Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Stoke - Tottenham

Forum dyskusyjne » Angielski puchary » Stoke - Tottenham
20 września 2011, 21:44
varba napisał(a):
Nie to co innego bo to Keane, a nie Roman. Karny był na wagę awansu!


co innego bo Arsenal to nasz odwieczny wróg! Derby a spotkanie ze Stoke to jest różnica, której nie muszę nikomu tłumaczyć. I nie ma znaczenia kto strzelał karnego - jakby to był Pav z Arsenalem to bym go nie bronił - możesz mi wierzyć varba
20 września 2011, 21:45
Nie oceniam go przez pryzmat tego błędu (który jednak, każdemu nie mógł się przytrafić... od zawodowców którzy w tydzień zarobią tyle co moi rodzice w rok, oczekuje się chociaz tego, że nie spierniczą karnego) czy też meczu. Pav od dawna nie prezentuje kompletnie nic ciekawego i wnosi do drużyny jedno wielkie zero. Niezależnie od sympatii czy też jego braku, obiektywnie trzeba przyznać, ze jest to zawodnik po prostu słaby. Lepszy niż ja, lepszy niż wy, lepszy niż polscy ligowicze, ale to wciąż zawodnik słaby, szczególnie dla zespołu, który chociaż stara się walczyć o najwyższe cele w Anglii.
20 września 2011, 21:45
Myslałem że Gomes coś wyłapie na 7 karnych...Ale jak zobaczyłem że są karne to wiadomo, że wtopa, przecież od 1984 !!! nie wygraliśmy żadnej serii rzutów karnych , w żadnych rozgrywkach. Dlaczego miałoby być inaczej teraz. Szkoda że sie chlopaki męczyły 120 minut, ale w sumie to i dobrze że mamy z bani ten puchar myszki miki.
20 września 2011, 21:46
DaddyCool napisał(a):
Nie oceniam go przez pryzmat tego błędu (który jednak, każdemu nie mógł się przytrafić... od zawodowców którzy w tydzień zarobią tyle co moi rodzice w rok, oczekuje się chociaz tego, że nie spierniczą karnego) czy też meczu. Pav od dawna nie prezentuje kompletnie nic ciekawego i wnosi do drużyny kompletne zero. Niezależnie od sympatii czy też jego braku, obiektywnie trzeba przyznać, ze jest to zawodnik po prostu słaby. Lepszy niż ja, lepszy niż wy, lepszy niż polscy ligowicze, ale to wciąż zawodnik słaby, szczególnie dla zespołu, który chociaż stara się walczyć o najwyższe cele w Anglii


obiektywnie przyznaję, że Pav gra słabo ostatnio. Wypowiadałem się tylko odnoście tego meczu i tego karnego, bo wątek jest zdaje się o tym
20 września 2011, 21:46
Barometr napisał(a):
nie no zgodzę się, że nie ma karnych obronionych tylko źle strzelone. Ale nie jestem w stanie w pełni powiedzieć jak grał w całym tym meczu, a na podstawie błędu, który mógł się przytrafić każdemu nie ma go też sensu gnoić. To zawodnik naszej drużyny - czy to się komuś podoba czy nie. I trzeba trzymać kciuki, żeby się po tym odbudował, bo pewnie ma teraz psychikę zrypaną doszczętnie



Jeszcze tydzień temu gnoiłeś Adebayora, pogardliwie nazywając go słoniem, mimo że to nasz piłkarz!
20 września 2011, 21:46
A Roman to poprostu ciota, co się bedzie starał jak i tak kasa leci....
20 września 2011, 21:48
Pozytyw 4 kolejny mecz bez straty gola w meczu - z 3 róznymi bramkarzami.
20 września 2011, 21:49
varba napisał(a):
Jeszcze tydzień temu gnoiłeś Adebayora, pogardliwie nazywając go słoniem, mimo że to nasz piłkarz!


varba jakbyśmy się kumplowali, jak ja z ginolą czy ze slojkowskim to byś wiedział, że nie pogardliwie i że nadal będę go tak nazywał. raczej złośliwie, ale z przymrużeniem oka. ale rozumiem, że przez internet się tego nie da przekazać - takie ograniczenie sieci. SŁonisko niech dalej strzela - musi spłacić te bramki dla Arsenalu. Gościa nigdy nie polubię, ale zawsze będę kibicował naszej drużynie bez względu czy występują w niej słonie, czy borsuki. Pisałem o tym od początku tego transferu
20 września 2011, 21:51
Barometr napisał(a):
obiektywnie przyznaję, że Pav gra słabo ostatnio. Wypowiadałem się tylko odnoście tego meczu i tego karnego, bo wątek jest zdaje się o tym

Sugerujesz że powinniśmy założyć temat "Roman Pavlyuchenko"? :cwaniak:
20 września 2011, 21:53
Walu napisał(a):
Sugerujesz że powinniśmy założyć temat "Roman Pavlyuchenko"? :cwaniak:


Walu - lepiej nie bo będzie go trzeba obwarować, że wstęp tylko od lat 18. Za dużo przekleństw podejrzewam by poszło :)
20 września 2011, 21:55
Po co nam Pav, zamiast niego w ataku równie dobrze może stanąć Cudicini.
20 września 2011, 21:58
zalewa napisał(a):
Po co nam Pav, zamiast niego w ataku równie dobrze może stanąć Cudicini


ironia ironią, Cudicini lepszy by nie był, ale akurat naprawdę wolałbym zobaczyć w ataku np. Coulibaly'ego. Co z tego że to dzieciak? Gorzej niz Romek cięzko się prezentować.
20 września 2011, 22:00
Swoją drogą to racja, chłopak w czym nie zagra to strzela bramki, kto wie jak by się zaprezentował w takich meczach, które odpuszczamy.
21 września 2011, 07:06
Jaki inny wynik mogl byc, skoro w ataku obu zespolow brylowal duet Pavlyuchenko - Crouch? ;P
21 września 2011, 07:11
Barometr napisał(a):
czyli na podstawie meczu z MU czy z City można było napisać, że nasi zagrali słabo z Liverpoolem, ale sędzia pomógł? Zoolander - to jest wątek do konkretnego spotkania. Nikt z nas go nie widział. Wiemy tylko kto karnych nie strzelił i coś tam słyszeliśmy w radiu. Ja się wstrzymuję z oceną naszej CAŁEJ drużyny bo nie wiem czy im szczęścia zabrakło, czy po prostu zagrali słabo



Widzę, że w kolejnym meczu z rzędu nie strzela gola, a jest takim typem, którego fatalnej gry w zeszłym sezonie nie ratowały czasami nawet bramki. Naprawdę myślisz, że nagle chwycił wiatr w żagle, a wczoraj biegał, rozgrywał, cofał się i nękał bramkarza? Nie ten typ piłkarza i człowieka.


http://www.tottenblog.com/2011/09/video-highlights-stoke-v-spurs-inc-pens.html? Skrót meczu. Luongo nawet jak na debiutującego juniora uderzył fatalnie, ale jego nie mam zamiaru oceniać.
21 września 2011, 08:39
A propos presji na zawodnikach (Pav, Luongo) to zbyt wiele różnych czynników wpływa na nią, żeby tak sobie powiedzieć, na kim ciążyła większa. Luongo debiutował, więc była to dla niego nowość, a większość ludzi boi się "nowego". Dla niego było to jak pierwszy stosunek 16-latka po oglądaniu przez całe życie jedynie pornoli. Pav rzecz jasna tego problemu nie ma. Dwa to presja otoczenia: tu oczywiście na Pavie ciąży ogromna presja - kiedyś ulubieniec kibiców po tym jak miał wiele fajnych występów, szczery uśmiech na twarzy, ogólnie pozytywny chłopak, jednak w poprzednim sezonie podpadł tak jak Defoe, jednak Defoe się odbudował a Pav nie wytrzymuje napięcia. Jeszcze nauczył się pewnie trochę lepiej angielskiego i od razu wie, co piszą o nim na forach ;) Natomiast presja z otoczenia na Luongo nie była praktycznie żadna, w końcu szczyl, więc nie musi strzelić. Ale podchodząc do karnego na pewno nie myślał "Mam 18 lat, mogę spudłować", tylko albo nic nie myślał, albo patrząc jak strzelił, to za pewne popełnił główny błąd młodości, czyli pozwolił do głowy wlecieć myślom typu "Kurde, jak przestrzelę, to odpadniemy". Trzy to właśnie moment spotkania: Pav strzelał przy 1:1 i wiedział, że nawet jak spudłuje, to nie będzie problemu, bo dalej będzie remis i wszystko otwarte. Natomiast Luongo strzelał w decydującym momencie. 2:1 dla Luongo zatem.
21 września 2011, 09:46
to ja jeszcze Pawle dodałbym dwa czynniki,na korzyść Luongo (swoja droga piszac Luongo mysle tylko o bramkarzu Vancouver Canacks z NHL :) ) Pav bierze za to ogromne pieniadze, wiec wydaje mi sie, ze można więcej od niego wymagac. Luongo na pewno równiez cos on Tott dostaje ale nie sa to tysiące funtów. Druga kwestia, to samo wykonanie rzutu karnego. Po czesci zgadzam sie, ze karne to loteria, ale warto dodac ze loterią karny jest tylko wtedy, kiedy trafi sie w bramkę - inaczej jest to spartolony karny (zeby nie napisac niecenzuralnie). Co do loterii, to uwazam, że jeśli zawodnik jest dobry to strzelenie karnego nie jest dla niego problemem. Liczy sie powtarzalność. Umówmy sie, ze mozna strzalic nie do obrony, nie wazne gdzie rzuci sie bramkarz (oczywiscie, dochodzi presja- mega istotna sprawa). Jak tak dalej pojdzie, to trzeba bedzie faktycznie założyć temat Roman Pavluchenko i Baro bedzie administratorem ;P
21 września 2011, 10:27
Czy karne to loteria? Niby nie, bo mocny strzał blisko słupka załatwia sprawę. Tylko jak dochodzi do tego presja to i wkrada się niedokładność i wychodzą potem kuloki po ziemi prosto do bramkarza. W ostatnich latach niesamowicie spadła skuteczność rzutów karnych w meczach. Teraz wynosi niecałe 50%!! Świadczy to oczywiście o tym, że bramkarze również się uczą jak bronić karne i wiedzą kto jak najlepiej strzela. Mało jest już bramkarzy, którzy rzucają się gdzieś w ciemno... Ostatnim chyba był Dudek w finale Ligi Mistrzów ;)
21 września 2011, 10:48
W czwartym meczu z rzędu nie straciliśmy bramki. Taki pozytyw po laniach z Manczesterami :P
21 września 2011, 19:50
Paweł napisał(a):
Czy karne to loteria? Niby nie, bo mocny strzał blisko słupka załatwia sprawę. Tylko jak dochodzi do tego presja to i wkrada się niedokładność i wychodzą potem kuloki po ziemi prosto do bramkarza. W ostatnich latach niesamowicie spadła skuteczność rzutów karnych w meczach. Teraz wynosi niecałe 50%!! Świadczy to oczywiście o tym, że bramkarze również się uczą jak bronić karne i wiedzą kto jak najlepiej strzela. Mało jest już bramkarzy, którzy rzucają się gdzieś w ciemno... Ostatnim chyba był Dudek w finale Ligi Mistrzów ;)
\

Po ukończeniu gimnazjum dostałem od wychowawczyni autobiografię Dudka w której napisał żew finale z Milanem za każdym razem rzucał się w przeciwny róg niż powiedzieli mu trenerzy :)
Ja akurat za jednego karnego nie wieszałbym psów na Romku, nie tacy jak on przestrzeliwywali (Beckcham na przykład) mimo że na treningach pewnie mieli skuteczność 10/10. To jest wojna nerwów, nawet w takim błachym meczyku jak CC ze Stoke. Sam o tym coś wiem bo od 12 lat gram w piłkę. Inna sprawa, Pavlyuchenko nie rozegrał dobrego meczu od roku chyba i generalnie to nie wiem co on jeszcze robi w tym klubie.

Zaloguj się, żeby odpowiedzieć w tym wątku.

Zaloguj się

Nie pamiętam hasła Nie masz konta? Zarejestruj się

Zarejestruj się

Pełny formularz rejestracji