Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Z myślą o rodzinie

12 stycznia 2012 spursmaniak Spurs News
Benoit Assou-Ekotto jest szczęśliwy ze swojego drugiego gola w barwach Tottenhamu, który przypadł na mecz z Evertonem. Trafienie okazało się kluczowe dla przebiegu spotkania, ale i w kontekście przyszłości Kameruńczyka.

"To był mój drugi taki przypadek w ciągu trzech lat!", zażartował Ekotto. "Zanim strzeliłem swojego pierwszego gola, martwiłem się o mój dorobek bramkowy. Gdy już odnotowałem trafienie pomyślałem, że jedna bramka może nie wystarczyć w przyszłości mojemu synowi lub córce", kontynuował.

"Teraz mam dwa gole, więc jestem szczęśliwy. To był bardzo ważny mecz, dlatego jestem zadowolony z dobrej sytuacji zespołu i z siebie".

"Mój gol? Nie mogłem zagrać piłki ani na prawo, ani na lewo. Jako obrońca zdaję sobie sprawę, że lepiej jest stracić futbolówkę z dala od naszego pola karnego, lecz należy pamiętać, iż zawsze istnieje ryzyko kontrataku. Zdecydowałem się oddać strzał i poszczęściło mi się. Kto nie ryzykuje, ten nie ma", zakończył.

Komentarze: 24

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Nylon
12 stycznia 2012, 14:23
oj Benoit... :) przyznaj że pozazdrościłeś Walkerowi XD
MARCUS
12 stycznia 2012, 14:27
Coś mu Scousersi pasuję ;)
adipetre
12 stycznia 2012, 14:50
I 21 pkt. w Fantasy, Benoit jestes wielki.
Pablo959
12 stycznia 2012, 15:15
To jest najrówniej grający zawodnik Spurs obecnie, nie schodzi poniżej pewnego pułapu. Można go wymieniać jednym tchem z Evrą, Bainesem czy Ashleyem Colem.
Walu
12 stycznia 2012, 16:18
W zeszłym sezonie grał równo. W tym zdarzyło mu sę kilka kiepskich meczów w ostatnim czasie.
bambi
12 stycznia 2012, 17:54
Nie wiem kiedy, on po prostu robi to co musi nie pokazując się za bardzo na boisku, robi mniej akcji od Walkera tylko dlatego że tyle nie musi bo ma Bale przed sobą który jest bardziej "samodzielny" od Lennona
jaroszy
13 stycznia 2012, 08:05
No weszła piłka BAE , bardzo ładna bramka i dobre zawody naszego lewoskrzydłowego obrońcy . Ekotto zrobił kolosalne postępy odkąd dołączył do nas i w tej chwili to jeden z najlepszych na swojej pozycji w PL.
md18
13 stycznia 2012, 08:33
To już drugi sezon z rzędu kiedy nie wyobrażam sobie naszej kadry bez Asuleja w składzie. Głupie straty wynikajace z pewnej nonszalancji w grze to juz zamkniety rozdział. Jak dla mnie czołowy we wszechświecie zawodnik na swej pozycji.
PS. Jeszcze rzaden piłkarz w FL nie "zrobił" jednorazowo taakiej ilosci pkt dla mnie wiec radosc z jego wystepu podwójna
Marek
13 stycznia 2012, 09:32
BAE to naprawdę kawał super grajka. jeden z najlepszych w PL.
Co ciekawe BAE jest niemal kultowa postacią na forach SPURS w Anglii.Nie tylko ze względu na jego podejście do futbolu i do życia. Chłopaki śledżą jego Twitter i sa wniebowzięci. Wpisy BAE są very fun a na dodatek zapodaje fajne fotki.
Ostatni wpis na Twiterze o tym że jesteśmy "Boss Of London" powalił wszystkich.
BAE- We Salute You!
halabala
13 stycznia 2012, 10:09
Kultowy rowniez na Spursmanii - "Assauley Cotton", bardzo go lubie, dokladnie za to, o czym napisal Marek - chlopak jest szczery, nikomu nie mydli oczu miloscia do barw czy przywiazaniem do klubu. Z mojego punktu widzenia najwazniejszy jest klub, ale nie znaczy to, ze wystepowac w nim musza tylko jego fanatycy - nie mam nic przeciwko najemnikom grajacym na chwale mojego zespolu. Kochac go nie musza, wazne zeby przyczyniali sie do jego powodzenia, a to BAE robi wysmienicie i pelen szacunek za to. W innym temacie ktos zapytal o rzekome "buczenie" na BAE - przyznam sie, ze nie zwrocilem na to uwagi, ale jesli faktycznie tak bylo, to nie bylo to buczenie, tylko gromkie "shoooot" zachecajace Kamerunczyka do oddania strzalu. W przeszlosci owo "shoooot" bylo powszechne na WHL - w wersji na serio w sytuacjach, gdy do pilki dochodzil Stephen Carr (specjalista od silnych strzalow z dystansu), w wersji humorystycznej - Steffen Freund (hm, powiedzmy ze antytalent w tej materii :)
MARCUS
13 stycznia 2012, 11:29
Ja nie wiem jak go można nie lubić. Ok, Barometr potrafi, ale on lubi Pava, więc wiemy już wszystko ;) Może to i miłość zdecydowanie wypracowana i z jednej strony mocniejsza, ale z drugiej jakże szczera i prawdziwa, wręcz krystaliczna. Bez fanfar i pustosłowia, a potwierdzana co tydzień. Brawo, za gola też.
MARCUS
13 stycznia 2012, 11:30
Sztefen też miał talent, ale wyjątkowo głęboko ukryty :)
Marek
13 stycznia 2012, 11:32
No i wszyscy kochali Sztefena......
MARCUS
13 stycznia 2012, 11:53
To Niemca można kochać?? Klinsiego wyłączam, bo on był najbardziej nieniemieckim Niemcem jakiego wydała germańska nacja ;)
varba
13 stycznia 2012, 12:20
Dla mnie Ekotto też jest zajbistym grajkiem, technicznie jest tak dobry że mam wrażenie że spokojnie mógłby zagrać w środku pola i nie zauważylibyśmy że gra człowiek nie przypisany do tej pozycji. Dla mnie te gadanie że gra dla pieniędzy jest zinterpretowane trochę na wyrost. Waidomo football to jego praca, ale dla mnie wygląda na człowieka który kocha swoją pracę. Odnoszę wrażenie że sprawia mu dużą przyjemność współpraca z Redknappem, że atmosfera w klubie jest bardzo dobra i przyjemnie się trenuje. I nawet z braku przywiązania do naszych barw klubowych jaki zdeklarował, głęboko by się zastanowił nad opuszczeniem WHL gdyby wpłyneła oferta korzystna finansowo! Reasumujac Ekotto nie sprawia wrażenia, żeby się męczył grając w piłkę, wręcz przeciwnie!
halabala
13 stycznia 2012, 12:58
Marcus, bo przeciez jak w slowach przyspiewki "Jurgen was a German but now he is Yiddo" :) Ale kurcze, przy Sztefenie to Didier Zokora byl wirtuozem techniki :)
Andrij
13 stycznia 2012, 15:30
Ja cenię Defoe za szczerość. Większość zawodników gra tylko dla kasy i gdy tylko przyjdzie kwestia większych pieniędzy to zmienia klub, ale tylko BAE się do tego przyznał i nie zamierzał mydlić oczu.
Andrij
13 stycznia 2012, 15:33
Przepraszam za błąd. Oczywiście chodziło tylko o BAE xd
tuczi
13 stycznia 2012, 17:50
No chyba tylko Baro nie pała tu miłością do niego. Pamiętam, jak powiedział, że sport to dla niego tylko praca i nie jara się piłką po robocie ani nie jest Yiddo, jakie tu było oburzenie to myślałem, że padnę ze śmiechu. Prawdziwy piłkarz XXI wieku, 100% profesjonalista. A zresztą kto powiedział, że najemnik nie może być honorowy, mało to historia zna przypadków najemników walczących do ostatniej kropli krwi, ponieważ obowiązywał ich kontrakt?!
MARCUS
14 stycznia 2012, 10:44
Ja myślę, że BAE nawet Barometra przyprze do muru i będzie sie musiał zmienić. Załózmy ,że pogra u nas jeszcze z 3-5 latek to co wtedy powie?? Że najemnik, że powiedział to i to i, ze nie licza sie te lata i to co zrobił?? To będzie dziwne 30paro letni facet wypomina mu wypowiedź moze i dziwną jak na obecne realia, ale jakże szczerą. Ja przynajmniej mam nadzieję, ze jeszcze sporo przed nami razem z nim. Mam niezlego grajka na najgorzej obsadzonej pozycji świata. Trzeba to zrozumieć i docenić.
Nylon
14 stycznia 2012, 12:33
jak BAE będzie miał 30 lat, to Baro będzie chciał go sprzedać, bo za stary ;)
tuczi
14 stycznia 2012, 14:15
Najgorsze dla Baro będzie, że BAE wtedy sam już nie będzie chciał odejść ;)
MARCUS
16 stycznia 2012, 20:35
W sumie Pawle masz chyba rację. Baro ma praktycznie 30 lat, więc wie jak smakuje starość. Tego maila napisał za mnie służący, bo nie miałem siły balkonika dopchać do kompa ;)
tuczi
17 stycznia 2012, 21:07
Marcus... ja mam już 32... To już w takim razie nie starość, ale... wegetacja ;)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji