W sobotę rozgrywane były mecze grupowe i ćwierćfinały. Tottenham w losowaniu trafił na najliczniej dopingowaną ekipę Interu Mediolan i gospodarzy turnieju - Liverpool. Pierwszy mecz z Interem zakończył się porażką 0:4, głównie z powodów taktycznych. Na szczęście mecz z Liverpoolem zakończył się identycznym wynikiem, ale tym razem górą była ekipa Spursmaniaków. Zwycięstwo, porażka i bilans 4-4 dały nam awans do ćwierćfinałów.
W ćwierćfinale trafiliśmy na ekipę Bayernu Monachium, która była najlepsza w swojej grupie (wygrała m.in. z Chelsea 7-1). Doskonała gra w defensywie całkowicie przerywała ataki przeciwników, którzy swojej szansy upatrywali w długich piłkach, kontratakach i strzałach z dystansu. W regulaminowym czasie gry padł wynik 0-0, dogrywka nie przyniosła bramek i o awansie musiały decydować rzuty karne. Pewnie wykonane jedenastki Naszych zawodników oraz przestrzelony karny przez zawodnika Bayernu, dały nam awans do upragnionej, następnej rundy. Do półfinału awansowali: Inter, Milan, HSV i SPURS. Tak minęły nam sobotnie zmagania. Wieczorem wszystkie drużyny bawiły się na wspólnym grillowaniu przy dźwiękach zespołu Wawele.
Niedziela przyniosła nam wiele niespodziewanych sytuacji. Z powodu ulewy, rozgrywki miały być przeniesione na halę sportową. Brak obuwia halowego przez ekipę Milanu, zmusił organizatorów do przeniesienia zawodów na płytę boiska trawiasto-błotnistego.
W losowaniu ponownie trafiliśmy na Inter. Widmo poprzedniej porażki z Interem, zmobilizowało nas maksymalnie. Po bardzo wyrównanym meczu, ulegliśmy 0:1 po niefortunnej bramce samobójczej. W drugim półfinale, drużyna Hamburgera Sport Verein rozgromiła ekipę Milanu.
Mecz finałowy stał na wysokim poziomie. Ataki obydwu drużyn przyniosły wiele bramek, a o zwycięzcy turnieju zadecydowały rzuty karne. Lepiej strzelającą ekipą był HSV i to właśnie drużyna fanów Hamburgera zdobyła pierwsze miejsce w turnieju.
Indywidualne nagrody przypadły:
- gracz turnieju dla zawodnika HSV
- strzelec turnieju: Quest (Inter)
- bramkarz turnieju dla zawodnika APSC (Arsenal odpadł w ćwierćfinale)
Gratulujemy organizatorom i dziękujemy wszystkim drużynom (i kibicom) za udział w Turnieju.
Komentarze: 47
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Co do naszego występu to ja mam tylko jedeno takie przemyslenie-popełnilismy jedenb błąd. Podzieliliśmy się na tych co będą bronić i tych co atakują. A grając po 6 w polu wszyscy powinniśmy atakować, wszyscy bronić. No, ale za rok powieziemy cały ten turniej.
Taktyki nie zmieniać, była kozatzka. Poprawić celność strzałów i jedziemy z nimi za rok
Pozdrawiam
Skaju , Md18,Spurs3,ja,Paweł
poniżej Sadzik, Gaizka,Marcin, Yido. Czaplę widać ubranego w czarnym Mansionie, a Aapa trzyma na innym zdjęciu ze mną flagę - to zdjęcie przy samochodach.
To była jedyna drużyna która miała pomysł na grę zarówno z przodu jak i z tyłu, próbowali wciągać rywala na własną połowę i dynamicznie wchodzić przez środek, bądź to skrzydłem. Bayern natomiast podszedł do nas z jakimś dużym respektem...gdyby nie to z pewnością by nas pokonali. My czuliśmy trud dwóch meczów w nogach, Marcus i Paweł już się "rozpadali", ja grałem już niemal na ambicji. Mimo to Bawarczycy nie potrafili tego wykorzystać, z całego meczu warto zapamiętać świetnego "zawijasa" Pawła "Lennona" Morgi, którego w nieprawdopodobny sposób obronił bramkarz i ostatnią sytuację dogrywki gdzie dwóch przeciwników biegło sam na sam, a ja niczym Ledley King Robbenowi po przemierzeniu połowy boiska wybiłem futbolówkę na róg która zmierzała pod nogi jednego z nich czekającego na "patelnię", karne to test naszej odwagi i tutaj na 5 zasłużył Yido, który postanowił jako pierwszy zapakować piłkę do siatki i zrobił to bezbłędnie. Co się zaś tyczy Liverpoolu, chcieli grać zbyt składnie, mając zbyt niskie umiejętności za co ukaraliśmy ich czterokrotnie, obijając im jeszcze do tego słupki i poprzeczki.
Taktyka jaką mieliśmy była szyta na miarę, na żadne inne nowinki nie mogliśmy sobie pozwolić. Było dwóch żelaznych obrońców, dwóch tyrających skrzydłowych i jeden osamotniony napastnik - zresztą jej sukces został uwidoczniony w drugim meczu z Interem, gdzie po zaciętej walce, ulegliśmy tylko jedną bramką.
Wszelkie inne warianty będziemy mogli spróbować w Radomsku, ale to dopiero w sierpniu...
c[ ] c[ ] c[ ] c[ ] c[ ] c[ ] c[ ] c[ ] c[ ]