derbowe spotkanie z West Ham United na Upton Park 3:1.
Tottenham - West Brom 1:1 (1:1)
Bramki: Spurs – Eriksen 36. West Bromwich Albion – Olsson 38.
Spurs: Lloris, Walker, Dawson, Chiriches, Rose, Chadli (Lamela 75), Eriksen, Holtby (Bentaleb 62), Sigurdsson, Adebayor, Soldado. Substitutes (na rezerwie): Friedel, Capoue, Naughton, Fredericks, Veljkovic.
West Bromwich Albion: Foster, Reid, Dawson, Olsson, Lugano, Ridgewell, Yacob, Morrison, Amalfitano (Mulumbu 71), Gera (Sessegnon 77), Vydra (Berahino 83). Substitutes (na rezerwie): Myhill, Sinclair, Brunt, McAuley.
Żółte karki: Spurs – Eriksen 37, Soldado 87. West Bromwich Albion – Reid 29, Olsson 66.
Sędzia: Mr A. Taylor.
Widzów: 35,545.
Tottenham po remisie spada w tabeli Premier League
30 grudnia 2013
Recenzja meczu
Komentarze: 66
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
------------------------------------
mosaj - zgadzam, się
-----------------------------------
Co do kontraktu TS - to jestem spokojny. Podejrzewam, że jest tak skrojony, że jeśli Fan Arsenalu nie osiągnie min. LE albo nie ugra jakiegoś pucharu - DL będzie mógł go wykopać nie płacąc na 10% odprawy, którą zwinął z naszego skarbca Kierowca Rajdowy ... Myślę, że w maju będziemy mieli smutne miny bo dojedziemy na jakimś 9 miejscu - a w lipcu Levy przedstawi trenera na miarę WIELKIEGO TOTTENHAMU.
"Nawet z Hoddlem na ławce wierzyłbym bardziej niż teraz!"
- na tą chwilę tak [!] - to o niebo lepszy gość na trenera u nas... jednak jeśli kontrakt TS to tylko blef DL ? ...
To co napisałem jest jak najbardziej logiczne, tylko może nie przedstawiłem swojej opinii wystarczająco precyzyjnie. Zwolnienie AVB to jedna decyzja, moim zdaniem trafiona. Wybranie Tima na kolejnego managera to druga decyzja. Na pewno nie był jedyną rozważaną opcją wiec trzeba było wybrać jednego z kilku kandydatów. Nie mówię, że Levy zdecydował się na odpowiedniego albo nie, ale jestem sceptycznie nastawiony.
Obecnie faktycznie nie wygląda to kolorowo, więc pojawiają się głosy, że AVB nie potrzebnie odszedł, ale jestem pewien, że z nim na ławce nie gralibyśmy lepiej. On był po prostu wypalony i nie tchnął by w tą drużynę wiary. Prędzej by ją dobił.
To, czy Sherwood pomoże w obecnej sytuacji to inna sprawa, ale trzeba było coś zmienić żeby próbować ratować jeszcze ten sezon.
To co napisałem jest jak najbardziej logiczne, tylko może nie przedstawiłem swojej opinii wystarczająco precyzyjnie. Zwolnienie AVB to jedna decyzja, moim zdaniem trafiona. Wybranie Tima na kolejnego managera to druga decyzja. Na pewno nie był jedyną rozważaną opcją wiec trzeba było wybrać jednego z kilku kandydatów. Nie mówię, że Levy zdecydował się na odpowiedniego albo nie, ale jestem sceptycznie nastawiony.
Obecnie faktycznie nie wygląda to kolorowo, więc pojawiają się głosy, że AVB nie potrzebnie odszedł, ale jestem pewien, że z nim na ławce nie gralibyśmy lepiej. On był po prostu wypalony i nie tchnął by w tą drużynę wiary. Prędzej by ją dobił.
To, czy Sherwood pomoże w obecnej sytuacji to inna sprawa, ale trzeba było coś zmienić żeby próbować ratować jeszcze ten sezon.
The conversation turned to whether Spurs could employ two strikers, for example, and Villas-Boas interpreted this as a suggestion that he should play Emmanuel Adebayor who he wanted out of the club, who had been a source of friction and who has been a crushing disappointment, despite being the highest earner. The conversation was not constructive.
Quickly the decision was taken to reconvene yesterday morning and, shortly after 10am, Villas-Boas and Levy decided that the time was right for the head coach to go. Technically he was not sacked and, in truth, the sense around Villas-Boas was that he wanted to go and was relieved it was over. He and Levy have never been, according to a source close to the Portuguese, a “dynamic duo”. By the end the relationship between the pair was ever more remote; it was not a meeting of minds.
http://www.telegraph.co.uk/sport/football/teams/tottenham-hotspur/10521678/Tottenham-chairman-Daniel-Levy-and-manager-Andre-Villas-Boas-had-become-distant.html
During some tense discussions, Levy demanded the re-integration of Emmanuel Adebayor into the Tottenham team and for Villas-Boas to set aside his personal issues with the striker.Up at Tottenham’s magnificent new training complex in Enfield, north London, it is common knowledge that Villas-Boas and Adebayor cannot stand the sight of each other.
Villas-Boas' response to the problem up front was, apparently, to remind the Tottenham chairman that he wanted to sign Hulk from Zenit St Petersburg. Yet this had never been discussed in the summer.
On Sunday evening, when Sportsmail asked: ‘Is this your team? Are these the players you want to work with and are these the players you would choose to work with?’ Villas-Boas offered an interesting reply.
He said: ‘I’m not sure I can make it public. We have worked hard to build a strong team and we have a strong team and we are happy with the signings.’
The 6-0 defeat by Manchester City began to expose the tension further, with Villas-Boas believing that if he had then lost to Manchester United, Levy might want to pull the trigger.
By now, he wanted to go. Villas-Boas did not appear a happy figure on the touchline and his goal celebrations did not possess the usual exuberance.
Nie tylko ja zauważyłem, że z AVB jest coś nie tak. Jego trzeba było wyrzucić, a błędem tak jak napisałeś jest w takim razie to, że nie było nagranego zastępcy i zostaliśmy z Sherwoodem. Dalej będę się upierał, że AVB prochu by u nas już nie wymyślił
PS. Z tym powtarzaniem to chodzi Ci o 2 posty jeden po drugim? Czy gdzieś powtarzam myśli? Myszka mi się zepsuła i klika 2 razy zamiast raz, jutro idę po nową
"Czyżby tomcio paluch był po prostu fatalnym trenerem, który nie ma absolutnie żadnego warsztatu, którym mógłby się obronić na stanowisku trenera spurs?" - tak, zgadza się. Jest to samo co za AVB tylko taniej. Płacimy n razy mniej za gówno zamiast za gówno w papierku po cukierku.
"Za boasa wierzyłem, ze coś w tym sezonie będziemy w stanie ugrać, nawet jeśli ta na jakiś czas trafia się nam mecze jak ten z liverpoolem." - WHU plus City plus L'pool - raz na 3 tygodnie na się trafia. Fajne trafia.
"Tylko raz się to sprawdziło i to w zasadzie ledwo, bo gdyby southampton nie miał obrony w całkowitej rozsypce to jestem przekonany, ze i w tym meczu pod jego rządami byśmy przegrali." - czy ja coś źle pamiętam czy z Soton 2 gole strzelił gość, który za AVB miał tę... no... kontuzję?
"I jak byśmy nie zakłamywali prawdy, nie będzie to wina Avb." - to za AVB 7-me miejsce dawało Europę? Poprawiłby się? Jak? Po 0-6 z City, ani po 0-3 u siebie z WHU nie zmienił w grze NIC. Dokładnie nic. Bardzo chętnie się dowiem skąd przekonanie, że zmieniłby po L'poolu?
"Czyżby jednak, jak mowilem od samego początku była ona [decyzja o zwolnieniu AVB] całkowicie błędna?" - była całkowicie poprawna, nie wyobrażam sobie (jeśli Ty sobie wyobrażasz to mnie popraw) żeby drużyna z aspiracjami nie zwolniła trenera który w 3 tygodnie wyrównuje rekordową porażkę home i away w lidze (może poza analami, ale Wenger w odróżnieniu od AVB osiągnął na wyspach dużo więcej niż rozjebanie gry dwóm porządnym drużynom). Za błąd uważam zatrudnienie inaczej niż na tymczasowego Sherwooda. Czekam na trenera, który zacznie nas ustawiać NORMALNIE. Za AVB mieliśmy Paulinho na 10-tce, zamianę skrzydłowych i podziękowanie BAE i Ade. Teraz mamy grę bez defensywnego pomocnika i wprowadzanie Bentaleba przy 1-1 z dzbaniastym WBA. Powtarzam, czekam na trenera, który nie będzie przeginał w żadną stronę tylko grał jak cywilizowany.
Mecze. Po tylu to się nawet w Polsce już nie zwalnia. Jakieś inne może?
http://en.wikipedia.org/wiki/2012%E2%80%9313_Tottenham_Hotspur_F.C._season#Transfers
http://en.wikipedia.org/wiki/2013%E2%80%9314_Tottenham_Hotspur_F.C._season#Transfers
Na pewno zgadzamy się tu jednak wszyscy (większość), że opcja z Sherwoodem jest absurdalna, choć oczywiście życzę mu szczęścia. Nadal jesteśmy w LE, nadal walczymy o czołową czwórkę, nadal mamy przed sobą FA Cup z Arsenalem. Oby coś się zmieniło na lepsze.
Na koniec dodam, że błędy i mierność Sherwooda nigdy nie doda wartości Boasowi. Więc możecie przestać przywoływać AVB, po słabszym meczu, bo to nie ma znaczenia. Boas odniósł w naszym klubie porażkę i czas się z tym pogodzić. Statystyka to nie trofeum. Nikt tu nie wyskakuje z faktem, że Redknapp stracił najmniej goli na WHL w jednym sezonie, bo jakie ma to znaczenie. Chyba każdy o zdrowych zmysłach woli 60 ptk i 4 miejsce niż 72 i 5. Kiedyś na Spursmanii mówiło się, że statystyka jest dla statystów, szkoda że te czasy minęły.
p.s wole mniej pkt z czasów HR i dwa 4 miejsca w lidzę, niż zasrane rekordy które nic nie dają.
Jeśli chodzi o defensywny blok Sherwooda... Ciekawe jest to, co mówisz, bo jeśli Timmy ma defensywę w rozsypce, to jak nazwiesz obronę Boasa, który z Liverpoolem musiał radzić sobie bez Chirichesa, Vertonghena, Rose'a z Capoue na środku i Naughtonem na lewej? Może przyłóżmy równą miarę do tego, okej, bez osobistych antypatii do drugiego ze szkoleniowców. Sherwood ma szczęście, że wróciło mu dwóch defensorów, a nie pecha, że defensywa w rozsypce, bo gdyby musiał radzić sobie dodatkowo bez Chirichesa i Rose'a, to każdy jego mecz (zakładając, że wciąż gramy bez defensywnego pomocnika), kończyłby się zdecydowanie wyżej, niż z Liverpoolem.