Tottenham przegrał z najsłabszą drużyną Premier League WBA 0:2. Obie bramki padły w końcówce spotkania. Od 35 minuty Spurs musieli grać w "10", ponieważ za groźny faul na rywalu czerwoną kartkę otrzymał Benoit Assou-Ekotto.
Koguty przez całe 90 minut nie stworzyły sobie żadnej ciekawej sytuacji, podobnie jak gospodarze. Jednak to beniaminkowi dopisało szczęście. W 83 minucie dalekie dośrodkowanie z kilkudziesięciu metrów na bramkę zamienił Roman Bednar. Jego strzał głową okazał się nie do obrony. W doliczonym czasie gry kontrę WBA sfinalizował Craig Beattie, który 10 minut wcześniej pojawił się na boisku.
Tym samym Tottenham stał się drużyną, która przegrała w tym sezonie wszystkie spotkania z beniaminkami ... Wcześniej ze Stoke oraz Hull.
Składy:
WBA:Carson, Zuiverloon, (72 Hoefkens ), Olsson, Barnett, Cech, Morrison, Greening ,Brunt (65 Dorrans ) ,Borja Valero (80 Beattie ) , Bednar ,Moore.
Spurs: Gomes, Corluka, Woodgate, Dawson, BAE, Bentley ( 70 OHara), Jenas, Zokora (87 Campbell), Lennon, Modrić (80 Bale),Bent.
Żółte kartki: Brunt, Morrison, Zuiverloon - Jenas, Dawson.
Czerwona kartka: BAE
Komentarze: 44
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Konradthfc nie chciałbym cie urazić, ale myślenie, że mogą żreć hamburgery byleby grali, jest taki trochę pasujące do czegoś co się nazywa polska myśl szkoleniowa, czyli czegoś czego nie ma i długo nie będzie. To są frazesy z lat 70, nie da się wpiepszać chipsów i mieć wyników, to jest niemożliwość. Nie da się chlać i mimo to poprawiać wyników, to absurd. Na dzień dzisiejszy sportowcy to "maszyny". Musi być najlepsze paliwo, dopasowane do każdego modelu osobno, regularne przeglądy, ewentualne wymiany - często jeszcze przed zużyciem się danej części. Trzeba chodzić spać, a nie balować, bo regenracja to jest najistotniejsza kwestia z możliwych, wbrew pozorą nie wysiłek a właśnie ona. Jak ktoś tego nie pojmuje to może zagrać mecz, 2 a nawet pięć ale nie sezon.
Co do Huddlestone ja mam jakaś słabość do niego i może nie będe obiektywny ale dla mnie 70-80% jego długich piłek jest genialne
Uważałem i nadal tak uważam iż winą jest brak napastnika (napastników) z prawdziwego zdarzenia, jeśli mam rację nasz problem może się skończyć wraz z nadejściem stycznia.
Co do Waszych dyskusji, to wg mnie nadinterpretacja goni nadinterpretacje z tymże różnią się one od siebie sympatiami do poszczególnych piłkarzy i dlatego każdy naciąga fakty do swojego scenariusza. Pamiętajmy że klub działa w rzeczywistości angielskiej, a ten wspaniały Benitez co roku wyrzuca ponad 50 mln na transfery, nie traci żadnych kluczowych zawodników i nie zdobył jeszcze ani jednego tytułu mistrza !!
Wracając do meczu teraz trzymam się zdania Woody'ego w tym sezonie gramy znowu o spokojny ligowy byt i polujemy na kolejny puchar, oby to się udało !!
Brak jest jak cholera zapalu, ambicji Keane i Steeda , oni nie pozwalali innym przejsc kolo meczu, teraz wiekszosc to bez jaj gracze - jedynie IV kapitan Daws i Zoko maja jakie takie zadatki do ambicji , reszta szkoda pisac... natomiast pierwsza trojka kapitanow bryluje w knajpach i u lekarzy
smutne to - jestem pewien ze sie utrzymamy, ale tak spierdzielic fajnie zaczynajaca dzialac druzyne , ktora 2 razy byla juz na V miejscu, i wydawalo sie ze LM to kwestia roku, dwoch - to tylko my potrafimy. Do psucia, frustracji Spurs sa jednymi, nie do pokonania. Teraz wydaje sie ze daleka droga przed nami , a pewnie AV z takimi tuzami jak Laursen, Sidwell, Knight, Davies,Carew bedzie w tej LM, ich cierpliwosc zostanie nagrodzona. Wymienieni grajkowie charakeryzuja sie walecznoscia, ambicja, mega techniki jak nasze gwiazdki nie maja a jednak graja i wygrywaja
No niestety musze przyznać, że mnie trochę rozczarowałeś Sajmon.Żeby tak ulegać stereotypom?Ze niby jak polski rap to muszą być baunsujące dziwki.A przecież [url=http://www.myspace.com/napszyklat]Napszykłat[/url] to skrajnie odmienne klimaty;/