Lato w północnym Londynie zapowiada się na czas wielkich zmian. Jak informuje agencja PA, Tottenham przygotowuje się do rozstania z kilkoma zawodnikami, a niektórzy już wiedzą, że ich przygoda z klubem dobiegła końca. To nie tylko kosmetyczne ruchy — to sygnał, że Spurs chcą wyciągnąć wnioski po rozczarowującym sezonie.
Czystki między słupkami i na lewej obronie
Z klubem na pewno pożegnają się Fraser Forster i Alfie Whiteman — obaj bramkarze nie mieli większego wpływu na wyniki drużyny, a ich odejście to naturalna decyzja. Wiadomo również, że Sergio Reguilón, który w ciągu ostatnich trzech lat zagrał zaledwie sześć razy w koszulce Spurs, nie wróci do łask. Hiszpan był wypożyczany m.in. do Manchesteru United i Brentford, ale żaden z tych epizodów nie okazał się sukcesem.
Ben Davies na zakręcie, ale z opcją
Sytuacja Bena Daviesa wygląda nieco inaczej. Walijski weteran kończy kontrakt z końcem czerwca, ale Tottenham ma możliwość przedłużenia umowy o kolejny rok. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu najbliższych dni. Choć Davies nie odgrywa już kluczowej roli w zespole, może być postrzegany jako wartościowy zmiennik lub mentor dla młodszych graczy.
Werner i Tel? Rozbieżne kierunki
Nie będzie też niespodzianek w przypadku Timo Wernera. Niemiec, który wrócił do Premier League po przeciętnym okresie w Chelsea, nie przekonał na wypożyczeniu do Tottenhamu i zostanie odesłany z powrotem do RB Lipsk. Klub nie zamierza aktywować opcji wykupu.
Więcej niepewności budzi sprawa Mathysa Tela. Młody Francuz wypożyczony z Bayernu Monachium zanotował trzy bramki w 20 występach. Choć w umowie znajduje się zapis o możliwości transferu definitywnego, na razie nie podjęto decyzji. Termin aktywacji klauzuli przypada na okres między 1 a 10 czerwca, ale Tottenham nie zamierza się z niczym spieszyć.
Przewietrzenie szatni czy przygotowanie gruntu pod ofensywę?
To dopiero początek letnich ruchów w klubie, który po sezonie pełnym wzlotów i upadków musi dokonać wielu trudnych wyborów. Czystki kadrowe są nieuniknione, ale kibice oczekują nie tylko wyjść, ale i konkretnych wzmocnień. Spurs zagrają w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów – a to zobowiązuje.
W najbliższych tygodniach przekonamy się, czy Tottenham potrafi zbudować drużynę gotową na grę co trzy dni i walkę na wielu frontach. Bo czas pięknych obietnic już minął – teraz liczą się konkrety.
Komentarze: 0
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
Nie ma jeszcze komentarzy. Napisz pierwszy.