Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Wyjazd do Florencji

2 marca 2015 polespur Recenzja meczu
Nie udało się kupić biletu przez stronę oficjalną, ale udało się przez jakąś komercyjną za chore pieniądze. Przyznaję - full profeska, bilety nam przywieziono do hotelu. Minus taki, że siedzieliśmy w sektorze gospodarzy. Choć to określenie mało precyzyjne, bo wokół nas było mnóstwo młodzieży z US of A, która chyba nie do końca wiedziała, na jaką dyscyplinę kupiła bilety... Piździło jak w kieleckiem (sorry dla Kielczan, ale takie jest nowoczesne przysłowie). Stadiony włoskie ładnie się prezentują w telewizji. Stadio Artemio Franchi to taka większa wersja starej Legii. Jedna trybuna pod dachem, a reszta do zaorania. Widok jak na Śląskim. Po pierwszych wstrzemięźliwych reakcjach na nasze akcje przestaliśmy się z Trzaskalem hamować i głośno komentowaliśmy nasze wspaniałe eskapady pod bramkę przeciwnika. I tak nikt wokoło nic nie kumał. Mecz chyba każdy widział, więc nie ma co komentować. Warto było pojechać zobaczyć Florencję, poznać smak prawdziwego makaronu i zobaczyć tyle skuterów. Chętnie tam wrócę, nawet na mecz Spursów, ale pod warunkiem, że zaczną nas kibiców traktować z szacunkiem. COYS.










Komentarze: 4

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

RAFO THFC
1 marca 2015, 11:29
miejmy nadzieje, że dziś zobaczymy zupełnie inny THFC
MARCUS
2 marca 2015, 09:56
Z tekstu wynika ,że autorowi bliżej do postawy komornika sądowego, który składa "najlepsze życzenia na święta", niż do copywriter'a w biurze podróży ;)
RAFO THFC
3 marca 2015, 07:26
za ciepło to tam nie jest w lutym
RAFO THFC
3 marca 2015, 14:43
Nie dość że pogoda do kitu to jeszcze wynik do dupy. Ten kto na Wembley pojechał to tez lekko nie miał chyba.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji