Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Ze smutkiem i pod prąd.....

8 lutego 2010 Marek Publicystyka
Pewnego pięknego, zimowego poranka ktoś zadał na Naszej stronce ciekawe pytanie: „Gdzie się podziała stara, dobra Spursmania?”. No właśnie „gdzie?”. Spursmania z ciekawymi i kulturalnymi wypowiedziami. Strona, na której nikt nikogo nie obrażał. Owszem były i spory i krytyka, ale wszystko podszyte było troską o nasz klub. Co nam teraz zostało? Właściwie to strona, która mogła by się nazywać BIADOLmania- tyle tu biadolenia, narzekania, czarnowidztwa itp. Rzadko już tu zaglądam, ale jak trochę sobie poczytam to włos staje dęba.
Weźmy np. ostatni mecz z Aston Villą. Typowy mecz dwóch bardzo dobrych zespołów. Zacięty, pełen walki i dobrego futbolu. Zagraliśmy dobre zawody, ale piłka nie wpadła tam gdzie trzeba. No zdarza się . Niejedna drużyna połamała sobie (i połamie) zęby na obronie Villans. Bo PO PROSTU goście wiedzą, jak się bronić i robią to doskonale. Tyle. I co ciekawe nie tylko nam się takie rzeczy „zdarzają”. Nie wygraliśmy z Hull- to fakt. Słabiutkie to osiągnięcie. Ale tak sobie patrzę na wyniki: Hull-Chelsea 1-1, Hull- Man City 2-1.Co jest grane...?
Ale to pewnie zwidy są. Przecież TYLKO my ponoć jesteśmy tacy beznadziejni, żeby nie wygrać z Hull.......
Nie wiem skąd biorą się te wszystkie pomyje – nie tylko po tym meczu ale i po wielu innych (w tym wygranych)wylewane na wszystkich związanych z naszym klubem. Levy dno, Harry dno, piłkarze dno. To właściwie do cholery kto jest na 5 miejscu w PL. Nie ma takiej możliwości, żeby była tam drużyna złożona z beznadziejnych piłkarzy i prowadzona przez beznadziejnego trenera. Coś tu nie gra . Tylko co? Tabela kłamie. Może to jakieś oszustwo jest. Jakiś Harry Potter szaleje.
Popatrzmy dalej. W tabelce strzelonych bramek 4 miejsce, straconych 4 miejsce. Kurcze- o co chodzi? Przecież mamy tragiczną obronę i beznadziejnych napastników- o pomocy już nie wspominając . No może poza małym Lennonkiem....
Odnoszę wrażenie, że zbyt wielu kibiców dało się opętać tzw. magii LM i to determinuje zbytnio punkt widzenia na naszą grę i nasze wyniki. A tak poza tą cholerną LM 4-te miejsce niewiele różni się od 5-tego.Ale mniejsza z tym. Niech będzie, że walczymy o 4 miejsce bo coś jednak ono daje.....Kasa misiu kasa....
Może się mylę, ale z tego co wiem to sezon jeszcze się nie skończył. Do końca zostało 13 kolejek- Słownie : TRZYNAŚCIE. Oznacza to nie mniej ni więcej jak 39 (trzydzieści dziewięć) punktów do zdobycia. Dziwne prawda....
Nie wiem jak to skończy . Może będziemy na 4 miejscu, a może na 7 . Wszystko jest możliwe. To jest PL i nie takie rzeczy się zdarzają. Nasi rywale o to cholerne 4 miejsce to silne i TEŻ dobre drużyny. Naprawdę...
Niemniej obwieszczanie końca walki na 13 kolejek(!) przed końcem tylko dlatego, że Liverpool wyprzedził nas o jedne punkcik w tabeli. No bez jaj. No chyba, że są tacy którzy wiedzą lepiej i znają wyniki do końca sezonu (sic!).
Bądźmy kibicami SPURS ale i realistami zarazem.
Rok temu byliśmy w szambie. Przyszedł Harry i nas z tego szamba wyciągnął. Wyciągnął nas mając właśnie tych Piłkarzy, a nie innych. To może nie są Mistrzowie Świata -ale bądźmy realistami. Nie jesteśmy pępkiem świata z nieograniczoną gotówką . Messi i Iniesta nie marzą nocami, aby grać w barwach SPURS. Istniejemy w realnym świecie. Są „mniejsi” od nas – ale są i „więksi”. Nie „zdobędziemy” każdego piłkarza który nam się zamarzy. Życie to nie gra komputerowa FIFA, gdzie jednym ‘klik’ myszy kupujemy np. Eto i sprawa pozamiatana.
Nasz Klub ma określony budżet i dość określoną pozycje w świecie futbolu. Pewnie dwa-trzy inne ruchy Zarządu czy trenera i byłoby lepiej....albo gorzej ....
Zresztą gdybać można zawsze: gdyby Defoe strzelił karnego...., gdyby Dawson.....gdyby.... I tak można bez końca. Ale po co ? Jest jak jest.
W ciągu roku drużyna zrobiła ogromny postęp. Poprawiliśmy grę w defensywie. Strzelamy więcej bramek. Pewnie że można lepiej. Ale czy jest aż tak źle – żeby uzasadniało to całe BIADOLENIE bez końca.
Nie nawołuje do hurra-optymizmu i wychwalania bez końca drużyny i ich trenera. Nie nawołuje do ślepej wiary w 4 miejsce . Nawołuje jednak do realnego spojrzenia na naszą grę, nasze wyniki i naszą sytuacje zarówno w tabeli jaki w FA Cup (który to notabene można jeszcze zdobyć). Nawołuje do rzeczowych dyskusji na temat naszych Kogutów. Nie udawajmy że jesteśmy mądrzejsi niż wszyscy trenerzy świata. Bądźmy po prostu kibicami. Kibicami z wiarą, popierającymi (sic!) swój team i szanującymi poglądy innych kibiców.
Może stara dobra SPURSMANIA jeszcze nie umarła.....mam nadzieję

Komentarze: 78

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

varba
9 lutego 2010, 06:48
Marcus chodziło mi o krytykę negatywnych zachowań. Mimo wszystko Spursmania różni się od większości portali. Dlaczego!? Bo nie pozwalamy na wiochę, ganimy pozerów i jak ktoś zejdzie odrobinę poniżej linii zaraz przywoływany jest do porządku. Albo nowi kibice grają według utartych reguł, albo wypadają z obiegu! Większość nowych kibiców stosuję się do tych reguł i starają się trzymać poziom. Myślę że większość z nich doczytuję pewne rzeczy, żeby nie narazić się na śmieszność. Myślę też i mam ogromną nadzieję że uczą się lojalności, że zostaną tutaj kiedy przyjdzie słabszy sezon, tak jak dwa poprzednie! Mimo że to nie stara spursmania wierzę że ma pewne pozytywne wartości, które zaszczepia w nowych kibicach, bo jednak widzę różnicę miedzy innymi portalami, różnicę na naszą korzyść (czyt. korzyść Tottenhamu)
varba
9 lutego 2010, 07:20
Skoro ktoś twierdzi że jest kibicem Tottenhamu to ja go nie będę rozliczał. Jeżeli jeszcze nie jest to mam nadzieję że pozytywny wpływ tej strony sprawi że nim zostanie. Nikt z nas kibicem Spurs się nie urodził, wszystko ma swój początek, jak kilku kolegów będzie miał go teraz mi to odpowiada, nie będę im wypominał!
1882
9 lutego 2010, 08:59
Marek ma rację wynik 0-0 z drużyna walczącą o TOP4 nie jest źle więc skąd te narzekania.Trzeba po prostu isć dalej i wygrywać z teoretycznie słabszymi np: jak teraz z Wolves.
MARCUS
9 lutego 2010, 11:27
Wołakiewicz?? ja Barometr nauczyłem się już życ z tymi twoimi pierdołami, które wypisujesz ;) Dobrze by było tylko gdybyś trochę mniej intensywny był, bo stajesz się łykowaty. Dla mnie jesteś takim folklorem, takim zespołem pieśni i tańca, takim Gustlikiem z Czterech Pancernych, taką kiszką ziemniaczaną, czy pyrami z gzikiem, takim oscypkiem, takim.... ;) cały czas optuję jednak za tym, żebyś był pod stałą kuratelą specjalistow 8}
Marek
9 lutego 2010, 11:39
Cieszę się z odzewu jaki wywołał mój artykuł. Ci którzy mnie znają lepiej doskonale wiedzą że nie miałem jakiejkolwiek złej intencji: obrażenia kogokolwiek tutaj ani poróżnienia Spursmaniaków. Celem było włożenie kija w mrowisko i mała dyskusja.Z komentarzy wynika że wielu miało podobne myśli.Wydaję mi sie że trochę przemyśleń nad naszym stosunkiem do Tottenhamu, tej strony czy innych Spursmaniaków nikomu nie zaszkodzi. Mimo że temat był lekko kontrowersyjny ...wojna nie wybuchła. Co nas nie zabije to nas wzmocni- mówi stare przysłowie. Ko chwale ojczyzny!
halabala
9 lutego 2010, 12:10
We're Yids and we know we are! :)
aapa
9 lutego 2010, 12:45
Barometr, właściwie nie powinienem pisać osobiście, bo Marcus zrobił to aż za jaskrawo, ale mam wrażenie, że mówimy o rożnych rzeczach. Nikt przecież nie wspomniał, że nie wolno nam krytykować i że wszystko co robią w klubie musi nam się podobać. Tylko teksty wyśmiewające zarząd, trenera czy zawodników nie są żadną krytyką. Mam nawet wrażenie, że Marek nazwał to biadoleniem, ale tylko ze względu na samocenzurę nie użył określenia dosadniejszego.
krzychol
9 lutego 2010, 14:33
Najbardziej zadowolonym ze swego tekstu może być Marek, bo dzięki niemu wywiązała się energiczna wymiana poglądów. I między innymi tym różni się Spursmania od innych, że są fajne pogadanki. Niekiedy inni kibice potwierdzają to, a ja sam jak czytam wyzwiska na portal konkurencji to aż się włosy pod pachami jeżą :)
Nigdy nie przypuszczałbym, że tekst ma na celu negować choć w najmniejszym stopniu prawo do krytyki czyli wypowiadania własnych przemyśleń. Oczywiście z tą przewagą, żę siedzimy przed ekranem po meczu (czy innym fakcie) wiemy więcej. A biadolenie, krytykanctwo, bluzgi bez argumentów przewińmy scrollem i już. Ja osobiście nie mam nic przeciwko jeśli ktoś po kolejnym remisie czy porażce w przypływie emocji rozładuje się na NASZYM forum :) niż żonie, dziecku czy tv. Przykrym może stać się fakt jeśli ma tylko tyle do powiedzenia. Jednak zawsze można dodać kolejną rzeczową wypowiedź i będzie okay.
krzychol
9 lutego 2010, 15:04
różni są ludzie, różne temperamenty. Jednak wybór kibicowski jakim jest Tottenham wiąże się z pewną hmm szczyptą jeśli nie łyżeczką masochizmu. Tak na dobrą sprawę wszyscy chcielibyśmy lepiej, ale jeśli popatrzymy w przeszłość to widzimy, że temu klubowi dane są jedynie krótkie miłe epizody. Jeszcze jak nastoletni kibice się łudzą itd to rozumiem, sam taki byłem z 5-6 lat temu, ale jeśli stare konie tak ciągle jęczą i narzekają ... Ja tam kibicuje Spurs właśnie za to że niby doprowadzają mnie czasem do czarnej rozpaczy, ale jak coś czasem im wyjdzie to uśmiech z gęby nie schodzi mi przez tydzień.
MARCUS
9 lutego 2010, 15:41
Eeeeee:/ Aż tak to chyba z tym samobiczowanie to nie jest. Historycznie i kibicowsko to jestesmy w czubie, może gorzej z teraźniejszością, ale co mają powiedzieć kibice np. Leeds? NU? Wolves?
MARCUS
9 lutego 2010, 15:48
ale jeśli popatrzyć na potencjał jaki mieliśmy przez te wszystkie lata i co osiągnęliśmy ... to naprawdę można sobie w łeb strzelić. I się przyzwyczaić że genialnie go potrafimy marnować.
Barometr
9 lutego 2010, 16:03
MARCUS wiem - specjalista mi się przyda. Chyba mnie wreszcie grypa dopadła :( Pawle - zgadzam się w 100 proc. nie wykorzystujemy potencjału, jesteśmy poniekąd masochistami, ale to i tak boli. Varba - już zgadzałem się z Tobą w temacie wychowania nowych fanów wcześniej i zgadzam się ponownie. Nie powinno nam jednak przeszkadzać, że biadolą, bo mają do tego często pełne prawo, a najważniejsze, że lojalnie pozostaną z naszym klubem
MARCUS
9 lutego 2010, 17:05
No iw łasnie w tym miejscu się z wami nie zgadzam. Co to znaczy potencjał?? Kibicowsko-historyczny może tak. Media to podpompowują i nam się zdaje ( a raczej wam;) ), że jestesmy więksi niż naprawdę. tymczasem piłkarsko iwcale nie jestem o tym przekonany. A już kompletnie organizacyjnie. Jak można napisać w 100%? To ile to jest to 100%. To gdzie jest tak naprawdę ten potencjał? Łatwo rzucić cyfrą, nazwiskiem, sloganem. A odnośnie kibicowanie-biadolenia, to powiem w ten sposób, że kibic to chyba jest głównie od wspierania. Jezeli to robi to ma prawo do pewnej krytyki. Kolejność NIE JEST PRZYPADKOWA, absolutnie. A już na pewno nie ma tam znaku równosci. Przynajmniej dla mnie.
MARCUS
9 lutego 2010, 17:25
nie mówię o tym co było w ostatnich 10. Mam głównie na myśli lata 80 i początek 90. Wtedy nie było gadania top 4 top 4. Były wyższe cele a i tak kupa z tego wychodzila
polespur
9 lutego 2010, 18:08
miałem się wypowiedzieć, ale spasowałem, bo to jakbym oceniał własne dziecko (którego jestem współojcem ;) Nieważne ładne czy brzydkie, mądre czy głupie - i tak je kocham :)
Barometr
9 lutego 2010, 20:01
MARCUS mam wrażenie, że te gadki, że nie mamy potencjału mają usprawiedliwić Twoje godzenie się z miejscem w środku tabeli. Pokaż mi drużynę, która jeszcze niedawno mogla wystawić DRUGI skład (przy założeniu, że wszyscy zdrowi) Cudicini-Hutton, Dawson, Bassong, Bale - Bentley (Gio), Jenas, O'Hara, Kranjcar - Pavlyuchenko, Keane. Masz mentalność przegranego. Czegoś takiego nie cierpię. Gódź się z miejscem w środku tabeli. Myślę, że Blackburn przydałoby się trochę tego wsparcia, które prezentujesz. Mocno się zawiodłem MARCUS na Tobie. Myślałem, że potrafisz choć trochę obiektywnie oceniać pewne możliwości. Ale Ty tylko szukasz usprawiedliwień, żeby... no właśnie nie wiem - móc wspierać Redknappa, jak wyniki będą słabsze, czy mieszać z błotem osoby, które oczekują więcej, a może nie rozczarowywać się tak jak reszta z nas się rozczaruje, gdy spaprzemy szansę na top4???
MARCUS
9 lutego 2010, 22:46
Stek bzdur wypisujesz. Jakieś chore teorie i słowa, których nie użyłem. Bajkopisarz z ciebie straszny. Nie mam zamiaru z tym polemizować. Wiem jedno. Nawet nie próbujesz zrozumieć innych postaw niż twoja JEDYNIE SŁUSZNA. Ten folklor to już nie "Mazowsze", to Bajer Ful albo Lech Kiss Stawski. Pisz dalej. Pewnie jakieś spocone przy klawiaturze 14-15 latki (nie o wiek tu chodzi - tak dla postronnych czytających) czekają na twój kolejny odkrywczy komunikat. Tak jak dotychczas traktowałem cie z przymrużenie oka, tak ten wpis to jest ... co to kurwa jest? Jakbyś miał głęboko gdzieś co pisałem wcześniej. Tak to ja się bawić nie mam zamiaru. Bez odbioru.
Barometr
9 lutego 2010, 22:53
Świetna odpowiedź MARCUS. Lepiej obrazić się i kogoś przy okazji niż spróbować użyć jakichkolwiek argumentów. No cóż najwidoczniej nie masz żadnych. Żałosne.
MARCUS
9 lutego 2010, 23:01
Ja sie nie obrażam, nie mam w zwyczaju. Po prostu nie dyskutuję ,bo nie ma o czym. Jeżeli bym odpowiedział, to dałbym ci się 'najeść". A tak naprawdę to zachowujesz sie jak dziecko. Wszystko masz poniżej i w wielu wczesniejszych moich postach. Jak nie czytasz to się nie odnoś, jak czytasz... to nie czytaj, bo nie kapujesz o co mi biega, albo nie chcesz kapować. Będą argumenty, będzie dyskusja.
Barometr
9 lutego 2010, 23:18
Napisałeś w swoim komentarzu, że nie jesteś przekonany, że mamy piłkarski potencjał. Podałem Ci argument, że niewiele klubów PL (poza Chelsea i MU, nawet chyba nie Arsenalem) ma takie zaplecze w zawodnikach jak nasz klub. Nie godzę się więc na jakieś tłumaczenia, że nasz klub nie stać na więcej i powinniśmy się cieszyć z tego co mamy (o czym tak mniej więcej jest komentarz Marka z którym się "we lwiej części" zgadzasz). Nie godzę się na takie podejście a potem mówienie, że się drużynę wspiera. Bo pisanie o przeciętnym piłkarsko Tottenhamie to jak pogodzenie się ze środkiem tabeli - stąd moja sugestia, że tak można wspierać Blackburn. I jaka jest Twoja odpowiedź? Z jednej strony "nie dzielisz i nie obrażasz się", ale już kilka postów dalej ja jestem dla Ciebie folklorem, który można uszczypliwie potraktować, na granicy obrazy. Czasem to jest zabawne. Ale jak już uszczypliwie potraktuje się Twoją osobę to okazuje się, że i obrażasz innych już w pełni (straszny bajkopisarz, etc.) i obrażasz się ("Tak to ja się bawić nie mam zamiaru";), zabierasz swoje zabawki z piaskownicy i idziesz bawić się gdzie indziej. MARCUS uwierz mi, że czytam Twoje komentarze - tylko właśnie tego typu niekonsekwencja na przestrzeni kilku postów powoduje, że mi się coraz bardziej odechciewa.
MARCUS
9 lutego 2010, 23:53
Jakoś nie zauważyłem w twoich postach uszczypliwości w stosunku do mnie. Jeżeli tak cie to ubodło, że musisz się rewanżowac, to przepraszam, myślałem, że masz trochę więcej dystansu do siebie. Tylko przy takiej okazji nie rób nadinterpretacji moich wypowiedzi i nie wysuwaj za mnie moich wniosków. Miłej nocy. pozdrawiam
MARCUS
10 lutego 2010, 00:29
Panowie, błagam Was, wielu takich jak Wy nie ma, także nie kłóćcie się się o pierdoły. Fakt, że to bardziej Barometr jest "bajkopisarzem" niż Marcus "obrażalskim" ale to nie znaczy, że nie możecie się dogadać. Ja Waszą różnicę poglądów łapię, ale dogadać się da, trochę więcej dobrej woli (bardziej po stronie Barometra żeby nie było).
Barometr
10 lutego 2010, 01:41
ginola Brutusie... :) Dobra luzik - dobra wola zawsze się znajdzie, dystans też. Czasami gorzej, czasami lepiej znoszę uszczypliwości, ale dajmy grabę na zgodę i zapomnijmy o sprawie. Pierwszego browara na zlocie ma u mnie MARCUS :)
aapa
10 lutego 2010, 06:25
Ale skąd Wam się wzięła nagle ta "mentalność", "minimalizm" i inne takie? Powoli wszystko będziemy tym tłumaczyć. Piłkarze zrobią wszystko co mogą w meczu z równą sobie drużyną by wygrać, ale nie wygrają- mentalność. Jako kibic starasz się to zrozumieć i mimo wszystko chwalisz- jesteś minimalistą.
varba
10 lutego 2010, 07:11
No panowie każdy już powiedział co myślał i czas już kończyć, bo zaczyna to wyglądać że moja racja jest mojsza niż twojsza!
Barometr
10 lutego 2010, 07:16
Spoko varba - dziś mecz będzie co komentować. Oby w pozytywach
Marek
10 lutego 2010, 08:07
Zaiskrzyło ale się uspokoiło. Dobrze jest Panowie. A propo - coś ostatnio Pań nie widać .....
MARCUS
10 lutego 2010, 10:25
Luuuuuzzzikkk ;) browarem mnie uspokoiłeś ;)
czułe miejsce , nie zebym miał skłonnosci, problem alkoholowy, naduzywał...ee...uuuu...yy.
pasavin
10 lutego 2010, 11:13
Kibicuję Kogutom od 1973 roku /prehistoryczne czasy Chiversa i Petersa/. Na stronie staram się czytać wszystko,ale zazwyczaj nie piszę. Dziś zrobię wyjątek.Wielki szacunek dla Marka za powyższy artykuł/rzeczywiście, ostatnio lektura części komentarzy bywała irytująca/, ale pełnej zgody nie ma, bo..... moje serce rośnie, że jest Nas coraz więcej. Jeśli w ten sposób chcą zaznaczyć, że "żyją" Tottenhamem to niech piszą.
Revil
10 lutego 2010, 16:55
„Gdzie się podziała stara, dobra Spursmania?” Odpowiedź jest prosta - po ostatnich latach wszyscy boją się by Tottenham nie zaczął przypominać reprezentacji naszego kraju ;)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji