Tottenham zremisował na własnym terenie bezbramkowo z włoskim Lazio w hicie pierwszej rundy spotkań Ligi Europy. Z wyniku po ostatnim gwizdku zdecydowanie mocniej cieszyli się przyjezdni.
Tottenhamowi, po części, wygraną w spotkaniu przeciwko rzymskiemu Lazio odebrał sędzia, który nie uznał dwóch prawidłowo zdobyty przez gospodarzy bramek. W pierwszej połowie arbiter dopatrzył się spalonego przy trafieniu Clinta Dempseya, natomiast po zmianie stron sędzia nie zaliczył gola Stevena Caulkera orzekając, że młody Anglik przy uderzeniu piłki głową faulował kryjącego go, włoskiego obrońcę.
Podopieczni Andre Villasa Boasa nie załamywali się jednak złymi decyzjami sędziego i do samego końca spotkania starali się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wśród gospodarzy ze szczególnie dobrej strony pokazywał się Moussa Dembele, który po raz udowodnił, że jest w stanie w pełni zastąpić Tottenhamowi Lukę Modricia. Dobre zawody rozgrywał także Aaron Lennon, który był niezwykle aktywny w ofensywnie, dobrze radząc sobie także z zadaniami defensywnymi. Nieco słabiej zagrał natomiast Clint Dempsey, dla którego był to pełnowymiarowy debiut w barwach "Kogutów".
Przyjezdni z Rzymu natomiast atakowali rzadko. Piłkarze Lazio wyglądali na zadowolonych z boiskowych wydarzeń, a przede wszystkim z tego, że udało im się nie stracić gola na trudnym terenie w Londynie. Tottenham próbował różnych sposobów do przełamania strzeleckiej niemocy, lecz tego dnia zawodnicy Villasa Boasa nie mieli szczęścia.
Ostatecznie na White Hart Lane padł bezbramkowy remis, który zdecydowanie bardziej cieszy Lazio. Piłkarze Tottenhamu natomiast wciąż czekają na pierwsze, oficjalne zwycięstwo na własnym terenie pod wodzą Andre Villasa Boasa.
Tottenham Hotspur - SS Lazio 0:0
Tottenham: Lloris - Walker, Caulker, Vertonghen, Naughton - Dempsey (Sigurdsson 76.), Lennon (Townsend 81.), Sandro, Dembele (Mason 90.), Bale - Defoe
Lazio: Marchetti - Dias, Biava, Cavanda, Mauri (Ederson 90.) - Hernanes, Gonzalez, Lulić, Onazi (Zarate 80.) - Ledesma, Klose
Tottenham remisuje z Lazio
20 września 2012
powiązane artykuły
Mikey Moore wypożyczony do 1. FC Köln
31 sierpnia 2026
Mecz z Liverpoolem w Carabao Cup przełożony na wtorek
31 sierpnia 2026
Komentarze: 50
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Od nich zacznę. AVB daje grać młodym chłopakom, a oni odpłacają się coraz to lepszą grą ( Noughton, Townsend ) . Jest coraz lepiej w obronie ( Coulker !! ) - wreszcie zero z tyłu i pełna koncentracja do końca meczu. Pressing także może się podobać. I w zasadzie z plusów to wszystko
A teraz łyżka dziegciu, Dembele nigdy nie będzie moddersem, to nie ten poziom. Chociaż gra bardzo fajnie,umie się zastawić to jednak brakuje mu kluczowych podań. Wkutwiała mnie ciągła gra do tyłu, kiedyś szło podanie wszerz boiska które otwierało drogę w kierunku bramki, teraz trzeba coś takiego rozgrywać przez obrońców, przez co drużyna przeciwnika zdążyła się ustawiać. Lazio było też kiepsko rozpracowane, nie mieliśmy pomysłu na gre. I na koniec, nasi kibice, tifosi z Włoch nas po prostu zagłuszyli :/
A sędzie kalosz!
Tottenham w tym meczu zasługiwał na oklaski. Drużyna może nie spisała się rewelacyjnie ale postępy w grze widać. Andre wierze w ciebie!
Co do meczu to mi się podobał. Widać, że obie drużyny potrafią grać w piłkę (sic!), ale jednocześnie można było wyczuć respekt. Stąd Lazio postawiło zasieki, a Spurs nie chcieli za bardzo się odkryć. Stąd 0:0, choć decyzje sędziów dziwnie jednostronne.
Cieszy gra młodzieży oraz debiuty w pierwszym składzie nowych graczy. Lloris mimo braku szans na pokazanie sprawiał mega pewne wrażenie. Widać to po oczach
Dempsey robił trochę chaotycznego wiatru i widać, że piłka go szuka. Więc będzie trafiał. Dembele robił swoje i będzie coraz lepszy jak tylko zgra się z chłopakami. Najbardziej mnie cieszy, że taktycznie nieźle to wygląda. Formacje ze sobą współpracują i widać, że jest to drużyna. Nie ważne czy to przypadek czy już ręka AVB
Mnie ten mecz przekonał coraz bardziej do Naughtona, zobaczymy czy i jak zagra z QPR...