Letnie okno w Tottenhamie to nie tylko głośne transfery przychodzące, ale też potężna fala odejść — łącznie 54 operacje, w tym 17 wypożyczeń. Część z nich wygląda dobrze, ale trzech zawodników do tej pory nie zagrało w nowych barwach ani minuty.

Souza nie gra w Porto, a Spurs mają problem na bokach

Souza trafił do FC Porto na wypożyczenie do końca sezonu, przy czym portugalski klub pokrywa jego pensję, a w umowie nie ma opcji wykupu. Mimo że Porto samo zabiegało o transfer, boczny obrońca nie pojawił się jeszcze na boisku.

To o tyle bolesne, że Tottenham ma obecnie wąską kadrę na bokach obrony. Po urazie Pedro Porro, który wyklucza Hiszpana z gry na co najmniej miesiąc, w roli bocznego obrońcy grywa Archie Gray. Jeśli sytuacja Souzy w Porto się nie zmieni, zimą można się spodziewać rozważania powrotu zawodnika do Londynu.

Takai bez debiutu w Belgii, Melia zatrzymany przez uraz

Kota Takai przeniósł się na wypożyczenie do Sint-Truidense VV, klubu z japońskim właścicielem i długą tradycją współpracy z zawodnikami z tego kraju. Środkowy obrońca trafiał tam z dużymi oczekiwaniami, ale jak dotąd zaliczył jedynie miejsca na ławce. Japończyk musi odbudować karierę w Europie po nieudanym wypożyczeniu do Borussii Mönchengladbach, gdzie po długiej kontuzji nie zdołał wywalczyć sobie miejsca.

Trzecim nazwiskiem jest Mason Melia. 19-letni napastnik, pozyskany ze St Patrick's Athletic w styczniu 2025 roku, latem trafił do Lincoln City, ale nie rozpoczął jeszcze żadnego spotkania w Championship. Powodem jest uraz uda — Melia pozostaje niedostępny zarówno dla klubu, jak i reprezentacji Irlandii do przyszłego miesiąca.

Po drugiej stronie: Irow, Moore i Akhamrich

Nie wszystkie wypożyczenia wyglądają tak źle. Oliver Irow ma już na koncie cztery gole w tym sezonie, Mikey Moore regularnie gra w Kolonii, choć wciąż czeka na pierwsze trafienie, a Yusuf Akhamrich sprawia dobre wrażenie z dala od N17.

Dla Tottenhamu najważniejszy jest jednak przypadek Souzy. Przy kontuzji Porro i improwizacji z Grayem na boku, zawodnik siedzący na ławce w Porto to zmarnowany zasób — i temat, który wróci przy zimowym oknie transferowym.