Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham zdobył Old Trafford!

5 października 2012 Anel Recenzja meczu
Po szalonym spotkaniu, Tottenham pokonał Manchester United 3:2. Dla "Kogutów" to pierwsza wygrana na Old Trafford od 22 lat.

Przed meczem Jan Vertonghen, defensor popularnych "Kogutów", zapowiadał, że on i jego koledzy jadą do Manchesteru po trzy punkty. Belg swój plan wygranej zaczął wdrażać już w drugiej minucie meczu, kiedy to nieoczekiwanie pokonał strzegącego bramki "Czerwonych Diabłów" Andersa Lindegaarda i otworzył wynik spotkania.

Gol ten zaskoczył gospodarzy, którzy w pierwszej połowie wyglądali kompletnie nieporadnie. Tottenham natomiast rozgrywał świetny mecz. W zespole Spurs brylował przede wszystkim Vertonghen, od którego - choć Belg ustawiony był dzisiaj na lewej stronie obrony - rozpoczynała się większość akcji ofensywnych londyńskiego klubu.

Do przerwy Tottenhamowi udało się dodatkowo zwiększyć prowadzenie. W 32. minucie z kontrą Spurs świetnie pomknął Gareth Bale, który wpadł w pole karne i uderzeniem w długi róg pokonał golkipera Manchesteru United.

Po zmianie stron "Czerwone Diabły" nie miały już nic do stracenia i ruszyły do ataku. Za sprawą odważnej gry gospodarzy w przeciągu raptem trzech minut fani Tottenhamu oraz Manchesteru United na zmianę cieszyli się ze zdobycia oraz straty gola. Kanonadę rozpoczął Nani, który 51. minucie zdobył gola kontaktowego. Minutę później na trafienie Portugalczyka odpowiedział Clint Dempsey i zrobiło się 3:1 dla Tottenhamu. Wtedy jednak podopieczni Sir Alexa Fergusona zaskoczyli raz jeszcze. 60 sekund po golu Amerykanina, na 3:2 strzelił Shinji Kagawa.

Drugi gol dla United tylko zwiększył obroty tego spotkania. W samej końcówce piłkarze obu drużyn oddychali rękawami. Zawodnicy Manchesteru chcieli doprowadzić do wyrównania, podczas gdy piłkarze Tottenhamu próbowali nie stracić zwycięstwa.

Ostatecznie pojedynek ten wygrali przyjezdni, dla których było to pierwsze od 22 lat zwycięstwo na Old Trafford. Za sprawą tej wygranej Spurs awansowali na piąte miejsce w ligowej tabeli. "Czerwone Diabły" plasują się na trzeciej lokacie.

Manchester United - Tottenham Hotspur 2:3 (0:2)
0:1 - Jan Vertonghen (2.)
0:2 - Gareth Bale (32.)
1:2 - Nani (51.)
1:3 - Clint Dempsey (52.)
2:3 - Shinji Kagawa (53.)

Man Utd: Lindegaard - Rafael, Ferdinand (Hernandez 90.), Evans, Evra - Giggs (Rooney 46.), Carrick, Scholes, Nani, Kagawa (Welbeck 78.) - Van Persie

Tottenham: Friedel - Walker, Caulker, Gallas, Vertonghen - Lennon, Sandro, Dembele (Huddlestone 83.), Bale - Dempsey (Sigurdsson 69.), Defoe (Dawson 90.)

Sędzia: Chris Foy
Żółte kartki: brak
Czerwone kartki: brak
Gracz meczu: Sandro
Widzów: 75,566 (Old Trafford)

Komentarze: 92

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

aapa
1 października 2012, 07:16
Marcus, oczywiście, że można pisać kto co zrobił. Mówiłem na gorąco i za siebie, po prostu tak chciałem to celebrować. 23 lata! Nawet wynik pięknie się pod ten okres ułożył. Zawiodło mnie sobotnie MoTD i brak Linekera. Widać w BBC nie przypuszczali co się wydarzy. Zresztą, czy ktoś przypuszczał? Jak ochłonąłem to, może niektórych zdziwię, ale na szczególną uwagę zasługuje Defoe. Nie wiem czy to nie mój prywatny MOTM. Oczywiście Janek, Friedel, Sandro, Gallas byli świetni, ale w meczach na OT nie spodziewasz się gry od jednego pola karnego do drugiego tylko nawałnicy z której, jak będziesz miał umiejętności, ewentualnie wyjdziesz do kontry. Z czego będziesz miał takie kontry z 2-3 na mecz i co ustrzelisz to twoje. Defoe świetnie zagrał przy bramce Dempseya, a wcześniej pozwolił na rozwiniecie skrzydeł Baleowi. Nie miał głupich zagrań czy podpaleń, z których słynie (w przeciwieństwie do Belea). Aaaa i jeszcze jedna charakterystyczna rzecz: "kółeczko" przed rozpoczęciem meczu, zwróćcie uwagę kto przemawia. Tyle lat go oglądam, a nigdy nie zwróciłem na to uwagi.
aapa
1 października 2012, 07:50
Od czasu, gdy AVB objął Tottenham, Defoe gra zdecydowanie inaczej i widać to gołym okiem. Owszem, dalej sępi pod polem karnym rywala. Dalej, gdy ma tylko kilka metrów swobody stara się strzelać na bramkę, ale czy ktokolwiek w przeciągu ostatnich sezonów widział JD tak harującego w obronie? Często widać go nawet pod własnym polem karnym, co wcześniej było nie do pomyślenia. Wiem, jestem zbyt wielkim zwolennikiem AVB, ale jeśli coś możemy już mu zawdzięczać, to wygraną na Old Trafford oraz przemianę Defoe.
trzaskal
1 października 2012, 09:20
Man of the match: William Gallas. The Spurs skipper marshalled his backline well against wave after wave of United attacks in the second period, playing on despite having heavy strapping on his thigh from just before the interval.

Wg SkySports :-)
Marek
1 października 2012, 11:26
No wreszcie. Ale tak z ręką na sercu : gdy MU strzelał na 1-2 i na 2-3 wielu z nas pomyślało: O nie znowu to samo.....Tym razem jednak było inaczej. Zwycięstwo ważne głównie ze względu na wzrost morale drużyny i wiary w AVB. No i jeszcze dochodzi do tego pokonanie demonów. 23 lata to (za przeproszeniem) kup czasu.Ja z tych co pamiętali tamte 0-1. Warto dodać że to był w ogóle niesamowity sezon (89/90) bo pokonaliśmy MU TRZY RAZY. Tak trzy razy. Najpierw w Pucharze Ligii na Old Traford 3-0!!!! (hat trick Linekera). I to w czasach gdy Puchar Ligii grało się na poważnie. Potem te pamiętne 1-0 na Old Traford w lidze i na deser 2-1 na WHL po golach Gazzy i Linekera. Ten ostatni wspomniany to najlepszy mecz Kogutów jaki widziałem na żywo. Gazza i Gary w pełni formy , gra jak marzenie i dublet wyrobiony. A potem to była nicość. No prawie...
halabala
1 października 2012, 11:50
aapa - w poprzednim sezonie najczęściej pamiętam przemawiającego w kółeczku Gallasa - coś się w tym sezonie zmieniło? trzaskal - dziennikarze SkySports niech zmienią dilera :) Marek - w tym sezonie wszystko przed nami :)
aapa
1 października 2012, 11:56
HB- no właśnie Defoe tak wziął i przemówił, że kurka wyszło.
MARCUS
1 października 2012, 12:00
Marek to było to spotkanie , po którym w gazecie byłeś??? A, że Ty to pamietasz to normalne. Starszy niż węgiel jesteś, nie jak 'diamentowy' Raptus , ale jednak ;) Dwa, ze z tego co kojarzę to Lineker Cie na Yidyzm nawrócił??
Marek
1 października 2012, 12:22
Marcus. 1. Fotka w gazecie to była po Coventry (tydzień wcześniej). 2. Jaki węgiel??? Wole whisky... 3. Ja już byłem po dobrej stronie Mocy przed Linekerem.
MARCUS
1 października 2012, 12:33
O Whisky można mówić w moim wieku, w Twoim to zostają skamieliny, pokłady etc ;) Chociaż, ja akurat łychy nie znoszę - anglosaska wóda na myszach. Żeby nie było próbowano mnie przekabacić tymi podobno drogimi , dobrymi ekskluzywnymi. Nie dałem się i poczytuję to sobie jak coś na kształt kręgosłupa moralnego, dobrego gustu, siły charakteru etc. ;) Ad3) A mi się zdawalo, że on cie jakoś tam najbardziej nakręcił, ale nie bedę Cie przekonywał ;)
Cerbin
1 października 2012, 13:07
He he, właśnie czekam na kumpla. Będziemy oglądać ten meczyk...ma przynieść whisky:)
RAFO THFC
1 października 2012, 15:25
Marek - kurde, nie wiedziałem, że w 89r. już byłeś po tamtej strony żelaznej kurtyny? Wszak neta wtedy nie było?
MARCUS
1 października 2012, 15:40
Tak przy okazji, może niech ktoś podeśle linka do tego artykułu. W dobie FM i innych gówienek, może kilku młodszym użytkownikom się przyda taka retrospekcja. To mniej więcej tak jakby dzisiejszy 20 latek wyjechał na Antarktydę. Chociaż i tak nie mam pewonści czy dzisiaj nie było by to prostsze.
tuczi
1 października 2012, 17:15
Tak przy okazji, to niech któryś z administratorów usunie tego porno-pacana, który zaśmieca tak miły temat ;)
konradthfc
1 października 2012, 19:36
Mecz był kwintesencją futbolu. Szukając źródła takich moich przemyśleń, ,na pewno nie szukałbym ich na forach Manchesteru United. Tam wszystko było źle, niepoprawnie, tego do zmiany, tamtego wywalić. A tak na prawdę, ManU zagrało tak, jak myśmy mu pozwolili grać. Bardzo mądre słowa powiedział AVB. Macie się cieszyć graniem w piłkę. No to chłopaki pokazały, że myśl taktyczna w meczach z QPR czy Newcastle, nie są im bliskie. Ewidentnie można przytoczyć słowa klasyka na ławkach trenerskich - ja idę na piwo, wpadnę w 90 minucie, a Wy mi powiecie jaki wynik. Człowiek który był mało świadomy (tak mi sie wydaje bo nie skakał jak pajac przy linii po bramce Jaśka), powinien spędzić w Warszawie te 90 minut z kibicami. Fantastyczny mecz Sandro. Bez kompleksów, bez żadnych oporów. Dobry Defoe i tutaj się z Rakiem zgodzę. Tego zawodnika nie można ograniczać. Ma świadomość, że został jedynym napastnikiem i widocznie mu to pomaga. Nie wiem czy to do końca "wina" AVB ale jak najbardziej pozytywnie. Pytanie moje takie jest - kto Gallasa zrobił kapitanem? Ten człowiek (pomijając pajaca ze Sky-a) jest najsłabszym człowiekiem w tej chwili w drużynie. Ten mecz pozwolił mi się przekonać do Jana, bardzo dobry zawodnik. P.S.1 - kto pozwolił komentować mecz osobie która nazywa się Przemysław Rudzki? P.S.2 - QPR wcale nie jest taką złą drużyną, nie zasługują na taka pozycję w tabeli (właśnie 0-2 z WHU). Może im AVB pomoże?
Hades
1 października 2012, 21:07
QPR się od tego dna odbije, gdy się trochę zgrają. Przecież tam prawie cały skład wymienili. Teraz jeszcze nie, ale w połowie sezonu na pewno będą groźni dla najlepszych drużyn.
Iwan
1 października 2012, 22:48
QPR może teraz wydać i po miliardzie na Krystynę i Messiego, a wyniki będą jakie są. Jak już trener nie umie pomóc to niech chociaż nie psuje, a w przypadku tego totalnego betonu pod tytułem Mark Hughes właśnie akurat zachodzi totalna dekonstrukcja.
varba
2 października 2012, 09:38
Konrad pomijając pajaca ze Sky, Guardian, The Sun , The Times i pozostałych sportowych redaktorów z Anglii, którzy pozytywnie ocenili występ Gallasa w tym meczu. Najsłabszym w tym meczu był Kyle Walker.
Barometr
2 października 2012, 14:03
Mam dokładnie to samo zdanie co Iwan o QPR. Bez trenera nie dasz rady. Wyjątek to City. Ale on tylko potwierdza regułę. Szkoda, bo do QPR miałem zawsze słabość. Mam nadzieję, że się szybko ogarną i zatrudnią, np Redknappa :)
Barometr
2 października 2012, 14:04
PS Iwan co do wyniku spotkania to wiem, że był pogrom, ale dokładnego rezultatu Ci nie podam :)
krzyżacki
2 października 2012, 15:58
widok Sira zującego nerwowo gumę ze spojrzeniem "ale o co tu kurwa chodzi" wart wielokrotnego obejrzenia:)
RAFO THFC
2 października 2012, 18:35
QPR - ulubiony klub mojego taty... wczoraj, byłem za nimi całym sercem. Tym bardziej, że wygrana z WHU, pchnęłaby tych drugich do zażartej gry o punkty w następnym meczu ...z Ars. No cóż 1-2. Te bramki dla Młotów to jakieś nieporozumienie. Szczególnie pierwsza, obrona stanęła jakby zobaczyła UFO a WHU strzeliło technicznie po długim rogu. II połówka obnażyła M. Hughes'a - dlaczego trzymał na ławce kreatywnego Taraabta, Sambe Diakite i Hoillet'a ??? Pozostanie jego tajemnicą. Im szybciej Mark opuści Loftus Road, tym lepiej dla The Hoops. Pomysł z Redknapp'em Baro, mógłby okazać się "strzałem w dziesiątkę" - aż "strach się bać" derbowego pojedynku w styczniu przy takim obrocie sprawy ;-)
pawcius
2 października 2012, 21:04
we wtorek spotkałem się z kumplem na piwie i powiedział mi że mecz z MU był najlepszym meczem jaki oglądał w tym sezonie w premier league. zdanie wyrażone neutralnie bo nie wiedział że jestem kibicem spurs. bardzo mnie to cieszy bo widzę światełko w tunelu.
MARCUS
3 października 2012, 09:41
No to wnioske z tego taki Pawcius, że raczej utajniony z Ciebie kibic ;)
pawcius
3 października 2012, 14:55
nie chodzę w barwach klubowych cały czas i nie przedstawiam się : "Cześć jestem kibicem Spurs". Ale ostatnio zrobiłem zakup krawatów Spursowych to nawet na oficjalnych imprezach jest pokaz :)
MARCUS
3 października 2012, 18:12
Nie chodzisz w barwach?? Zawiodłeś mnie ;)
Barometr
3 października 2012, 18:39
też się zawiodłem :P
Walu
3 października 2012, 18:48
Bana mu!
tuczi
3 października 2012, 18:52
Darujcie Pawciusiowi... W końcu krawaty kupił ;)
MARCUS
3 października 2012, 19:50
Nie no Maser to poważny gość, jak na zebrania chodzi, to na pewno pod krawatem ;) W końcu to szara eminencja podkarpackiego ZPNu , bez niego to o kulach, na wózkach i z balkonikami ;)
pawcius
4 października 2012, 07:37
oj Marcus , Marcus ty to masz fantazje.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji