Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

West Ham 0-2 Tottenham

11 grudnia 2008 Anel Recenzja meczu
Ciekawe widowisko, a co najważniejsze zwycięskie obejrzeli w poniedziałkowy wieczór kibice Spurs. Tottenham ograł swojego sąsiada z Londynu - West Ham United 2:0.

Koguty mogły objąc prowadzenie już w 1 minucie, jednak prosto w bramkarza uderzył Modrić. W pierwszej połowie Spursi mieli jeszcze 2 świetne sytuacje - najpierw strzał Bentleya wybronił Green, a tuż przed przerwą w słupek strzelił Roman Pavlyuchenko. West Ham odpowiedział jedynie dwoma przepychankami z udziałem ich zawodników ( Neil vs Pavlyuchenko, oraz Bellamy vs Zokora ) oraz nieuznaną bramką z rzutu rożnego.

Po przerwie Koguty troszkę spuściły z tonu, jednak przyśpieszenie nastąpiło w dobrym momencie
. W 68 minucie perfekcyjnie do akcji włączył się King i strzałem głową wykończył dośrodkowanie Aarona Lennona.

W końcówce bezapelacyjnym bohaterem Kogutów został Gomes, który w wielkim kotle obronił strzał z kilku metrów Di Michele. Gdy wydawało się, że pod naszą bramką będzie aż do ostatniego gwizdka sędziego nerwowo dosłownie kilka sekund po fenomenalnej interwencji Gomesa wynik pięknym strzałem zza pola karnego ustalił rezerwowy Jamie O'Hara. West Ham - Tottenham - 0:2.

Składy:

West Ham: Green, Neill, Collins, Upson, Ilunga, Behrami, Mullins Di Michele 73), Parker (Tristan 83), Faubert (Noble 58), Cole, Bellamy.

Tottenham: Gomes, Corluka, Woodgate, King, Assou-Ekotto, Lennon, Zokora, Jenas, Bentley (O'Hara 81), Modric, Pavlyuchenko (Bent 54)

Żółte kartki: Behrami, Noble

Sędzia:C.Foy

Komentarze: 28

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

polespur
8 grudnia 2008, 19:44
s1.polchat.pl/chat.php?room=spursmania
TypOks
8 grudnia 2008, 22:19
cenne zwycięstwo!
me262schwalbe
8 grudnia 2008, 22:53
Ja bym nie przesadzał, ot typowa ligowa młócka.Godne odnotowania jest, że hammers mieli tylko jedną wypracowaną sytuację bramkową, natomiast my co najmniej kilka. Modriciowi trzeba tylko pozwolić robić co chce na boisku; no i trzeba koniecznie rozglądnąć się za jakimś napadziorem. W pojedynku Pav-Bent 0:0.
me262schwalbe
8 grudnia 2008, 23:16
Po pierwszej polowie myslalem, ze juz nie wygramy tego meczu. Kurde, dziwne jest to, ze nie strzelamy goli w idealnych sytuacjach (Modric, Bentley, Pavlyuchenko), a ladujemy bramy, ktore nie sa proste- glowa Kinga z kilkunastu metrow, piekny strzal O'Hary zza pola karnego. Rzadko kiedy wynik tak idealnie oddaje przebieg meczu. Remis bylby skandalem, 1-0 nie odzwierciedlaloby naszej przewagi, 3-0 byloby przesada. Niezly mecz, ale mam jeszcze jedna refleksje- takie zespoly jak WHU nie powinny grac na tym poziomie rozgrywek. Powinien zostac wprowadzony jakis wymog posiadania choc jednego (lub nawet co najmniej kilku) gracza potrafiacego prosto kopnac pilke, przyjac dluzsze niz 2-metrowe podanie i sie przy tym nie polamac etc.
woitek
8 grudnia 2008, 23:51
I said(Harry): 'No chance tomorrow Ledley?'

"He said(Ledley): 'I'll ice it and let's see how it turns out tomorrow'. He turned up today and said he would give it a go.

"It is like that every week for him. He can't train all week. The first time we see him is the day before a game when he comes out and tries to get himself going again.

"It is such a shame for such a talented boy that he has a knee like that, that stops him playing all the time and doing what he wants to do."-moze nie gral ostatnio na 100%-ale to jest nasz kapitan.Dobry mecz zasluzone zwyciestwo .Cudownie...
Pistons
9 grudnia 2008, 03:19
Klasyczne, ładne zwycięstwo wyjazdowe Tottenhamu. Tym cenniejsze, że po ładnym meczu i nad lokalnym londyńskim rywalem. Gomes wreszcie na plus, super Lennon i King. Słabiej Bent.
konradthfc
9 grudnia 2008, 06:25
Dzieci które chcą doskoczyć do klamki żeby otworzyć drzwi - komentarz chyba Nahornego z C+ zaraz przed meczem. Usmiałem się do łez. Natomiast tak czytałem te wasze komentarze a propos dziewczyn, żon i innych płci przeciwnych które ogladają z wami mecze i Spurs wygrywają. Nie chciało mi się wierzyć ale to chyba fakt. Mojej dziewczynie pomyliła się godzina rozpoczęcia meczu i wróciła od koleżanki godzinę wcześniej. Chcąc nie chcąc ogladała ze mną mecz. No i co? 2-0. Coś w tym musi być :) A wracając do meczu...
Zwycięstwo zasłużone. Nie daliśmy pograć Młotom na żadnym skrawku boiska. Bardzo wysoko ustawieni w tym meczu (może poza momentem od strzelenia gola przez 10 minut) nasi gracze nie dali sobie wydrzeć jakże ważanych 3 punktów. Dobrze że wrócił Modric. Poprawnie wczoraj Jenas i Bentley (choć ten jeden drybling przy linii - klasa). Podobały mi się jego wymiany stron z Lennonkiem. Atak jak to atak. Pawliuczenko o krok od kolejnego gola. Obrona dobrze. Znakomite wejście O'Hary. Generalnie mecz na plus. I te śpiewy na koniec.....
nth1
9 grudnia 2008, 06:27
Taki Bentley na przykład. Nie mam mu za złe tysiąca dośrodkowań donikąd, bo wiem, że można zawsze liczyć, że jak nadarzy się tylko okazja to przyłoży z pierwszej, z powietrza. Nieraz z lewej, zwykle z prawej, jak w pierwszej połowie. Z tego rodzą się bramki. Jak strzał O'Hary. To jak potwierdzenie dla: po co się nieraz tak męczyć cały mecz? Gdy nie idzie, to nie warto nieraz uprościć taktykę jak u Dachno i strzelać z każdej, nawet nieobiecującej sytuacji? I nagle już nie wymęczone jeden zero lecz dwa. Coś zawsze lubi wpaść odważnym. O'Hara i Gomes psychicznie wyraźnie podbudowani.
Matthias
9 grudnia 2008, 07:15
bramki z meczu z West Ham dodane ;)
aapa
9 grudnia 2008, 08:17
Pistons, przeprosiłes sie już z Modrićem?
Gomes wymiótł wczoraj co? Dobrze, należało mu się. Aby tylko trzymał fason teraz.
Szkoda, że Bentley i Bent tacy nieruchawi są. Zaczynam poważnie zastanawiać się nad forma Balea.
Pistons
9 grudnia 2008, 09:04
Aapa: Nie, jeszcze nie przeprosiłem się z Modricem. Odbijał się od grajków West Ham jak od ściany. Nie pokazał jakiejś super piłki ale asystę zaliczył. To był jego dobry, fajny występ...ale my niby mamy budowac zespół wokół niego a to oznacza, że wymagania są spore ;)
aapa
9 grudnia 2008, 09:49
No, ale pamiętaj, że to odbijanie dawało wolne, on się nie odbija jakoś tak bez sensu. Poza tym umie prowadzic piłkę. Gdy znajdzie się np. w narożniku z dwoma przeciwnikami to nie pęka tylko zakłada jednemu siatę. Byłoby super gdyby miał z kim zagrać po ziemi. Bentley powiem szczerze jest mało pomysłowy, tylko wrzuca. Czasem podłączy sie Ekkoto, ale tez za chwile wrzuca. Lennon zdaje się go rozumiec trochę. A jeszcze trzecie poza tym to wraca po kontuzji.
Marek
9 grudnia 2008, 10:31
Cieszy tak pewna i zdecydowana wygrana. Właściwie ani przez moment nie czuliśmy zagrożenia z wyjątkiem ostatniej minuty. I wtedy tez się dobrze stało. Gomes wspaniała interwencją uratował nam wygraną. To owszem dobre dla drużyny ale przede wszystkim świetne dla naszego bramkarza a głównie jego psychiki. Mam nadzieję że bardzo go to podbuduje. Sparwa druga : Modrić. Widać wyrażnie jakim innym zespołem jesteśmy z nim w składzie. Technika, precyzja a przede wszystkim WIZJA gry to jest to co imponuje. Moze i się odbija od niektórych drągali z PL ale co tam : Facet się nie boi i traci rezonu. Tak trzymać. Na koniec musze przyznać że dla mnie piłkarzem meczu był : Zokora. Dawno go nie widziałem tak dobrze grajacego. Maiła tyle odbiorów piłki że nie nadążałem liczyć. Naprawde kapitalny mecz Didiera. Brawo.
matek
9 grudnia 2008, 12:38
Widziałem tylko 25 minut... Potem net mi nawalił i już nie chciało mi się męczyć z szukaniem odpowiedniego kanału.
Ogólnie w tym okresie gry mieliśmy znaczną przewagę i widać było różnicę klasy pomiędzy obiema drużynami. Myślałem, że Młoty zagrają tak jak Everton i cofną się w okolice swojego pola karnego w celu obrony remisu. Na szczęście dla nas stało się inaczej i mieliśmy dużo miejsca na organizacje gry czym zajęli się Jenas z Modriciem no i jakoś poszło ;) BTW... w meczu tym widać było jaka jest różnica kiedy w lini pomocy możemy oglądać wspomnianą dwójkę a co się dzieje gdy nie można skorzystać ani z Luki ani z JJ-a.
gaizka
9 grudnia 2008, 12:51
Najbardziej w tym meczu ucieszyła mnie postawa Gomesa oraz dojrzałość naszej gry. Obrona jest bardzo solidna, z resztą za Redknappa tylko Ar5ena1, Liverpool i Fulham strzelili nam więcej niż jedną bramkę, pomoc z Modriciem jest kreatywna, Lennonek jest w formie, a co ważniejsze poprawił jakość dośrodkowań, natomiast mimo braku solidnego żądła w ataku jednak potrafimy wygrywać.
Gramy ładnie piłką, a gdy trzeba potrafimy zmienić styl gry pod rywala (szczególnie widoczne było w ligowej potyczce przeciwko The Reds), wydaje się że zmierzamy w odpowiednim kierunku i jedyne co mogę powiedzieć to - kontynuuj Harry !!
gaizka
9 grudnia 2008, 14:34
Juhu Tottenham wygrał.
Wujo
9 grudnia 2008, 16:19
Ja natomiast wyróżniłbym Assou-Ekotto.Postawiłem na nim dawno krzyżyk,a okazuje się,że wysadził ze składu Bale'a,gra całkiem nieźle, a wczoraj imponował mi niektórymi interwencjami.
czapla
9 grudnia 2008, 17:10
a nie widze zeby ktoś chwalił Lennonka, dla mnie to naprawde pozytywne zaskoczenie, nasz skrzydłowy widać że pracuje na treningach, jego wrzutki nie lecą panu Bogu w okno ( jak chociazby Bentleya ... ), widać jakiś cel w jego zagraniach, nie jest już takim jeźdzcem bez głowy, chociaz czasem zdarzy mu sie wyprzedzić piłkę podczas biegu :) również spisałem go na straty, a tu pojawił się jakiś nowy lepszy Aaron.
Kamilos
9 grudnia 2008, 17:41
Aaron i Jamie przeczytali w prasie że mają odejść na Anfield i od razu wzięli się do roboty :)
A tak na serio to mam nadzieję że Gomes udowodnił wszystkim niedowiarkom ,że potrafi bronić bardzo dobrze,wręcz fantastycznie. Gdyby nie on to pewnie byłby remis.Co do Luki to powinien popracować nad wykończeniem, no chyba że te jego wczorajsze strzały to przez kontuzję, którą miał.Bentowi też by się przydał taki trening, bo ostatnio to jakby stracił formę i kiksuje w prostych sytuacjach,a z Manchesterem trzeba będzie trafiać wszystko co się nadarzy
spurs3
9 grudnia 2008, 22:36
Odnosnie Lennona to nasz najlepszy pilkarz od poczatku sezonu, najrowniej grajacy, potrafiacy zwiazac kilku zawodnikow. Z kolei Bentley jest niestety cieniem - na razie - zawodnika z Blackburn... Generalnie w grze Spurs i WHU przepasc - tym bardziej boli ze mamy tyle samo punktow....Po tym co widzialem w tym sezonie to Mloty bardzo cieniutkie sa, moze juz w tym sezonie nie fuksnie im sie z utrzymaniem i wraz z Stoke i WBA poleca....
Wujo
9 grudnia 2008, 23:09
Odnośnie Lennona-radzi sobie lepiej,fakt.
Ale nie oszukujmy się-gra schematycznie i jeśli nie poprawi dryblingu i jego zagrania będą wciąż takie same to 2-3 miesiące i zwykły "drwal" go zatrzyma.
O co mi biega?
Popatrzcie na styl gry i sami powiedzcie czy to nie jest już zwykły schemat?
Brakuje w tym improwizacji i nieszablonowych zagrań.
Wujo
9 grudnia 2008, 23:11
P.S. co nie oznacza,że go krytykuję-po prostu w mojej opinii,coraz szybciej zbliża się dzień gdy w Premier League "znajdą" na niego sposób.
Wtedy pozostanie tylko : "in Modric we trust".
Wujo
10 grudnia 2008, 10:18
technicznie Lennon jest słabiutki, nie da się ukryć - i nie wiem czy cos w tej materii poprawi. Myślę że jedynie nad czym może popracować to nad inteligencją. Inteligencja + jego szybkość i dynamika, to może być fajne połączenie. Mówiąc inteligencja mam na myśli własnie to co Wujo napisał o tym "że jego zagrania są wciąż takie same" :)
spurs3
10 grudnia 2008, 18:55
Lennon na wiekszosc rzeznikow z PL jest do nie do zatrzymania, glownie dzieki szybkosci i dynamice. A i najlepszym z chelsea (a cole'em krecil na WhL jak chcial , pisze o meczu 2:1 ) czy arsenalem sobie radzil. Nie twierdze ze to 2 Garrincha, ale uwazam ze jego sprzedaz byłaby bledem, bo koga za niego, kto zrobi tyle szumu co on. Kto nam wygral mecz z Blackburn i wlasnie na takich leszczy warto go miec, bo tych leszczy w PL jest wiecej niz wirtuozow. Jak widac w PL nie kumaja za bardzo , bo na Lennona juz od prawie 4 lat wiekszosc nie ma recepty, pewnie wynika to z faktu, ze czesto sam Aaron nie wie co zrobi z pilka. Sam bylem skrzydlowym i moze dlatego mam slabosc do niego (do linii i wrzuta....), zreszta skrzydlowy zawsze ma cos z "lokciem" podobnie jak bramkarz. Reasumujac dla mnie Lennon musi zostac na WHL
Wujo
10 grudnia 2008, 21:50
Do linii i wrzuta-no właśnie!
Zauważyłem,że kolejne drużyny łapią ten motyw bardzo szybko i Lennon musi polegać niestety tylko i wyłącznie na swojej szybkości.
Martwi mnie bardzo fakt,że gdy on znajdzie się z piłką na wysokości pola karnego to zawsze gra tak samo czyli:wspomniane do linii i wrzuta(częściej) albo ścina do środka(rzadziej).
adipetre
12 grudnia 2008, 09:00
Paweł, lennon jest salabiutki technicznie?? a czy ty go kiedykolwiek widziales na treningu , ze stawiasz takie sady?? ja akurat czytalem o nim wiele opinii jeszcze nawet jak gral w leeds, i chwalono go za wyszkolenie, to co napisales to kopletne bzdura, uwazam ze aaron lennon technicznie jest naprawde dobry, wystarczy zrezta zobaczyc z jaka latwoscia przyjmuje nawet dalekie crossy, by sie spostrzec ze technike ma
adipetre
12 grudnia 2008, 09:02
i jeszcze jedno docenicie lennona gdy odejdzie
aapa
12 grudnia 2008, 11:26
daj Panie Boże każdemu takie umiejętności. Teraz taka moda nastała żeby za specami z C+ narzekac na Lennona. Gość jest szybki i wystarczy. Poza tym ostatnimi występami zaprzecza temu co gadane tu było przez cały ostatni sezon, ze sie nie rozwija a cofa. Wystarczy porównanie z najbliższym konkurentem na pozycji prawego pomocnika. A jeszcze takiego Lennona można na lewej wystawić gdzie Bentley niespecjalnie sie sprawdza.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji