Piłkarze Tottenhamu zdobyli 3 punkty na trudnym terenie w Cardiff. Zwycięstwo z walijską drużyną zapewnił Brazylijczyk Paulinho pięknym strzałem w doliczonym czasie gry.
"Koguty" przeważały przez całe spotkanie, ale świetne zawody rozgrywał bramkarz gospodarzy - David Marshall. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem - Paulinho strzelił niesamowitego gola piętą po wrzutce Erika Lameli w pole karne.
Tym samym Tottenham wygrał czwarty mecz w tym sezonie. Spurs znajdują się na drugim miejscu w tabeli Premier League z 12 punktami. Tyle samo ma lider - Arsenal Londyn.
Cardiff City - Tottenham Hotspur 0:1 (0:0)
Bramka: Paulinho (90+3)
Cardiff: Marshall; Theopile-Catherine, Caulker, Turner, Taylor; Bellamy (Cowie, 78), Gunnarsson, Medel, Whittingham; Kim; Campbell (Odemwingie, 65). Subs not used: Lewis, Hudson, Mutch, Mason, Maynard.
Spurs: Lloris; Walker, Dawson, Vertonghen, Naughton; Dembele, Paulinho; Townsend (Kane, 81), Eriksen (Holtby, 89), Sigurdsson (Lamela, 71); Soldado. Subs not used: Friedel, Chiriches, Fryers, Sandro.
Żółte kartki: Cardiff - Turner. Spurs - Townsend, Dawson, Soldado.
Widzów: 27815.
Sędzia: M Clattenburg.
Tottenham rzutem na taśmę zapewnił sobie zwycięstwo
5 października 2013
Barometr
1 min czytania
9 269
Dyskusja
Komentarze (32)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
1 bramka stracona w 8 meczech!
Odnośnie meczu, zmiany wg zbyt późne, chodzi mi o wejście Holtbyego, pokazał w tym meczu że na prawdę może odegrać kluczową rolę w pewnych chwilach, dopiero po jego wejściu pokonaliśmy obronę Cardiff, chodzi mi o te dwa prostopadłe zagrania. Soldado za chwilę będzie strzelał, już dochodzi do sytuacji więc jeszcze tylko chwila i będzie kozak
Jakby za Naughtona zagrał ktoś inny strachu byłoby o kilkanaście procent mniej 
Paulinho nie jest grajkiem moich marzeń, ale bramka cudowna. Mam nadzieję, że się chłopak będzie rozkręcał.
A jak dla mnie to ma świetne papiery do gry u nas. To taki typowy Box to box - odbiera piłkę i inicjuje ataki a nawet sam strzela. Musi tylko poprawić grę jako defensywny pomocnik tzn. nie tracić tyle piłek i będzie z Sandro i Dembele nie do przejścia. pamiętaj, że obronę mamy praktycznie z zeszłego sezony a tylko jedna bramka stracona. Moim zdaniem jest to wynik świetnej gry nie tylko P8 ale i całej formacji środkowej.
Dla mnie z obroną jest tak jak mówi Trzaskal, czyli druga linia robi różnicę 
Paulinho mega kozak będzie. Od początku mówiłem, ze z tej mąki będzie chleb 
Zwycięstwo trochę szczęśliwe, głównie przez pryzmat tego, że powinniśmy grać w 10, po czerwonej dla Llorisa- moim zdaniem ewidentnej.
Jeśli ktoś się nie zgadza- dla potwierdzenia, proszę włączyć filmik od 12:15
Zwycięstwo trochę szczęśliwe, głównie przez pryzmat tego, że powinniśmy grać w 10, po czerwonej dla Llorisa- moim zdaniem ewidentnej.
Jeśli ktoś się nie zgadza- dla potwierdzenia, proszę włączyć filmik od 12:15
http://www.dailymotion.com/video/x1519ck_cardiff-city-v-tottenham-hotspur_sport?start=24
Tutaj macie link
Tutaj macie link
Z tego filmiku wcale nie wynika ewidentna ręka. Pamiętaj że linia należy do pola karnego, a sędzia gwiżdże przewinienie gdy jest jego pewien. Ja jestem ciągle nieprzekonany...
Dobry mecz w naszym wykonaniu, martwić mogło jedynie pierwsze dziesięć minut w którym Cardiff wyraźnie chciało na nas "siąść" i zmusić do błędu. Co oczywiście im się udało, Naughton popełnił błąd ale nie miał też lekko stojąc na przeciwko takiego wyjadacza jak Bellamy. Bardziej od bramki Paulinho zaskoczył mnie pozytywnie podaniem do Soldado ( około trzeciej minuty: http://www.dailymotion.com/video/x1511yr_cardiff-vs-tottenham-0-1-motd_sport?start=183 ) wtedy pomyślałem sobie "no, w końcu chłop się trochę rozrusza". Mieliśmy sporo szczęścia w tym meczu od interwencji Llorisa do bramki Paulinho, ale podobno szczęście sprzyja lepszym. A jak donoszą małe krasnoludki podobno "szczęście" przestało sprzyjać czerwonej stronie Manchesteru 
Jak dla mnie to była czerwień dla Llorisa - ewidentnie. Powiem więcej Hugo zaczyna strasznego kozaka grać - u nas i w reprze. Potrzeba nam konkurenta dla niego i to szybko. Nie mówię, że jest zły bo jest zajebisty ale konkurencję musi mieć tym bardziej, że jak widzę AVB chyba na łysego już nigdzie nie postawi - no chyba, że jutro. W BPL, LE i Pucharze Angli zagra z pewnością Hugo. Wniosek sam się nasuwa - AVB już Łysego nie chcę. Okienko zimowe to prawy i lewy obrońca i napastnik oraz TAK TAK TAK - dwóch bramkarzy: jeden młody drugi doświadczony 30 latek. Friedel i Gomes ....no cóż, takie życie.
a ja oglądam to po raz 15-sty chyba i nadal jestem przekonany, że LL wyciągnął piłkę za linii do tego nie można mówić o żadnym ataku na napastnika Cardiff --- sędzia ocenił to prawidłowo ... niemniej zgadzam się z Trzaskalem - trzeba, kupić bramkarza albo dwóch, bo gość nie ma konkurencji
Panowie - ktoś na Chelsea reflektuje w sobotę??? PS Paulinho powoli mnie zaczyna do siebie przekonywać. Gość nie z mojej bajki, ale jak będzie nam dawał takie punkty - to się szybko przestawię.
A konkurencja to na razie najbardziej przydałaby się Walkerowi. Mam nadzieję, że Chiriches okaże się znakomitym nabytkiem i gościem, który może grać na prawej stronie. Jak tak się stanie - to nie mam wątpliwości, że baaardzo szybko wygryzie Kyle'a w takiej formie.
A gdzie Baro w sobotę?
Mi się wydawało ze wybił centralnie z linii. Gdybyśmy mieli program typu ligi+ to nam by to komputerowo raz dwa wyjaśnili a tak pozostają domysły jednych i drugich. Cieszę sie że ostatecznie Tottenham wygrał to spotkanie. Naprawde mało brakowało żeby nawiązać do tradycji tracenia punktów ze słabszymi rywalami. Może fart może nie ale z przebiegu gry zasłużenie wygraliśmy. Najważniejsze 3 punkty. Najdziwniejsze dla mnie jest to że mamy taki fajny początek a nadal jesteśmy pod Arsenalem *_*. W sobote z Ruskim i trzeba to wygrać naprawdę, i może uda się wskoczyć na lidera? Chelsea podrażniona. Przegrywali ale przełamali się z Fulham. Myślę że mimo iż mecze z nimi zawsze są trudne to teraz będzie podwójnie trudno, oby z dobrym sutkiem dla nas. COYS!
na 99% będę na CFC w Wa-wie ... podajcie lokalizacje --- może Piwiarnia albo Tortilla Fctory, jeśli będzie nas kilku to nie potrzebujemy wielkiej sali
Oglądałem MOTD2, jak również powtórki i zgadzam się ze wszystkimi ekspertami z programu BBC - sędzia musi być absolutnie przekonany żeby dać w takiej sytuacji czerwień, a to było 50/50. No a po obejrzeniu n-powtórek dochodzę do wniosku, że wybijając piłkę ręka Hugo w całości była na linii, a linia należy do pola karnego, także jedenastki być nie powinno.
My mamy do dyspozycji powtórki z wielu perspektyw a sędzia musi podjąć decyzję w ułamku sekundy. halabala dobrze mówi, sędzia musi być pewny a skoro niektórzy z nas po obejrzeniu powtórki mają jeszcze wątpliwości to co mówić o arbitrze który widział to raz i to w normalnym tempie a nie tak jak my na powtórkach na slowmo
Panowie - myślę, że jakoś w piątek się z lokalizacją ogarniemy, ale pewnie Tortilla, lub Maloneys. Co do Llorisa - piłka na linii
Ja niestety w sobotę pracuję, także udanej zabawy 
Trzaskal, na czym polega to zgrywanie kozaka przy Llorisa?
Mi się wydaje, że Lloris nie musi zgrywać kozaka - on jest kozakiem!
Na bardzo wysokim graniu przez niego. Zaraz dostanie loba za kołnież i będzie jak Ade z Czechem.
Lloris tak sobie nie da strzelić - o klasę lepszy od Cecha jest.
Raczej w końcu nie trafi w piłkę ,a w nogi przeciwnika. Ale ta jego wysoka gra jest wymuszona taktyką. Gramy daleko wysuniętą linią obrony (Dawson nie do końca do takiej taktyki pasuje) ,więc Lloris musi grać tak jak gra. Gorzej ,że my sami prowokujemy takie dodatkowe sytuacje ,szczególnie K.Naughton ,bo to nie było jego pierwsze takie "podanie"
Dlatego też wystawianie Friedela jest ryzykowne przy takiej taktyce, bo on się trzyma lini bramkowej i potem mogą być problemy .Np rewanżowe spotkanie z Interem
@Trzaskal. No ale dzięki tej "pewności" uratował nam kilka razy dupę. Nawet jeśli zaliczy spektakularną wpadkę, to na razie jest na duuużym plusie. I nawet ta wpada nic nie zmieni. Moim zdaniem dla takich efektów warto ryzykować. Szczególnie, że napastnicy goście wiedzą że w bramce jest kozak co się nie pier***li. Gorzej będzie jak trafi na podobnego asa, to kości (czaszki) będą pękąć... Oby nie.
Naughton i Vertonghen zawinili przy tej sytuacji, jeden głupio podał a drugi nie widzi co dzieje się za jego plecamy. Odpuścił bo nie widział napastnika. Lloris nie kozaczy tylko gra to co mu kazał manager. Jakby Boas nie chciał żeby wychodził do tych piłek to by mu powiedział. Na pewno stracimy kiedyś tak bramkę, bo nie można mieć 100% skuteczności, ale AVB chyba się zgodził na takie ryzyko, bo większości przypadków nam się to opłaca.
LL - był kupiony po to, żeby grać "wysoką linią defensywy" ... AVB szukał właśnie takiego bramkarza i znalazł... nie ździwie się jak jeszcze kilkakrotnie wychodząc do linii pola karnego uratuje nam tyłek, choć biorę też pod uwagę fakt, że jakiś napastnik okaże się sprytniejszy i załaduje nam gola... Puki co nie ma powodów do zmian -- straciliśmy od 18 sierpnia 1 gola w ośmiu meczach... Bramkę tą zawalił MD20, co potwierdza, że jest najsłabszym ogniwem w obronie. Ciągnąc temat dalej - nie zdziwi mnie jak w drugiej części sezonu podstawa w śr. obronie to będzie --- Władek i Janek... a kto kapitanem w tym układzie ? Chyba Sandro ;-)
Genialna bramka Paulinho
Z meczu na mecz nam sie bardziej rozwija
Czytaj dalej