Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

1  2  3  4  5    >  >>  >|
Forum dyskusyjne » Historia » Yid Army w polskim radiu
22 października 2013, 20:30 [cytuj]
Cześć,
zamieszczam link do audycji z kanału Tok.fm o kibicach Spurs i Ajaxu.

http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,130947.html
(pierwszy podcast)


Tych, którzy przesłuchają zapraszam również do dyskusji:

Polska się radykalizuje. Agresywny dyskurs będący od kilku lat zepchnięty na margines wraca w nowej odsłonie. Wraca się do myślenia w czarno-białych kategoriach. Polityczne grupy chcą " Polski Wałęsy", " Polski Słowackiego", "Białej Polski" albo " Polski Czerwonej". Takie myślenie prowadzi do paraniocznego przeświadczenia, że rzeczywistośći istnieje jakaś "druga strona". Na domiar złego najczęściej z takim podejściem najczęściej można się spotkać na stadionach. Wyśmiewanie potocznej "mowy nienawiści" w Polsce jest znikome (Tur Turek i ich słynna flaga " Pikniki on tour" /// celowo nie wspominam o Cracovii).

Ostatnio wyczytałem, że polski FC Celticu nie specjalnie rozumie idelogiczne zaplecze swoich ulubieńców z Glasgow. Stąd moje pytanie: Co Wy rozumiecie przez bycie "Yid'em". Nie zgadzam się z przekonaniem redaktora (właściwie to jego gościa) o próbie zaadoptowania kultury żydowskiej przez kibiców. Jestem w kontrze do obrzędów religijnych Żydów, Chrześcijan czy Muzułmanów.

Dla mnie bycie "Yid Army" to przedewszystkim torpedowanie wszelkich prób upolitycznienia sceny kibicowskiej. Pewna kulturowa wyrwa - Bo jak to? Kibol Żyd? Niszczy to tak samo lewicowe i neoliberalne myślenie o "stadionach nienawiści" jak i prawicowe przekonanie o tym, że stadiony to "bastiony myśli narodowej".

Mam cichą nadzieje, że zgadzacie się z tym co napisałem - wielkim sukcesem Spursmanii jest to, że PRAWIE nigdy nie było tu dyskusji typu PO vs PiS /// Palikot vs Rydzyk. :brawo:
Mam również nadzieje, że nigdy takowe się tu nie pojawią.

A żeby nie było zbyt poważnie to tak profilaktycznie:
Jebać Arsenal!! ;)
Cześć, zamieszczam link do audycji z kanału Tok.fm o kibicach Spurs i Ajaxu. http://www.tokfm.pl/Tokfm/0,130947.html (pierwszy podcast) Tych, którzy przesłuchają zapraszam również do dyskusji: Polska się radykalizuje. Agresywny dyskurs będący od kilku lat zepchnięty na margines wraca w nowej odsłonie. Wraca się do myślenia w czarno-białych kategoriach. Polityczne grupy chcą " Polski Wałęsy", " Polski Słowackiego", "Białej Polski" albo " Polski Czerwonej". Takie myślenie prowadzi do paraniocznego przeświadczenia, że rzeczywistośći istnieje jakaś "druga strona". Na domiar złego najczęściej z takim podejściem najczęściej można się spotkać na stadionach. Wyśmiewanie potocznej "mowy nienawiści" w Polsce jest znikome (Tur Turek i ich słynna flaga " Pikniki on tour" /// celowo nie wspominam o Cracovii). Ostatnio wyczytałem, że polski FC Celticu nie specjalnie rozumie idelogiczne zaplecze swoich ulubieńców z Glasgow. Stąd moje pytanie: Co Wy rozumiecie przez bycie "Yid'em". Nie zgadzam się z przekonaniem redaktora (właściwie to jego gościa) o próbie zaadoptowania kultury żydowskiej przez kibiców. Jestem w kontrze do obrzędów religijnych Żydów, Chrześcijan czy Muzułmanów. Dla mnie bycie "Yid Army" to przedewszystkim torpedowanie wszelkich prób upolitycznienia sceny kibicowskiej. Pewna kulturowa wyrwa - Bo jak to? Kibol Żyd? Niszczy to tak samo lewicowe i neoliberalne myślenie o "stadionach nienawiści" jak i prawicowe przekonanie o tym, że stadiony to "bastiony myśli narodowej". Mam cichą nadzieje, że zgadzacie się z tym co napisałem - wielkim sukcesem Spursmanii jest to, że PRAWIE nigdy nie było tu dyskusji typu PO vs PiS /// Palikot vs Rydzyk. :brawo: Mam również nadzieje, że nigdy takowe się tu nie pojawią. A żeby nie było zbyt poważnie to tak profilaktycznie: Jebać Arsenal!! ;)
22 października 2013, 22:01 [cytuj]
Uwielbiam politykę na stadionach i mówię to z ręką na sercu. Dla mnie jest ona nierozerwalnie związana z ruchem kibicowskim od prawa do lewa. Mecze piłki nożnej to takie małe (lub czasem większe) wojenki pomiędzy kibicami. Pewnie, że to co się dzieje na boisku jest najważniejsze, ale smaczku widowisku dodają trybuny.

Yid Army dla mnie to nic innego jak wzięcie się na sposób. Skoro myślą, że słowo 'żyd' nas obraża bądźmy 'żydami' i wytrąćmy im argument z ręki. W większości stadionowych wojen głównym argumentem są właśnie pieśni, które ośmieszają, urągają rywalowi na wszelkie możliwe sposoby. Jeśli ktoś był na meczu o stawkę to wie jakie panują tam emocję ,człowiek zachowuje się w sposób, który ciężko jest opisać słowami.

Stadiony bez polityki dla mnie nie istnieją, to część historii piłki nożnej ,kluby tworzone, przez robotników, kluby arystokratów etc. wspierane przez ludzi wywodzących się właśnie z tych środowisk.
Uwielbiam politykę na stadionach i mówię to z ręką na sercu. Dla mnie jest ona nierozerwalnie związana z ruchem kibicowskim od prawa do lewa. Mecze piłki nożnej to takie małe (lub czasem większe) wojenki pomiędzy kibicami. Pewnie, że to co się dzieje na boisku jest najważniejsze, ale smaczku widowisku dodają trybuny. Yid Army dla mnie to nic innego jak wzięcie się na sposób. Skoro myślą, że słowo 'żyd' nas obraża bądźmy 'żydami' i wytrąćmy im argument z ręki. W większości stadionowych wojen głównym argumentem są właśnie pieśni, które ośmieszają, urągają rywalowi na wszelkie możliwe sposoby. Jeśli ktoś był na meczu o stawkę to wie jakie panują tam emocję ,człowiek zachowuje się w sposób, który ciężko jest opisać słowami. Stadiony bez polityki dla mnie nie istnieją, to część historii piłki nożnej ,kluby tworzone, przez robotników, kluby arystokratów etc. wspierane przez ludzi wywodzących się właśnie z tych środowisk
Tottenham till I die, I'm Tottenham till I die, I know I am, I'm sure I am, I'm Tottenham till I die...
22 października 2013, 23:05 [cytuj]
TrueYid powiedział/a:
Uwielbiam politykę na stadionach i mówię to z ręką na sercu. Dla mnie jest ona nierozerwalnie związana z ruchem kibicowskim od prawa do lewa. Mecze piłki nożnej to takie małe (lub czasem większe) wojenki pomiędzy kibicami. Pewnie, że to co się dzieje na boisku jest najważniejsze, ale smaczku widowisku dodają trybuny.

Yid Army dla mnie to nic innego jak wzięcie się na sposób. Skoro myślą, że słowo 'żyd' nas obraża bądźmy 'żydami' i wytrąćmy im argument z ręki. W większości stadionowych wojen głównym argumentem są właśnie pieśni, które ośmieszają, urągają rywalowi na wszelkie możliwe sposoby. Jeśli ktoś był na meczu o stawkę to wie jakie panują tam emocję ,człowiek zachowuje się w sposób, który ciężko jest opisać słowami.

Stadiony bez polityki dla mnie nie istnieją, to część historii piłki nożnej ,kluby tworzone, przez robotników, kluby arystokratów etc. wspierane przez ludzi wywodzących się właśnie z tych środowisk


O, bardzo dobrze napisane. Podpisuję się pod tym czymkolwiek się da.
O, bardzo dobrze napisane. Podpisuję się pod tym czymkolwiek się da
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
22 października 2013, 23:29 [cytuj]
raku powiedział/a:
Jak się nie będziesz pokazywał na meczach w Łodzi to naślemy na Ciebie chłopaków z ONR i skończysz kozakowanie :P


Kozakowanie to coś jak glanowanie? :P


TrueYid powiedział/a:
Uwielbiam politykę na stadionach i mówię to z ręką na sercu.
Stadiony bez polityki dla mnie nie istnieją, to część historii piłki nożnej ,kluby tworzone, przez robotników, kluby arystokratów etc. wspierane przez ludzi wywodzących się właśnie z tych środowisk


Mam wrażenie, że troche inaczej rozumiemy politykę. Mnie chodzi o budowanie pewnego zaplecza politycznego na stadionach. To o czym Ty mówisz tworzy się oddolnie i też to popieram!! :)
Kozakowanie to coś jak glanowanie? :P [quote=TrueYid] Uwielbiam politykę na stadionach i mówię to z ręką na sercu. Stadiony bez polityki dla mnie nie istnieją, to część historii piłki nożnej ,kluby tworzone, przez robotników, kluby arystokratów etc. wspierane przez ludzi wywodzących się właśnie z tych środowisk
23 października 2013, 14:11 [cytuj]
Kozakowanie odbywa się w kozakach i jest dużo subtelniejsze od glanowania-siłą rzeczy odbywającego się w glanach.

Czy ktoś mógłby mi podsunąć jakieś wnioski , które udało mu się wyciągnąć z tej audycji ? Proszę.
Audycja stronnicza i o niczym.Przez 5 minut pierdolą o antysemityzmie Legii, a coś mało o chłopakach z jude gangu http://www.youtube.com/watch?v=jmrrRkaP5WE
Od razu zaznaczył że to jedyny znany mu przypadek w Polsce i że to tylko część kibiców. Rozumiem, że w Anglii co drugi klub określa się tak jak my, a w Tottenhamie to wszyscy bez wyjątku, w przeciwieństwie do Cracovii
Myślę że bardzo pod temat. Ale co tam rozbiło by stereotypy na których się opierają.Tam fajnie u nas żle.

Posłuchajcie jeszcze raz tej audycjii pomyślcie o co tam chodzi.

Sprawdźcie sobie do kogo należy TOK FM, a jak już dojdziecie do tego , że to Michnik to pomyślcie kim jest ten człowiek. Z takimi osobnikami się nie da się dyskutować, bo to oni decydują kto dobry, a kto zły.
Adasia tego nauczył tatuś i brat (też warto sprawdzić kim byli).
http://www.youtube.com/watch?v=l9tnyiTLP2k

P.S. DLA MNIE YID ARMY TO MIŁOŚĆ, PRZYJAŹŃ I TĘCZA, A NA NIEJ JEDNOROŻEC.
Kozakowanie odbywa się w kozakach i jest dużo subtelniejsze od glanowania-siłą rzeczy odbywającego się w glanach. Czy ktoś mógłby mi podsunąć jakieś wnioski , które udało mu się wyciągnąć z tej audycji ? Proszę. Audycja stronnicza i o niczym.Przez 5 minut pierdolą o antysemityzmie Legii, a coś mało o chłopakach z jude gangu: http://www.youtube.com/watch?v=jmrrRkaP5WE Od razu zaznaczył że to jedyny znany mu przypadek w Polsce i że to tylko część kibiców. Rozumiem, że w Anglii co drugi klub określa się tak jak my, a w Tottenhamie to wszyscy bez wyjątku, w przeciwieństwie do Cracovii Myślę że bardzo pod temat. Ale co tam rozbiło by stereotypy na których się opierają.Tam fajnie u nas żle. Posłuchajcie jeszcze raz tej audycjii pomyślcie o co tam chodzi. Sprawdźcie sobie do kogo należy TOK FM, a jak już dojdziecie do tego , że to Michnik to pomyślcie kim jest ten człowiek. Z takimi osobnikami się nie da się dyskutować, bo to oni decydują kto dobry, a kto zły. Adasia tego nauczył tatuś i brat (też warto sprawdzić kim byli). http://www.youtube.com/watch?v=l9tnyiTLP2k P.S. DLA MNIE YID ARMY TO MIŁOŚĆ, PRZYJAŹŃ I TĘCZA, A NA NIEJ JEDNOROŻEC
23 października 2013, 14:57 [cytuj]
raku powiedział/a:
Zaczęliśmy od Yid Army doszliśmy do Michnika, który, do czego w tym kraju zdążyłem już zresztą przywyknąć, winien jest wszystkiemu. Ciekawe co będzie dalej:)


A nie jest ? ;p
A nie jest ? ;p
23 października 2013, 16:58 [cytuj]
Tak trochę a'propos tego o czym wspomniał Buli-ostatnio tak sobie rozważałem właśnie na temat tych "politycznych" tożsamości klubów. Na ile to dziś jest właśnie jakaś tożsamość, pochodna wyznawanych przez grupę wartości, światopoglądu charakterystycznego dla ludzi skupionych wokół klubu, a na ile...produkt? Bo ilu dziś polskich, szwedzkich czy chorwackich kibiców FC Barcelona jest katalońskimi patriotami, ilu fanów Celticu sympatyzuje z katolicyzmem, irlandzkością itp. A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy? A te wartości przyjęli już jako elemnt tożsamości fana FCB, w pakiecie oferowanym przez klubowy dział marketingu czy tam innej sprzedaży, razem z koszulką i kubeczkiem? Chodzi o tę zamianę kolejności. Dostrzegacie to? Zastanawialiście się nad tym? Jakieś refleksje?
Tak trochę a'propos tego o czym wspomniał Buli-ostatnio tak sobie rozważałem właśnie na temat tych "politycznych" tożsamości klubów. Na ile to dziś jest właśnie jakaś tożsamość, pochodna wyznawanych przez grupę wartości, światopoglądu charakterystycznego dla ludzi skupionych wokół klubu, a na ile...produkt? Bo ilu dziś polskich, szwedzkich czy chorwackich kibiców FC Barcelona jest katalońskimi patriotami, ilu fanów Celticu sympatyzuje z katolicyzmem, irlandzkością itp. A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy? A te wartości przyjęli już jako elemnt tożsamości fana FCB, w pakiecie oferowanym przez klubowy dział marketingu czy tam innej sprzedaży, razem z koszulką i kubeczkiem? Chodzi o tę zamianę kolejności. Dostrzegacie to? Zastanawialiście się nad tym? Jakieś refleksje?
23 października 2013, 17:21 [cytuj]
Buli powiedział/a:
PRAWIE nigdy nie było tu dyskusji typu PO vs PiS /// Palikot vs Rydzyk. :brawo:
Mam również nadzieje, że nigdy takowe się tu nie pojawią.


Dlaczego miałyby się nie pojawiać? Przecież lepiej o czymś porozmawiać , niż cały czas myśleć błędnie ( nie , nie bronie tu obu parti / panów ) :) Od tego jest forum , aby porozmawiać o wszystkim i o niczym .

Co do tematu , to logiczne , że jeśli kogoś się nie lubi , to ośmiesza się go - szczególnie przy derbach . Mimo wszystko futbol stanowi za dużą część naszego życia , jak i życia publicznego , aby nie przeżywać go w sposób jaki się go teraz przeżywa . Może to dziwne , ale coraz bardziej futbol stanowi dla mnie x<51% życia ;)
Dlaczego miałyby się nie pojawiać? Przecież lepiej o czymś porozmawiać , niż cały czas myśleć błędnie ( nie , nie bronie tu obu parti / panów ) :) Od tego jest forum , aby porozmawiać o wszystkim i o niczym . Co do tematu , to logiczne , że jeśli kogoś się nie lubi , to ośmiesza się go - szczególnie przy derbach . Mimo wszystko futbol stanowi za dużą część naszego życia , jak i życia publicznego , aby nie przeżywać go w sposób jaki się go teraz przeżywa . Może to dziwne , ale coraz bardziej futbol stanowi dla mnie x<51% życia ;)
23 października 2013, 17:28 [cytuj]
Marcin powiedział/a:
A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy?


Większość fanów Barcelony sądzi , że ich "ulubiony" klub pochodzi z hiszpanii :)
Większość fanów Barcelony sądzi , że ich "ulubiony" klub pochodzi z hiszpanii :)
23 października 2013, 17:55 [cytuj]
raku powiedział/a:

"Odnosząc się do tematu posta nie sposób zapomnieć o Michniku, który jest jebanym Żydem i zdrajcą Polski. Dwumetrowy pindol mu w jego żydowską dupę. Lewak, komuch, zdrajca rasy"


Ktokolwiek to powiedział (lub nie) ma racje.
Ktokolwiek to powiedział (lub nie) ma racje
Tottenham till I die, I'm Tottenham till I die, I know I am, I'm sure I am, I'm Tottenham till I die...
23 października 2013, 18:04 [cytuj]
Marcin powiedział/a:
Tak trochę a'propos tego o czym wspomniał Buli-ostatnio tak sobie rozważałem właśnie na temat tych "politycznych" tożsamości klubów. Na ile to dziś jest właśnie jakaś tożsamość, pochodna wyznawanych przez grupę wartości, światopoglądu charakterystycznego dla ludzi skupionych wokół klubu, a na ile...produkt? Bo ilu dziś polskich, szwedzkich czy chorwackich kibiców FC Barcelona jest katalońskimi patriotami, ilu fanów Celticu sympatyzuje z katolicyzmem, irlandzkością itp. A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy? A te wartości przyjęli już jako elemnt tożsamości fana FCB, w pakiecie oferowanym przez klubowy dział marketingu czy tam innej sprzedaży, razem z koszulką i kubeczkiem? Chodzi o tę zamianę kolejności. Dostrzegacie to? Zastanawialiście się nad tym? Jakieś refleksje?


Mnie zastanawiają fani The Gers ( i w sumie Chelsea) w Polsce. Wiadomo jakie poglądy na świat mają fani tych drużyn na wyspach i co myślą o katolikach czy papieżu. O ile Chelsea mogę odpuścić bo to klub komercyjny to Rangers już tacy nie są, słyszałem,że Red Hand Poland wciąż działa i jakoś mi się to nie widzi. "Jebać katolików, jebać Polaków (bo Boruc, bo krzyż, bo papież)" a w niedziele na zdrowaśki do kościoła.
Mnie zastanawiają fani The Gers ( i w sumie Chelsea) w Polsce. Wiadomo jakie poglądy na świat mają fani tych drużyn na wyspach i co myślą o katolikach czy papieżu. O ile Chelsea mogę odpuścić bo to klub komercyjny to Rangers już tacy nie są, słyszałem,że Red Hand Poland wciąż działa i jakoś mi się to nie widzi. "Jebać katolików, jebać Polaków (bo Boruc, bo krzyż, bo papież)" a w niedziele na zdrowaśki do kościoła
Tottenham till I die, I'm Tottenham till I die, I know I am, I'm sure I am, I'm Tottenham till I die...
23 października 2013, 21:05 [cytuj]
Marcin powiedział/a:
Tak trochę a'propos tego o czym wspomniał Buli-ostatnio tak sobie rozważałem właśnie na temat tych "politycznych" tożsamości klubów. Na ile to dziś jest właśnie jakaś tożsamość, pochodna wyznawanych przez grupę wartości, światopoglądu charakterystycznego dla ludzi skupionych wokół klubu, a na ile...produkt? Bo ilu dziś polskich, szwedzkich czy chorwackich kibiców FC Barcelona jest katalońskimi patriotami, ilu fanów Celticu sympatyzuje z katolicyzmem, irlandzkością itp. A ilu takich fanów satje się np katalońskimi patriotami bo są już fanami Barcy? A te wartości przyjęli już jako elemnt tożsamości fana FCB, w pakiecie oferowanym przez klubowy dział marketingu czy tam innej sprzedaży, razem z koszulką i kubeczkiem? Chodzi o tę zamianę kolejności. Dostrzegacie to? Zastanawialiście się nad tym? Jakieś refleksje?


Właśnie o to mi chodzi - ja, kiedy zaczynałem kibicowanie Tottenhamowi to przy okazji zainteresowałem się kulturą żydowską. Oczywiście w sposób bardzo laicki i ciekawostkowy.Nie mniej jednak nie mówie o sobie "Yid" w kontekście religijnym, a własnie tym kibicowskim.

Co do innych klubów - wydaje mi się, że zależy to od popularności klubu. Barcelona to już nie klub, to raczej produkt - taki kulturowy supermarket. Każdy może im kibicować, każdy może kupić sobie z łatwością koszulke, każdy może sobie znaleźć ziomków, z którymi będzie tworzył kolejne stado.

Trudniejsza sprawa jest z klubami mniejszymi (kameralnymi?). Wspominałem Celtic - klub na całym świecie kojarzony z ideami lewicowymi, wolnościowymi i wielkokulturowością. Tym czasem polscy fani w większości to bagatelizują, albo w ogóle o tym nie wiedzą. Spotkałem się nawet z osobami mocno koserwatywnymi, krórzy za powód kibicowania podawali religijną przynależność. Morał? Polacy nie czytają... ;)




raku powiedział/a:
Zaczęliśmy od Yid Army doszliśmy do Michnika, który, do czego w tym kraju zdążyłem już zresztą przywyknąć, winien jest wszystkiemu. Ciekawe co będzie dalej:)

Właśnie...a i tak niektóre osoby zupełnie tego nie czują.


Co do tego czy to problem meczów tylko z WHU i Chelsea... nie wiem - zupełnie nie znam się na "scenie" angielskiej. My widzimy tylko 90 minut z boiska. W sumie to nie wiemy co tam się dzieje "między wersami". Zawsze jednak trzymam kciuki za to żeby Tottenham nie trafił na żadnego rywala z Polski? powód? Chyba oczywisty:

http://www.youtube.com/watch?v=oRxDB8dXTzk

I nie uwierze, że kibice Legii, Śląska czy innego Lecha zachowywaliby się inaczej.



TrueYid powiedział/a:
Mnie zastanawiają fani The Gers ( i w sumie Chelsea) w Polsce.


Poważnie? To zobacz tutaj (wpis z forum kibiców Lechii):

marioWMG powiedział/a:
bylo godnie!poszlo "jude jude jude tottenham";-) oraz "naszym wzorem jest
R.Hess",choc czesc rodzimych piknikow mieszkajacych w Anglii wogole nie wiedzialo o co chodzi


O Hess'ie też lubią pośpiewać kibice ŁKS'u (relacja z meczu RM, w którymś tam TMK+). Dla mnie to najelepszy dowód, że większość tych "białych Polaków" gówno ma wspólnego z patryiotyzmem...
Właśnie o to mi chodzi - ja, kiedy zaczynałem kibicowanie Tottenhamowi to przy okazji zainteresowałem się kulturą żydowską. Oczywiście w sposób bardzo laicki i ciekawostkowy.Nie mniej jednak nie mówie o sobie "Yid" w kontekście religijnym, a własnie tym kibicowskim. Co do innych klubów - wydaje mi się, że zależy to od popularności klubu. Barcelona to już nie klub, to raczej produkt - taki kulturowy supermarket. Każdy może im kibicować, każdy może kupić sobie z łatwością koszulke, każdy może sobie znaleźć ziomków, z którymi będzie tworzył kolejne stado. Trudniejsza sprawa jest z klubami mniejszymi (kameralnymi?). Wspominałem Celtic - klub na całym świecie kojarzony z ideami lewicowymi, wolnościowymi i wielkokulturowością. Tym czasem polscy fani w większości to bagatelizują, albo w ogóle o tym nie wiedzą. Spotkałem się nawet z osobami mocno koserwatywnymi, krórzy za powód kibicowania podawali religijną przynależność. Morał? Polacy nie czytają... ;) [quote=raku] Zaczęliśmy od Yid Army doszliśmy do Michnika, który, do czego w tym kraju zdążyłem już zresztą przywyknąć, winien jest wszystkiemu. Ciekawe co będzie dalej:)
23 października 2013, 21:36 [cytuj]
el skuterro powiedział/a:

Audycja stronnicza i o niczym
Czyli w końcu jaka? Można mówić o niczym w sposób stronniczy?

el skuterro powiedział/a:

Od razu zaznaczył że to jedyny znany mu przypadek w Polsce i że to tylko część kibiców. Rozumiem, że w Anglii co drugi klub określa się tak jak my, a w Tottenhamie to wszyscy bez wyjątku, w przeciwieństwie do Cracovii


"Określa się tak jak my" - ale my to "Spursmania" czy tacy sami kibice Tottenhamu jak ci w Londynie? O to własnie pytam, i to jest pierwsza kwestia, którą warto byłoby ustalić. Nie ulega wątpliwośći, że co innego determinuje do bycia 'Yiddo' w Polsce, co innego w Anglii i jeszcze co innego np w Azji.



el skuterro powiedział/a:
Czy ktoś mógłby mi podsunąć jakieś wnioski , które udało mu się wyciągnąć z tej audycji ?

(...)

Ale co tam rozbiło by stereotypy na których się opierają.Tam fajnie u nas żle.


Czyli jednak jest jakaś teza?


el skuterro powiedział/a:

http://www.youtube.com/watch?v=l9tnyiTLP2k


Rozumiem, że w przeciwieństwie do audycji filmik jest obiektywny i bardzo rzeczowy. Jest takie polskie powiedzonko:
"Żdźbło w oku bliźniego widzią, a belki w swoim nie dostrzegają".
Czyli w końcu jaka? Można mówić o niczym w sposób stronniczy? [quote=el skuterro] Od razu zaznaczył że to jedyny znany mu przypadek w Polsce i że to tylko część kibiców. Rozumiem, że w Anglii co drugi klub określa się tak jak my, a w Tottenhamie to wszyscy bez wyjątku, w przeciwieństwie do Cracovii
23 października 2013, 23:24 [cytuj]
wisła milicyjny klub ludzi ze wsi, więc nie ma co się dziwić, że zachowują się jak małpy. Jako kibic Legii mogę powiedzieć, że jeżdżę na mecze i bardzo rzadko jest tak,że to Legia zaczyna wrzuty. Kluby, które z Legią grają maja ten problem, że strasznie się spinają i jak nie idzie (albo nawet jak idzie) im gra na boisku to zaczyna się festyn bluzgów.
wisła milicyjny klub ludzi ze wsi, więc nie ma co się dziwić, że zachowują się jak małpy. Jako kibic Legii mogę powiedzieć, że jeżdżę na mecze i bardzo rzadko jest tak,że to Legia zaczyna wrzuty. Kluby, które z Legią grają maja ten problem, że strasznie się spinają i jak nie idzie (albo nawet jak idzie) im gra na boisku to zaczyna się festyn bluzgów
Tottenham till I die, I'm Tottenham till I die, I know I am, I'm sure I am, I'm Tottenham till I die...
24 października 2013, 11:34 [cytuj]
Jest takie polskie powiedzonko:
"Żdźbło w oku bliźniego widzią, a belki w swoim nie dostrzegają".

a to nie była drzazga i biblijne powiedzonko :D ?


ja tam temat 'żydowski' mocno pomijam, bo i nie mam czemu się nazywać yido - nie kibicuje tottenhamowi 20 lat, nie byłem na meczu itd. nie mieszkam w londynie czy nawet w anglii żeby jakoś mnie tam dotykało

jeżeli chodzi o samych żydów to też powiewa mi,nigdy żadnego nie poznałem i wiem o ich historii, wiem co teraz się dzieje wciąż pozostaje to dla mnie obojętne
Jest takie polskie powiedzonko: "Żdźbło w oku bliźniego widzią, a belki w swoim nie dostrzegają". a to nie była drzazga i biblijne powiedzonko :D ? ja tam temat 'żydowski' mocno pomijam, bo i nie mam czemu się nazywać yido - nie kibicuje tottenhamowi 20 lat, nie byłem na meczu itd. nie mieszkam w londynie czy nawet w anglii żeby jakoś mnie tam dotykało jeżeli chodzi o samych żydów to też powiewa mi,nigdy żadnego nie poznałem i wiem o ich historii, wiem co teraz się dzieje wciąż pozostaje to dla mnie obojętne
1  2  3  4  5    >  >>  >|

tabela ligowa

Drużyna M Z R P PKT
1. Liverpool FC 21 20 1 0 61
2. Manchester City 22 15 2 5 47
3. Leicester City 22 14 3 5 45
4. Chelsea FC 22 12 3 7 39
5. Manchester United 22 9 7 6 34
6. Sheffield United F.C. 22 8 8 6 32
7. Wolverhampton FC 22 7 10 5 31
pokaż całą tabelę

ankieta

Na którym miejscu w tabeli drużyna Tottenhamu zakończy rozgrywki Premier League w sezonie 2019/2020?
1 17.24%
2-3 36.21%
4-6 29.31%
7-10 13.79%
11-20 3.45%
58 oddanych głosów
archiwum ankiet
Użytkownicy online: Gości online: 10 Zarejestrowanych użytkowników: 4891 Ostatnio zarejestrowany: Severter

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się