Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham roztrwania dwubramkową przewagę i remisuje z Olympiakosem

18 września 2019 Pep Recenzja meczu
Tottenham roztrwania dwubramkową przewagę i remisuje z Olympiakosem

Tottenham zremisował z drużyną Olympiakosu 2:2 w głupi sposób roztrwaniając przewagę dwóch bramek, co przekłada się na zdobycie zaledwie punktu w swoim pierwszym spotkaniu w fazie grupowej Champions League.

Początek meczu należał do gospodarzy, którzy kontrolawali grę i momentami stwarzali sobie okazję do strzałów, jednak, żaden z nich nie sprawił większych problemów Llorisowi. Blisko trafienia byli w 18 minucie, kiedy piłka trafiła w słupek po strzale jednego z ofensywnych piłkarzy Olympiakos. Obraz gry zmienił się po 25 minucie, kiedy to Harry Kane został faulowany w polu karnym, a następnie pewnie wykonał rzut karny, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Nie minęło dużo czasu i Tottenham wyprowadził kolejny cios. Stało się to za sprawą Lucasa, który przejął za polem karnym bezpańską piłkę i huknął nie do obrony. Bramkarz gospodarzy musiał ponownie wyciągnąć futbolówkę z siatki. Wydawało się że wynik ten utrzyma się do przerwy jednak w 44 minucie Spurs pogubili się w obronnych szykach, a sytuację te wykorzystał Podence, który wbiegł na pełnej prędkości w pole karne i uderzył na dłuższy słupek, nie dając żadnych szans na skuteczną obronę francuskiemu bramkarzowi Tottenhamu. 


Druga połowa rozpoczęła się od ataku Tottenhamu i nieuznanej bramki Alliego, który był na spalonym w momencie oddawania strzału. W 54 minucie stempel w polu karnym na stopie piłkarza Olympiacosu postawił Vertonghen, a arbiter tego spotkania nie zawahał się i wskazał na wapno. 11 na bramkę zamienił Valbuena. W 65 min przebojową akcją popisał się Alli, który mijając dwóch obrońców wdarł się w pole karne i uderzył na bramkę. Fantastyczna interwencja bramkarza gospodarzy uratowała zespół przed utratą kolejnej bramki. W końcówce spotkania sytuacje zmarnował jeszcze Lamela strzelając prosto w bramkarza z dogodnej pozycji. Wynik utrzymał się do końcowego gwizdka i obie drużyny muszą zadowolić się z podziału punktów. 

 

Olympiakos Pireus: José Sá, K. Tsimikas, O. Elabdellaoui, Rúben Semedo, Y. Meriah, A. Bouchalakis, Daniel Podence, G. Masouras, Guilherme, M. Valbuena, Guerrero

Ławka rezerwowych: Allain, A. Papadopoulos , V. Torosidis, L. Ranđelović, M. Camara, Benzia, El-Arabi


Tottenham Hotspur: Lloris, Alderweireld, Sanchez, Vertonghen, Davies, Winks, Ndombele, Eriksen, Dele, Lucas, Kane

Ławka: Gazzaniga, Walker-Peters, Dier, Sissoko, Wanyama, Lamela, Son

 

Komentarze: 8

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Damian88
18 września 2019, 19:37
Meczu nie ogladalem, bo jestem na wakacjach, ale wynik nie jest dla mnie rozczarowaniem. Pireus to trudny teren i uwazam, ze 1 punkt to calkiem w porzadku wynik. W przeszlosci wiele duzych marek meczylo sie na terenie greków.
varba
19 września 2019, 16:28
Normalnie można by się zgodzić ale nie jak masz 2 bramkowe prowadzenie.
heniek
19 września 2019, 10:20
Po tym 2:0 myślałem, że wygraną mamy w kieszeni. Piłkarz też już w głowach mieli pewnie wygraną i widać, że grali na pół gwizdka... Szkoda straconych punktów. Idziemy dalej, później przeciwnik mocniejszy.
Capitano
19 września 2019, 14:19
Nie potrafią utrzymać jednej formy? Z NUFC padaka potem z Crystal Palace pewna wygrana i ładna gra, teraz Olimpiacos znowu padaka :D Ciężkie życie kibica Tottenhamu
varba
19 września 2019, 16:27
Najgłupsze co można zrobić , oddać bramkę przed samą przerwą. Dać wiarę drużynie przeciwnej przed zejściem do szatni. Zrobiliśmy ten błąd z Arsenalem i teraz znowu.
Kamilos
19 września 2019, 19:47
Problem w tym, że od pierwszej minuty wyglądaliśmy jakbyśmy grali na pół gwizdka, a nawet raczej mniej, te niechlujne podania..miałem już nie pisać o prawej obronie ,ale jak widzę Trippiera w Atletico to aż mnie kłuje w środku. Ileż on nam w ofensywie dawał, rozciągał obronę przeciwników, był praktycznie jak dodatkowy skrzydłowy, przez co nasi pomocnicy mogli się wszyscy kumulować w środku...a tak no właśnie
wyleszczony
19 września 2019, 21:34
A zastępstwa za Trippiera brak bo Poch woli żeby Sanchez tam grał :D. A tak na serio to dziwne zagranie bo nie wziął Auriera (po dobrym meczu) do Grecji a prawa obrona widzieliśmy jak wyglądała...
Robert
19 września 2019, 20:49
oglądałem mecz bodajże od 10 minuty i już nie patrzyłem na ławkę a tutaj był Walker-Peters.
Teraz to nie rozumiem tej prawej obrony
ps. nie mam problemu do Sancheza, idzie grać tam gdzie mu każą

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji