Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zwycięstwo i awans w Lidze Europy

6 grudnia 2012 Marcin Recenzja meczu
Komplet punktów zdobyty w meczu z Panathinaikosem zapewnił Tottenhamowi awans do fazy pucharowej Ligi Europy z drugiego miejsca w grupie. Dzisiejszy rywal Kogutów może natomiast zapomnieć o wiosennych występach w europejskich pucharach.

Choć to goście z Grecji musieli wygrać aby zapewnić sobie awans, to Londyńczycy zaatakowali z większym animuszem. Piłkarze Panathinaikosu mieli swoje okazje-jak choćby Zeca w 22. minucie-nie potrafili jednak ich wykorzystać. A gospodarze szybko opanowali sytuację na boisku. Przewagę podopieczni Andre Villasa-Boasa udokumentowali w 29. minucie. Bardzo ładnym prostopadłym podaniem popisał się Clint Dempsey a Emmanuel Adebayor zachował się jak na rasowego napastnika przystało i wpakował piłkę do siatki rywala.

Po przerwie Dempsey mógł zaliczyć drugą asystę. Tym razem podawał do Jermaina Defoe jednak Anglik trafił w słupek. Tyleż oklepane co słuszne piłkarskie powiedzenie mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. O jego słuszności piłkarze Tottenhamu przekonali się w 54. minucie kiedy gola zdobył portugalski pomocnik Wszechateńskich Zeca.

Mniej więcej w tym momencie zaczęły się kłopoty gospodarzy. Rywale raz po raz atakowali bramkę strzeżoną przez Brada Friedela. Piłkarze Tottenhamu znaleźli się w nie lada opałach. I kiedy wydawało się, że kolejny gol dla przyjezdnych jest kwestią czasu Londyńczycy raz jeszcze wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkował Kyle Walker, głową na bramkę uderzył Dempsey, piłka najpierw odbiła się od poprzeczki a następnie pleców bramkarza aż wreszczie zatrzepotała w siatce.

Kilka minut po tym niespodziewanym ciosie padł trzeci gol dla Tottenhamu, który chyba już ostatecznie pogrzebał nadzieje Wszechateńskich na korzystny wynik. Rajdem i pięknym podaniem do Defoe zabłysnął Aaron Lennon, i tym razem angielski napastnik nie zawiódł.

Dzięki trafieniu Defoe wyjaśniło się, która drużyna wywalczy tego wieczoru awans do następnej fazy Ligi Europy. Piłkarze Tottenhamu spokojnie dowieźli dwubramkowe prowadzenie do ostatniej minuty i mogą już zacząć snuć przypuszczenia na temat przyszłych rywali w wiosennej odsłonie Ligi Europy.

Tottenham Hotspur - Panthinaikos Ateny 3:1 (1:0)
1:0 - Adebayor 29'
1:1 - Zeca 54'
2:1 - Karnezis (sam.) 76'
3:1 - Defoe 83'

Żółte kartki:
Tottenham - Naughton 66'
Panathinaikos - Spyropoulos 68'

Tottenham: Friedel - Naughton, Vertonghen, Caulker, Walker, Dempsey (80' Sigurdsson), Carroll (75' Dembele), Sandro, Lennon (88' Livermore), Adebayor, Defoe

Panathinaikos: Karnezis - Seitaridis, Triantafyllopoulos, Vyntra, Spyropoulos, Zeca, Sow (60' Christodoulopoulos) Vitolo, Sissoko, Mavrias (84' Fornaroli), Toche (78' Petropoulos)

Sędzia: Paweł Gil (Polska)

Komentarze: 22

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

kubaem
6 grudnia 2012, 23:22
Awans z drugiego miejsca, a nie z pierwszego.
Hades
6 grudnia 2012, 23:22
Z drugiego miejsca awansowaliśmy. Mecz był dla nas oprócz tego okresu, w którym Panathinaikos zaczął ostrzej atakować. Fajnie Dempsey, Defoe też dobrze. Gorzej ze środkiem obrony i trochę słabo Carroll. Ciekawe, czy na Everton wyjdziemy dwoma napastnikami.
halabala
7 grudnia 2012, 09:28
Pewna, spokojna gra, poza krótkim okresem przewagi Koniczynek. Coraz lepiej wkomponowuje się w zespół Dempsey, z kolei wczoraj momentami dość nerwowo grała obrona, nie bardzo podobał mi się też Carroll. Choć w sumie chłopak ma dopiero 20 lat, papiery na grę ma, niezła technika, umie utrzymać się przy piłce w tłoku, trochę brakuje mu jeszcze pewności siebie i szukania trudniejszych rozwiązań, ale to miejmy nadzieję przyjdzie z czasem. Ogólnie przyjemny mecz i dość spokojny awans.
varba
7 grudnia 2012, 11:08
Jak dla mnie Dempsey- man of the match, wziął ciężar gry na siebie pod nieobecność Bale i zapewnił nam awans. Wywalczył bramkę kiedy było nerwowo, co bardzo uspokoiło grę i odebrało Grekom nadzieję. Nasza obrona jest tragiczna, nad tym Boas musi popracować i nie mówię tu tylko o "back four" ale całej drużynie. W niektórych momentach meczu tracimy koncentrację i sprowadzamy na siebie niepotrzebne kłopoty. W pierwszej połowie totalnie kontrowaliśmy mecz, a w drugiej grając w świadomości, że mamy przewagę lekko odpuściliśmy i mogło być tragicznie. Na szczęście nasza ofensywa spisuje się bardzo dobrze w tym sezonie. Poprawić grę defensywną i może być udany sezon.
AliceCooper123
7 grudnia 2012, 11:17
Mecz nie był zły,zgranie z meczu na mecz coraz lepsze
TrueYid
7 grudnia 2012, 11:46
teraz wraca BAE, wiec moze sie wszystko uspokoi z tylu. dla mnie swietny mecz (kolejny zreszta) zagral Sandro, odbieral pilki ,staral sie rozgrywac i atakowac, po faulu na nim Gil podyktowal wolnego i Demps strzelil bramke.Walker wspaniale w ofensywie. O Dempseyu, Ade i Defoe nie bede mowil bo kazdy wie,ze rozegrali bardzo dobry mecz.
TrueYid
7 grudnia 2012, 11:48
no i Azza, bo o nim zapomnialem. jak wlaczyl motorek to byl nie do zatrzymania.
RAFO THFC
7 grudnia 2012, 11:55
wygranych się nie sądzi - Demps w końcu przypomina Clinta D. z Fulham
Boyd
7 grudnia 2012, 12:45
Nasi potencjalni przeciwnicy w 1/32
FC Viktoria Plzen, Fenerbahce SK, FC Girondins de Bordeaux, FC Steaua Bucuresti, FC Dnipro Dnipropetrovsk, KRC Genk, FC Rubin Kazan, Olympique Lyonnais, FC Metalist Kharkiv, Hannover 96.
SL Benfica, FC Dynamo Kyiv, FC Zenit St Petersburg
Najgroźniejszy chyba Lyon, dobrze byłoby uniknąć tez Dnipro, Metalista czy Zenitu.
TrueYid
7 grudnia 2012, 12:59
moglibysmy trafic na Genk, byle jak najdalej od ruskich i dzikiego wschodu.
aapa
7 grudnia 2012, 13:15
tak przy okazji: kiedy jest losowanie tego śmiesznego pucharu?
TrueYid
7 grudnia 2012, 13:22
zdaje mi sie,ze 20 grudnia.
Zoolander
7 grudnia 2012, 13:22
20.12 bodajże.
Topola2994
7 grudnia 2012, 13:37
Bale wróci na Everton ?
Topola2994
7 grudnia 2012, 13:54
Na Stoke.
Hades
7 grudnia 2012, 14:06
W pierwszej połowie mieliśmy 72,5% posiadania piłki. Z gorszych spraw, to że nie potrafiliśmy tego przełożyć na groźne akcje. Cieszę się, że trafiłem z Dempseyem przed meczem. :) Podania miał świetne. Będzie super jak uda nam się seria 5 wygranych meczów z rzędu.
Hades
7 grudnia 2012, 14:20
Wreszcie Dempsey grający tak jak przyzwyczajał do tego w Fulham, uff. Powiem tak... chyba nigdy nie widziałem lepszego Defoe od tego w tym sezonie. Nawet jak trafił do nas te 8 czy 9 lat temu to większość jego bramek to były bomby z 20 metrów czy dobijanie do pustej bramki. Teraz naprawdę dojrzał, widzi dużo więcej na boisku, walczy, a przede wszystkim... bardzo często podnosi głowę, a nie wali bezsensownie. Oczywiście tego nie da się wyleczyć całkiem, ale jednak trochę to przypudrował.
halabala
7 grudnia 2012, 14:43
Paweł - dodałbym jeszcze jedną, fundamentalną rzecz - w końcu pilnuje spalonego! Widziałem jakiś jego wywiad niedawno, chyba dla Spurs TV i chwalił, że w sumie to tak bardzo nie odczuwa faktu, że gra z reguły sam na szpicy, bo ma do pomocy Dempseya, który angażuje obrońców. Muszę powiedzieć, że początkowo indolencja Dempseya mnie przerażała, nie tylko stricte piłkarska, ale też - mentalna. Ale zaczął się ogarniać i wczoraj podobał mi się bardzo, byle tak dalej!
halabala
7 grudnia 2012, 16:11
Dempsey był fenomenalny, super się ustawiał i robił ferment w obronie rywali. Inteligentny zawodnik, jednak potrzebował trochę czasu. Teraz już będzie tylko i wyłącznie lepiej - mam nadzieję. Może Gylfi też zaskoczy?
TrueYid
7 grudnia 2012, 16:47
Paweł z Fulham Gylfi dał dobrą zmianę, liczę na to, że z Evertonem bedzie podobnie a nawet lepiej.
AliceCooper123
7 grudnia 2012, 17:21
Clint wcale nie jest taki fenomenalny.Po postu ładnie zagrał,ja w jego sprawie podchodzę sceptycznie.
Lotar
7 grudnia 2012, 22:26
@aapa, TrueYid, Zoolander, losowanie odbędzie się 14.XII. 2012r. :)

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji