Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zwycięska passa trwa! Tottenham lepszy od Fulham w derbach Londynu

1 stycznia 2011 Sajmon Recenzja meczu
Wyjątkowo spokojne dzisiejszego popołudnia White Hart Lane świadkiem niezwykle emocjonującego i stojącego na niezwykle wysokim poziomie widowiska piłkarskiego z pewnością nie było. Pomimo to okazało się, że forma zaprezentowana przez podopiecznych Harry'ego Redknappa wystarczyła do zainkasowania przez nich pełnej puli. Jedyną bramkę w meczu zdobył niezawodny ostatnio Gareth Bale, który dzięki trafieniu z 42 minuty wysforował się na czoło klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników Spurs w tym sezonie.

W pierwszej połowie przewaga gospodarzy nie podlegała żadnej dyskusji. Koguty starały się rozgrywać swoje akcje w ataku pozycyjnym, próbując rozmontować dobrze skoordynowaną defensywę Fulham. Zawodnicy Tottenhamu od czasu do czasu zatrudniali nawet bramkarza przyjezdnych, Marka Schwarzera, jednak za każdym razem obronną ręką z zagrożenia wychodził Australijczyk. Golkiper The Cottagers nie pozwolił, by futbolówka minęła linię bramkową między innymi po uderzeniu z dystansu Benoit Assou-Ekotto, czy strzale Romana Pawluczenki z 35 minuty. Kilka chwil później Schwarzer był już jednak bez szans.

W 42 minucie rzut wolny na lewej stronie boiska egzekwował Rafael Van der Vaart. Holender mocno wkopnął piłkę w pole karne, a tam lot futbolówki głową zmienił Gareth Bale, czym kompletnie zaskoczył Schwarzera, a Koguty mogły cieszyć się z prowadzenia. Niespełna 120 sekund po pierwszej bramce, Walijczyk mógł podwyższyć wynik meczu, jednak tym razem Schwarzer zdążył z interwencją.

Po zmianie stron to Fulham przejęło inicjatywę nad boiskowymi wydarzeniami. Zawodnicy Marka Hughesa z każdą upływającą minutą coraz mocniej zagrażali bramce strzeżonej przez Heurelho Gomesa i wydawało się, że tylko kwestią czasu jest zdobycie przez The Cottagers wyrównującego gola. Okazało się jednak, że piłkarze Tottenhamu korzystny wynik dowieźli do samego końca, a Fulham nie było dziś stać na chociażby jedno trafienie. Najlepszą okazję dla gości zmarnował Andrew Johnson, który w 62 minucie wparował w pole karne Spurs, lecz tam Gomes na spółkę z Michaelem Dawsonem zażegnali niebezpieczeństwo.

Ostatecznie Tottenhamowi udało się derbowy pojedynek wygrać. Koguty na przełomie 2010 i 2011 złapały wiatr w żagle, wygrywając wszystkie trzy mecze na przestrzeni kilku dni. Gracze Spurs nie mogą jednak na tym poprzestać, jeśli chcą liczyć się w walce o mistrzowski tytuł i już 5 stycznia postarać się wywieźć z Goodison Park korzystny wynik.

Składy:

Tottenham: Gomes - Hutton (Corluka 27.), Gallas, Dawson, Assou-Ekotto - Lennon, Palacios, Modrić, Bale - Van der Vaart (Jenas 83.) - Pawluczenko (Crouch 66.)

Fulham: Schwarzer - Pantsil, Hangeland, Hughes, Baird - Dempsey, Murphy, Etuhu, Davies, Duff (Gera 82.) - Johnson

Sędzia: Mike Jones

Komentarze: 57

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

tomo89pl
2 stycznia 2011, 10:06
Najważniejszym jest to, że zwycięska passa trwa. Kolejne 3pkt są bezcenne, zwłaszcza wtedy kiedy cała góra tabeli ligowej wygrywa. Mecz niby trudny no ale nie na tyle, żeby tych 3pkt nie zdobyć, tym bardziej, że w tym sezonie u siebie tylko raz przegraliśmy. Ten mecz jednak udowodnił to, że fakt faktem nasza obrona ma wzloty i upadki, no ale ataku w ogóle nie mamy. Gdyby nie tak dobra gra pomocy to byłoby naprawdę ciężko. Transfery w tym okienku nie wiem czy coś zmienią, bo na pewno nie uda się wymienić "tego co chcemy" się pozbyć na jakiś bardziej perspektywicznych zawodników czy na kogoś, kto już mógłby zagrać w pierwszym składzie.
jaroszy
2 stycznia 2011, 10:11
Cieszą trzy punkty , oby te zwycięstwo było zapowiedzią udanego roku dla Spurs . Nie rozumiem tylko tej przesadnej krytyki Pavlyuchenki , wchodzi na boisko Crouch gra jeszcze gorzej ale nikt go za to nie krytykuje choć w połowie tak jak Romana .
FallenOne
2 stycznia 2011, 10:17
Crouch nie gra gorzej. Po pierwsze, wchodzi ostatnio w momentach, w ktorych zaczynamy sie bronic i spisuje sie bardzo dobrze, bo w naszym polu karnym wyciaga sporo gornych pilek, a za wtedy nie ma z niego zadnego pozytku w ataku, to juz inna sprawa. Tylko, ze Crouch, co od dawna wiadomo, nie jest typem napastnika, ktory ma strzelac bramke za bramka, w przeciwienstwie do Pavlyuchenki, ktory nie dosc ze bramek nie strzela, to asyst tez nie ma, a w obronie pozytek z niego zaden (mozna do tego dodac kiepska gre pressingiem). Tak jak juz mowilem wczesniej, Crouch lepiej niz Pav, ale nie jest to, moim zdaniem, typ napastnika do podstawowego skladu, tylko typ 'jokera', ktory wchodzi w zaleznosci od tego, co ma sie dziac na boisku. Pav ma prawie 190 cm wzrostu, a nie pamietam jakos, zeby wygrywal walki o gorne pilki...
FallenOne
2 stycznia 2011, 10:26
ale trzeba mieć klapy żeby pisać że Crouch gra gorzej od Pavlyuchenki...
puchatek03
2 stycznia 2011, 10:27
To już nie to samo Fulham co pod wodzą Roya Hodgsona i dobitnie o tym mówiły statystyki strzałów celnych po pierwszej połowie (7 do 0). Mam pytanie ktoś wie dlaczego Hutton zszedł?(przyznaje się bez bicia przegapiłem moment i zobaczyłem już tylko plecy Alana schodzącego do szatni) Zgadzam się co do Corluki może i wolniej biega ale i szybciej myśli. Lennon w dzisiejszym meczu chyba koniecznie chciał zdobyć bramkę i czasem przesadzał, a jak już podał to Crouch umieścił piłkę w koszyczku bramkarza.. Dla mnie od jakiegoś czasu bohaterem meczów jest Luka, te jego podania to cud miód i orzeszki! złapał wiatr w żagle
puchatek03
2 stycznia 2011, 10:36
Szanuje każdego piłkarza Tottenhamu,jako zawodnika oraz człowieka.Barometr nie rozumie czemu krytykujemy Romana(tylko jako zawodnika,jego poziom sportowy),czemu więc wyzywa np.Croucha od debili nie znając go prywatnie,jako prywatną osobę?Ja od początku sceptycznie oceniam grę Romana,jest niezły ale Crouch gra jednak lepiej,więcej daje drużynie,ile już asyst ma Romek a ile Peter?Ile goli z podań Romka strzelił np.Van der Vaart.Nie wspomne już o grze w destrukcji gdzie rosjanin nic nie robi,udaje tylko presing.wiadomo że napastników rozlicza się przede wszystkim z bramek,ale dokładanie nogi i strzelanie do pustej bramki to nie wszystko.......
jaroszy
2 stycznia 2011, 11:04
Paweł takie jest moje zdanie i uwierz mi że mecze oglądam z szeroko otwartymi oczami i jeśli ktoś zasługuje na pochwały to nigdy nie omieszkałem tego tu wspomnieć . Nie ma dla mnie znaczenia czy ktoś nazywa się Pavlyuchenko czy Crouch jeśli gra dobrze to potrafię to docenić . W poprzednim sezonie Peter wyglądał znacznie lepiej i nie chodzi mi głównie o dorobek strzelecki ale i o pożytek który mieliśmy z jego obecności na boisku .
jaroszy
2 stycznia 2011, 11:44
Powiem tak, jeśli mielibyśmy kupować tego "klasowego napastnika robiącego różnicę" to trzeba zadać sobie pytanie, kogo prócz Keane'a należy się pozbyć ? Crouch czy Pav lyuchenko ? Dla mnie odpowiedź jest jasna - Peter. Fajnie jest widzieć, że w drużynie każdy zawodnik dokłada cegiełkę do wspólnych sukcesów, Rusek także. Przyszedł jednak moment, w którym nasze cele to sam szczyt, do którego zdobycia potrzebujemy tylko najlepszych. Crouch to jest, jak chyba każdy widzi zadaniowiec, fantastycznie mieć takiego faceta w drużynie, natomiast Pav jest absolutnie do zastąpienia, bo nie ma większego sensu go trzymać w wypadku kiedy będzie grał rolę 3/4 napastnika. Na to Rusek na pewno się nie zgodzi.
jaroszy
2 stycznia 2011, 11:45
oo kurde jakie masło maślane...pozbyć sie Pava, rzecz jasna ;)
jaroszy
2 stycznia 2011, 11:46
Sadziku, coś Ci się chyba popierniczyło :P
michaoo
2 stycznia 2011, 11:55
Crouch zdążył w tym sezonie zaliczyć już 7 asyst... Co tu dużo gadać - Pav nie prezentuje się ostatnio najlepiej, myślę, że gdyby znów usiadł na ławce na kilka spotkań to by się odgryzł, tak jak w poprzednim sezonie.
michaoo
2 stycznia 2011, 12:32
Hmmm no moja babcia też słucha RM z szeroko otwartymi uszami. Ale jakoś wniosków dobrych z tego co słyszy nie wyciąga ;)
Marcin
2 stycznia 2011, 12:45
No jakoś nie powinno Cię to dziwić :)
Mykaj
2 stycznia 2011, 15:25
Aston Villa 3-3 Chelsea
FallenOne
2 stycznia 2011, 15:28
Wlasnie skonczylem ogladac ten mecz :) tak jak caly mecz byl sredni, tak koncowka niesamowita. Najwazniejsze dla nas, ze ostatecznie padl remis i zostajemy na 4. miejscu! :D
Barometr
2 stycznia 2011, 15:50
Panowie - nie zrozumcie mnie źle - ja napisałem tylko, że cieszy się sympatią kibiców w Anglii i jak varba wspomniał - to nawet z ekranu telewizora widać, jak oni wspierają Ruska podczas meczu. I to trochę dziwne, że z perspektywy wielu spursmaniaków jest na odwrót. Ja nie mówię, że gra dobrze ostatnio, ale na pewno nie gra tak słabo, żeby zasługiwać na taką krytykę. Mam wrażenie, że świętą krową staje się Crouch, bo już nie chcecie go rozliczać z bramek - tylko przydatności do drużyny. To równie dobrze ja mógłbym napisać, że Pav jest przydatny, bo np. wprowadza dobrą atmosferę na stadionie. Jasne, że asysty, gra w obronie też się liczą. Liczy się też jednak czas spędzony na boisku do tych asyst i bramek. Do niedawna Peter grał w każdym meczu po 90 minut. Nie dziwne, że od czasu do czasu coś mu się udawało. A mam wrażenie, że jak Pav nie strzeli gola będąc 10 minut na boisku to już jego gra jest totalnie krytykowana. Przykład FallenOne - pisanie jak Pav przyjmuje słabo piłkę. Stary - jak ja bym miał pisać ile razy Peter jej nie przyjmuje w ogóle, albo marnuje setkę z 2 metrów to musiałbym się tylko tym zajmować. Ale nie chcę, bo po co? Chciałbym jednak, żeby równą miarą traktować każdego naszego zawodnika. To tak do namysłu Panowie. Bo trzeba mieć dopiero klapki na oczach, żeby twierdzić, że Pav cały ten sezon gra słabo. PS Zgadzam się jednak absolutnie, że na nasze cele przydałby się napastnik pokroju Dżeko, ale nie wiem, czy nasz klub jest w stanie takiego gościa sprowadzić. Pozostaje nam więc wiara w Croucha i Pava, że jeszcze nie raz nas pozytywnie zaskoczą :)
Barometr
2 stycznia 2011, 16:24
wprowadza dobrą atmosferę na stadionie :D pewnie wśród środowisk gejowskich ;) dobrą atmosferę na stadionie przede wszystkim wprowadza Bale, VdV i Modrić, a nawet Keane :D. Pav jest taki pocieszny że trudno go nie lubić. I bez przesady Barometr. Pav na boisku ma praktycznie 2 zadania - przejąć piłkę i ja rozegrać i dobić piłkę do bramki gdy znajduję się w jej okolicach. Crouch ma na boisku 10 razy więcej roboty więc porownanie, że czasem pudłuje a czasem źle przyjmuje piłkę jest kompletnie bezsensu. Gdyby Rusek biegal po boisku i walczył tyle co Peter byłoby to zrozumiałe. Ale Pav niestety coraz częściej przypomina Benta i to praktycznie we wszystkim. Nie no, Bent był zdecydowanie szybszy. I mam wrażenie że nawet on byłby bardziej przydatny obecnie od Rosjanina. W końcu też dużo bramek ładował a teraz jakby mu dogrywał jeszcze Bale i VdV to w ogóle miałby raj
RAFO THFC
2 stycznia 2011, 20:13
Yes, yes, yes - mamy 4 pozycje. Ah jakby jeszcze to z Beksem doszło do finału. Byłby to super początek roku...
adipetre
2 stycznia 2011, 21:48
Wielu kibicow Newcastle zarzucalo "sezonowosc" niektorym ludziom mieniacych sie kibicami SPurs. Patrzac na wyniki najnowszej ankiety, trudno im nie przyznac racji, Bale wcale nie gra lepiej niz wiosna tego roku, a przewodzi w stawce, Kaboul, Hutton, owszem, ale nie Walijczyk, wiosna tydzien w tydzien blyszczal, byl nie do zatrzymania, otrzymal nawet nagrode dla pilkarza miesiaca, w tym sezonie nierzadko po dobrytm meczu w srodku tygodnia, nie blyszczal w weekend.
Barometr
2 stycznia 2011, 22:23
Pawle - to było oczywiście z przymrużeniem oka z tym wprowadzaniem dobrej atmosfery. Ale nie sądzisz, że Rusek jest oceniany ostrzej niż inni (np Crocuch?). Tu na spursmanii mam na myśli
Barometr
2 stycznia 2011, 22:43
Owszem, ale dotyczy to wielu piłkarzy : uważam że za ostro ocenia się Palaciosa czy Jenasa. A Pav jest specyficznym piłkarzem, bardzo sympatycznym to fakt, którego trudno nie lubić, ale na boisku różnie to bywa. Keane'a też wszyscy w Anglii wielbią, a co prezentuje na boisku, wszyscy wiemy. Ogólnie my tu w Polsce podchodzimy do takich spraw z większym dystansem, nie mamy tych graczy u siebie na co dzień, nie widzimy ich na boisku z trybun i może dlatego tak to wszystko wygląda. Ale z drugiej strony uważam, że dzięki temu mamy na wiele rzeczy bardziej trzeźwe spojrzenie.
mosaj
3 stycznia 2011, 00:42
Moim skromnym zdaniem Roman wcale nie jest surowiej oceniany od innych naszych zawodników, mowa oczywiście o spursmanii. Po prostu dostaje to na co zasługuje - gra kiepsko, ma znikomy wkład w grę drużyny, jest bezproduktywny. Oceniam jego grę, a nie charakter. Ok, może być sympatycznym człowiekiem, do rany przyłóż, ale ciepłym uśmiechem w szatni to my ligi lub LM nie wygramy. Jak już wcześniej napisałem - mam nadzieję, że latem się z nim pożegnamy, gra w takim klubie to dla niego za wysokie progi. A jego obecność w nowej ankiecie to chyba jakiś noworoczny żarcik :)
kacpero47@wp.pl
3 stycznia 2011, 01:39
kocham ich za wszystko co robią dla naszego klubu kibiców czyli nas nie wasze gra zadowala tak jak w tym meczu ale gra sie tak jak przeciwnik na to pozwala a fulham nie gralo wcale zle bramka ladna i co tu sie pastwic nad niektorymi forma ze odstawali 3oczka sa i bez poraszki passa trwa oby tak dalej nawet w takim stylu pozdro;]
gaizka
3 stycznia 2011, 10:43
Trzeba przyznać że Fulham tanio skóry nie sprzedało! W trakcie drugiej połowy był moment że broniliśmy się desperacko - wtedy pomyślałem - Bogu dzięki że tym razem gramy w pełnym składzie, bo mogłoby się zakończyć już nie tak wesoło!
Cieszy wracająca forma Palaciosa - miał bardzo mało strat, cieszy również dobra dyspozycja Luki. Nasi skrzydłowi są zawodnikami robiącymi różnicę, czasem wystarczy nieuwaga na moment i Totem cieszy się z kolejnej bramki :)
Trochę mamy problem w ataku - który nie jest tak świetnie obsadzony jak obrona - brawa dla Gallasa - był niesamowity!! Vedran też chyba się stęsknił za zieloną trawką - no zobaczymy co jest w stanie zaoferować - kilka podań do Aarona było przednich, oby tak dalej!
matek
3 stycznia 2011, 11:07
Kolego kacpero, jak już coś piszesz chłopie to postaraj się zrobić to tak by inni byli w stanie to przeczytać.
Barometr
3 stycznia 2011, 16:55
mosaj ja w ankiecie wskazałem na Romana, bo uważa, że zrobił znakomity postęp w nauce języka angielskiego :)
mosaj
3 stycznia 2011, 18:03
Barometr - nie spojrzałem na ankietę pod tym kątem, zwracam honor hehe ;)
olivier
3 stycznia 2011, 19:06
Bale oraz Gallas w 11 kolejki wg Sky Sports
RAFO THFC
3 stycznia 2011, 20:50
postęp? Podobno w Boxing Day koledzy z druzyny sprezentowali mu lekcje angielskiego ;)
Barometr
4 stycznia 2011, 14:35
Ale strzelam, że jak Harry już o tym nie mówi to trochę zaczął kumać :)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji