Rafael Van der Vaart nie może doczekać się dwumeczu z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Przed pierwszym spotkaniem z "Królewskimi" postanowił wypowiedzieć się na temat obu trenerów.
"Uwielbiam styl gry Realu. Mają bardzo dobry sezon. Mourinho to trener, dla którego piłkarze chcą grać. Redknapp jest bardzo podobny. On wie jak zmotywować grupę ludzi do pracy. Wszyscy piłkarze chcą dla niego wygrywać. Przed sezonem często rozmawiałem z Mourinho, to świetny trener. Jednak ja mam 28 lat i potrzebowałem regularnej gry. W Realu jest zbyt wielu wybitnych graczy. Obecnie jestem bardzo szczęśliwy w Tottenhamie. Londyn to miasto, które uwielbiam."
Wcześniej mówiło się o konflikcie na linii Redknapp-Van der Vaart. Holenderski pomocnik opuścił boisko w spotkaniu z West Hamem i zezłoszczony udał się prosto do szatni. Redknapp stwerdził, że jest to karygodne zachowanie ze strony piłkarza, natomiast Van der Vaart powiedział, że chciałby grać pełne spotkania, a u Redknappa zdarza się to niestety bardzo rzadko.
VdV: Redknapp bardzo przypomina Mourinho
28 marca 2011
halabala
1 min czytania
7 960
Dyskusja
Komentarze (11)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
dobre!!
u Redknappa bardzo rzadko gra pełne spotkania? czegoś tu nie rozumiem. Życzę mu aby zagrał cały dwumecz i oby strzelił bramkę 
Tylko 8 spotkań w lidze dograł do końca
Paweł chciałeś chyba napisać "tylko". Nie wiem o co chodzi Van der Vaartowi. Gra na takiej pozycji, że jest to normalne, że będzie jednym z pierwszych do zmiany.
Charyzmatycznie podobni ,ale taktycznie w ogóle, bo Redknapp jako tako taktyki nie ma, a Mourinho tylko i wyłącznie bazuje na swojej taktyce.
Wiadomo, jednak VdV wypowiedział sie o tym po meczu z WHU,gdy fatalne zawody rozgrywał Defoe i o to on powinien być pierwszym do zmiany. VdV przez Defoe nie miał jak zaistnieć i został zmieniony... no właśnie dlaczego? Nie dziwiło mnie oburzenie VdV
jeśli chodzi o mecz z WHU to rzeczywiście miał rację. Co prawda profesjonalista nie powinien się tak zachowywać, ale wiadomo, że emocje czasem jest ciężko opanować. W pozostałych przypadkach nie ma się co pluć, bo to są "plusy" grania z przodu.
No tak ale VdV już oddychał rękawami a Defoe biegał dosyć żwawo. Mimo że grał piach nie dziwię się że to VdV poszedł do zmiany. A nóż by się piłka nabiła na Defoe jak by biegł na pełnej prędkości?
VdV to z pewnością jeden z najlepszych nabytków w przeciągu ostatnich - no może Sandro jak utrzyma formę będzie mógł z nim w tej klasyfikacji rywalizować. Ale takim gadaniem to on mojej sympatki nie potęguje.
Lepiej zagrać 60 - 70 min na pełnych obrotach i zrobić dla drużyny coś pożytecznego niż grać całe spotkanie bezbarwnie i być tylko biernym uczestnikiem meczu . Dlatego podobało mi się w VdV na początku to zaangażowanie w spotkanie (Rafa praktycznie w każdym meczu był wszędzie tam gdzie piłka ) , niestety ostatnio nie wyglądało już to tak dobrze jak wcześniej . Mam nadzieje jednak że Rafael jeszcze nie raz nas w tym da nam powody do radości .
Nie można mieć wszytstkiego poczeka j trochę Rafi poczekaj
Czytaj dalej