Trzech fanów Tottenhamu Hotspur odpowie przed sądem za skandowanie słowa "Yid", obraźliwego określenia osób pochodzenia żydowskiego. Paradoksalnie kibice z Londynu nie chcieli jednak nikogo urazić.
Tottenham Hotspur, podobnie jak inne zespoły ze stolicy Anglii, ma rozbudowaną bazę fanów pochodzenia żydowskiego. Jednak klub z White Hart Lane częściej niż inne drużyny w Anglii pada ofiarą antysemickich ataków ze strony kiboli rywali.
Widać to przede wszystkim na derbach Londynu - w trakcie spotkań z odwiecznym rywalem - Arsenalem, czy równie zagorzałymi przeciwnikami Spurs - West Hamem United i Chelsea Londyn. Kibice "Kanonierów", "Młotów" i "The Blues" wielokrotnie z najgorszej strony pokazali się w tych derbowych starciach.
Głośnym echem odbiło się "syczenie" podczas meczów na White Hart Lane. Kibice rywali Tottenhamu poprzez wydawanie tego dźwięku imitowali ulatniający się gaz - oczywisty odnośnik do komór gazowych z II wojny światowej. Fani West Hamu na jednym ze spotkań skandowali z kolei: "Adolf Hitler już po Was idzie!", czy "Oni mają duże nosy" - jawne antysemickie obelgi skierowane w stronę fanów Spurs. Podobnie kibice Arsenalu, czy Chelsea, którzy wielokrotnie obrażali zwolenników Tottenhamu zwrotami odnoszącymi się do Żydów - w tym właśnie słowem "Yid".
Kibice Spurs dość nietypowo zareagowali na te zaczepki. Już wiele lat temu sami zaczęli się przezywać "Yids" ("Żydki"), a nawet utworzyli w swoim gronie specjalną grupę - "Yid Army". Zamiast zmagać się z obraźliwymi hasłami - zaczęli je z dumą przyjmować. Jak się okazało - taktyka fanów Spurs bardzo szybko okazała się dość skuteczną metodą na rozbrojenie antysemickiego dopingu rywali.
Słowo "Yid" przez fanów Tottenhamu używane jest więc z dumą i honorem. Nie tylko przez tych pochodzenia żydowskiego - pozostali również przyjęli to określenie. Od lat na trybunach White Hart Lane widnieją flagi z gwiazdą Dawida i napisem: "Yid Army". Tego fenomenu nie chcą jednak zrozumieć niektóre organizacje walczące z rasizmem.
Więcej TUTAJ! Jest nawet wypowiedź Trzaskala :)
http://www.polskieradio.pl/43/265/Artykul/1032110,Premier-League-zakazane-slowo-na-stadionach-Trzech-kibicow-zatrzymanych
"Yid" - zakazane słowo na stadionach
23 stycznia 2014
Spurs News
powiązane artykuły
Przewodnik po rynkach zdarzeń sportowych
20 kwietnia 2026
Komentarze: 21
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.
PS Dzięki trzaskal za wypowiedź do artykułu! Spursmania po raz kolejny zawitała na stronach innych mediów
żartujesz? na Anelke posypały się gromy a sponsor WBA ponoć wycofał się w klubu
co do żydów to nasze Tottenhamowe żydki są w miare spoko, w przeciwieństwie do bogackich bufonów z East Finchley i okolic z których zdecydowana większość stoi za Arsenalem, u jednego w ogrodzie widziałem nawet stare bramki z Highbury. Niektórzy Chelsea ale chyba tylko dla prestiżu lub ze wzgędu na rosyjskie korzenie.
nasze żydki to żydki z jajami, im nie przeszkadzają te okrzyki to komu by miały.
YIDS!
http://www1.skysports.com/football/news/11675/8926946/peter-herbert-hits-out-at-pm-david-cameron-for-stance-on-y-word-chants
Yid Army - This is my family, and nothing will change!
RAFO, POLSKA
----
zgadzam się z wami panowie - to przydomek wykrzyczany z dumą przez każdego fana Spurs i każdy, kto jest w koszulce TOTT powinien mieć dyspensę na doping i nazywaniem się YIDO ...
wyeliminowano już chuliganke na stadionach w Anglii więc niech mają litość i nie zabraniają trochę na siebie pokrzyczeć, o żydach czy nie.
i akurat obelga 'macie duże nosy' nie wydaje mi się bardziej nienawistna niż na przykład 'go shoot the Chelsea scum'.
widziałem zresztą około 60 letniego żyda na wózku inwalidzkim, który częściej niż na boisko odwracał się w stronę gości, było to akurat Hull, żeby pokazywać im 'gest łucznika' i cośtam krzyknąć żeby spierdalali. Dlaczego on może a jemu nie mogą? A jak krzyknie Yids, to co?
Uznajemy, że przyznanie się do bycia żydem jest prowokowaniem?
czasem człowiek (żyd też) potrzebuje dać upust złości nagromadzonej przez cały tydzień a na wyspach akurat robią to i tak w kulturalny jak na stadionowy savoir vivre sposób, więc niech szukają sobie zajęcia gdzie indziej. Najlepiej tam gdzie swoją szczytną działalność będą mogli prowadzić nieodpłatnie, ot dla dobra ludzkości a nie za funty.
A: Cześć, jestem Żydek.
B: Cześć Żydku!
A: Ej, Ty nie możesz mnie tak nazywać! Tylko ja się mogę tak nazywać! Ty mnie tym obrażasz!
Nie widzisz w tym, hmm... głupoty? Stadion jest specyficznym miejscem i nie uważam, by wszelkie obelgi związane ze słowem "yid" miały charakter antysemicki. One mają dyskredytować pozytywne podejście fanów Tottenhamu do tego słowa. Nie możemy sami mówić, że tylko w naszych ustach to słowo nie ma charakteru antysemickiego. W ustach innych kibiców też takiego charakteru nie ma, przynajmniej w odniesieniu do kibiców Spurs.
Albo nie zrozumiano Ciebie albo mnie?? Nie bądź wyrocznią.
Ale jeśli bawimy się na swoim podwórku to należy podkreślić, że w obu przypadkach należy ustalić zamiar sprawcy... Odwołując się do przykładu podanego przez Raku, dodam że przecież możliwe jest, że ktoś nazywa siebie "żydkiem" po to by ośmieszyć naród żydowski, jeżeli czynił to w obecności osoby pochodzenia żydowskiego i mając tego świadomość. Oczywiście problem leży po stronie udowodnienia takiego zamiaru... Jednak uważam, że jesteśmy w stanie to ocenić. Jeśli ktoś mówi, że jest żydkiem i w dodatku wciąga swój brzuch odnosząc się do holocaustu, robiąc to w obecności Żyda, o którym wie, jakie jest jego pochodzenie to uważam, że można by zarzucić takiej osobie zachowanie mające znamiona zniewagi. Równie istotne jest konkretne i drobiazgowe ustalenie w jakich okolicznościach zajście miało...
Konkludując w przykładzie podanym przez Raku istnieje wiele możliwości... może być tak, że żaden nie popełni czynu zabronionego, obaj się go dopuścili albo dopuścił się go jeden z nich. Wszystko zależy od zamiaru działania, sposobu działania oraz innych okoliczności...
Odnosząc sprawę do czarnych prawników uważam, że całe zajście jest absurdem, przy założeniu, że kibice krzyczący "Yid" faktycznie nie mięli na celu urażenia nikogo, mając jedynie zamiar wyrażenia swojego przywiązania do klubu... I nie ma to nic wspólnego z kolorami na koszulce...
Wiem, że nie każdy Kogut jest Żydem. I w tym kontekście wiadomo, że Żydowi łatwiej będzie niż Goyowi przed sądem udowodnić swój brak zamiaru urażenia kogokolwiek krzycząc "yids". Pochodzenie sprawcy w mojej ocenie będzie, mieć znaczenie dowodowe.
Wszystko zależy zatem od dowodów, dotyczących umyślności
A największą hipokryzją tego wszystkiego jest to, że np grywam w pewne gry on-line. Za wyzwanie kogoś od żydów, pierdolonych muslimów, rozdaje się regularne bany. Za pierdolone Niemca, Ruska czy Polaka, jakoś banów nie ma. Więc temat bez sensu
A nazywanie drugiego polityka faszystą jest przestępstwem zniesławienia, więc wcale nie jest ok. A sam siebie polityk faszystą też nie może się nazwać, bo to już godzi w Konstytucję RP, która wyraźnie zakazuje odwoływanie się do doktryny ustrojów totalitarnych.
Natomiast w grach on-line problem leży po stronie administratorów gier, którzy nie mają zielonego pojęcia o prawie najczęściej, więc jeśli grasz w takie gry i jesteś świadkiem takiego wybiórczego karania zachowań podobnych to zwróć uwagę adminom, że czynią źle.
Co do polityki na stadionach zgadzam się.