Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham pokonał Aston Villę

7 października 2012 Anel Recenzja meczu
Tottenham Hotspur bez większych problemów pokonał na własnym terenie Aston Villę 2:0. Dla zespołu Andre Villasa Boasa to czwarte zwycięstwo ligowe z rzędu.

W pierwszej połowie drużyna Andre Villasa Boasa przeważała, lecz zawodnicy Tottenhamu Hotspur nie potrafili ze swojej przewagi skorzystać. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy futbolówce, lecz dobrze funkcjonująca defensywa przyjezdnych, wśród których wyróżniał się kapitan, Ron Vlaar, przerywała większość akcji zaczepnych Spurs.

Sytuacja zmieniła się nie do poznania w trakcie trwania drugiej połowy. Tottenham przycisnął swojego przeciwnika jeszcze mocniej, co ostatecznie przekuło się na efekt bramkowy. Najpierw prowadzenie Tottenhamowi dał Steven Caulker, od którego obiła się futbolówka po uderzeniu Jermaina Defoe.

Strzelenie gola uspokoiło gospodarzy, którzy zaczęli w pełni kontrolować boiskowe wydarzenia. Wynik meczu ustalił Aaron Lennon, który w 67. minucie wpadł w pole karne i zaskoczył Brada Guzana.

Spurs do końca meczu mieli jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku. Trzecia bramka dla Tottenhamu nie chciała jednak paść, przez co mecz skończył się ostatecznie wygraną 2:0.

Tottenham - Aston Villa 2:0 (0:0)
1:0 - Steven Caulker (58.)
2:0 - Aaron Lennon (67.)

Tottenham: Lloris - Walker, Gallas, Caulker, Vertonghen - Lennon (Townsend 86.), Sandro, Dembele, Bale - Dempsey (Sigurdsson 82.), Defoe (Adebayor 68.)

Aston Villa: Guzan - Bennett, Clark, Vlaar, Lowton - El Ahmadi, Delph (N'Zogbia 66.) - Albrighton (Bent 66.), Holman (Bannan 73.), Agbonlahor - Benteke

Sędzia: Neil Swarbrick
Żółte kartki: Walker - Bennett, El Ahmadi, Delph
Czerwone kartki: Brak
Gracz meczu: Aaron Lennon
Widzów: 35,802 (White Hart Lane)

Komentarze: 43

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

tuczi
7 października 2012, 20:34
Przede wszystkim z odbyciakami, przede wszystkim ;)
varba
7 października 2012, 22:14
Raku myślisz że pomagasz Boasowi pisząc takie komentarze!? Raczej ludzi jeszcze bardziej zniechęcasz. Jak do tej pory nie miałem nic złego do powiedzenia na Andre, to po twoim komentarzu naszła mnie ogromna ochota żeby się do czegoś przyjebać. Może do tego że jest rudy się przyczepie!?
smackey
8 października 2012, 00:09
rozumiem złość, nerwy, nienawiść ale żeby od razu od rudych wyzywać?
smackey
8 października 2012, 04:08
Czepiaj się varba czego chcesz. Twoja głupota, Twoja sprawa.
Boyd
8 października 2012, 08:23
AVB poprawił swoje błędy- trochę mu pomogło szczęście, a raczej pech Jake Livermora- zrezygnował z absurdalnej gry dwoma def pom., po długim czasie też nie katuje nas Gylfim. Jednak ciągle trzyma się Defoe (jasne Ade był kontuzjowany, choć przed kontuzja też tak było), a wczoraj widzieliśmy jak zmieniła się nasza gra po zejściu jednowymiarowego gracza, jakim jest JD. Więc Raku za wcześnie na peany pochwalne na cześć AVB, jeszcze nic nie wygrał, ani tym bardziej na pyszne ,, a nie mówiłem", gdyż błędy AVB były oczywiste, ale że już w nie nie brnie chwała mu za to.
Wduwek
8 października 2012, 08:47
Co mogę napisać? Friedel i Adebayor do pierwszego składu, poza tym niezły mecz. Tylko niezły, bo jednak pierwsza połowa mnie nieźle wynudziła.
Nylon
8 października 2012, 09:44
na Abramowicza napewno w bramce Friedel. to jest więcej niż pewne. Lloris niech się ogrywa właśniez AV i innymi średniakami ligi oraz w lidze europy. Friedel się nie obrazi bo to równy gość i wie ile ma lat. AVB u mnie jak najbardziej na + no i oczywiście Ade w pierwszym składzie powinien wyjść. Defoe to nie ta półka
varba
8 października 2012, 11:02
To chyba twoja głupota skoro nie zrozumiałeś ironicznej aluzji!!!
varba
8 października 2012, 11:18
Ironiczna aluzja podszyta sarkazmem, szyderstwem i kpiną! :)
wersus
8 października 2012, 11:38
Jak na razie AVB się w stu procentach sprawdza. Postawienie na Caulkera, Townsenda, dobre transfery, dobre prowadzenie drużyny, rotacja w składzie i wyniki. Jest naprawdę super, gdy Portugalczyk przyszedł do nas uważałem to za bardziej zły omen niż dobrą nowinę, ale teraz widzę jak głupio myślałem. Come On You Spurs!
_jaroszy
8 października 2012, 11:47
Caulker może juz na poważnie wskoczyć do składu , nawet kiedy do zdrowia wróci BAE to wydaje sie ze Caulker z Vertonghenem bedą tworzyć pare stoperów kosztem Gallasa , który miejsce w składzie pewnie straci .
jasiowaty
8 października 2012, 11:55
Varba: zostaw rudych w spokoju - rude jest piękne :) A tak na poważnie to raczej BAE straci miejsce na rzecz Jasia. Ade też w moim odczuciu powinien wyjść w 1. składzie. Friedel chyba jednak też, Lloris musi jeszcze nabrać ogłady w Anglii (czasami mu się przydarza coś dziwnego, choćby ten wyrzut). Widziałem piękniejsze mecze w naszym wykonaniu, ale na tle słabej (przykro mi, kolego AV Fan) ekipy z Birmingham wynik nie powinien wyglądać inaczej. Trochę szkoda gwizdów na Benta - nikt z nas chyba nei ma ciepłych wspomnień z jego pobytu na WHL, ale też raczej swoją ówczesną indolencją strzelecką nie zasłużył NA AŻ TAKIE PRZYJĘCIE.
Barometr
8 października 2012, 13:11
varba nie miał nic złego na myśli - ja tam do rudych nic nie mam. Zdecydowanie nawet preferuję rude od blondynek, czy nawet brunetek :)
varba
8 października 2012, 14:02
Oczywiście że nie miałem nic złego na myśli. Chciałem ironicznie dać do zrozumienia że nie ma się do czego przyczepić po tego meczu, ale przewrażliwiony Raku stracił poczucie humoru jeśli chodzi o Boasa. Do niego była aluzja, żeby nie celebrował zwycięstwa na kilometr przed metą.
Gan1982
8 października 2012, 14:30
Myślę że Raku stał się trochę nadgorliwy acz może prędzej przewrażliwiony po ostatnich wycieczkach Konrada w jego stronę .
Barometr
8 października 2012, 14:48
możliwe - w każdym razie Panowie cieszmy się z tego co mamy i szykujmy na mecz z Chelsea :)
Barometr
8 października 2012, 15:10
Ależ oczywiście :) Ja tu tylko gram rolę Konrada, dzięki Gan :)
3maj
8 października 2012, 17:31
Kibice Spurs przeprosili za nurkowanie Bale'a (9min)
defoe może jednowymiarowy, ale mógł ubić ze 3-4 gole. Pech czy frajer??
Dziadek nie wygladał na zmartwionego, że mu Lloris taką ładną serię popsuł, a patrząc na grę Francuza to chyba się też nie martwi, ze długo będzie na tej ławie.

Piętka Caulkera to majstersztyk. Cudowny gol gdyby zagranie było zamierzone:))
Iwan
8 października 2012, 18:28
Od siebie dodam tylko tyle, że jeśli został nam kilometr przed metą, to chyba w biegu na 1001 metrów. Ja ciągle wstrzymam się z opinią bo nie będę się jak raku grzał 9 meczami bez porażki, ale też nie zje**ę AVB za, odpukać, trzy porażki z rzędu. Poza tym meczu z Aston Villą nie widziałem, więc tym bardziej ciężko mi coś skomentować, wynik fajny, ale skrót w Sport+ był bardzo krótki. A nawet i gdyby był długi, to i tak tylko byłby skrótem ;)
RAFO THFC
8 października 2012, 18:48
3 pkt - 2-0 ... tak musimy jechać ogórków. Bravo!
RAFO THFC
8 października 2012, 19:46
@Iwan, lubię jak ludzie wmawiają mi pewne zachowania :)
Hades
8 października 2012, 22:19
Co do Defoe, gdyby miał odrobinę lepszego cela, albo uczył się na błędach(wszystkie piłki lądują metr od słupka), to byłby snajperem marzeń. Podejrzewam, że jeśli Ade by strzelał te 8-9 razy na mecz, to też by mógł tyle bramek walnąć. Jednak na pochwałę zasługuje sam fakt, że Defoe daje radę tyle tych strzałów oddać i nie boi się strzelać na bramkę. Mimo to, wolę jednak Ade, bo wtedy mamy więcej do zaoferowania.
slavko
9 października 2012, 07:14
Cieszy 4 wygrana z rzędu, ale za tydzień najtrudniejszy na razie mecz w tym sezonie, cięższy od meczu z United mimo że Spursi grają u siebie.
Mateusz
10 października 2012, 10:51
Sandro : )
http://www.youtube.com/watch?v=XGtUakvTW0w
gaizka
10 października 2012, 12:21
Widać, że nie próżnuje i podpatruje Scotta Parkera, który do tej pory był naszym mistrzem kółeczek.
Mecz z AV się udał, ale przyznam że początek drugiej połowy był trochę niepewny. Teraz to niech nas się boją...
smackey
10 października 2012, 13:56
czemu niby trudniejszy niż z united? w tamtym sezonie w obu meczach był remis ze wskazaniem na nas, nie licząc oczywiście tego nieszczęsnego pucharu angli
bambi
10 października 2012, 15:29
roorkie dzięki za linki
Hades
10 października 2012, 16:21
smackey, patrząc jak gra teraz Chelsea, to będzie podobnie. Ja tam dalej uważam, że pokonanie MU na OT to coś wspaniałego i na pewno to jeden z najtrudniejszych meczów w sezonie. Z kolei teraz gramy z kandydatem na Mistrza Anglii. Ten mecz będzie dorównywał trudnością temu w Manchesterze.
Zoolander
12 października 2012, 18:49
Pamięta ktoś jeszcze o pewnym małym Chorwacie, od którego podobno byliśmy uzależnieni? :)
Zoolander
13 października 2012, 11:16
Mowa o Kranjcarze czy Ćorluce? Chociaż oni wcale tacy mali nie byli :)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji