Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zwycięstwo kontrolowane

3 października 2013 michaoo Recenzja meczu
Tottenham odniósł drugie zwycięstwo w fazie grupowej Ligi Europy i z 6 punktami pewnie skasyfikował się na pierwszym miejscu w tabeli Grupy K.

Na listę strzelców ponownie wpisał się niezawodny ostatnio w pucharach Jermain Defoe. Drugą bramkę zdobył wracający do formy, po kontuzji Nacer Chadli.

Pierwsza połowa rozpoczęła się dośc chaotycznie. Dużo strat w środku pola, obie drużyny miały problem z zawiązaniem akcji ofensywnych pod bramką przeciwnika. Tottenham uporał się z tym problemem w 34 minucie, kiedy dobrze ustawionego po prawej stronie Defoe wypatrzył Lewis Holtby. A ten strzałem pod poprzeczkę z łatwością pokonał bramkarza Anży.

Druga bamka nadeszła kilka minut później. Akcja przerpowadzona prawą flanką przez bocznego obrońcę Tottenhamu Kyle Walkera. Dośrodkowanie po ziemii do ustawionego na 11 metrze Nacera Chadli. Belg dołożył tylko stopę do prefekcyjnie zagranej piłki i strzałem w lewy dolny róg podwyższył wynik na 2-0.

W drugiej połowie Tottenham kontrolował wynik spotkania. Andre Villas-Boas dokonał trzy zmiany, dając odpocząć kilku kluczowym piłkarzom. Zwycięstwo bez fajerwerków, ale 3 punkty jadą na White Hart Lane.

Anży (4-2-3-1): Pomazan; Angbwa (Gadzhibekov, 78), Adeleye, Ewerton, Tagirbekov; Jucilei, Ahmedov; Solomatin, Razak, Serderov (Eschenko, 56); Adbulavov (Traore, 46).

Spurs: Lloris; Walker, Chiriches, Kaboul (Dawson, 71), Fryers; Dembele, Sandro; Lamela (Sigurdsson, 71), Holtby (Eriksen, 78), Chadli; Defoe.

Bramki: Spurs - Defoe (34), Chadli (39).

Sędzia główny: Mr B Yildirim (Turkey).

Komentarze: 8

Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się.

Emilian
3 października 2013, 20:09
Czego chcieć więcej? Może tylko braku kontuzji. Znów na zero, mimo kompletnie eksperymentalnego bloku defensywnego. Nie oglądałem meczu więc więcej się nie wypowiadam :) Brawo!
saikor
3 października 2013, 21:08
Chiriches świetnie i swobodnie rozgrywa piłke, prze do przodu jak nóż w masło ;)
Barometr
3 października 2013, 21:25
No i zajebiście :)
Walu
3 października 2013, 21:37
Nie oglądałem niestety meczu. Wynik cieszy, martwi kontynuacja problemów zdrowotnych Kaboula. Jeszcze trochę i będzie z niego drugi King...
mosaj
3 października 2013, 21:37
bezproblemowo i bezboleśnie, nice :)
Łukasz
3 października 2013, 22:23
I taka mała refleksja na temat dzisiejszego meczu: dlaczego nie można było pokazać tego meczu w TV?! Dziwnym cudem dają mecze z udziałem np. Kubaniu z Valencią. Mówi się trudno. Dzisiaj Spurs stanęli na wysokości zadania. Oby tylko kontuzje przestały nękać THL.
smackey
3 października 2013, 23:26
chiriches zauważyłem BARDZO łatwo odbiera rywalom piłkę i to na pewno na plus, gorzej trochę, że czasami się gubi i sam traci, z anży na szczęście ją odzyskiwał ale suarez czy rvp od razu nam strzelą gola, mimo wszystko bardzo mi się podobała jego gra i dawson nie powinien spać spokojnie
varba
4 października 2013, 13:22
Jakbyście mieli możliwość obejrzenia analizy gry Chirichesa na ITV to bylibyście mniej zadowoleni. Strasznie słabo się ustawia, co pozwala rzucać mu piłki za plecy, próbkę mieliśmy na początku meczu, kiedy Anży dwukrotnie dochodziła do groźnych sytuacji. Dobrze panuje nad piłką, ale na Premier League to stanowczo za mało. Mam nadzieje że szybko się ogarnie, bo Kaboul coraz częściej schodzi z boiska przed końcowym gwizdkiem.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji