Tottenham Hotspur wygraną 4:0 nad Shamrock Rovers pożegnał się Ligą Europy. Zwycięstwo nie pozwoliło jednak Spurs awansować do dalszej fazy tych rozgrywek. Ostatecznie "Koguty" zajęły trzecie miejsce w grupie A. Lepsze okazały się drużyn PAOK-u Saloniki oraz Rubinu Kazań.
Tottenham Hotspur szanse na awans do następnej rundy przegrał już w zasadzie dwa tygodnie temu, kiedy to uległ na własnym terenie PAOK-owi Saloniki 1:2. W spotkaniu, który żegnał Spurs z rozgrwkami Ligi Europy, podopieczni Harry'ego Redknappa nie mieli większych problemów z pokonaniem irlandzkiego Shamrock Rovers. Przyjezdni z Londynu, choć "Koguty" grał w rezerwowym składzie, dominowali od pierwszej do ostatniej minuty i w pełni zasłużyli na końcowe zwycięstwo.
Wynik meczu, jeszcze przed upływem pół godziny gry, otworzył Steven Pienaar, który kąśliwym uderzeniem z narożnika pola karnego zaskoczył golkipera gospodarzy. Kilka chwil później Tottenham prowadził już różnicą dwóch trafień. W 38. minucie przepięknym uderzeniem piłkę w siatce Shamrock Rovers umieścił Andros Townsend.
Przyjedni kolejny cios zadali jeszcze przed przerwą. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Jermain Defoe, w swoim stylu, wykończył akcję Spurs, a goście prowadzili 3:0.
Po przerwie Tottenham bramkarza Shamrock pokonał tylko raz, choć okazji do zwiększenia przewagi miał bez liku. Ostatecznie okazało się jednak, że trafienie Harry'ego Kane'a z 90. minuty meczu ustaliło wynik tego spotkania. Londyńczycy wygrali, lecz nie awansowali do następnej fazy Ligi Europy. Tam zagrają PAOK Saloniki oraz Rubin Kazań. Oba zespoły zmierzyły się w czwartek ze sobą w Grecji. Na Stadion Toumba padł remis 1:1.
Shamrock Rovers - Tottenham Hotspur 0:4 (0:3)
0:1 - Steven Pienaar (29.)
0:2 - Andros Townsend (38.)
0:3 - Jermain Defoe (45.)
0:4 - Harry Kane (90.)
Tottenham: Cudicini - Assou-Ekotto (Falque 84.), Kaboul, Livermore, Rose - Townsend, Kranjcar, Sandro, Pienaar - Dos Santos, Defoe (Kane 76.)
Komentarze: 14
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
no ale sam teraz powiedz co dałoby nam gra w EL podstawowym składem bo moim zdaniem wyglądałoby to tak jak przed rokiem. A mecz myślę że był przyjemny dla oka
Szkoda meczu z Paokiem u siebie ..
Może LE jest jaka jest ale zawsze to puchar i presiiż w Europie. Kiedys juz pytałem, kiedy jakis puchar wygralismy w Europie??
Teraz jak LE wygra City czy United to bede im zazdroscił . Profesionalisci na tym poziomie powiini byc przygotowani na gre na pare frontów. Liga i europejskie puchary to podstawa. No coż do przewidzenia PAOK zagrał na remis a poza tym 2 połowe Tottenham grał słabo . Czesto nie potrafił piłki odebrac, Shamrock rozgrywał, to chyba tez o czyms swiadczy. Może brak zaangażowania ? Szkoda że Falqe dostał znowu pare minut, nie wiem po chuj go bralismy skoro nawet na LE ( gdzie gramy rezerwami ) sie nie łapie. Mysle że z takim przeciwnikiem jak Shamrock powinien dostac szanse w podstawie, a może by pokazał na co go stac.