Tottenham uległ swojemu największemu rywalowi zza między i tym samym zaprzepaścił ostatnią szansę na udany sezon. Koguty były w tym spotkaniu drużyną lepsza, ale to nie przełożyło się na końcowy rezultat.
Arsenal już w drugiej minucie spotkania zapewnił sobie prowadzenie i umiejętnie go bronił do końcowego gwizdka. W pierwszej połowie podopieczni Wengera przeprowadzali groźne kontry, ale w drugiej połowie ograniczyli się już tylko do defensywy.
Tottenham miał swoje szanse w drugiej połowie. Dwie dogodne sytuacje nastąpiły po błędach słabo rozgarniętego w tym meczu Wojtka Szczęsnego, niestety obie zmarnowane przez piłkarzy Spurs.Chadli miał swoją szansę po dośrodkowaniu Townsenda, ale minął się z piłką przed bramką polskiego bramkarza.
Porażka z Arsenalem oznacza brak jakichkolwiek szans na zajęcie miejsca w czołowej czwórce. W czwartek Tottenham zmierzy się z Benficą w prawdopodobnie ostatnim meczu Ligi Europy w tym sezonie. W tym roku szybciej zakończył się sezon dla kibiców Tottenhamu.
Spurs: Lloris, Naughton, Vertonghen, Kaboul, Rose, Sandro (Paulinho 68), Townsend, Bentaleb, Eriksen (Soldado 82), Chadli (Sigurdsson 68), Adebayor.
Arsenal: Szczesny, Sagna, Mertesacker, Koscielny, Gibbs, Oxlade-Chamberlain (Vermaelen 85), Arteta, Cazorla, Rosicky (Flamini 69), Podolski (Monreal 77), Giroud.
Bramki: Arsenal - Rosicky (2 mins)
Żółte kartki: Spurs – Chadli, Vertonghen, Bentaleb, Soldado; Arsenal – Sagna, Gibbs, Flamini
Arbiter główny: Mike Dean
Komentarze: 32
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
To, że Bentaleb nie ogrywa się w jakimś Preston albo Peterborough, tylko u nas kosztem naszych punktów pomijam. Ta sprawa jest stracona, do zmiany menedżera zostanie jak jest. Ale dziś Arsenal był do ogrania, tylko że niestety: 1. Żadna drużyna w PL (może poza jakimiś Cardiffami i Sunderlandami) nie rozdaje rywalom za darmo tylu bramek, 2. Kiedy już Wojciech za przeproszeniem Szczęsny zrewanżował nam się dwoma prezentami (chyba wypada podziękować, dziękuję Wojtek) to znowu jak żadna drużyna w PL potrafiliśmy tego koncertowo nie wykorzystać. Co to za zmiany były w ogóle? Schodzi Eriksen, zostaje Bentaleb? Zdejmujemy najbardziej kreatywnego gracza goniąc wynik, a zostawiamy tego co podaje TYLKO do tyłu? Jeśli znajdziemy się w LE w przyszłym sezonie (a pewnie znajdziemy) to tylko dzięki słabości MU, nie zasłużyliśmy na Europę ni chu chu.
Pozytyw dostrzegam tylko jeden. Taki, że nie jestem rozczarowany wynikiem i naszą grą, chociaż do derbów zawsze podchodziłem bardzo emocjonalnie. Nie dostaliśmy tak jak od City, LFC czy CFC, więc żyję w świadomości, że lepiej być nie mogło. Chociaż czy to pozytyw? Niby nie klnę i nie chleję, ale to smutne położenie. Jesteśmy tak słabi, że akceptuję porażkę z największym rywalem.
Cóż, już TYM RAZEM chyba NAPRAWDĘ gorzej być nie może. Od przyszłego sezonu będzie lepiej. Musi być, przynajmniej Bentaleb nie będzie mnie męczył swoją obecnością (swoją droga szkoda chłopaka, bo stał się wrogiem nr1 na Spursmanii i anglojęzycznych stronach związanych z Tottenhamem, a sam się do składu przecież nie wstawia i gra jak potrafi. A że na chwilę obecną nie potrafi...).
Harry, przepraszam za wszystkie słowa aprobaty, które wypowiedziałem na temat decyzji o zwolnieniu Cię.
London is red only for rednecks , oh yeah.
Wogóle tak słabego Arsenalu jak wczoraj to już dawno w derbach nie widziałem(jeśli wogóle) ,więc też świetny moment sobie doprawdy wybrali na wywyższanie się. Gdyby Chadli wtedy strzelił najprawdopodobniej byśmy to wygrali ,wielka szkoda ,szczególnie że zasługiwał na gola ,po jego zejściu zdecydowanie obniżyliśmy loty ,a może to wina tego który za niego wszedł (Sigurdssona).
A z tym ADE ,to pewnie go zazdroszczą ,bo sami wczoraj chcieli grać (długie) piłki do napastnika ,ale nie mieli żadnego ,a nie moment przepraszam był przecież Giroud ,musiałem go nie zauważyć, tak szybko biegał...że był wszędzie
Ja bym naprawdę chciał żeby było inaczej, ale potrzeba nam wieeelkich zmian, bo póki co badziewie jest lepsze. Nie tylko w derbach.
------------------------------------------------------------
Co do meczu - takie spotkania się zdarzają każdemu - raz w sezonie to wybaczalne! ... Ale w derbach to żenada! - to kpina z kibiców pieczętująca ten sezon --> "sezon upokorzeń Spurs ;-/ "
-
jak to regularnie? --- to nie wygraliśmy w tamtym sezonie 2-1 jeszcze wcześniej też tak samo ... a 3-2 na ES dla Spurs ? - he he
---
w tym roku po mękach wygaliście w BPL po 1-0 --> to jest do odrobienia jednym dobrym meczem
...
---
"to nie mozecie sie pogodzic ze was gnoi" ???
Przypomnij sobie bramkę A. Lennon-a na 2-0 - 3 marzec 2013r. --- wojtuś leży jak ścierwo na ziemi a Azza wjeźdża mu do bramki z piłką ;-) - wcześniej na kolanach (!!!) przegrywa pojedynek z Bale ;-)
Weź się skręć chłopcze, bo z Ciebie taki kibic Arsenalu jak ... koziej dupy trąba... żyjesz tym sezonem i wygłupami szczęsnego... Proszę Cię ochłoń, bo robisz siebie idiotę, nie widzisz tego..???