Tottenham po raz kolejny ograł Liverpool na własnym stadionie. Tym razem "Koguty" pokonały ekipę Rafy Beniteza 4:2. Pierwszą bramkę w spotkaniu strzelił Roman Pavlyuchenko po podaniu Fraizera Campbella. Na 2:0 podwyższył wypożyczony z ManU Campbell po błędzie obrony i bramkarza Liverpoolu, a tuż przed przerwą podwyższył na 3:0.
Zaraz po przerwię po rzucie rożnym bramkę kontaktową dla Liverpoolu uzyskał Plessis, ale chwilę później po pięknej akcji Didiera Zokory na 4:1 podwyższył ponownie Roman Pavlyuchenko. Wynik ustalił strzałem głową z rzutu rożnego Hyypia po błędzie Gomesa. Nasz bramkarz tego wieczoru nie będzie mile wspominał. Nie dość, że zawalił 2 bramki, to jeszcze doznał przykrej kontuzji i musiał zejść z boiska.
Tottenham: Gomes (Cesar,74), Hutton, Dawson, Corluka, Bale, O'Hara, Lennon, Huddlestone, Zokora, Campbell(Bent,90), Pavlyuchenko(Boateng,90)
Liverpool: Cavalieri, Degen(84 Darby), Agger, Hyypia, Dossena, El Zhar, Lucas, Plessis(66 Alonso ) , Babel, Ngog, Torres(56 Insua ) .
Sędzia: Mike Riley
Komentarze: 53
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Liczę na Red Debils z czerwonogębnym pożuwaczem gum.
A tu trzeba grać. Postawić na chłopaka. Pomóc mu się odnaleźć . Poprzeć. Nie mamy innego wyjścia . Nie wiemy jak to skończy. Zawsze jest nadzieja że chłopak się odnajdzie i będzie dobrze. A jak nie to owszem trzeba będzie zmienić bramkarza-ale nie klik klik enter tylko na spokojnie i raczej latem bo w styczniu raczej nic nie wyrwiemy. Takie są realia.
A tak w ogóle to ciekawe co by było gdybysmy nie wywalili Jola.......????
Żartowałem.....
Nie wmawiaj Barometr że Gomes nam zawalił już 18 meczów bo to bzdura !! Wg mnie powinien dostać trochę czasu na aklimatyzację, bo bez wsparcia ani rusz.
Co do tego menedżera o którym wspominałem to chodziło mi dokładnie o to co napisał Marek, niektórzy z Was myślę że klik, klik, enter i mamy nowego zawodnika, tymczasem musimy głównie polegać na tym co mamy, a wg mnie z Gomesa mogą jeszcze być ludzie, nie mam 100% pewności, ale przeczucie.
Okazało się że mamy całkiem niezłe zaplecze 1 jedenastki- w przeciwieństwie do Liverpoolu. Ale to ich problem.
No ale tak o meczu.To ja wszem i wobec ogłaszam, że rozwiały się moje wątpliwości co do pewnego Romana.Gomesowi szansę dać trzeba.Trzeba na niego postawić zdecydowanie.Tak jak pisał Paweł to jest taki brazylijski Boruc(zarówno jako GK jak i osobowościowo).On musi byc takim towarzyskim bossem żeby czuc się dobrze.Nie możemy sobie pozwolic na zmarnowanie kolejnego dobrego bramkarza.Ja Gomesa widziałem w 1/3 meczów w lidze i Gomes robił tam rzeczy momentami niesamowite.Ma problem z chwytem i owszem, ale to materiał na świetnego bramkarza.
"Liverpool wystawił rezerwówkę,nie ma co się podniecać"-rezerwówkę czy nie podniecać się może i nie ma co ale cieszyc jak najbardziej.Przypomnijcie sobie poczatek sezonu.Niejeden z Nas pewnie modlił się o jakiekolwiek zwycięstwo.To teraz nie wybrzydzajmy.