Tym razem bez większych problemów udało się piłkarzom Tottenhamu Hotspur pokonać na własnym terenie Wigan Athletic 3:1. Bohaterem spotkania został Gareth Bale, który zdobył dwie bramki.
Przez pierwsze 45 minut, zdecydowanie lepszą drużyną byli gospodarze, którzy praktycznie nie opuszczali połowy przyjezdnych z Wigan. Ci zostawiali Tottenhamowi sporo miejsca na rozegranie akcji z czego podopieczni Harry'ego Redknappa skrzętnie korzystali. Prowadzenie gospodarzom, tuż przed upływem dwóch kwadransów gry, dał Gareth Bale, który wykorzystał znakomite dogranie piłki od Luki Modricia i nie dał szans golkiperowi Wigan Athletic na skuteczną interwencję. Asystujący przy tym trafieniu Chorwat był natomiast autorem drugiego gola w tym meczu. W 34. minucie Modrić wykorzystał niefrasobliwość obrońców "The Latics" i strzałem sprzed pola karnego podwyższył prowadzenie londyńczyków.
W drugiej połowie Tottenham nadal przeważał i sprawiał zdecydowanie lepsze wrażenie. Podopieczni Roberto Martineza najwyraźniej przespali przerwę, bo po zmianie stron nadal popełniali te same błędy, co zemściło się na nich w 64. minucie, kiedy to swojego drugiego gola w meczu strzelił Bale.
Problemy dla gospodarzy zaczęły się od 78. minuty, kiedy to z boiska zejść musiał Kyle Walker, choć tak naprawdę problemy te zaistniały dziś koło godziny 15:00, kiedy potwierdzone zostało wypożyczenie Vedrana Ćorluki do Bayeru Leverkusen. Grający z konieczności na prawej obronie Jake Livermore nie był tak samo skuteczny, co w środku pola i to właśnie z błędu młodego Anglika padła jedyna dla Wigan bramka autorstwa Jamesa McArthura.
Spurs sprzyjały jednak także wyniki na innych boiskach. Zwycięstwo odniosła co prawda drużyna Manchesteru United, która po dwóc rzutach karnych pokonała na własnym terenie Stoke City 2:0, lecz punkty straciły drużyny Chelsea oraz Manchesteru City - najważniejsi rywale Tottenhamu w walce o czołowe miejsca w tabeli. Podopieczni Andre Villasa-Boasa niezwykle szczęśliwie zremisowali na wyjeździe ze Swansea City 1:1, strzelając gola już w doliczonym czasie gry, natomiast "The Citizens", jeszcze bardziej niespodziewanie, ulegli na wyjeździe Evertonowi 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów dla "The Toffees" strzelił Darren Gibson.
Tottenham Hotspur - Wigan Athletic 3:1 (2:0)
1:0 - Gareth Bale (29.)
2:0 - Luka Modrić (34.)
3:0 - Garet Bale (64.)
3:1 - James McArthur (84.)
Tottenham: Friedel - Walker (75. Sandro), Kaboul, King, Assou-Ekotto - Kranjcar, Parker, Modrić, Van der Vaart (31. Livemore), Bale - Adebayor (Lancaster 78.)
Tottenham wraca na ścieżkę zwycięstw
2 lutego 2012
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 19
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
brak Walkera na horyzoncie sukcesywnie niszczy radość z wygranej
Szkoda tylko że Lancaster nie strzelił, a powinien
przewinienie było przez komentatorów porównywane do faulu Balotelliego. Tego, który specjalnie kopie leżącego w twarz do BAE, który chciał zagarnąć piłkę, ale przedobrzył. Szkoda, że Kaboul sobie nie strzelił bramki na początku, bo obrońcy mają rzadko szanse żeby się z przodu wykazać. Krancjar zaliczył bardzo dobry występ był strzał na bramkę. Wyraźnie widać, że piłka na boisku go szuka. Lancaster może nie miał dobrej piłki, ale na tym poziomie z takiego kąta wypada piłkę wpakować do bramki. Znowu widzę
narzekania na Ade, który nie strzelił bramki. Proszę Was przypatrzcie się kiedyś na to co on robi gdy dostaje piłkę i jest naciskany przez rywali. Potrafi się dobrze zastawić i pograć na skrzydła co daje nam spokój i rozumne zagrania w ofensywie. Niezmiernie się cieszę, że City straciło punkty, poprawiło mi to trochę humor po ostatnim meczu z ich wykonaniem. Jednym słowem: COYS!!!
Dokladnie MU sie konczy chuj ze przez polowe sezonu gramy bez swoich kluczowych zawodnikow a od kilku dobrych meczy ilosc kontuzjowanych w naszych zespolem przekracza liczbe dwucyfrowa a wlasnie w tym czasie dogonilismy lidera ..Tylko przez nasze kontuzje City ma dalej szanse na mistrza ...