Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Wraca stary, dobry Tottenham: derby północnego Londynu na remis

11 listopada 2008 polespur Recenzja meczu
Po fenomenalnym widowisku Tottenham zremisował z Arsenalem 4-4. Bohaterem Spurs został Aaron Lennon strzelając w 95 minucie wyrównującego gola.

Już od początku spotkania "Koguty" przejęły inicjatywę czego efektem była bramka strzelona przez byłego piłkarza Arsenalu - Davida Bentleya. Reprezentant Anglii z odległości 40 metrów przelobował wysuniętego przed bramkę Almunię. Gospodarze odpowiedzieli w 36 minucie, kiedy to po rzucie rożnym Mikael Silvestre postał futbolówke głową do bramki Heurelho Gomesa. Kanonierzy poszli za ciosem i 10 minut później znów po stałym fragmencie gry, tym razem z rzutu wolnego, bramkę również głową strzelił William Gallas, którego nie upilnował Tom Huddlestone. Tottenham zdołowany po stracie bramek oddał inicjatywę, Arsenal wykorzystał to strzelając trzecią w 64 minucie. Samir Nasri otrzymał prostopadłe podanie między obrońców, następnie podał do Emanuela Adebayora, a ten nie mógł zrobić nic innego jak strzelić trzeciego gola dla swojej drużyny

Goście odpowiedzieli 4 minuty później, "Big Tom" uderzył z dystansu, Emanuel Almunia "wypluł" futbolówke, którą dobił Darren Bent - Arsenal 3:2 Tottenham. Nie ma to jak dobić rywala - po błędzie Alana Huttona, który podał do Adebayora padł czwarty gol dla podopiecznych Arsene'a Wengera. Reprezentant Togo podał na długi słupek do Robina van Persiego, który huknął z 3 metrów na bramkę Brazylijczyka. "Koguty" nie poddawały się, w 88 minucie strzelają trzecią bramkę, Jermaine Jenas wykorzystał błąd przeciwnika, po czym robiąc "rajd" na bramke przeciwnika uderzył lewą nogą w prawy róg Hiszpana - 4:3! Spurs poszli za ciosem, w 95 minucie Luka Modrić uderzył z dystansu, jednakże piłka odbiła się od słupka, na szczęście futbolówke dobił Aaron Lennon, który nie dał szans bramkarzowi gości. Wynik końcowy 4:4.

Składy:

Spurs: Gomes - Hutton, Corluka (79,Gunter), Woodgate, Ekotto- Bentley, Jenas, Huddlestone, Modrić, Bale ( 55,Lennon - Pavlyuchenko (65,Bent)

Arsenal: Almunia - Sagna, Gallas, Silvestre, Clichy - Nasri (88,Song), Fabregas, Denilson, Walcott (Eboue,75) - Van Persie (81,Diaby), Adebayor

Komentarze: 51

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

koko
30 października 2008, 10:40
właśnie obejrzałem skrót... dobrze,dobrze :) Oby tak dalej i nie tylko w "wielkich meczach"...pamiętam,że poprzedni sezon większość meczów z zespołami top4 kończyliśmy korzystnym wynikiem,ale reszta juz tak dobrze nie wyglądała (czyli znowu mowa o braku konsekwencji) Mam nadzieje,że uda nam się znienić właśnie to
koko
30 października 2008, 11:33
ja przychylam się do opinii ginoli. I też sobie ponarzekam: szkoda że zwycięskiej-remisowej bramki nie strzelił Modrić :)
gaizka
30 października 2008, 11:47
Piękny mecz, pokazaliśmy coś czego nam brakowało za Ramosa w tym sezonie, czyli ducha walki ! Czy zawodnicy grali przeciw Janowi od Krzyża, czy może po prostu On nie potrafił zagrzać do walki żywiołowych anglików ?!
Wczoraj było wspaniale, strzały z dystansu, indywidualne akcje, no i dużo walki, aż do końca.
Drużyna wraca do najlepszych czasów kadencji Jola, a przynajmniej ja tak to widzę...
Jestem pełen nadziei i...spokoju
gaizka
30 października 2008, 12:09
Aapa- ja??? Dla wiekszosci "prawdziwych Polakow" to ja wlasnie nim nie jeste. Jestem Krzyzakiem ze Szczecina, nie jestem antysemita, nie mam fobii antyniemieckiej, wstydze sie Jedwabnego itp. Przeciez to wszystko dyskwalifikuje mnie z grupy "prawdziwych Polakow";) A juz tak na serio- przeciez wiedzialem, ze wszyscy beda sie jarac tym meczem. Jak tak bardzo ci (wam, bo jeszcze co najmniej nth1) zalezy, to moge napisac, ze genialny byl Modric, ze Bale beznadziejny, ze Hutton popelnil szkolne bledy, ze Big Tom to jakis taki dziwny, niby nawet niezle, a ciagle mialem wrazenie, ze zaraz przez niego przegramy. I ze w porownaniu do Almunii (moim zdaniem b. dobrego bramkarza), to nie wiem czemu narzekacie na Gomesa?! Zadowoleni???;)
gaizka
30 października 2008, 12:20
"ze Big Tom to jakis taki dziwny, niby nawet niezle, a ciagle mialem wrazenie, ze zaraz przez niego przegramy." kurcze widzę że nie jedyny tak mam. Jak on jest przy piłce to nigdy nie wiem co się wydarzy, z jednej strony ma tak genialne podanie, że nie wydaje mi się, żeby ktoś na Wyspach równie dokładnie potrafił podać, a z drugiej strony ma własnie w sobie to coś co przeraża i sprawia, że przyśpiesza mi się oddech gdy on ma piłkę, albo gdy ta leci w jego kierunku ...... i nawet nie wiem jak to nazwać :)
aapa
30 października 2008, 12:24
Jeszcze co do Big Toma, to bramka na 2:1 niby w połowie jego, ale jak tam był faul to ja jestem ksiądz.
Marek
30 października 2008, 13:01
Ciekawa rzecz. Gdy przegramy mecz mamy 1267 komentów. Gdy coś ugramy- jakoś cicho. Po prostu nie umiemy sie cieszyć Generalnie chodzi o to żeby oprócz rzetelnej oceny meczu (ów), zawodników itp pojawiały się pozytwne oddzwięki nt drużyny i jej wyników. Tłumacząc na polski: jest się z czego cieszyć to sie cieszmy. Radość nie oznacza zakładania różowych okularów. Radość to radość. Taki zdrowy odruch. Ustawianie się na pozycji NIE do wszystkiego to trochę takie polskie. I nie ma to nic wspólnego z byciem 100% Polakiem itp. Po prostu taka nasza narodowa "przypadłość". O cholera moze to oznacza że nie jestem 100% Polakiem. Kurczę blade.....
aapa
30 października 2008, 13:20
To moze wprowadzić starą spursmaniakowa rubrykę z ocenami za mecz. Wtedy będzxie okazja pod opisem podzielić sie "na gorąco", a w ocenach graczy "na spokojnie".
olivier
30 października 2008, 13:41
I kto miał racje zeby zwolnić Ramosa?Ja,oczywiscie to są jeszcze początki,ale jakie!!!Gramy pięknie i wogole,ale bedziemy grać jeszcze ladniej.
TataPsychopata
30 października 2008, 14:39
Wiekszosc chciala go zwolnic i o tym otwarcie pisalismy.Dramatyczny mecz,szkoda tych bledow w obronie.W takich spotkaniach rodzi sie druzyna..
TataPsychopata
30 października 2008, 15:09
Kurde ginola: przegrywają - źle, wygrywają - źle. Zdecyduj się. Ty wogle jeszcze kibicujesz Kogutom?
olivier
30 października 2008, 15:10
TataPsychopata,na początku tylko ja pisałem by Ramos wyleciał,reszta mówiła,że po co nam nowy trener,mamy Ramosa,poradzimy sobie,a z Redknappem grały ładniej niż za czasów Ramosa!
Pistons
30 października 2008, 15:50
No to teraz moja kolej. Wczoraj nastrój kiepski z różnych względów ale takiego meczu nie można odpuscic. Wybraliśmy się z kumplem do Mbassy w nadziei na dobrą atmosferę i spotkanie...Aapy, którego nie było a szkoda, kolego, szkoda ;)) Atmosfera w knajpie niewiarygodna. Na górze ok 30 osób, prawie wszyscy z Anglii i wszyscy za Tottenhamem! Na początek piękna bramka Bentleya ustawiła cały wieczór. Mecz widzieliście...zwrócę uwagę na parę szczegółów...Niesamowite ujęcia sektora Tottenhamu, ta szczera radosc, pokazywali jak cieszą się kilkuletnie dzieci...po 45 minutach śpiewu Arsenalu zobaczyc te widoki (a na Sky non stop pokazywali cieszących się fanów Spurs) było bezcenne! Dodatkowo w 94 minucie cały pub oszalał, wszyscy skoczyliśmy w górę, ludzie ściskali się jak starzy znajomi :) Mnie jacyś anglicy porwali w tym szaleństwie koszulę :)) Dlatego nie ma co oceniac graczy, wszyscy zagrali bardzo dobrze. Tottenham przyniósł nam wczoraj dużo radości i tym meczem wybaczam im oficjalnie kulawy początek sezonu!
faiTH
30 października 2008, 16:17
Niesamowita duma się odezwała, radocha jak dziecko i jak tu ich nie kochac ? :)
faiTH
30 października 2008, 16:37
olivier powiedz mi myślisz że zaczęliśmy pięknie grać bo Ramos odszedł i przyszedł Redknapp? ja w cuda nie wierzę. Nasi piłkarze ( aż chciałbym napisać pseudo-piłkarze) no nie wiem jak to napisac ... musieli tak grać specjalnie. Innego wytłumaczenia nie ma.
TataPsychopata
30 października 2008, 16:41
To nie masz sie czym chwalic ;) Przeciez to normalne ze nie zwalnie sie trenera po kilku nieudanych kolejkach.Wiekszosc to rozumiala i dlatego nie pisala tekstow w stylu 'Ramos out',chociaz druzyna grala naprawde slabo..
TataPsychopata
30 października 2008, 16:48
Kurde czy wy uwazacie ze zagralismy pieknie????To byl piekny mecz,bardzo dramatyczny i nasi pokazali wielki charakter ale zeby pisac ze zagralismy pieknie?Troche malo wam do szczescia potrzeba :) Grali slabo specjalnie zeby Ramos wylecial?W ta bzdure nigdy nie uwierze...
Kamilos
30 października 2008, 17:36
Najbardziej podobała mi się bramka J.Jenasa .
Niczym prawdziwy mistrz jedi zabrał piłkę Clichemu i zdobył piękną bramę.
A tak na serio to mam nadzieję że Roman nie będzie więcej grał sam w ataku.Najlepiej żeby grał z GdS.Głowka a Giovani biegnie,bo jak on ma biegać do prostopadłych piłek to ja dziękuje
olivier
30 października 2008, 18:13
Pawle to pora abyś zaczął wierzyć w cuda.Co nie tyle co tylko w cuda po prostu Ramos był za słaby na anglie,nie umiał mówić po angielsku więc piłkarze go nie rozumieli,wszystko mowil im Poyet wiec to jego porazki iRamosa i sluszna decyzja Daniela Levyego.
olivier
30 października 2008, 18:22
to Ramos ich przygotował do sezonu, nie Redknapp, jeśli teraz potrafią strzeliłc 4 bramki Arsenalowi, to tymbardziej powinni potrafić przynajmniej 1 wcześniej strzelić Hull albo Wigan. Ja w takie cuda nie wierzę i nie uwierzę, zatęsknili za fast foodami, to teraz będą je mieli, bo Ramosa odesłali do Hiszpanii
olivier
30 października 2008, 19:01
Widze, ze choc jedna osoba sie ze mna zgadza;) @Trendus: Napisales: "Kurde ginola: przegrywają - źle, wygrywają - źle. Zdecyduj się. Ty wogle jeszcze kibicujesz Kogutom?" Mam pytanie, jakie masz prawo posadzac mnie o to, ze przestalem kochac Koguty??? Bo pytanie brzmi, co ten wyraz dla kogo znaczy. Jesli dla ciebie znaczy "grupka pilkarzykow-najemnikow biegajacych w koszulkach Spurs", to rzeczywsice nie darze ich ostatnimi czasy zbyt duza sympatia. Jesli na prawde realizowali w poprzednich meczach swoje prywatne interesy kosztem Klubu, a mam prawo przypuszczac ze tak, to nie sa godni jakiegokolwiek szacunku, nawet jakby wczoraj powiezli Arsenal i 10-0. I oczywiscie nie mowie tu o wszystkich Kogutach, bo Modric od poczatku jak dla mnie fajnie gral, a taki Hutton, Bent (ktorzy do moich ulubiencow nie naleza) Lennon czy JJ sie starali, tylko im nie szlo. Ale taki Bentley- pomijam gola, ale niezle wczoraj gral i zaliczyl wiecej dobrych zagran niz w poprzednich 11 meczach! Czy moj ulubieniec Ledley, ktory mowi, ze jedna rozmowa z Redknappem ich zupelnie odmienila.Poczulem sie przy tym troche jak Michael Corleone w rozmowie z Carlo Rizzim- "Don't tell me you're innocent, because it insults my intelligence"!!!
nth1
30 października 2008, 19:34
W zeszłym sezonie próbowałem bezskutecznie i po amatorsku przekonać Młodych Hiszpanów, żeby przyznali, że ten mityczny warsztat (lekarstwo na wszystko) nie istnieje a Juande Ramos ma w Spurs po prostu swój czas i szczęście (czy czego tam jeszcze zwykle do sukcesu potrzeba). I dlatego właśnie wygrywa i półfinał, a potem i finał. Bezskuteczny i amatorski wtedy, dziś jestem pełen uznania, że go bronicie. Życie już takie jest, że czasem trzeba jak Kmicic tkwić przy Radziwile. Choćby dla własnego zdrowia psychicznego. Byle jednak nie za długo. Także dla własnego zdrowia psychicznego. Nieraz trwa to rok: od Kaboula do Lennona. O jakże nędznym jestem kibicem. To nie oni, nie piłkarze. To ja zawiodłem Ramosa. Może chociaż kasa go nie zawiedzie. A kasa u Daniela lubi się zgadzać.
nth1
30 października 2008, 20:28
To lepiej by było jak by Tottenham przez cały sezon grał słabo?? Cieszy się że zaczął grać no swoim poziomie.
nth1
30 października 2008, 20:29
Cieszmy a nie cieszy miało być
matek
30 października 2008, 21:24
W końcu i ja się mogę dorwać do klawiatury... Radość i duma po tym meczu jest przeolbrzymia! Po pomimo iż minął już jeden dzień to adrenalina wcale nie opadła... Tak wspaniałej końcówki w naszym wykonaniu nie było od czasu meczu z West Hamem. Kto wie może po tym meczu wreszcie obudzi się jakże legendarny już "Uśpiony olbrzym". Zresztą mniejsza z tym... najważniejsze jest, że w końcu po wielu miesiącach mam przyjemność oglądać taki Tottenham w którym się zakochałem. Z całym szacunkiem dla J. Ramosa i tego co zrobił dla naszego klubu to jednak za jego kadencji "prawdziwy" Tottenham widziałem tylko 6 razy... Niestety zabił on nasz potworny charakter, ale ten problem już chyba minął...
Bohater meczu jak dla mnie... na pewno nie Lennon tylko ten, który mimo swej skromnej postury już nauczył się jak grać w premiership... Mowa oczywiste o Modriciu. tak sobie oglądałem ten wczorajszy mecz i szczególną uwagę zwracałem na jego rywalizację w środku pola z Fabregasem... No i doszedłem do wniosku, że już w tym momencie nasz playmeker zdecydowanie bije na głowę lidera Arsenalu. Mamy w drużynie geniusza nie boje się tego powiedzieć, który ma szansę wywrzeć zdecydowanie większy wpływ na zespół od naszego poprzedniego ulubieńca Berbatova(notabene jego asysta we wczorajszym meczu była nie z tej ziemi i jak to zobaczyłem to poczułem dumę iż jego wcześniejszym klubem był właśnie Tottenham). Drugim takim diamentem w naszej ekipie jest Ekoto, który również przyćmił Clishe' go... Myślę, że ta dwójka powinna stanowić trzon naszego składu na najbliższe lata... No i jeszcze wielki szacunek dla... i tu niespodzianka BENTA! Może mało kto to zauważył ale ten człowiek strzelił wczoraj swojego piątego ligowego gola o_O Więć ja na razie daruję sobie opinie, że ten chłopak jest "beznadziejny", ""słaby" i ogólnie jak to niektórzy z nas mówili i mówią... "przepłacony"... Wielki mecz i myślę, że można śmiało powiedzieć mimo remisu... WIELKIE ZWYCIĘSTWO!!! TOTTENHAM!!! :P
aapa
31 października 2008, 08:08
pistons, nie byłem w MBassy, bo synowi obiecałem ten mecz, a tam wstep od 21. Ogladałem więc u teściów na C+, a w 94 minucie wygladalismy dokładnie jak sektor Spurs na Emirates. Pobudzilismy sasiadów, więc nie wiem czy nie skończy sie wykupieniem karnetu na Stolarskiej. Jak bedziemy wybierac miejsce na nastepny zjazd to liczę na proMbasyy lobby, Konrad z tego co mówił też się dołączy.
konradthfc
31 października 2008, 08:39
Oczywiście że się dołącze. Knajpa jest niesamowita. Zajebiście się ogląda tam mecze. Już sobie wyobrażam jak na najwyższej kondygnacji siedzą kibice Spurs a niżej Analni....ehhh..to byłby wieczór....
aapa
31 października 2008, 12:25
Szkoda ze nie wygralismy ;/ Ale Cieszy 1 punkt ;)) z Analami xDD
MARCUS
31 października 2008, 20:06
Trzymaj tak dalej GINOLA! MAsz swoje zdanie i go broń. Na prawdę, ani zgodę patentu nie masz ale to nic nie zmienia. Dla mnie typowo polskie jest właśnie takie popadanie ze skrajności w skrajność! Jak jest wygrana to wszyscy są wspaniali, jak przegrywamy to wszyscy są BE! JAk wygrywamy to mamy się cieszyć, jak przegrywamy to nie marudzić! Widzę Wujków Dobra Rada co raz więcej! Malkontentem to nie jesteś tym bardziej, no chyba, że nie za bardzo rozumie się istotę tego stwierdzenia i na siłę szuka porównania!
aapa
3 listopada 2008, 11:43
MARCUS, ale to ginoli (i do Ciebie też) to było w żartach, przynajmniej z mojej strony. Wyluzujcie.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji