Stevenage vs Tottenham 19.02.2012r
19 lutego 2012, 16:05
Stevenage + kartoflisko = ciężki mecz ... jeszcze jak motywacja nie najwyższa... ZAPRASZAMY NA WHL

19 lutego 2012, 16:05
Gość
Stevenage nic nie grali? Wy dobry mecz oglądaliście? To oni nas zepchnęli do defensywy i mieli zdecydowanie więcej lepszych sytuacji pod bramką Cudiciniego. Owszem, można mówić, że gdyby Parker zrobił jeden, magiczny krok do przodu, to bramka Sahy mogła przesądzić o losach meczu, ale to tak naprawdę jedyna okazja, o jakiej po spotkaniu możemy mówić. Kranjcar grał jak sęp? To co powiedzieć o występie Bale'a, który po raz kolejny chciał w pojedynkę wygrać mecz...
19 lutego 2012, 16:12
Gość
Kto zagrał dobrze? Nikt. Saha miał dwa przebłyski geniuszu (34 minuta i przejęcie piły na klatę... miodzio), ale tak to ponury ten nasz mecz. Coś tam próbował Rose, coś tam Lennon i Niko po wejściu, a reszta na stojaka. A Ryan Nelsen to w ogóle gwiazdor. Świetnie się ustawia, to trzeba mu oddać, ale przyśpieszenie ma jak czołg i to niestety nie zwiadowczy, tylko ciężki w stylu Tigera
20 lutego 2012, 10:25
Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.