Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Wymęczone zwycięstwo nad Villą

10 listopada 2014 michaoo Spurs News
Tottenham pokonał podopiecznych Paula Lamberta, ale kibicom Tottenahmu daleko do zadowolenia. Koguty grały słabo, a przed porażką uratowała ich tylko beznadziejne zachowanie Benteke, za które obejrzał czerwoną kartkę.

Zwycięskiego gola dla Spurs zdobył wychowanek naszej akademii Harry Kane. Nasz najlepszy napastnik znów rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Pochettino oszczędza młodzieżowego reprezentanta Anglii na mecze pucharowe, być może dlatego Tottenham tak słabo sobie radzi w rozgrywkach Premier League.

O samym meczu można powiedzieć niewiele, bo niewiele działo się pod bramką Guzana. Villa mając nieliczne szanse wyciągnęła z nich maksimum, dlatego w 17 minucie wyszła na prowadzenie. Błąd w kryciu Rose'a, a później cofający się we własne pole karne przestraszony Vertonghen, umożliwił N'Zogbii dośrodkowanie. Na końcu podania znalazł się Andreas Weimann, który w końcu przełamał swoją strzelecką niemoc.

Koguty zupełnie nie miały pomysłu jak odrobić straconą bramkę. Pierwsze szanse pojawiły się dopiero gdy Aston Villa grała w osłabieniu. Los sprzyjał w tym meczu piłkarzom Pochettino. Najpierw bramka Chadli po rzucie rożnym, kiedy piłka szczęśliwie trafiła pod nogi Belga. A później rykoszet podczas rzutu wolnego wykonywanego przez Kane'a pozwolił Spurs wywieźć 3 punkty. To nieco podniosło morale w szatni.

W grze Tottenhamu nadal jest mnóstwo mankametów. Piłkarze na boisku wyglądają jakby nie do końca wiedzieli co robić. Młodzi piłkarze chętniej kupują filozofię Pochettino, co widać po Kane i Masonie. Starsi stoją po środku, jakby nie do końca wierzyli w metody nowego trenera. Być może to powód częstych zmian menadżerów. Kupić ich mogą tylko lepsze wyniki osiągane przez zespół.

Aston Villa - Tottenham Hotspur 1:2 (1:0)

Aston Villa: Guzan, Lowton, Vlaar (c), Baker, Cissokho (Bent, 90+3), Westwood, Cleverley, Sanchez, Weimann (Richardson, 87), N’Zogbia (Agbonlahor, 74), Benteke. Substitutes (not used): Given, Cole, Clark, Grealish.

Spurs: Lloris, Naughton, Kaboul (c), Vertonghen, Rose; Capoue (Townsend, 72), Chadli, Eriksen (Lamela, 46), Mason; Adebayor (Kane, 58), Soldado. Substitutes (not used): Vorm, Fazio, Dembele, Stambouli.

Gole:: Villa - Weimann (15). Spurs - Chadli (84), Kane (89).

Yellow cards: Villa - Cissoko, Weimann, Sanchez. Spurs - Eriksen, Vertonghen, Chadli.

Czerwone kartka: Villa - Benteke.

Sędzia: Neil Swarbrick.

Widzów: 32,049.

Komentarze: 37

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

halabala
3 listopada 2014, 09:29
Zaczyna mnie irytowac upor Pochettino - spodziewalem sie trenera otwartego, a dostajemy - jak ktos napisal - troche kopie AVB, czyli goscia zafiksowanego na pewnych rozwiazaniach. Spodobalo mi sie wystawienie na pozycji dziesiatki Soldado - byla to reakcja na obserwacje z poprzednich spotkan, ale juz puszczenie do pierwszego skladu Adebayora a nie Kane'a bylo bardzo, powiedzmy - kontrowersyjne. Podobnie jak poswiecenie z linii pomocy Lameli, ktory mial za soba udane spotkanie z Brighton no i powiedzmy szczerze - ze skrzydla wnosi wiecej niz Eriksen. Ale na plus dla MP byla szybka reakcja i naprawienie bledu, czyli wprowadzenie Lameli za tragicznego wczoraj Dunczyka juz w przerwie plus relatywnie szybka podmiane Ade na Kane'a. Nie rozumiem rowniez przywiazania do Capoue - jesli Stambouli nie jest w stanie wygryzc ze skladu grajacego tak niemrawo Capoue, to zastanawiam sie, jakim cudem ten transfer doszedl w ogole do skutku. Polecam przyjrzec sie straconej bramce i zaobserwowac, co robi, a raczej czego nie robi Francuz. Generalnie zal bylo patrzec na ten mecz, do furii doprowadzila mnie sytuacja z pierwszej polowy, gdy mielismy rzut wolny, celebracja, wszyscy w pole karne a efektem bylo kopniecie pilki lekko po ziemi prosto pod nogi pierwszego z rywali. Zreszta rzuty rozne to samo - dopoki nie wszedl Lamela, chyba kazdy konczyl sie dograniem do pierwszego wolnego pilkarza AV. Nie wiem, co dzieje sie z Eriksenem, ale chyba czas powoli przestac traktowac go jako klasowego rozgrywajacego, bo z tej maki robi sie z kazdym kolejnym tygodniem coraz wiekszy zakalec.
smackey
3 listopada 2014, 10:18
grać samymi wychowankami i może coś powygrywamy :D
Kamilos
3 listopada 2014, 10:27
Niektórzy niby wspólczują MP ,że ma drużynę bez jaj ,a kto niby pozbył się wszystkich ostatnich walczaków(to byly do tego jedyne transfery out) ,a wypozyczenie Holtbyego juz w trakcie sezonu, gdzie bylo widac ,że mamy problemy z srodkiem pola ,a Eriksen jest pod formą bylo istnym strzalem w wlasna stope.Dembele ostatnio powoli wraca do jakiejs formy ,ale bysmy grali wtedy bez typowego defpoma. Strambouli niby jest nowy i dopiero wchodzi do druzyny ,ale mi osobiscie zdazyl juz strasznie podpasc (nawet w samym podejsciu do gry) jak np w meczu z Besiktasem.I pytanie do znawcow ligue1 ,on serio jest defpomem ,czy moze jednak jakims cofnietym rozgrywajacym??
Mozna by sprobowac Lameli na srodku zamiast Eriksena ,a na skrzydlo dac AT ,tak na probe.
Wduwek
3 listopada 2014, 10:36
Nie będę co mecz powtarzał tego samego, tym bardziej, że oglądałem tylko drugą połowę. Tylko podpiszę się pod tym, że Kane powinien grać i dodam, że pierwszy raz w poważnym meczu z poważnym rywalem podobała mi się gra Lameli. Tyle, że jak on gra to znowu Eriksen lami. Czy nie możnaby było mieć obu w formie?
spurscfaniak
3 listopada 2014, 11:38
Nasze problemy nie tyle biorą się ze słabej dyspozycji napastników, a z niesamowicie zmiennej formy dwóch liderów naszej pomocy czyli Capoue i Eriksena. Może to będzie kontrowersyjne co powiem ale dla mnie jeden i.drugi powinien wylecieć na ławkę a może nawet do innych klubów. Eriksen jest dla mnie dobrym rozgrywającym ale jego cala reszta mi kompletnie nie odpowiada. Owszem jest młody i się uczy, Modric też był denerwujący, ale walczak z niego był od.zawsze. U Eriksena tego nie widzę. Capoue natomiast gra na poziomie jaki powinien prezentować Mason. Tymczasem jest odwrotnie. Następny mecz ligowy powinniśmy zacząć z Dembele i Masonem oraz Chadlim Lamela Kanem i Soldado. Dla mnie to są najlepsi pomocnicy i napastnicy Spurs w tym sezonie i każdy z tych piłkarzy zostawia serce na boisku. Nawet jeśli taki Lamela daje dupy, to się stara. O Capoue i Eriksenie tego powiedzieć nie można. Jeśli linia pomocy będzie lepiej wspierać defensywę to i na Janka inż reszta przestaniemy tak często narzekać.
halabala
3 listopada 2014, 12:12
spurscfaniak - ciekawa opinia i chyba sie do niej przychyle. Do przemyslenia ewentualna modyfikacja Dembele / Stambouli, ale to bardziej ze wzgledu na ciekawosc, jak tez Francuz zaprezentowalby sie w kilku meczach z rzedu. Mason to dla mnie objawienie tego sezonu - chlopak ma wszystko to, co lubie i zupelnie obiektywnie jest w tym momencie dobrym zawodnikiem, nie ma absolutnie mowy o grze po znajomosci / na wyrost / z braku laku jak to bylo w przypadku Bentaleba. Para Mason / Stambouli to ryzyko braku kreatywnosci, ale z kolei duet Lamela / Chadli wspierany przez Soldado spokojnie moze brac na siebie rozgrywanie, zwlaszcza ze Mason rozwija sie w kierunku box-to-box. W obronie pretensje mam do Kaboula, ktory gra jak potluczony - dwa wydarzenia z wczorajszego meczu - jedno to podbicie pilki do tylu wprost na glowe Benteke, a drugie to tez przegrana glowka z Benteke, gdzie Kaboul wychodzil w gore kompletnie bez 'timingu'. Nie wiem co sie z nim stalo. Vertonghen gra przyzwoicie, boki obrony - jak na swoje umiejetnosci - tez (zgubienie obroncy przez Rose'a wlicza sie w slowa 'jak na swoje umiejetnosci' - zadziwia mnie brak w skladzie Daviesa, powinien dostac kilka meczow na rozruch, gorzej niz z Rose'm na pewno nie bedzie), Naughton - coz, za podsumowanie jakosci naszej druzyny powinien swiadczyc fakt, ze naprawde mi ulzylo, gdy zobaczylem w skladzie tego pana, ktorego sezon temu mialem ochote pogonic gdzie pieprz rosnie...Na koniec cytat z relacji live BBC - dziennikarz w pewnym momencie (chyba po wolnym Eriksena zagranym po ziemi do rywala) napisal - 'wspolczuje wam, kibice Spurs, ogladanie Tottenhamu w akcji jest naprawde frustrujace'.
Gan1982
3 listopada 2014, 12:45
Wszystko co u nas lezy to brak typowych bocznych pomocnikow, przez co nasi boczni obroncy musza udawac ze sie do tego nadaja. Juz kazdy zespol w pl wie ze aby pokonac Tottenham wystarczy puscic akcje bokiem, badz puscic dluga lage za obronciw, a w obronie postawic mur. Jakie to proste a jakze skuteczne. Nam potrzeba skrzydel, doslownie i w przenosni. A teraz wrzuce kamyczek tam gdzie nikt sie go nie spodziewa. Otoz Lloris, niby klasa swiatowa, niby mistrz przed pola, ale kierownik defensywy to z niego zaden. Nie potrafi ustawiac obroncow, nie potrafi sie na nich wydrzec ani dobrze zmotywowac, do takiego Boruca w tej kwestii to mu wiele brakuje. Dobry bramkarz musi podpowiedziec obroncy ze ma kogos na plecach itp. Brak takiej komunikacji skutkuje tym ze nagle niewiadomo skad wyskakuje Kaboulowi, Benteke za plecami. Kabs mogl tego nie wiedziec, ale za to bramkarz takie sytuacje widzi na kilometr, i powinien reagowac.
spurscfaniak
3 listopada 2014, 13:22
A skąd ty wiesz że nie krzyczy? Z telewizora to widzisz?
_jaroszy
3 listopada 2014, 14:17
spurscfaniak , mam identyczne odczucia co do składu . Dembele nawet w obecnej formie zjada Capoue . Mason jest waleczny i umie rozegrać piłkę ,dlatego postawił bym na ten duet w środku pomocy . W ataku w końcu szanse musi dostać Kane , należy mu się za to że jest w tej chwili najskuteczniejszym naszym napastnikiem. Soldado jako 10 za Eriksena i myślę że nie było by źle >
Wolff
3 listopada 2014, 15:47
W pełni zgadzam się z Barometrem po za jedną kwestią Soldado dla mnie jest równy Adebayorowi i obaj powinni jak najszybciej wylecieć. Tak jak beznadziejna forma, brak umiejętności przyjęcia piłki (sytuacja gdzie piłka odbiła mu się od pięty doprowadziła mnie do furii) Ade kompromituje go na całej linii to Soldado też nic nie pokazuje. Drugi sezon i nadal nie potrafi trafić w bramkę tylko odstawia futbol amerykański. Napastnik ma zdobywać bramki, być zagrożeniem dla bramkarza a nie pięknie podawać i starać się. Kane to w tej chwili numer jeden ale nie oszukujmy się daleko z nim nie zajedziemy. Druga sprawa to musimy wrócić do gry ze skrzydłowymi bo na poczynania ofensywne naszych obrońców nie da się patrzeć. Nie mieliśmy chyba ani jednego dobrego dośrodkowania, a sytuacji było mnogo. Kolejna sprawa to nasza postawa defensywna - my nadal nie rozbijamy ataków i pomocnicy spokojnie rozgrywają piłki na naszej połowie. Na koniec kamyczek do ogródka trenera w sprawie transferów. Dla mnie jest nie zrozumiałe to, że w momencie kiedy mamy tak słabą formę wielu zawodników nasze nowe nabytki tak długo muszą się aklimatyzować i nie potrafią z "marszu" wejść do wyjściowej 11. Z czterech zawodników tylko Dier chyba z musu dostał szansę i chyba szybko go już nie zobaczymy. Yedlina to raczej w takim tempie nie zobaczymy w tym sezonie
MARCUS
3 listopada 2014, 16:21
Wymienienie Capoue jako lidera naszej pomocy, jakoś mi nie przechodzi przez gardło . Ja raczej jestem zdania ,że albo się jakiś lider urodzi ( w co wierzę średnio), albo wychowa (w co nie wierzę), albo się go nabędzie (co jest wykonalne). Mnie osobiście drażni to rotowanie składem. Takie na siłę, jakby założenie, że nie wolno się za dużo pocić było ważniejsze od tego czy ktoś moze się męczyć. Za chwilę wyjdzie z tego, że "przeoczymy "formę takiego Kane i ani on nie "wystrzela się" ile może, ani nikt go nie zastąpi.
Robert
3 listopada 2014, 16:28
MARCUS, jemu chyba chodziło o to ze powinien być jakiś lider w defensywie i w ofensywie , czyli 2 zawodników z 5 pomocników, tylko Capoue to nie wychodzi ;)

a co do bocznych obrońców, to widze ze każdy na nich jedzie a chyba nie chce zauważyć że cały mecz przed sobą mają cały czas dziurę jak w ataku tak i w obronie
RAFO THFC
3 listopada 2014, 17:14
jakby ktoś włączył transmisje w 80 min - to by pomyślał "wraca stary dobry Tott" wracamy z dalekiej podróży z 3 pkt ;-)
---
ale jak ktoś widział te wcześniejsze 80 minut to wie w jakiej "czarnej dupie" jesteśmy
MatMar
3 listopada 2014, 17:51
Niespecjalnie możemy sobie pozwolić na wystawienie w środku Dembele z Masonem, bo żaden z nich nie jest typowym defensywnym pomocnikiem. A bez takowego będzie ciężko z mocniejszymi rywalami. Z tymi słabszymi pewnie też.
Wolff
3 listopada 2014, 18:55
Robert co do obrońców to wielu widzi, że nie mają wsparcia od skrzydłowych bo ich prawie nie ma (znaczy gracze z tych pozycji za często schodzą do środka ) ale pytaniem jest dla czemu gramy więc takim systemem ? Przecież tak samo było prawie przez cały zeszły sezon. Nikt tego nie widzi ? Nie wierzę, że takim profesjonalistą jakimi są nasi piłkarze nie idzie wytłumaczyć, że mają wspierać obrońców, ale bardzo możliwe, że tak jest. Jednak wina też jest po stronie bocznych obrońców moim zdaniem. Zauważ ile więcej zagrożenia idzie stroną lewą gdzie Rose prawie cały czas zapierdziela pod bramkę przeciwnika jakby grał na boisku szkolnym zostawiając dziurę w obronie, a w tym ataku i tak najczęściej beznadziejnie poda lub dośrodkuje. Często jest bardziej wysunięty niż grający pomocnik na jego stronie. Ja bym bardziej wolał, żeby zapierdzielał pod pole karne ale przy kontrach a nie każdej akcji. Na prawej stronie pod tym względem jest lepiej bo tam nikt przy każdej akcji nie biegnie w pole przeciwnika.
mosaj
3 listopada 2014, 20:50
na chwilę obecną prezentujemy się beznadziejnie i 3 punkty nic tutaj nie zmieniają - jak już wcześniej napisano, przykro patrzeć na obecny Tottenham, gramy po prostu brzydko, brakuje nam pomysłu, kreatywności, polotu, większość nie przejawia jakiejkolwiek ambicji i zadziorności. Klepiemy, klepiemy, ale nic z tego nie ma, a defensywę mamy na poziomie Burnley. Bardzo martwi mnie casus Kaboula - o co tu k**** chodzi? Pomijając spotkanie z Arsenalem gość prezentuje się katastrofalnie, jest jak dziecko we mgle, ogrywa go każdy kiedy chce i jak chce. Ale co, będzie grać bo jest kapitanem? Naprawdę Pochettino wpakował się na taką minę? Ja tego nie rozumiem ...
mosaj
3 listopada 2014, 21:03
małe sprostowanie: pisząc o braku zadziorności nie miałem na myśli Masona i Lameli, drobni, ale waleczni, oby tak dalej ;)
Gość
3 listopada 2014, 23:04
Wywalismy AVB, potem Sherwooda i kwestią czasu jest jak wyleci Pochettino. Może pozniej niż predzej ale jak tak bedzie ta gra wygladała to Levy straci cierpliwośc. Byłem przeciwny Sherwoodowi, tak samo jestem przeciwny Pochettino, ponieważ to trenerzy którzy nie maja żadnego doświadczenia. O ile mnie pamiec nie myli to TS był trenerem od przygotowania sprawnościowego a Pochettino spedził zaledwie jeden sezon w Anglii w którym tez cudów nie osiagnął, 8 miejsce z Soton. Soton teraz gra jeszcze lepiej i co, bierzemy Koeamana po sezonie? Warto dodać, ze Poch został wyjebany z Espanyolu po słabych wynikach. Z Espanyolem zają miejsca 11, 8 i 14. Ja pierdole, im bardziej sie mu przyglądam tym bardziej sie zastanawiam co ten człowiek u Nas robi.
Przyszedł, rozegrał kilka dobrych sparinów , 2 zwyciestwa w lidze, jedno szczesliwe a drugie ze słabym QPR i od tamtego momentu gramy totalna chujnie a ten już obiecuje jakis puchar w ciagu 2 lat? No kurwa... Chłop nigdy żadnego pucharu nie wygrał jako trener a jego najlepsze miejsce z klubem to 8, przychodzi i zamydla oczy, jak sie składa obietnice to trzeba mieć na uwadze ze jak nie spełni danego słowa to straci zaufanie wsrod kibiców i co wtedy? Obiecywac jest łatwo... No dobra, poczekajmy i dajmy mu te 2 lata...

Inna sprawa, może wina tego wszystkiego nie leży po stronie trenerów a piłkarzy? Może po prostu mamy złych zawodników którzy nie pasują ani do tej ligi ani do siebie?

Popatrzmy na 4 zawodników z ofensywy. Paulinho, Lamela, Eriksen, Soldado. 4 zawodników którzy są bardzo dobrzy technicznie a czy są silni, z dobrymi warunkami fizycznymi, zadziornością i walecznością? NIE! W Anglii bardziej sie kładzie nacisk na warunki fizyczne a takze umiejetnosci mentalne a Ci zawodnicy takich nie posiadaja. Dodajmy do tego Capoue i Chadliego i dopiero mamy mieszanke która nie pasuje do siebie pod żadnym wzgledem. Eriksen musi byc w tym składzie, ale musi miec za plecami kogos kto haruje przez 90 minut!
Obrona tez zbyt czesto jest rotowana, zawodnicy nie maja sie jak ze soba zgrać. Zawodnicy którzy sie staraja i graja z pełnym zaangazowaniem siadaja na ławie a graja gwiazdeczki które sa bez formy. Pierdole, w tym klubie wszytsko jest nie tak.
Nigdy bym sie nie spodziewał tego, ze bede tesknił za Tottenhamem w składzie z Parkerem, Defoe, Crouchem, Dawsonem, Carrickiem, czy Zokorą. Własnie był Zokora, potem był Parker a teraz kogo mamy? Capoue? hahahahahah Stambouli? hahahahha. Dobra koncze bo mogłbym pisac i pisać. Chciałbym sie mylic ale moim zdaniem z tą kadrą nie osiągniemy nic i czas zaczac sprzedawac zawodników, zaczynajac od Soldado a konczac na Lameli, poki możemy jeszcze cos za nich wyciagnąc.
Gość
3 listopada 2014, 23:10
Tak naprawde to za to zaangażowanie to nawet nie powinni byc chwaleni bo to coś normalnego że oni walczą! Fakt zamela sie dużo bardziej stara niż taki Chadli czy Eriksen, ale odbija sie od obronców, 5 fajnych podan na mecz i 15 głupich strat. Ja to nie wiem, są tacy zawodnicy jak Silva czy Aguero i sobie radzą a Lamela? Żenada, jedyne co działa na jego korzysc to wiek. W poprzednim sezonie nie nagrał sie za bardzo, wiec nalezy mu dac szanse do konca sezonu. Ale nie powinien byc faworyzowany przez trenera.
spurscfaniak
4 listopada 2014, 09:12
Capoue niestety został zrobiony na lidera pomocy. A kompletnie się do tego nie.nadaje. tak jak Dembele czy Stambouki
Wduwek
4 listopada 2014, 09:22
Zadziorność to jest bardzo fajna rzecz jeśli coś z niej wynika. U Sandro i u Parkera wynikało, o Lameli tego powiedzieć nie można. Ja jestem w stanie zrozumieć argument, dajmy mu czas, jest młody, rozwinie się, przebłyski które miewa pozwalają wierzyć że przyszłość jest jego. Ale naprawdę nie mam pojęcia jak można pisać, że on teraz jest jednym z naszych lepszych graczy. Nie rozumiem tego po prostu. Bo się stara? No bez jaj, jakby za mnie zapłacono 30 baniek i dawano kilkadziesiąt tysi funtów na tydzień to też bym się starał. Starania to jedno, wyniki tych starań to drugie. Fakty nie kłamią, Lamela zawalił nam 4 gole w 10 meczach (!) i nie strzelił żadnej bramki. Czy odkupił to kilkoma asystami? Dla mnie nie, dla mnie jest on jednym z najgorszych w tym sezonie. Eriksen się nie stara, a ma 3 bramki i brak błędów w obronie. Za to nie asystuje i nie wywiązuje się z zadań 10-tki. Dla mnie bilans na plus.

Chociaż komentarz trochę pod złym newsem, bo z AV Lamela zagrał dobrze. Po raz pierwszy w meczu ligowym u nas. Za to gry Eriksena nie widziałem, ale podobno była tragiczna.
MatMar
4 listopada 2014, 11:59
"Ale naprawdę nie mam pojęcia jak można pisać, że on teraz jest jednym z naszych lepszych graczy" - ale, Wduwek, to nie wynika z tego, że Lamela gra fantastycznie. To wynika z tego, że cała reszta gra beznadziejnie. A na tle tej beznadziejnej reszty Lamela rzeczywiście jest obecnie jednym z naszych najlepszych graczy. Simple as that.
Wduwek
4 listopada 2014, 12:57
A może byś się do liczb i do faktów odniósł? Ja Lameli nie zabieram tego, że jak nikt z naszej mizerii potrafi przedryblować 5 rywali i pociągnąć akcję 40 metrów do przodu. Tylko, że potem albo niedokładnie poda, albo wyjedzie za linię, albo piłkę odbierze mu szósty rywal. Gra Lameli bywa ładna dla oka, ale nic z niej nie wynika. Bramka z kosmosu podwyższająca wynik z ogórkami w pucharze doskonałego mleka oczywiście pokazuje jaki potencjał drzemie w tym zawodniku, ale punktowo nie dała nam nic. Tysiąckroć bym wolał żeby wpakował jakiegoś wtórlaka w lidze i zamienił remis w zwycięstwo albo porażkę w remis. Albo żeby w ogóle coś strzelił, ale w lidze, z normalnym przeciwnikiem.

Ja wiem, że nie muszę mieć racji, ale ja się trzymam wymiernych efektów jego starań, które - uczciwie przyznaję - są wyróżniające. Niestety dla mnie tylko starania, a nie ich efekty. Czekam na bramki, na zmniejszenie liczby strat i na (chyba przede wszystkim) niepopełnianie koncertowych baboli w obronie. On sam się nimi krzywdzi, bo przecież każdy pamiętałby mu asystę w derbach, gdyby potem nie zawalił gola.

Chyba, że Twoje "obecnie jest jednym z naszych najlepszych graczy" odnosi się do zawrotnego zbioru ostatniego spotkania z AV, albo do LE ;) Wtedy przyznaję rację, jednak wypadałoby zagrać dobrze ze 3 spotkania ligowe z rzędu, żeby mówić o tendencji i o wyróżnianiu się.
Robert
4 listopada 2014, 16:29
co do opcji zwalniania pocha, to i tak nic nie da, z tymi ludźmi jest coś nie tak, AVB w Porto robił mega wynik, w chelsea szatnia mu nie pozwoliła, u nas? co ? nie mam pojecia, bo od zwolnienia Harrego to jest padaka, a teraz w zenicie na 12 meczy 10 wygranych 2 remisy. Czyli coś jest nie tak z tottenhamem? Gracze? Levy?
Kamilos
4 listopada 2014, 18:03
wszystko po trochu jest nietentego.
Liczby nie grają, bo tak to Eriksen po Chadlim jest drugim strzelcem wieć niby ok ,a jednak jest zupełnie inaczej. A np takich faktów ,że Lamela nie bał się "zaatakować" Benteke ,przez co ten dostał czerwoną nie zalicza się jako asysty ,a było najważniejszym (dla nas) momentem meczu. I brawo dla Masona,ze bronil kolegi, o takie zachowanie chodzi.(btw gdyby nie to sędzia pewnie by udal ,ze nic nie widział)
P8 umiejetnosci techniczne??
Robert
4 listopada 2014, 18:05
Paulinho technicznie jest całkiem całkiem, tylko chyba nie potrafi tego przełożyć, przynajmniej u nas;p

Soldado też przebiegł kawałek do tego, do takich sytuacji to on jest chyba pierwszy u nas ;d
Kamilos
4 listopada 2014, 18:07
a zapomnialem. Lameli potrzebny jest strasznie gol w lidze na przelamanie.Wtedy nabierze większej pewności i dostanie skrzydeł. Wielka szkoda, że z Sunderlandem nie strzelił. Oprocz tych dwoch glupich akcji gospodarzy ,to był nasz najlepszy mecz w tym sezonie
Wduwek
4 listopada 2014, 19:34
Ja nie mówię, że liczby grają, tylko że liczby dają punkty, tworzą tabelę etc. Dwie różne rzeczy, jakby liczby grały to by nie było tej dyskusji, bo zawodnicy sprowadzeni za 100 milionów nie graliby takiej kichy.
Gość
5 listopada 2014, 04:29
@Kamilos

Tak tak, lameli jest potrzebny gol. Soldado jest potrzebny gol i tak samo Eriksenowi i Capoue. Jak strzelą gola to im to pomoże i zaczną grac na swoim poziomie. Serio? :D No bez jaj, strzeli gola i co myslisz ze nagle uwierzy w siebie i bedzie ciagnął cały Tottenham? On ma robić szum na skrzydle a nie brac na bary gre zespołową. Ma robić szum na skrzydle a on czesciej gra w srodku pola. W defensywie to jak dziecko we mgle. Walczy, biega, próbuje walki fizycznej i albo sie odbija albo bezsensownie fauluje.
Z drugiej strony taki Chadli jest duzo mniej widoczny od Lameli, ale potrafi sie znalezc tam gdzie trzeba. Dlaczego on nie jest krytykowany tak samo jak Lamela? Bo kosztował mniej? Tylko dlatego. Oba skrzydła mamy takie chujowe że aż płakac sie chce. Dodac do tego słabych bocznych obronców to nie ma sie co dziwic że atak skrzydłami wyglada kiepsko.
Klasowych skrzydłowych nie ma, środka pomocy nie ma. Defensywnego pomocnika nie ma, Capoue to moglby buty wiązac Parkerowi. Rozgrywajacego nie ma, nie chce już porównywac Masona do Modrica bo to bez sensu, ale takiemu Carrickowi też mogłby buty wiązać. Dembele sie już chyba w tym klubie wypalił i kwestią czasu jak odejdzie (niestety) bo wg mnie w dobrej formie jest najbardziej kreatywnym pomocnikiem w naszej kadrze razem z Eriksenem. Za AVB potrafilismy seriami wygrywać mecze, a teraz? Raz wygramy i wydaje sie ze wszystko ejst ok, i za chwile jeb, wpierdol i spadamy na ziemie.

Ja sie trzymam tego, że wine ponosi zła polityka transferowa, sprzedaż Dawsona, Sandro, czy nawet Defoe. Wypozyczenie Holtbiego.A także zatrudnienie Pochettino, człowieka ktory na ławce trenerskiej nic nie osiągnął. Kupujemy zbędnych zawodników jak Fazio czy Stambouli żeby grali raz na 3 tygodnie, a w kadrze trzymamy Chirikesa który gra raz na 2 miesiace.
Sprzedajemy trzony zespołu które były w tym klubie od wielu lat a teraz mamy mieszanke obcokrajowców bez jaj i obycia z piłką angielską. Taki Defoe by robił wiecej szumu z przodu niż Ade czy Soldado, jestem tego pewien. To był zawodnik stworzony do Premier League. Jestem pewien że Dawson byłby pewnym punktem w obronie obok Vertsa. Żaden Kaboul który gra w kratke. Sando na pewno tez nie grałby gorzej niż Capoue. Eriksenowi też przydałby sie zmiennik w postaci Holtbiego.
MARCUS
7 listopada 2014, 06:40
Tak naprawdę to dostaliśmy szansę dzięki cwaniactwu Masona, który szczerze mówiąc razem z Benteke powinien wylecieć. Kane zrobił swoje a ze Stołkami to pewnie znowu ława. Ciekawe było to że ta Villa która od 5 meczy nie wygrała i bramki nie strzeliła aż do tego meczu, nawet jak grała w 10 przeciwko nam 11 to wyglądała jakby było odwrotnie czyli jakby to oni grali z przewagą. Nic się nie poprawia w grze. Już nawet po meczu z Asterasem można to stwierdzić że progresu nie ma.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji