Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Tottenham znów gorszy od "Czerwonych Diabłów"

4 marca 2012 gaizka Recenzja meczu
Nie zawsze drużyna prezentująca się lepiej na boisku wygrywa. Tak też było w niedzielę na White Hart Lane, gdzie Tottenham przegrał ostatecznie z Manchesterem United 1:3.

Przed meczem szkoleniowiec Tottenhamu miał sporo problemów z zestawieniem linii pomocy. Formacja, która przez wielu uważana jest za najsilniejszą w lidze, została zdekompletowana przez kartki i kontuzje. Ostatecznie za wykartkowanego Scotta Parkera w środku pola pojawił się duet Sandro - Jake Livermore, na prawej stronie pomocy pojawił się Aaron Lennon, a na lewej flance z konieczności zagrać musiał Luka Modrić.

Pomimo wszystkich tych problemów, Tottenham nie przestraszył się renomowanego rywala i od pierwszych minut zaatakował bramkę "Czerwonych Diabłów". O dziwo to "Koguty" dłużej utrzymywały się przy piłce i bardziej zasłużyły na objęcie prowadzenia. Podopiecznym Harry'ego Redknappa udało się nawet wpakować piłkę do siatki, lecz arbiter spotkania dopatrzył się zagrania ręką Emmanuela Adebayora, który starał się opanować futbolówkę tuż przed bramką Manchesteru United.

Co nie udało się Tottenhamowi, zdarzyło się po przeciwnej stronie boiska. Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy prowadzenie "Czerwonym Diabłom" dał Wayne Rooney, który wykorzystał celne dośrodkowanie z rzutu rożnego.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ znaczącej zmianie. Tottenham nadal atakował, a "Czerwone Diabły" wyprowadzały niezwykle skuteczne kontry. Dwie z nich zakończyły się bramkami zdobytymi przez podopiecznych Sir Alexa Fergusona. W obu przypadkach na listę strzelców wpisał się Ashley Young. "Koguty" stać było raptem na honorowe trafienie autorstwa Jermaina Defoe.

Porażka sprawiła, że trzeci Tottenham ma już tylko cztery punkty przewagi nad czwartym Arsenalem. Dodatkowo od niedzieli możemy być już raczej pewni, że w walce o mistrzowski tytuł liczą się tylko dwa kluby: Manchester City oraz Manchester United.

Tottenham: Friedel - Walker, Kaboul, King - Assou-Ekotto - Lennon (Rose 84.), Livermore, Sandro (Krancjar 80.), Modrić - Adebayor, Saha (Defoe 80.)

Tottenham Hotspur - Manchester United 1:3 (0:1)
0:1 - Wayne Rooney (44.)
0:2 - Ashley Young (60.)
0:3 - Ashley Young (69.)
1:3 - Jermain Defoe (87.)

Komentarze: 43

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

arek3101
4 marca 2012, 21:54
Mimo wszystko jestem dobrej myśli. Wierzę, że powrót kluczowych zawodników i dość łatwy terminarz do końca sezonu dadzą nam 3 miejsce.
pawcius
4 marca 2012, 22:12
Musimy zamknąć tę serię porażek w kiepskim stylu i raczej zmieniając to na zwycięstwo nie remis.
krzyżacki
4 marca 2012, 23:19
narzekającym na brak egzekutora, podpowiadam, ze przymierzany do Spursów Eden H. puknął w tej kolejce 2 bramy i ma już ich kilkanaście...
Największy syf za nami, niestety ugrzęźliśmy na 2 kolejki i zapłaciliśmy za to zajebisty rachunek, ale teraz powinno być już łatwiej.
Jaj spursi nie pokazali, ale niech do konca pozostaną dobrymi rzemieślnikami.
Walu
4 marca 2012, 23:28
Według mnie Harry dobrze zrobił wstrzymując się ze zmianami. Poprostu nasza ławka dzisiaj była bardzo słaba i w zasadzie nikt z tej ławki nie jest na tyle dobry żeby dać drużynie kopa. Jedynie zmiana Defoe powinna być trochę wcześniej, reszta jak dla mnie zrozumiała. Ja w Tottenham nie wątpię, mało tego, po słabym meczu z Arsenalem dzisiejsza gra mnie nieco podbudowała bo tak naprwadę to do 0:2 byliśmy lepsi tylko że nieskuteczni. Jeśli tak będziemy grać do końca sezonu to o trzecie miejsce jestem spokojny. Martwią stałe fragmenty zarówno w ataku jak i obronie i tak jak ktoś już wspomniał martwi to, że poddajemy się przed końcem meczu. W zeszłym sezonie Tottenham był drużyną, która zdobyła najwięcej punktów w całej lidze w meczach w których przegrywała a w tym nie przypominam sobie żadnego naszego come backu (był z City ale ostatecznie i tak nic nie dał, może jeszcze jakiś był w każdym razie nie ma tego za dużo). Charakteru faktycznie nam brakuje i dlatego nie walczymy o mistrza, jednak na trzecie miejsce myślę że nas spokojnie stać.
JednoMiastoJedenKlub
5 marca 2012, 01:24
Z livermore i Sandro w srodku ciezko było o dobry wynik. Przecież oni wogole nie rozgrywali akcji . Mieli wiecej podan do tyłu niz do przodu .
Stracilismy 8 goli w 2 meczcah na szczycie a Dawson pewnie dalej bedzie grzał ławe..
Dwaj nasi najlepsi obrony to Kaboul i Dawson ! King popełnia duzo błedów w ustawieniu. Szkoda że Defoe jest tak niedoceniany, zagra 2 słabsze mecze i juz ławka. Dzisiaj przy braku paru zawdoników wolałbym zobaczyc Tottenham grajacy 3 napastbnikami . W zasadzie Ade to taki napastnik jak ofensywny pomocnik, czesto sie wraca i szuka gry, Defoe snajper. Zagralismy 2 den piłkarzami i było widac efekty .
varba
5 marca 2012, 07:27
Jak nie pokonamy Evertonu za tydzień to się naprawdę wkur... To ważny mecz żeby się otrząsnąć i wcale nie będzie łatwo bo Everton pokonał u siebie City i Chelsea jak dobrze pamiętam. Daliśmy sobie wpakować trzy bramki u siebie drużynie która gówno grała, więc jakaś analiza że nie mamy napastników do mnie nie trafia. Brakuje nam koncentracji przez pełne 90 minut, zawsze przychodzi chwila rozluźnienia, czasami nam się upiecze, ale z taką drużyną jak Und zawsze się zemści. Mam wrażenie że jak gramy dobrze to w pewnym momencie zapominamy się i wszyscy lecą na hurra do przodu
Cerbin
5 marca 2012, 08:22
Paweł, trochę wiary. Tylko z Arsenalem zagraliśmy słabo. W tym meczu mieliśmy sporo pecha. Co MU strzeliło celnie to wpadało. Kuleje gra obronna i pewnie w głowach siedzi to co będzie po sezonie z Harrym, ale myślę, że dadzą rade się ogarnąć. Arsenal z kolei miał sporo szczęścia w sobotę (dwa słupki Liverpoolu) a RVP też nie jest człowiekiem z tytanu. Jeszcze nie wszystko stracone.
bambi
5 marca 2012, 09:18
Ktoś tam napisał że King popełnia dużo błędów i tak dalej. Nikt jeszcze nie pamięta że jak Ledley grał to mieliśmy serie chyba 11 wygranych i remis z Newcastle (zmiana z powodu kontuzji), a jak go nie było to przyszło Wolves i bez punktów Wtedy o Kaboulu mówiło się jakie błędy popełnia itp. Więc teraz zamknąć mordy, oglądać mecze i cieszyć się z każej zdobytej bramce, a po straconych nie szukać winnych bo obrona to najgorsza robota.
skafander
5 marca 2012, 11:06
Czemu zamknąć mordy? Po to są komentarze żeby dyskutować. Również w mojej opinii, King pokazuje z meczu na mecz, że co raz mniej zasługuje na grę w pierwszej jedenastce. Jeżeli dostanie piłkę za plecy (co ostatnio czasami się zdarza) w zasadzie nie ma szans, żeby kogoś dogonił ze swoimi kolanami. W dodatku faktycznie, ostatnio również wiele dziecinnych, technicznych błędów. Jeżeli chodzi o napastników, to ewidentnie obudził się w tym sezonie Defoe, i to chyba na niego powinien stawiać Redknapp ,w parze z Adebayorem. Obiektywnie nasza gra teraz często ogranicza się do długiej piłki na Ade, który świetnie zastawia się i zgrywa. Trzeba to jednak jeszcze skończyć. Najwyższy czas się obudzić i pokazać, że gramy dalej. Następny mecz może być tym decydującym.
Diego
5 marca 2012, 12:34
Każda drużyna przeżywa w ciągu sezonu kryzys. Miał już go na początku Real, na początku roku United, teraz przeżywa Barca. podobnie jest teraz z nami. W takim kryzysie ważne jest , by wygrać dwa mecze i jak najszybciej go zażegnać. Czeka nas teraz ciężki wyjazd. Wierzę, że chłopaki wygrają i podniosą się z kolan!
Zolter
5 marca 2012, 13:57
Moim zdaniem JD w miejsce Sahy na pewno, pokazuje że potrafi nawet w 10 minut. Ade dużo wolniejszy i sporo mniej zwrotny, Saha to samo. Jak znowu zobacze Sahe zamiast JD w wyjściowym składzie to na prawde sie wkur...
Diego
5 marca 2012, 14:10
Mimo, że mamy nieurodzaj napastników, to mamy trzech bardzo dobrych i moim zdaniem równych. Trochę głupio posadzić na ławce Sahe, który w każdym meczu ligowym strzelał bramkę, teraz miał pecha, bo piłkę zmierzającą do siatki zatrzymał Ade. Na pewno ciężka decyzja dla Harrego, bo napastnika rozlicza się z bramek, a każdy je strzela. W sumie to cieszę się, że mamy taki problem ; )
Przemas1988
5 marca 2012, 14:29
Co to za pierdolenie bambi? po straconych bramkach nie szukac winnych bo gra obronna to najgorsza robota? Jak masz takie cos pisac to sam zamknij morde a nie radzisz to innym. Robota jak robota , trzeba ja wykonywac dobrze, a jak sie ja wykonuje zle to nalezy sie opierdol , bo widac ze glaskania po glowkach juz bylo za duzo.
varba
5 marca 2012, 14:52
Zolter nie mówiłeś tego samego przed meczem z Newcastle!? Czy to wina Sahy że Adebayor stał mu na linii strzału. Przy której bramce zawinił King!? To Walker krył Rooneya przy tym rzucie rożnym. Potem była chyba strata Modricia przy drugim. Chcecie rozliczać kogoś z bramek to róbcie to konsekwentnie i fachowo. Bo strata bramki to nie zawsze wina obrońcy, głupia strata zawodnika z pola stawia obrońce w bardzo niekorzystnej pozycji i daje mu minimalne szanse na udaną interwencje. Wtedy za stratę bramki odpowiada ten co głupio stracił piłkę a nie obrońca, który nie zdążył zareagować. Jak dla mnie problem nie leży w umiejętnościach poszczególnych piłkarzy tylko w braku dyscypliny taktycznej przez pełne 90 minut.
Zolter
5 marca 2012, 15:43
Varba: Nikt nie mówi że moje zdanie jest obiektywne i jedyne słuszne. Wręcz przeciwnie, wcale nie uważam że jestem obiektywny, tyle że Saha strzelał tak że ta pilka sie turlała w wiekszości przypadków, a JD jak strzeli to jednak ta piłka leci.
bambi
5 marca 2012, 16:11
Przemas chodziło mi o to co pisał varba: nie każda bramka to wina obrony, a tym bardziej nie każda bramka to wina Kinga
dzejkob
5 marca 2012, 16:41
Zagraliśmy dobry mecz. Niestety, żeby wygrać z United trzeba zagrać mecz BARDZO dobry. Zdominowaliśmy United w środku, podchodziliśmy pod pole karne, oddawaliśmy strzały... niby wszystko było ale zabrakło tego czegoś super potrzebnego do wygrania z klasowym zespołem jakim jest Manchester. Kogoś kto zrobi różnice. Arsenal ma RVP, diabły miały dziś Younga a u nas takiego kogo nie było. Myślę że Bale mógł by być tym kimś ale go zabrakło i niestety nie miał go kto zastąpić. Parę fajnych zagrań miał Lennon ale to jednak nie ta klasa co Bale. Brawa dla Harrego za pracę nad pressingiem bo bardzo mi się podobał w tym mczu.
InternazionaleMilano
5 marca 2012, 16:48
Jak ja nie znoszę Manchesteru United! Szkoda The Spurs, bo starali się, ale niestety czegoś/ kogoś zabrakło. Garetha Bale'a? Mam nadzieję, że Koguty utrzymają 3 miejsce w Premier League. Pozdrawiam.
Walu
5 marca 2012, 17:17
Ja się dziwię że nikt nic nie mówi na temat Walkera. Ok, jest bardzo przydatny w ofensywie ale ten koleś jeśli chodzi o krycie i ustawianie sie w defensywie jest co najwyżej przeciętny. To nie przypadek że wczoraj gola strzelił Rooney którego krył właśnie Walker a pozostałe dwie bramki Young który grał na lewym skrzydle właśnie na Walkera. Jemu zdecydowanie zbyt często zdarza się zawalić gola
jaroszy
5 marca 2012, 17:57
Nie idzie nam w meczach z ManU , podobnie było i tym razem . Pierwsza połowa jeszcze całkiem niezła , ale w drugiej graliśmy bardzo słabo . United byli w tym meczu dużo lepsi i boleśnie nas wypunktowali . Brakowało dwójki Parker , Bale . Na plus jedynie zmiana Defoe , który zaliczył honorowe trafienie ( uderzeniem w swoim stylu) . W meczu z Evertonem trzeba zdobyć komplet punktów , bo nasza przewaga nad Arsenalem topnieje .
olivier
5 marca 2012, 20:38
Jak czytam niektóre komentarze to aż zal sie robi , niektórzy tak piszą jakby od tygodnia kibicowali Tottenhamowi , przecież wiadomo jaki jest nasz klub , potrafimy wygrać z Lierpoolem 4;0 czy NUFC 5;0 by zostać rozgromieni . w meczu z Utd zagraliśmy bardzo dobre spotkanie lecz zabrakło nam jaj i skoncentrowania się , jak dla mnie Sandro wogóle nie powinien brać udziału w naszych meczach , mam wrażenie że Livermore jest jego lepszy i to był jego słaby występ odebrał piłkę raz czy dwa , ale to nie jest Parker ! Utd pokazało w tym meczu , że pomimo bezbarwnego meczu można go wygrać , zapominaliście jak wygrywalismy juz w ten sposob z innymi druzynami i to na wyjeździe ? Jak dla mnie dobry wystep naszych zawodników, ale ostatnio Adebayor coś jest bez formy , tylko z NUFc ją miał . Mamy dobrego trenera i piłkarzy , najbliższe mecze wygramy bo nasi chcą pokazać co potrafią i chca utrzymać 3 miejsce , Arsenal nas naciska , ale stracą formę , jak tylko zabraknie RVP to Arsenal będzie przegrywał , MU akurat nawet w najgorszych meczach sobie radzi , ale gdyby nie Scholes i Giggs nie mieliby tyle wygranych na koncie co teraz , Paul pokazał , że jest najlepszym pomocnikiem angielskim , gdyby nie on to myślicie ze United byłoby na tym 2 miejscu i walczyło o mistrza ? Nie . Ogladalem mecze z jego udzialem i bez jego i gra United diametralnie się zmieniła , Young procz tych dwoch bramek niczym sie nie wyróżnł , Nani czy rooney też nie . Tottenham pomimo wszystkiego i tak zjamie 3 miejsce . Niektorzy chyba pomylili się myslac ze walczymy o mistrza , otóż nie , mamy trzy cele w tym sezonie , Zdobyć FA Cup , być wyżej od Arsenalu i grac na nast. sezon w Lidze Mistrzow po tym , będziemy walczyć o mistrza , odejdzie Harry i przyjdzie trener z fantazją i finezją bo tego potrzeba naszym zawodnikom , maży mi się Boas , Chelsea go zwolniła , ale taki trener potrzebuje czasu , jest młody i szybko uczy się na bledach , ma cos do zrobienia w Premier League . Glory , glory Tottenham Hotspur !
spurs3
5 marca 2012, 22:04
zajecie 3 miejsca BEDZIE MEGA WYCZYNEM , nie ma łatwego terminarza - wyjazdy z everton, chelsea, qpr, av, sunderland - kazdy o cos gra , nikt nie odda punktów. mamy dołek, to fakt - zenada byłoby nie utrzymanie 3 miesjca, ale pamietajmy i 4 miejsce jest ok. Co najważniejsze - musimy poprawić rzuty rożne i wolne - bo z nich zero zagrożenia
pawcius
5 marca 2012, 23:29
nie trzeba się wyróżniać, trzeba wygrywać, trzeba strzelać bramki. 2 piękne bramki Younga zaniżają jego ocenę bo jest z MU i grał słabo. to samo Rooney minus i to wielki bo miał jedną sytuację i nam strzelił.Tottenham przeważał i przegrał. Naprawdę życzę RVP z Arsenalu żeby utrzymał formę i nie czekam na jego kontuzję bo doceniam gościa i wiem że ma wspaniały sezon strzelecki. Chcę tylko abyśmy nie mówili jacy wszyscy są słabi. W tej chwili to my jesteśmy słabi. I trzeba się ogarnąć. dotyczy to naszych piłkarzy jak i kibiców.
varba
6 marca 2012, 00:05
A ja mu życzę kontuzji, bo to niesprawiedliwe żeby większości meczów Arsenal grał totalną lipę a i tak wygrywał, trochę sprawiedliwości w footballu musi być. Jak Anale mają coś osiągnąć to niech to zrobi drużyna a nie jeden człowiek strzela gole które nigdy nie powinny paść
dawidskuza
6 marca 2012, 14:24
Nie graliśmy tak źle... były akcje jak z Analami, ale zabrakło znowu tych bramek. W pierwszej połowie było bardzo dobrze--- wiele akcji podbramkowych i wo gule dobra gra. Ale czegoś nam zabrakło, podobnie jak z Arsen--- ponieważ w pierwszej połowie mamy 70% przewagi a gol pada dla rywala. A w drugiej połowie cóż powiem szczerze, nie istnieliśmy. Oby z Evertonem teraz nie dali dupy.Bo Anale mają do nas 4 punkty.
RAFO THFC
6 marca 2012, 17:31
spurs3 - racja ! -- MU to miało - rogal i strzał z bani Rooney'a to było ćwiczone - pewnie do znudzenia! - wiedział gdzie wbiec, na jakiej wysokości będzie piłka... a że jest silny to się przepchał... i 0-1. U nas tego nie ma - a rogów i wolnych czasem mamy od HUJA!
Barometr
6 marca 2012, 17:41
Dawno się tak nie wkurwiłem - większość meczu przeważaliśmy, gra układała się świetnie, zabrakło wykończenia, albo De Gea miał dzień konia. MU na 3 sytuacje - 3 bramki to już jest przegięcie. Nie znoszę tego klubu, a ten mecz tylko mnie utwierdził w przekonaniu, że MUłów nie cierpię bardziej niż Arsenalu. Bo mimo wszystko Arsenal nie wygrywa tak fuksiarsko spotkań i rzadko ma tyle wsparcia od arbitrów co złodzieje Fergusona. W tym meczu było wszystko ze starego Tottenhamu - gramy świetnie, przegrywamy jak zawsze. Myślałem, że te czasy już za nami. Trochę się gorąco zrobiło w tabeli, ale wciąż jestem przekonany, że trzecie miejsce zostanie na WHL. Każde niższe w tym sezonie będzie rozczarowaniem. Ale spokojnie - wydaje mi się, że jak zagramy na podobnym poziomie z Evertonem to trzy punkty powinny być spokojnie w kieszeni
RAFO THFC
6 marca 2012, 17:42
jutro transmisja naszego meczu ze Stevenage na SportKlubie o 20:30 ;-)
RAFO THFC
6 marca 2012, 19:30
Baro - Irisch Pub spalony! Więc następne spotkanie na Wilczej...
RAFO THFC
6 marca 2012, 20:38
Ars -AC 3-0 -- w sumie to mogli by wejść dalej - niech grają tak jak my na 2 fronty... a i tak w ostatecznym rozrachunku Real lub FCB zmiecie ich z powierzchni ziemi ;-]

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji