Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham wygrywa z Liverpoolem

29 listopada 2012 Marcin Recenzja meczu
Po niedzielnym zwycięstwie nad West Hamem przyszedł czas na kolejną wygraną. Tym razem wyższość Tottenhamu musieli uznać piłkarze Liverpoolu. Podopieczni Andre Villasa-Boasa zaczęli od mocnego uderzenia a potem już nie pozwolili odebrać sobie kompletu punktów. Goście polegli 1-2. Wyróżniającą się postacią tego spotkania był bez wątpienia Gareth Bale.

Walijczyk już w 7. minucie zaliczył asystę przy golu Aarona Lennona. Prawdziwy popis swoich umiejetności Bale dał w 16. minucie. Zdobył wtedy efektowną bramkę z rzutu wolnego. Gościom z północy Wyspy mimo starań nie udało się choćby zmniejszyć przewagi Kogutów.

Jeżeli kibice Liverpool FC liczyli, że ich ulubieńcom uda się trafić do bramki w drugiej połowie to srogo się zawiedli. Co prawda w 72. minucie przewaga gospodarzy stopniała do jednego gola ale wcale nie za sprawą któregokolwiek piłkarza w czerwonej koszulce. Znów w roli głównej wystąpił walijski szkrzydłowy Tottenhamu- Gareth Bale trafił do bramki strzeżonej przez Hugo Llorisa.

Przed zawodnikami Liverpoolu otworzyła się szansa na wyrównanie ale najwyraźniej dziś im strzelać nie kazano. Tym samym mecz zakończył się zwycięstwem Tottenhamu.

Spurs (4-2-3-1): Lloris; Walker, Dawson, Gallas, Vertonghen; Dembele (Huddlestone, 88), Sandro; Lennon, Dempsey (Sigurdsson, 64), Bale; Defoe.

Liverpool (4-2-3-1): Reina; Johnson, Agger, Skrtel, Downing (Assaidi, 79); Allen, Gerrard; Sterling, Henderson (Shelvey, 63), Enrique; Suarez.

Gole: Spurs - Lennon (7), Bale (16). Liverpool - Bale-sam. (72).

Żółte kartki: Spurs - Bale. Liverpool - Skrtel, Enrique.

Widownia: 36,162

Sędzia: P. Dowd.

Komentarze: 33

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

smackey
28 listopada 2012, 22:30
liverpool teraz prawie zawsze (a może zawsze) ma większą przewagę, taki styl
Barometr
28 listopada 2012, 22:32
Idealnie mi wpadł wynik. Postawiłem na 2:1. Sama radość dziś :)
RAFO THFC
28 listopada 2012, 22:36
Duże brawa z I połówkę. II - no cóż... wygranych się nie sądzi. Cieszy forma rosnąca forma Walkera. Wlijczyk jest klasą sam dla siebie, Lennon b. dobry występ, brawa za powroty - środek z Dembele i Sandro coraz lepiej. LL - ... no to qurwa doczekaliśmy się bramkarza - odpukać!. Choć ŁYSY nie jest dużo gorszy, jeśli w ogóle mu ustępuje. Bravo za 3 pkt. Teraz czas dla sztabu medycznego - bo już w SB o 16:00 Fulham. Musimy zagrać o 3 oczka, CFC słabnie w oczach, WBA dostał zadyszki - kiedy mamy zaatakować podium jak nie teraz!!
Julkos
28 listopada 2012, 22:43
http://www.youtube.com/watch?v=wSroTuycpFA na youtube aż się zaroiło od tego samobója. poszlo w swiat :P
trzaskal
28 listopada 2012, 22:47
Bo to był piękny samobój.
Zoolander
28 listopada 2012, 22:52
Lloris i Friedel to niebo a ziemia. Jestem prawie pewien, że Brad nie obroniłby wszystkich strzałów, które wyciągnął Francuz i nie przeciąłby podania z WHU, sam na sam z Enrique też by przegrał. Nie można mieć zastrzeżeń do Amerykanina. To co może , to wyciągnie, ale Lloris charakteryzuje się tym, co mają najlepsi- wyciąga niemożliwe i tego brakuje 40-latkowi :)
Pistons
28 listopada 2012, 22:55
Ważne trzy punkty! Wszystkie wyniki kolejki ułożyły sie pod nas. Teraz dociągnąć ładnie do końca roku i można znowu być optymistą. Brawo za dziś SPURS bo łatwo nie było!
RAFO THFC
28 listopada 2012, 23:19
bramka na 1-2 -- pięękkna asysta Lennona nie ma co!! - dobrze, że dowieźliśmy - to możemy sobie teraz z tego pożartować ... ;-)
Eidur
28 listopada 2012, 23:36
Lennon i Bale razem mieli 2 asysty i 3 bramki :) A teraz na poważnie. Do momentu strzelenia bramki na 2:0 bardzo miło patrzyło się na naszą grę i goli mogło paść więcej, szkoda że nie padło. Od bramki Bale'a do końca połowy gra na czas i mimo prowadzenia nie podobało mi się to. Za to martwi oddanie inicjatywy przeciwnikom w II połowie. Mimo wszystko cieszą 3 punkty z całkiem solidnym rywalem :)
Damian88
29 listopada 2012, 01:09
Geniusz LL polega na tym, że potrafi ustawić się w dobrym miejscu. Friedel jest solidnym bramkarzem, ma świetne parady, ale właśnie tego mu brakuje. Dobre ustawienie w bramce i na przedpolu to połowa sukcesu. A co do meczu, to po prostu napiszę tyle - nie sądzi się zwycięzców. Nie mniej trochę razi przewaga Liverpoolu w posiadaniu piłki (64% na naszym boisku!!!), ale z drugiej strony biorąc pod uwagę ich sytuację, to nie mieli innego wyjścia jak przejęcie inicjatywy w tym spotkaniu. Myślę, że gdyby nie ta 2 bramka Bale'a, to mecz mógłby wyglądać inaczej.
maro
29 listopada 2012, 07:39
http://www.footytube.com/video/tottenham-hotspur-liverpool-nov28-145323
Skrot meczu,plus analizy.
Coys
maro
29 listopada 2012, 07:40
http://www.footytube.com/video/tottenham-hotspur-liverpool-nov28-145323
Nylon
29 listopada 2012, 08:51
cieszy zwycięstwo :) Damian88 - Friedel nie potrafi się ustawić? Dobre... Dobre... ale prima aprilis nie dzisiaj
MARCUS
29 listopada 2012, 09:49
W pojedynku dwóch przeobrażających się tworów, wyszło na nasze. I bardzo dobrze. Bardzo istotne 3 punkty.
rycerz17
29 listopada 2012, 09:49
to co najbardziej raziło w oczy podczas tego meczu to brak jakości w obronie - szczególnie stoperzy grali strasznie niepewnie... dobra gra do 2:0 a potem słynne już za AVB "bronimy wyniku"... tym razem się udało, ale zazwyczaj się nie udawało - strasznie mnie irytuje to zjawisko... do końca roku mamy tylko dwa trudne mecze czyli wyjazdy do Fulham (1/3pkt) i Evertonu (1/3pkt)- potem Swansea u siebie (3pkt), Stoke u siebie (3pkt), AV wyjazd (1/3pkt), Sunderland wyjazd (3pkt) i w Nowy Rok Reading u siebie (3pkt). jeśli chcemy zaatakować podium to w tych 7 meczach musimy ugrać około 16-17 pkt... będzie ciężko;p ale potem otworzy się okienko i liczmy bardzo na jakieś solidne wzmocnienia... top4 na koniec sezonu wciąż realne;-)
rycerz17
29 listopada 2012, 11:01
Panowie, dajcie spokój tym stoperom. Ile oni spotkań razem ze sobą rozegrali? Stoperzy powinni być zgrani jak para butów, a tu mieliśmy jednego sandała i trepa ;)
MARCUS
29 listopada 2012, 11:15
Pawle a jak przykład butów opiszesz jak AVB chce czasem grać 3 w linii ? ;)
_jaroszy
29 listopada 2012, 11:30
Nie oglądałem całego spotkania , strasznie przycinała mi sie transmisja w necie i w końcu zrezygnowałem . Samobój Bale'a komiczny , Azza chyba chciał się odwdzięczyć i zanotować też asystę.
aapa
29 listopada 2012, 11:53
Sandal, trep i croks
MARCUS
29 listopada 2012, 12:24
możesz też gumiak, kalosz, gnojodept. Pary jakoś ni ma ;)
Gan1982
29 listopada 2012, 12:32
Nie dość że sandał to jeszcze ze skarpetką !!
MARCUS
29 listopada 2012, 13:15
Jak sandał to i skarpetka. Wiadomo. Najlepiej różowa frota.
sportowiec07
29 listopada 2012, 13:33
Dawson przy Gallasie wyglądał o niebo lepiej.mecz według mnie rozsądnie zagrany,tylko ten samobój kosmiczny wniósł trochę nerwowości,ogólnie występ naszej drużyny na plus.graliśmy moim zdaniem z wymagającym rywalem. teraz 2 ciężkie wyjazdowe spotkania,myślę że 4 punkty uda nam się zdobyć.
aapa
29 listopada 2012, 13:48
Marcus, różowych to nie widziałem a lillywhite owszem.
varba
29 listopada 2012, 15:12
Jak dla mnie to stoperzy byli mniejszym problemem niż nasz środek pomocy, który po raz kolejny w tym sezonie dał się zdominować przez 45 minut drugiej połowy. Niestety nasz trener chyba nie wie jak rozwiązać ten problem. Co zmienić żeby lepiej utrzymywać się przy piłce. Może potrzebuje lepszych ludzi do tego. W styczniu się okaże po jego zakupach. Vertonghen musi wrócić do środka obrony, raz że jest najlepszym stoperem i marnuje się jego potencjał na boku, dwa jego dośrodkowania są tak słabe, że aż ciężko się na to patrzy. Czasami odnoszę wrażenie że nie wie co zrobić z piłką, ten jego strzał z dystansu z 40 metrów i dośrodkowanie do nikogo, słabo to wyglądało.
Walu
29 listopada 2012, 15:32
Zgadzam się z Varbą, Verts oprócz tego strzału i kiepskich dośrodkowań miał też sporo niecelnych podań, a do tego Johnson poszalał trochę a jego skrzydle. Verts zdecydowanie lepszy jest na środku obrony. Czekam na Kaboula i Bennego :)
Walu
29 listopada 2012, 16:27
Nigdy nie zastanawiałem się nad graniem trzema stoperami, sam nigdy w takim ustawieniu nie grałem, więc nie wiem jak to działa w praktyce i czy jak jest jeden trep i dwa sandały to czy to będzie działać ;) przypuszczam, że nie i powinni być przynajmniej tak zgrani jak koalicja PiSu Samoobrony i LPR. Nie, to zły przykład...
varba
29 listopada 2012, 16:28
Z tym Llorisem to też przesadzacie, chłopak dobrze broni, ale w pierwszej połowie popełnił fatalny błąd jak wyszedł do tej piłki. Ciekawe czy pialibyście z zachwytu jak Henderson umieściłby tą piłkę w siatce na 1-1 bodajże. Niech chłopak gra, ale bez przesady że jest taki lepszy od Friedela. Co Friedel nam dupy nie ratował!? Ile Brad popełnił błędów na WHL!?
PatricziwwersjiBeta
29 listopada 2012, 20:11
No varba ale Friedel ma już prawie 43 lata...
Przypomnij sobie poprzedni sezon De Gea`y... Llori gra lepiej niż on w zeszłym sezonie więc jak dla mnie powinien stać w bramce i tyle a Brad FA cup i Europa League ;)
Hades
29 listopada 2012, 21:42
Z mojej perspektywy to wygląda jakby problemem Friedela była szybkość(a jakże by inaczej przy 40 latku). Za to Lloris czasem myśli, że jest szybszy i tworzy niebezpieczne sytuacje. Jeśli chodzi o ustawienie, to odnoszę wrażenie, że z doświadczeniem Brada, Lloris byłby o wiele lepszym bramkarzem. Czasem to widać, jak się rzuca. Za to naprawdę jest cholernie szybki na nogach i ma świetny refleks.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji