Tottenham odniósł trzecie z rzędu zwycięstwo w przeciągu tygodnia. Tym razem podopieczni Andre Villasa Boasa pokonali na wyjeździe inny klub z Londynu, Fulham, 3:0.
Wszystkie bramki dla przyjezdnych z północnej części miasta padły już po zmianie stron. Najpierw wynik meczu otworzył Sandro, który strzałem z 30 metrów, przy dużym udziale golkipera "The Cottagers", Marka Schwarzera, umieścił futbolówkę w bramce.
Dwa kolejne gole dla Tottenhamu były autorstwa Jermaina Defoe, który w obecnym sezonie znajduje się w wyśmienitej dyspozycji strzeleckiej. Anglik w 72. minucie podwyższył na 2:0, a pięć minut później ustalił wynik spotkania.
Dzięki wygranej Tottenham awansował na czwarte miejsce w ligowej tabeli. Zespół prowadzony przez Andre Villasa Boasa zrównał się punktami z trzecią Chelsea. Oba zespoły mają na swoim koncie po 26 oczek.
Fulham FC - Tottenham 0:3 (0:0)
0:1 - Sandro (56.)
0:2 - Jermain Defoe (72.)
0:3 - Jermain Defoe (77.)
Tottenham zdobył Craven Cottage
1 grudnia 2012
michaoo
1 min czytania
13 749
Dyskusja
Komentarze (31)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
PS: Tottenham 4-ty, Arsenal 10-ty, jeszcze po kropelce 
Druga połowa naprawdę świetna. Zaskakująca skuteczność jak na to, co widzieliśmy do tej pory. Szkoda kontuzji Bale'a ale po tym co widzieliśmy po jego zejściu z boiska czuję, że nie będziemy się musieli aż tak tym martwić. COYS
cieszy zwycięstwo i patrząc na wyniki innych spotkań to są to cenne 3pkt
dobrze, że ta kolejka ułożyła się dla nas korzystnie, ale już trzeba się skupić na następnych meczach w LE, a szczególnie na kolejnym ligowym meczu z Evertonem bo to będzie ciężkie spotkanie. A co do Bale'a to wiadomo już jak długo będzie odpoczywał ?
Bale nie zagra do 2 tygodni, ale jak dobrze pójdzie to będzie gotowy już za tydzień (informacja z Skysports). Na pewno nie zobaczymy go z Panathinaikosem i prawdopodobnie z Evertonem, ale 16.12 powinien być gotowy na Swensea
Za tydzień bez połowy obrony i Bale'a z Evertonem będzie bardzo trudno, a od tego meczu będzie dużo zależało. Dzisiejszy mecz: nudy, 3 bramki dla nas nie wiadomo skąd i pewny Lloris w bramce.
Wduwek Sobota[2012.12.01; 20:53]
PS: Tottenham 4-ty, Arsenal 10-ty, jeszcze po kropelce
Daleko do Ciebie ? Mam ochotę na coś więcej niż po kropelce
PS: Tottenham 4-ty, Arsenal 10-ty, jeszcze po kropelce
Daleko do Ciebie ? Mam ochotę na coś więcej niż po kropelce
Hades ja bym nie nazwał tego nudy tylko mądrym graniem na wyjeździe. W końcu zero z tyłu, chyba Gallas nie taki straszny. Naughton też zagrał przyzwoicie. Demspey powoli wraca do formy z Fulham, może tak bardzo nie odczujemy straty Bale. Ja jestem zadowolony z tego meczu. Teraz wraca Ade i możemy zagrać 4-4-2 z Panathinaikosem. W drugiej połowie dać odpocząć Defoe. Dobrze że Walker odpoczął w tym meczu.
Genialny mecz - jak na wyjazd. Przecież Fulham tak naprawdę nam nie zagroziło, a pod bramką rywali - zabójczo skuteczni. Jak nie SPURS 
W koncu mozna bylo patrzec na gre Dempseya z przyjemnoscia, Gylfi tez dal swietna zmiane i zaliczyl wspaniala asyste. Najgorsze jest jednak to,ze znow nie mozna uzyc calej sily, jak nie Ade to Bale... to jest fatum.
taaa, może gra nie powalała na kolana, ale 3 bramki na wyjeździe i na 0 z tyłu rozwiewają wszystkie wątpliwości - szacun, naprawdę szacun.
nadal AVB OUT?
Jin_tae, tu nie chodzi o to, że po przegranym meczu AVB OUT, a po wygranym IN. Tutaj chodzi przede wszystkim o styl gry drużyny, myśl taktyczną. Mimo, iż w to nie wierzyłem, to widać, że jednak AVB czegoś się nauczył, wyciągnął wnioski i od meczu z Arsenalem drużyna zaczęła grać inaczej. Oczywiście z Arsenalem nie mieliśmy większych szans grając w 10 (choć należy pamiętać, że w 11 gnietliśmy kanonierów), natomiast cieszy to, że w kolejnych spotkaniach coś ruszyło. Zdobywamy więcej bramek, nie bronimy jednobramkowego wyniku do końca meczu. Moim zdaniem w tym tkwi właśnie klucz, bo my ogólnie nie mamy wielkich problemów ze zdobywaniem bramki jako pierwsi, natomiast gorzej jest z dowiezieniem tego prowadzenia do końca. I właśnie dlatego Spurs muszą iść za ciosem. Na szczęście wydaje się, że Andre to zauważył. Ostatnimi spotkaniami zasłużył sobie na mój kredyt zaufania. No i cieszy ponowne usadowienie się na 4 miejscu. Można powiedzieć, że dwie ostatnie kolejki przeciwnicy zagrali pod nas. Przed nami kolejne dwa ciężkie spotkania, nie mniej jestem już o nie bardziej spokojny, w końcu jesteśmy na fali
COYS !
No i to jest dokładnie to. Żadne out, czy in, bo racjonalnie myślący ludzie nie oceniają trenera po 10 spotkaniach ligowych (choć niektórzy już go chcieli wychrzaniać i wcześniej), także poczekajmy spokojnie. Było raz lepiej, raz gorzej, ale widać, że ta trudna lekcja Tottenhamu w końcu zaczyna przynosić efekty. AVB uczy się naszej ekipy, a piłkarze jego taktyki i sposobu pracy. Taka mini-rewolucja potrzebuje czasu. A jak na razie to Portugalczyk zyskał go sobie u mnie bardzo dużo i to nawet nie wczorajszym spotkaniem.
Dobry mecz w naszym wykonaniu. Ciesza 3 punkty mimo że gra nie była rewelacyjna.
Byłem jednym z najbardziej zagorzałych krytyków AVB ale ostatnimi meczami pokazał że zasłóguje na wiecej czasu i że może osiagac z Tottenhamem fajne wyniki.
Wyglada na to że zle oceniłem AVB i musze przyznac sie do błedu i że nie nadaje sie na prezesa klubu xd
Byłem jednym z najbardziej zagorzałych krytyków AVB ale ostatnimi meczami pokazał że zasłóguje na wiecej czasu i że może osiagac z Tottenhamem fajne wyniki.
Wyglada na to że zle oceniłem AVB i musze przyznac sie do błedu i że nie nadaje sie na prezesa klubu xd
Zgadzam sie z Baro . W tym sezonie dokonaliśmy sporych zmian personalnych i trzeba czasu by to wszystko zaskoczyło . Nie można więc oceniać trenera i nowe nabytki po 1/3 sezonu . AVB zmienił sporo w sposobie gry i choć nie zawsze to do tej pory odpalało jak należy , to jego prace trzeba ocenić jednak jak najbardziej in plus. Co do nowych piłkarzy to do tej pory wyłącznie chwaliliśmy Vertonghena( no i Dembele , choć przez kontuzję stracił sporą część dotychczasowego sezonu) .Zaczął grać Lloris i staje się coraz mocniejszym punktem zespołu , nie można też powiedzieć że Dempsey rozczarowuje , bo widzę u niego coraz większą chęć do odgrywania w naszym zespole kluczowych ról . Wiem że nie można popadać w hurra optynizm , ale obecna drużyna ma z pewnością predyspozycję do powtórzenia miejsca z poprzedniego sezonu.
Patrząc na asystę Gilfiego wreszcie przeszło mi przez myśl "No, takiego go znałem wcześniej!"
Bardzo mnie cieszy, ze rozsiewane przeze mnie po meczu z Lazio podejrzenia o smierci Tottenhamu okazaly sie byc przesadzone
W zasadzie moge sie podpisac pod argumentacja Damiana - w momencie gdy AVB pokazal, ze umie (i przede wszystkim chce) wyciagac wnioski z blednych decyzji, jestem duzo spokojniejszy o przyszlosc.
zauważcie ilu nowych zawodników konfrontując wczorajszy mecz z poprzednim sezonem grało w naszej drużynie w 2 połowie. ja naliczyłem 7!dodajmy do tego nowego trenera z zupełnie inna filozofią.dla mnie to jest niesamowite ,że przy tak dużych zmianach personalnych,osiągamy dotychczas tak dobre wyniki.brawo
Mecz idealnie pokazał jak ważny dla drużyny jest środkowy pomocnik typu Dembele. Dobrze się pokazuje do rozegrania, różnicuje tempo gry i celnie podaje. Hairy Tom do głębokich rezerw.
Z tymi podaniami Dembele to bym nie przesadzał, zdarzają mu się zaskakująco niedokładne
Ja bym nie przesadzał z tym optymizmem, bo możemy znowu przegrać 2-3 mecze z rzędu i od razu pojawi się AVB OUT. Wyniki są coraz lepsze, gra też tak wygląda, ale to może być przypadek. Tak samo jak przypadkiem mogła być ta seria słabszych meczów. Wstępnie bym go ocenił dopiero po pierwszej serii meczów, a czas na prawdziwą ocenę przyjdzie na koniec sezonu.
Co do Dembele to fajne bylo, kiedy przy zmianie cala trybuna wstala i spiewala ole ole ole Mussa Dembele. Szkoda, ze nie mialem biletu na sektor gosci:/
Zobaczymy jak będzie, ale myślę, że na tym etapie są podstawy aby dać AVB więcej czasu bez ciśnień typu mecz ostatniej szansy. Po prostu ostatnimi spotkaniami zasłużył sobie na to. Bądź co bądź, zmiana trenera na tym etapie nic by nie wniosła, natomiast widać światełko w tunelu, że Andre może jednak coś z nami ugrać. I piszę to ja - sceptyk.
już się nie odzywam na Andre - ocenię go po sezonie --- bo zanosi się, że jednak potrenuje u nas do maja --- co do meczu - Sandro dziękujemy, to uderzenie było kluczem do zwycięstwa
Ja nie uczestniczę ostatnio w jednostronnej dyskusji typu " AVB out czy nie out". Dawno wypowiedziałem swoje zdanie na ten temat, że po 3-5-8 meczach z nowym trenerem, nowymi zawodnikami oraz z najdłuższą ławką szpitalną w PL to co najwyżej można w FM pograć a nie obiektywnie zespól i trenera ocenić. Tyle w temacie.
Ciekawa sprawa z kontuzją Bale'a. Myślałem, że będzie panika w naszych szeregach, a wyszło całkiem zgrabnie (strzeliliśmy więcej bramek
). Powoli w każdym razie można się oswajać z sytuacją, że Gareth nie biega już w naszej koszulce.
Wracając jeszcze do wpływu Dembele na naszą drużynę. Wygraliśmy każde z 6 spotkań w których zaczynał jako zawodnik z podstawowej jedenastki. To pokazuje jak bardzo nam brakuje jakiegoś ogniwa łączącego resztę drużyny w środku pola.
Mam pytanie do ludzi którzy byli już na WHL. Która trybuna jest neutralna? Chce kupić bilety na łabędzie, a jedyne dwa wolne miejsca są na West Stand.
Ale neutralna w jakim sensie??
Juz niewazne Marcus. Nie wiedzialem, ktora trybuna jest przyjezdnych i czy jest jakas taka jak na Craven Cottage, ze siedza i goscie i gospodarze. Ale juz wszystko wiem i bilety zakupione mam
Czytaj dalej