Lucas Moura w spotkaniu z Manchesterem City nie mógł wyobrazić sobie lepszego zaznaczenia swojej obecności na boisku.
Brazylijski pomocnik Spurs strzełił gola po niecałych 20 sekundach, po tym jak zameldował się na murawie. Co jeszcze bardziej nadaje temu zdarzeniu spektakularności jest fakt, że zdobył go po strzale głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Gol ten pomógł w osiągnięciu jakże ważnego punktu w potyczce z dryżyną Guardioli.
Wyczyn Lucasa robi wrażenie jednak w Premier League byli piłkarze, którzy tej sztuki dokonali jeszcze szybciej. Wynik brazylijczyka plasuje się dopiero na 5 pozycji.
Tuż przed Lucasem znalazł się Andy Johnson, który reprezentując barwy Fulham w 2011 trafił do siatki w meczu przeciwko Wolverhampton po 17 sekundach, odkąd pojawił się na boisku.
Trzeci wynik w tym rankingu należy do Antoine'a Sibierskiego z 2008 roku grającągo wówczas dla Wigan, któremu strzelenie bramki po wejściu z ławki zajęło 15 sekund, a było to w spotkaniu przeciwko Derby Country. Francuski napasnik zmieniał wtedy Denny'ego Landzaat'a
Sammy Ameobi z wynikiem 8 sekund jest wiceliderem tej klasyfikacji. Swojego historycznego gola zdobył w wygranym 2:1 meczu przeciwko Tottenhamowi na White Hart Lane w 2014 roku.
2007 rok i ponownie akcent z drużyną Kogutów. Na najwyższym szczeblu podium staje Niclas Bendtner, któremu te osiągnięcie zajęło zaledwie 6 sekund. Bramka duńczyka zapewniła zwycięstwo piłkarzom Arsenalu w prestiżowych derbach północnego Londynu przeciwko drużynie Spurs.