Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Wielki Gareth Bale! Tottenham - Newcastle 2:1

23 lutego 2013 Spursmania Recenzja meczu
Po niesamowitym, niezwykle szybkim spotkaniu, które było po prostu bardzo miłe dla oka, Tottenham pokonał Newcastle United. Bohaterem spotkania został, rzecz jasna, Gareth Bale.

Kibice zgromadzeni na White Hart Lane nie musieli długo czekać na pierwszą bramkę. Już w piątej minucie spotkania Phil Dowd podyktował rzut wolny dla Tottenhamu, a przed piłką ustawili się Garetha Bale oraz Kyle Walker. Na uderzenie zdecydował się ten pierwszy, a Timo Krulowi pozostało jedynie wyjęcie piłki z siatki, Holender nie miał w tej sytuacji żadnych szans na skuteczną interwencję.

Po stracie bramki Sroki ewidentnie się obudziły i spotkanie było niezwykle wyrównane. Po kilku ciekawych akcjach w 24. minucie gościom udało się doprowadzić do wyrównania. Zza pola karnego huknął niczym z armaty Yoan Gouffran, a piłka odbiła się od pleców interweniującego Michela Dawsona co zupełnie zmyliło Hugo Llorisa.

Chociaż tempo spotkania nie opadło do ostatniego gwizdka arbitra to trzeba przyznać, że obaj bramkarze przez następne kilkadziesiąt minut nie byli zbyt często zatrudniani. Jednak gdy piłkarze obydwu drużyn zaczęli już strzelać na bramkę to Hugo Lloris i Tomo Krul na brak pracy narzekać nie mogli.

W 78. minucie spotkania Emanuel Adebayor zablokował Stevena Taylora, później błąd defensorów Newcastle United wykorzystał Gareth Bale, który zabrał im piłkę, popędził na bramkę rywali i z zimną krwią wpakował piłkę do siatki.

W doliczonym czasie gry działo się naprawdę wiele, ale w roli głównej występowali nie napastnicy, a bramkarze. Najpierw Krul w niesamowity sposób obronił strzał Bale'a, a następnie Lloris poradził sobie z uderzeniem Ameobiego.

Chociaż wszyscy kibice z pewnością chcieliby oglądać to spotkanie jeszcze dłużej, arbiter w końcu zagwizdał po raz ostatni, a Tottenham, przynajmniej na kilka godzin, wyprzedził w tabeli Chelsea Londyn. Sroki natomiast przy takiej grze nie będą miały problemu z utrzymaniem się w Premier League.

Tottenham Hotspur - Newcastle United 2:1 (1:1)
1:0 Bale 5'
1:1 Gouffran 24'
2:1 Bale 78'

Komentarze: 30

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Barometr
9 lutego 2013, 17:16
super, a ja zaspałem na ten mecz :( ostatnio działam wg czasu Las Vegas. Ktoś ma linka do bramek?
Wduwek
9 lutego 2013, 17:24
Nie wiem czy po Rosyjsku satysfakcjonuje, ale: http://www.livesports.pl/mecz/OYabGmIN/#wideo
Barometr
9 lutego 2013, 17:26
ja pa ruski gawarju także niet probljema :) dzięki
Hades
9 lutego 2013, 17:36
Bale pokazał klasę po raz kolejny, ale szczerze mówiąc, powinno być tak z 5:1 albo 5:2 dla nas. Te sytuacje, które zmarnował Bale, Caulker i Livermore to spokojnie powinny być bramki. Poza tym na wyróżnienie zasłużył też Dawson, który wspaniale i z poświęceniem bronił i Lloris, który znakomicie wybronił tą sytuację z Ameobim pod koniec. Miał pecha przy pierwszej bramce, ale poza tym ciągle pokazuje klasę. AVB teraz będzie miał ból głowy kogo wybrać na podstawową parę środkowych obrońców(Dawson, Kaboul, Vertonghen) oraz gdzie wciskać Holtbyego/Dempseya. Współczuję Gylfiemu, bo na podstawe nie ma szans, a w wyjściowym składzie może co najwyżej wyjść na LE. Teraz wygrywamy z Lyonem dwa razy i z WHU, a potem w dobrych nastrojach i z motywacją wypadamy na arsenal i ich miażdżymy.
tuczi
9 lutego 2013, 18:54
Bardzo fajne pierwsze 20 minut i naprawdę dobra druga połówka. Bale czasami zadziwia chyba samego siebie. Szkoda, że nie ustrzelił tego hat-tricka. Niezłe zmiany AVB, moim zdaniem. Benny rozruszał troszkę lewą stronę i wprowadził więcej spokoju, bo Naughton według mnie nie zagrał żadnej rewelacji. Adebayor w ciągu swego pobytu na boisku dał więcej drużynie, niż Dempsey w całym występie. Uważam, że to pokazuje jaka jest różnica pomiędzy prawdziwym napastnikiem, a tym naturalizowanym... Lubię i szanuję jednak naszego Jankesa dlatego, że nigdy nie "fochuje" kiedy musi grać na różnych pozycjach nawet, gdy wraca z ciężkiej podróży do Hondurasu. Nie zapominam o Holtbym, który z czasem może być tylko lepszy. Natomiast końcowe brawa należą się również Hugo i Dawsonowi. Gdyby nie ich interwencje w końcówce to nawet Gareth nic by nam nie pomógł. Dzięki za trzy punkty Koguty
cubus
9 lutego 2013, 18:56
Mecz ciekawy i najważniejsze że wygrany :) Ale martwi mnie co się stanie jak Bale nie będzie mógł grać ? Ade musi szybko wrócić do swojej dyspozycji z zeszłego sezonu jeśli chcemy myśleć o TOP4, bo Dempsey to nieporozumienie jako wysunięty, a Defoe nawet w formie nie jest gwarantem wygranej. Słusznie trąbicie że brak zakupu napastnika to wielki błąd Levego który może nas kosztować LM w przyszłym sezonie. Ale póki co jesteśmy na dobrej drodze i myślmy pozytywnie :)
Gan1982
9 lutego 2013, 18:58
White Hart Lane, a nie line!!! Prosze poprawic ten durny blad
halabala
9 lutego 2013, 19:59
Bale to jest jakiś kosmos - kiedyś mógłbym cały majątek postawić, że będzie to kolejny zmarnowany talent. No i dziś nie miałbym, kurde, majątku ;) Postawię odważną tezę - patrząc na klasę zawodnika w odniesieniu do światowej piłki, Bale w tej chwili jest naszym najlepszym piłkarzem w historii. Kogo można by postawić do porównania? Ardilesa, Greavesa, Ginolę, Linekera, Klinsmanna. Wszyscy byli piłkarzami światowego formatu, ale Bale jeśli już ich nie przebił, to niedługo to zrobi. Chciałbym tylko, żeby było to jak najdłużej na WHL, no i żeby Gareth poprowadził nas jeszcze do jakiegoś trofeum. Czytaj - żeby jeszcze chociaż kolejny sezon z nami został.
Eidur
9 lutego 2013, 20:00
Szkoda, że bez hattricka, bo Gareth jak najbardziej zasłużył. Cieszą trzy punkty i to, że nasza gra w ataku wyglądała sporo lepiej niż w ostatnich 2 meczach mimo braku nawet nominalnego napastnika. Dempsey się nie sprawdził, za to wejście Adebayora nieco ożywiło grę z przodu, zasłużył na asystę, szkoda że Lennon nie opanował tej piłki. Trzeba liczyć, że wyjdzie w pierwszym składzie w następnym meczu bo Demps chujowo ostatnio gra.
RAFO THFC
9 lutego 2013, 20:19
dla mnie najlepszy (poza Bale) .. Dembele i Lennon -- ogólnie jeden z lepszych meczy Tott w tym sezonie;)
Caps
9 lutego 2013, 21:18
Super, że kolejne trzy punkty, cieszę się, naprawdę, ale co z nami będzie, gdy odejdzie Bale?
RAFO THFC
9 lutego 2013, 21:23
Kenneth McEvoy jest! Mamy klona..
Boyd
9 lutego 2013, 23:10
A gdzie niby Bale ma odchodzić -do tego nieudolnego, przereklamowanego Realu, który z największego wirtuoza (np. Kaka) zrobi piłkarskiego impotenta, a barca i tak ich pyknie wychowankami. Modric pokazał jaką się tam robi karierę.
Miejsce Garetha Bale jest na WHL i dajmy sobie spokój z dywagacjami, kto to nam go niby podkupi.
yid76
9 lutego 2013, 23:28
Niby racja ale i tak 95% pilkarzy dostaje sraczki jak uslysza o transferze do Realu :/ W tym temacie nic nowego trzeba grac w LM i to najlepiej nie przez eliminacje i do tego wzmacniac sklad - zeby najlepsi widzieli ze cos sie dzieje :) i wtedy motywacja zeby jednak zostac troche wieksza .
Hades
10 lutego 2013, 00:19
Real to kasa i klasa. Poza tym na Bale'a może stać jeszcze tylko PSG i Bayern, więc jeszcze poczekamy zanim gdzieś pójdzie.
Wduwek
10 lutego 2013, 07:59
Dopiero po wczorajszych wynikach Chelsea i dziadostwa widać jak nam te 3 punkty były potrzebne. Ale powiedzmy sobie szczerze, mieliśmy wczoraj Bale'a i długo długo nic. Nasz siła rażenia leżała i kwiczała, Dempsey nie zrobił nic, Ade był trochę lepszy, ale 2*0=0, więc też nic :P Holtby coś tam grał, ale strzały miał tragiczne, Lennon ewidentnie nie miał dnia. Gra w przedniej formacji wyglądała dobrze (może dlatego, że bez JD), ale nie przekładało się to na gole, a to jest problem. W defensywie dużo jakości wniósł BAE. Na grę Caulkera żal było patrzeć, już wolałbym tam Gallasa jeśli oszczędzamy JV. Dawson miał dobre interwencje ale i niepotrzebne faule, Walker i Parker na plus, Lloris na bardzo duży plus. Obyśmy powtórzyli taką grę z WHU i dodali do tego skuteczność. Młotki od czasu kontuzji Vaz Te porządnego snajpera też nie mają, więc 2 gole powinny nam załatwić sprawę.
spurs3
10 lutego 2013, 13:46
Obejrzałem mecz z poślizgiem nie znając wyniku, super się ogladało - bardzo dobry mecz dwóch silnych ekip. Walka, serducho, powroty , strzały - było wszystko co trzeba. Kilka-kilkanaście akcji z klepy na szybkości - naprawdę super się ogladało, nie wiem czy nie był to nasz najlepszy mecz w tym sezonie, biorac pod uwagę fakt - rywala, oraz tego że graliśmy prawie bez napastników - trzeba było wszystko inaczej poukładac. Wynik powinien być ze 4:2 dla nas - hat-trick Bale na pewno powinien paśc.
100 % angielska linia obrony zagrała z determinacją, pasją, serduchem - bloki, wyprzedzenia Dawsa 1 klasa, powroty Walkera, walka z Santonem wyautowanie Gouffrana tez extra. Caulker i Naughton nie zawiedli. Linia pomocy z nasza mróweczka Parkerem i tancerzem Dembele (cud ze Cabaye nie złamał mu nogi), BALE - to klasa sama w sobie; Lennon powroty przez całe boisko za Santonem , starał się być wszędzie gdzieś koło 80 minuty przeleciał bałe boisko na własną połowę a potem jeszcze w poprzek placu za 3 zawodnikami Newcastle, szarpiać, wybijajac piłe - potem stał zgiety i dyszał z minutę - ale taki powrót pod koniec meczu na mega szybkości przez Lennona - to dla mnie mistrzostwo świata i może w ofensywie mu nie wychodziło za bardzo - ale co walczył i odbierał w defensywie - to mega pozytyw i naprawdę wielki mecz Azzy. Holtby zywe srebro, pewnie za mecz, dwa zaskoczy i piła bedzie w sieci ladowała. Dempsey zrobił swoje blokował piłkę, nie tracił jej, próbował szarpać, pracował w defensywie. Ade udana zmiana, udział przy bramce. Generalnie super mecz naszych chłopaków, w takich meczach hartuje sie stal , wyszarpane zwycięstwo z mocym rywalem w ważnym momencie sezonu. Teraz Młoty i wierze ze 3 pkt też bedą nasze.
spurs3
10 lutego 2013, 13:49
halabala zapomniałes w swojej galerii sław - o Hoddle'u, Waddle'u i Gazzie. Takich Anglików już nie ma i nie będzie.
_jaroszy
10 lutego 2013, 15:44
Mecz mógł się podobać , oba zespoły walczyły o zwycięstwo . Nie było kalkulacji , tylko dobra ofensywna gra która na szczęście skończyła się dla nas zwycięsko . W tej formie Gareth , jest nie do zatrzymania .
trzaskal
10 lutego 2013, 19:08
Ja tam nie będę się rozpisywał. Mecz na stadionie zajebisty, świetna atmosfera. A jak cały stadion wstaje pokazując palcem na Bale'a i krzyczy Bale, Bale, Bale he is born to play for Spurs to takiej gęsiej skórki dostałem, że hej.
mosaj
10 lutego 2013, 21:32
incrediBALE. Gość jest fantastyczny, nie z tej ziemi, a pomyśleć, że stosunkowo niedawno nie szło wygrać meczu z Garethem w składzie ;) Opatrzności, chroń jego zdrowie ... dobry mecz, bardzo, bardzo ważne trzy punkty, mam nadzieję, że za tydzień również powiększymy nasz dorobek, bo terminarz jest ... hardkorowy : ) COYS!
smackey
10 lutego 2013, 22:13
trzaskal nagrałeś może jak to śpiewają?
jin_tae
11 lutego 2013, 08:50
Trzaskal to nie piknik, aby nagrywać coś telefonem podczas meczu :D
trzaskal
11 lutego 2013, 09:49
No właśnie. Mam tylko zdjęcia z powitania piłkarzy i AVB w swoim sportowym BMW:-)
Hades
11 lutego 2013, 11:49
Zarzuć tym AVB plz. :D
tuczi
11 lutego 2013, 11:55
No to teraz dwumecz z żabojadami, a 25-go młotki. Mam nadzieję, że zarówno awansujemy dalej w LE, jak i dopiszemy kolejne 3 punkty wracając z UptonPark :D
trzaskal
11 lutego 2013, 12:00
Hades:
https://www.facebook.com/trzaskal
gaizka
11 lutego 2013, 19:55
Podziwiam AVB jak rotuje obrońcami i że przyznał się do błędu stawiając zdecydowanie na Michaela Dawsona, który może i piłkarsko jest najsłabszy z naszych środkowych obrońców, ale ma wielkie Kogucie serducho no i świetnie gra głową. Holtby jest chyba tym kim powinien być Gylfi (ucz się chłopie, może jeszcze dasz nam pożytek) fajnie wykorzystuje swoją kreatywność, a i powalczyć lubi. Poza oczywistą oczywistością czyli peanami dla BALE'A pochwalę obronną grę Lennonka i świetny balans ciałem Clinta gdy zdobył dla nas wolnego. Newcastle jest naprawdę mocną drużyną tym cenniejsze były te punkty, a Koguty znowu cieszą oczy! brawo! COYS
RAFO THFC
11 lutego 2013, 22:22
gaizka - zgadzam się z Tobą - Lennon mniej dał w ataku ale walka w obronie, powroty - aż serce rosło!
varba
13 lutego 2013, 01:54
Dawson piłkarsko słabszy od Caulkera!? W którym aspekcie? Caulker ma ogromny talent, ale bez przesady, na pewno nie jest lepszy od Dawsona. Dawson-Vertonghen to nasza najlepsza para stoperów. Dobrze się uzupełniają. Janek jest szybki, Dawson świetnie gra głową i wygrywa większość pojedynków główkowych.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji