Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Forum dyskusyjne

|<  <  2  3  4  5  6    >  >|
Forum dyskusyjne » Hyde Park » Igrzyska
31 lipca 2012, 12:07 [cytuj]
Obydwa linki kolego znajdowały się na stronie głównej. Jest takie rozciągane menu i tam jest siatkówka.

Na onecie np jest tak samo z koszykówką. Nie ma jej na głównej(i idąc Twoim tokiem rozumowania nie ma jej bo jest mało popularna tak?).

Jak nasi wygrali ligę światową, to telewizja Rai Sport robiła program live. Rai uno następnego dnia dała obszerny dokument/wywiad z Anastasim To mało?

Co Ci wmawiam? Napisałeś(CO JEST BŁĘDEM) że siatkówki nie ma na głównej stronie. Otóż na L'Equipe i La Gazetta są na głównej stronie. Kropka
Obydwa linki kolego znajdowały się na stronie głównej. Jest takie rozciągane menu i tam jest siatkówka. Na onecie np jest tak samo z koszykówką. Nie ma jej na głównej(i idąc Twoim tokiem rozumowania nie ma jej bo jest mało popularna tak?). Jak nasi wygrali ligę światową, to telewizja Rai Sport robiła program live. Rai uno następnego dnia dała obszerny dokument/wywiad z Anastasim To mało? Co Ci wmawiam? Napisałeś(CO JEST BŁĘDEM) że siatkówki nie ma na głównej stronie. Otóż na L'Equipe i La Gazetta są na głównej stronie. Kropka
Life is short, too short to have fun Life is long, too long to go wrong
31 lipca 2012, 12:57 [cytuj]
Z twojego toku rozumowania na tej stronie na głównej jest zakładka pod tytułem "stadion", bo jak wejdziesz na Tottenham to się rozwinie albo tabela. Wejdź chociażby na futbol.pl i tam główne newsy to są te z obrazkami, reszta to mniej ważne, ale one są na głównej i nie trzeba tego rozwijać, nie trzeba nic klikać!!!. Jest takie rozciągane MENU na tych stronach, a jak będziesz przeglądał gazetę to i znajdziesz informacje o "Mietku spod sklepu".
Nie wiem czy wiesz, że jak Bale strzelił hat-tricka przeciwko Interowi, to napisało o tym kilkadziesiąt gazet na świecie, a jak Hiszpania wygrała Mistrzostwo Europy to wszystkie na świecie o tym pisały i było to wszędzie w telewizji. A o zwycięstwie naszych w LŚ napisały 2 zagraniczne gazety, na wp o tym pisali i jakaś stacja zrobiła o tym wywiad. Więcej gazet sportowych pisze o przejściu Modricia do Realu, niż o tej całej siatkówce i nie pieprz, że jest inaczej, bo się ośmieszysz.
Z twojego toku rozumowania na głównej Tottenhamu jest "Maradona w Tottenhamie" bo jak klikniesz na archiwum to się rozwinie. Wyobrażasz sobie, żeby reklamodawcy zgadzali się reklamować swoje produkty, kiedy się wejdzie pod odpowiedni link albo jak będzie trzeba rozwinąć, główna to główna, sama Ci się wyświetla, reszta to opcje poboczne. To już nie jest główna, na stronie spursmania.org była tabela z drużynami PL, ale było kilka pierwszych? A dalej trzeba było rozwinąć, a dlaczego? Bo te kilka drużyn pierwszych było najlepszych, zajmowały najlepsze lokaty, ale jakbyś rozwinął to zobaczyłbyś wszystkie, tak samo jest z zakładkami o sporcie. Ja Ci podałem screena La Gazetto Dello Sport bez żadnego rozwijania, klikania itp. i na głównej tego nie ma, napisałem, że jak się rozwinie to i biathlon się znajdzie, a do popularnych sportów nie należy.
U nas siatkówka jest popularna o czym też pisałem, w Rosji dosyć popularna, ale świat to nie tylko 2 kraje, i ogólnie nie jest pupularna, dlatego się znajduje na głównej na polskich stronach, pisałem o tym, ale Polacy na świecie nie stanowią nawet 1% ludzkości. Dlatego napisałem, że jak wejdziesz na międzynarodową stronę eurosportu, a nie na polską, to na międzynarodowej nie masz siatkówki, może jak rozwiniesz, ale już Ci podałem przykładu choćby z tej strony, po raz kolejny kłania się czytanie ze zrozumieniem. Tak samo jak polskiej stronie siatkówka znajduje się na głównej, tak samo jak w Trynidadzie i Tobago krykiet, czy na norweskiej biathlon.
Z twojego toku rozumowania na tej stronie na głównej jest zakładka pod tytułem "stadion", bo jak wejdziesz na Tottenham to się rozwinie albo tabela. Wejdź chociażby na futbol.pl i tam główne newsy to są te z obrazkami, reszta to mniej ważne, ale one są na głównej i nie trzeba tego rozwijać, nie trzeba nic klikać!!!. Jest takie rozciągane MENU na tych stronach, a jak będziesz przeglądał gazetę to i znajdziesz informacje o "Mietku spod sklepu". Nie wiem czy wiesz, że jak Bale strzelił hat-tricka przeciwko Interowi, to napisało o tym kilkadziesiąt gazet na świecie, a jak Hiszpania wygrała Mistrzostwo Europy to wszystkie na świecie o tym pisały i było to wszędzie w telewizji. A o zwycięstwie naszych w LŚ napisały 2 zagraniczne gazety, na wp o tym pisali i jakaś stacja zrobiła o tym wywiad. Więcej gazet sportowych pisze o przejściu Modricia do Realu, niż o tej całej siatkówce i nie pieprz, że jest inaczej, bo się ośmieszysz. Z twojego toku rozumowania na głównej Tottenhamu jest "Maradona w Tottenhamie" bo jak klikniesz na archiwum to się rozwinie. Wyobrażasz sobie, żeby reklamodawcy zgadzali się reklamować swoje produkty, kiedy się wejdzie pod odpowiedni link albo jak będzie trzeba rozwinąć, główna to główna, sama Ci się wyświetla, reszta to opcje poboczne. To już nie jest główna, na stronie spursmania.org była tabela z drużynami PL, ale było kilka pierwszych? A dalej trzeba było rozwinąć, a dlaczego? Bo te kilka drużyn pierwszych było najlepszych, zajmowały najlepsze lokaty, ale jakbyś rozwinął to zobaczyłbyś wszystkie, tak samo jest z zakładkami o sporcie. Ja Ci podałem screena La Gazetto Dello Sport bez żadnego rozwijania, klikania itp. i na głównej tego nie ma, napisałem, że jak się rozwinie to i biathlon się znajdzie, a do popularnych sportów nie należy. U nas siatkówka jest popularna o czym też pisałem, w Rosji dosyć popularna, ale świat to nie tylko 2 kraje, i ogólnie nie jest pupularna, dlatego się znajduje na głównej na polskich stronach, pisałem o tym, ale Polacy na świecie nie stanowią nawet 1% ludzkości. Dlatego napisałem, że jak wejdziesz na międzynarodową stronę eurosportu, a nie na polską, to na międzynarodowej nie masz siatkówki, może jak rozwiniesz, ale już Ci podałem przykładu choćby z tej strony, po raz kolejny kłania się czytanie ze zrozumieniem. Tak samo jak polskiej stronie siatkówka znajduje się na głównej, tak samo jak w Trynidadzie i Tobago krykiet, czy na norweskiej biathlon
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
31 lipca 2012, 13:06 [cytuj]
Sawik powiedział/a:
Z twojego toku rozumowania na tej stronie na głównej jest zakładka pod tytułem "stadion", bo jak wejdziesz na Tottenham to się rozwinie albo tabela. Wejdź chociażby na futbol.pl i tam główne newsy to są te z obrazkami, reszta to mniej ważne, ale one są na głównej i nie trzeba tego rozwijać, nie trzeba nic klikać!!!. Jest takie rozciągane MENU na tych stronach, a jak będziesz przeglądał gazetę to i znajdziesz informacje o "Mietku spod sklepu".
Nie wiem czy wiesz, że jak Bale strzelił hat-tricka przeciwko Interowi, to napisało o tym kilkadziesiąt gazet na świecie, a jak Hiszpania wygrała Mistrzostwo Europy to wszystkie na świecie o tym pisały i było to wszędzie w telewizji. A o zwycięstwie naszych w LŚ napisały 2 zagraniczne gazety, na wp o tym pisali i jakaś stacja zrobiła o tym wywiad. Więcej gazet sportowych pisze o przejściu Modricia do Realu, niż o tej całej siatkówce i nie pieprz, że jest inaczej, bo się ośmieszysz.
Z twojego toku rozumowania na głównej Tottenhamu jest "Maradona w Tottenhamie" bo jak klikniesz na archiwum to się rozwinie. Wyobrażasz sobie, żeby reklamodawcy zgadzali się reklamować swoje produkty, kiedy się wejdzie pod odpowiedni link albo jak będzie trzeba rozwinąć, główna to główna, sama Ci się wyświetla, reszta to opcje poboczne? Nie, bo to już nie jest na głównej. Ja Ci podałem screena La Gazetto Dello Sport bez żadnego rozwijania, klikania itp. i na głównej tego nie ma, napisałem, że jak się rozwinie to i biathlon się znajdzie, a do popularnych sportów nie należy.
U nas siatkówka jest popularna o czym też pisałem, w Rosji dosyć popularna, ale świat to nie tylko 2 kraje, i ogólnie nie jest pupularna, dlatego się znajduje na głównej na polskich stronach, pisałem o tym, ale Polacy na świecie nie stanowią nawet 1% ludzkości. Dlatego napisałem, że jak wejdziesz na międzynarodową stronę eurosportu, a nie na polską, to na międzynarodowej nie masz siatkówki, może jak rozwiniesz, ale już Ci podałem przykładu choćby z tej strony, po raz kolejny kłania się czytanie ze zrozumieniem


Porównujesz siatkówkę do Piłki Nożnej. Kurwa mać że tak już się wnerwiłem. Piłka nożna to osobna planeta w dziedzinie sportu. Nie można jej porównywać(medialnie, marketingowo)z żadnym innym sportem. Futbol zjada na śniadanie wszystkie sporty razem z NFL, NBA i NHL.

Otóż podważasz coś o czym nie masz bladego pojęcia(albo masz tylko wciskasz ludziom kit). W EUROPIE siatkówka jest popularna. Nie tylko w Polsce jak powiadasz i w Rosji. W EUROPIE. Na świecie też bo w Brazylii to drugi sport po piłce nożnej. W Argentynie to samo. Świat sportu to nie USA(tam dana dziedzina sportu nie musi być popularna) to nie jest nie wiem centralny ośrodek świata od którego wszystko się zaczyna. W Japonii siatkówka jest nie mniej popularna niż w takiej Rosji. U nas i w wielu krajach NBA czy całej koszykówki nie ma na pierwszych stronach głównych gazet czy serwisów internetowych a to w cale nie oznacza, że koszykówka nie jest popularna na świecie(i nie są to jakieś psiurowate gazety tylko także poczytne serwisy sportowe) To pokazuje, że aby być popularnym nie trzeba się wyświetlać na głównych stronach gazet i serwisów internetowych.
Porównujesz siatkówkę do Piłki Nożnej. Kurwa mać że tak już się wnerwiłem. Piłka nożna to osobna planeta w dziedzinie sportu. Nie można jej porównywać(medialnie, marketingowo)z żadnym innym sportem. Futbol zjada na śniadanie wszystkie sporty razem z NFL, NBA i NHL. Otóż podważasz coś o czym nie masz bladego pojęcia(albo masz tylko wciskasz ludziom kit). W EUROPIE siatkówka jest popularna. Nie tylko w Polsce jak powiadasz i w Rosji. W EUROPIE. Na świecie też bo w Brazylii to drugi sport po piłce nożnej. W Argentynie to samo. Świat sportu to nie USA(tam dana dziedzina sportu nie musi być popularna) to nie jest nie wiem centralny ośrodek świata od którego wszystko się zaczyna. W Japonii siatkówka jest nie mniej popularna niż w takiej Rosji. U nas i w wielu krajach NBA czy całej koszykówki nie ma na pierwszych stronach głównych gazet czy serwisów internetowych a to w cale nie oznacza, że koszykówka nie jest popularna na świecie(i nie są to jakieś psiurowate gazety tylko także poczytne serwisy sportowe) To pokazuje, że aby być popularnym nie trzeba się wyświetlać na głównych stronach gazet i serwisów internetowych
Life is short, too short to have fun Life is long, too long to go wrong
31 lipca 2012, 13:28 [cytuj]
Futbol nie zjada NBA, NHL, NFL, bo jak weźmiemy pod uwagę tylko te ligi z całym futbolem, to zarobki Messiego, Eto'o, Cristiano Ronaldo przy zarobkach tamtych gwiazd są śmieszne. Drużyny z tamtych lig zarabiają więcej na prawach transmisyjnych więcej od Realu czy Barcy. Piłka Nożna ogólnie zjada wszystkie sporty na śniadanie, koszykówkę (jak ją weźmiemy w całości) i inne, to tak jak porównać całą markę samochodu to poszczególnego modelu jakiegoś innego.
Ja nie jestem fanem siatkówki, koszykówki, hokeja czy rugby i ja jestem obiektywny, bo jak już się domyśliłem jesteś fanem siatkówki i napisałeś, że ją lubisz oglądać, to tak jak zachodzisz do właściciela sklepu i on Ci zachwala, że jego produkty się dobrze sprzedają i że są bardzo dobrej jakoś, a co miałby powiedzieć? Podaje informacje o średniej oglądalności, jak wyglądają popularne strony o sporcie i zarobki zawodników. Wraz ze wzrostem popularności klubu czy większymi zarobkami, zarabiają coraz więcej sportowcy, to jest naturalna kolej rzeczy. Gdzie ja napisałem, że USA to centralny ośrodek świata? No gdzie? Bo po raz któryś przeinaczasz moje słowa. W takich wielkich klubach sportowych jak FC Barcelona czy Real Madryt, masz sekcje piłki nożnej, koszykówki, piłki ręcznej, hokeja czy rugby, a siatkówki nie masz zawodowo. A Real i Barca to sportowo, bez podziału na kategorie największe marki świata. To, że ktoś obejrzy sobie mecz siatkówki od święta w telewizji, jak ja nie czyni ze mnie fana, czy osoby, która się tym fascynuje, mi chodzi o regularną oglądalność siatkówki na świecie, jak i o liczbę osób, które się tym normalnie interesują, tak jak my się interesujemy Tottenhamem. To tak jakbyśmy powiedzieli, że Tottenham jest popularnym klubem na świecie, dla mnie nie, bo jest przynajmniej 10-15 klubów bardziej popularnych od Spurs, tak samo jest z siatkówką. Jeżeli mówimy o Piłce Nożnej, że jest bardzo popularnym sportem, bo Finał Mistrzostw Świata oglądają 2 miliardy ludzi, to jak możemy mówić, że jakiś sport jest popularny jak Finał Mistrzostw świata tego sportu oglądało nawet ponad 150 razy osób mniej? Możemy mówić, że ubranie Nike, Adidasa czy Pumy jest popularne, bo się sprzedaje w podobnych ilościach, ale nie ma aż takiej różnicy, że na 150 koszulek Adidasa sprzedaje się 1 Pumy. Amerykanie są tak samo głupi jak Ty, bo oni twierdzą, że ich sporty są najlepsze, napisali nawet w gazecie, że piłka nożna to głupi sport tak czy inaczej po MŚ w RPA. Tak samo Polacy twierdzą, że siatkówka jest popularna itd. Lubimy naśladować USA i postępować podobnie do nich. Widać, że Ty robisz to bardziej niż ja :) Bo ja jestem obiektywny, a nie subiektywny. Zachowujesz się jak sezonowcy w internecie, mój klub jest najlepszy na świecie. Najlepszy jest ten, który wygrał KMŚ, w tym roku najlepszym może zostać Chelsea, trochę obiektywizmu. Tak samo jak najlepszą drużyną w Anglii jest Man City, tak samo siatkówka jest mało popularna bo są sporty, które regularnie ogląda dużo więcej ludzi.
Futbol nie zjada NBA, NHL, NFL, bo jak weźmiemy pod uwagę tylko te ligi z całym futbolem, to zarobki Messiego, Eto'o, Cristiano Ronaldo przy zarobkach tamtych gwiazd są śmieszne. Drużyny z tamtych lig zarabiają więcej na prawach transmisyjnych więcej od Realu czy Barcy. Piłka Nożna ogólnie zjada wszystkie sporty na śniadanie, koszykówkę (jak ją weźmiemy w całości) i inne, to tak jak porównać całą markę samochodu to poszczególnego modelu jakiegoś innego. Ja nie jestem fanem siatkówki, koszykówki, hokeja czy rugby i ja jestem obiektywny, bo jak już się domyśliłem jesteś fanem siatkówki i napisałeś, że ją lubisz oglądać, to tak jak zachodzisz do właściciela sklepu i on Ci zachwala, że jego produkty się dobrze sprzedają i że są bardzo dobrej jakoś, a co miałby powiedzieć? Podaje informacje o średniej oglądalności, jak wyglądają popularne strony o sporcie i zarobki zawodników. Wraz ze wzrostem popularności klubu czy większymi zarobkami, zarabiają coraz więcej sportowcy, to jest naturalna kolej rzeczy. Gdzie ja napisałem, że USA to centralny ośrodek świata? No gdzie? Bo po raz któryś przeinaczasz moje słowa. W takich wielkich klubach sportowych jak FC Barcelona czy Real Madryt, masz sekcje piłki nożnej, koszykówki, piłki ręcznej, hokeja czy rugby, a siatkówki nie masz zawodowo. A Real i Barca to sportowo, bez podziału na kategorie największe marki świata. To, że ktoś obejrzy sobie mecz siatkówki od święta w telewizji, jak ja nie czyni ze mnie fana, czy osoby, która się tym fascynuje, mi chodzi o regularną oglądalność siatkówki na świecie, jak i o liczbę osób, które się tym normalnie interesują, tak jak my się interesujemy Tottenhamem. To tak jakbyśmy powiedzieli, że Tottenham jest popularnym klubem na świecie, dla mnie nie, bo jest przynajmniej 10-15 klubów bardziej popularnych od Spurs, tak samo jest z siatkówką. Jeżeli mówimy o Piłce Nożnej, że jest bardzo popularnym sportem, bo Finał Mistrzostw Świata oglądają 2 miliardy ludzi, to jak możemy mówić, że jakiś sport jest popularny jak Finał Mistrzostw świata tego sportu oglądało nawet ponad 150 razy osób mniej? Możemy mówić, że ubranie Nike, Adidasa czy Pumy jest popularne, bo się sprzedaje w podobnych ilościach, ale nie ma aż takiej różnicy, że na 150 koszulek Adidasa sprzedaje się 1 Pumy. Amerykanie są tak samo głupi jak Ty, bo oni twierdzą, że ich sporty są najlepsze, napisali nawet w gazecie, że piłka nożna to głupi sport tak czy inaczej po MŚ w RPA. Tak samo Polacy twierdzą, że siatkówka jest popularna itd. Lubimy naśladować USA i postępować podobnie do nich. Widać, że Ty robisz to bardziej niż ja :) Bo ja jestem obiektywny, a nie subiektywny. Zachowujesz się jak sezonowcy w internecie, mój klub jest najlepszy na świecie. Najlepszy jest ten, który wygrał KMŚ, w tym roku najlepszym może zostać Chelsea, trochę obiektywizmu. Tak samo jak najlepszą drużyną w Anglii jest Man City, tak samo siatkówka jest mało popularna bo są sporty, które regularnie ogląda dużo więcej ludzi
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
31 lipca 2012, 13:42 [cytuj]
Nie mam czasu teraz bo jestem w pracy odpisać Ci na całość, ale mój telefon znalazł pierwsze rzeczy, które Ci mogę obalić.

Drużyna męska siatkówki FC Barcelon http://arxiu.fcbarcelona.cat/web/english/altres_esports/esports/voleibol/voleibol_masculi_equip.html Nie szukałem Realu ale podejrzewam że też jest.

Nie mam czasu teraz bo jestem w pracy odpisać Ci na całość, ale mój telefon znalazł pierwsze rzeczy, które Ci mogę obalić. Drużyna męska siatkówki FC Barcelona http://arxiu.fcbarcelona.cat/web/english/altres_esports/esports/voleibol/voleibol_masculi_equip.html Nie szukałem Realu ale podejrzewam że też jest.
Life is short, too short to have fun Life is long, too long to go wrong
31 lipca 2012, 13:50 [cytuj]
jin_tae powiedział/a:
Nie mam czasu teraz bo jestem w pracy odpisać Ci na całość, ale mój telefon znalazł pierwsze rzeczy, które Ci mogę obalić.

Drużyna męska siatkówki FC Barcelon http://arxiu.fcbarcelona.cat/web/english/altres_esports/esports/voleibol/voleibol_masculi_equip.html Nie szukałem Realu ale podejrzewam że też jest.


Znowu się spaliłeś, przeczytaj co napisałem :)

Sawik powiedział/a:
W takich wielkich klubach sportowych jak FC Barcelona czy Real Madryt, masz sekcje piłki nożnej, koszykówki, piłki ręcznej, hokeja czy rugby, a siatkówki nie masz zawodowo. A Real i Barca to sportowo, bez podziału na kategorie największe marki świata.

Napisałem zawodowo, a siatkówka jest tam amatorsko, kłania się czytanie ze zrozumieniem :)
http://www.fcbarcelona.com/sections
A siatkówkę masz w sekcji amateur sports :)
To co teraz będziesz próbował mi wmówić, że amateur ma kilka znaczeń, czy co?
Liczyłeś już, który raz spaliłeś? :)
Jak ja mam brać cokolwiek co napiszesz na poważnie?
Znowu się spaliłeś, przeczytaj co napisałem :) [quote=Sawik] W takich wielkich klubach sportowych jak FC Barcelona czy Real Madryt, masz sekcje piłki nożnej, koszykówki, piłki ręcznej, hokeja czy rugby, a siatkówki nie masz zawodowo. A Real i Barca to sportowo, bez podziału na kategorie największe marki świata
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
31 lipca 2012, 14:06 [cytuj]
Z Tobą jest jak z hala dziećmi z Realu, im jest podawane wiele argumentów, że Messi jest lepszy od Ronaldo, mówią o Tym wielkie osobistości sportu, świadczą o tym fakty, a oni nadal swoje. Tak samo jest z Tobą, nic do Ciebie nie dociera, a Ty ciągle swoje. Ja przyznam Ci, ze siatkówka jest popularnym sportem, jak chociaż finał Igrzysk Olimpijskich w tym sporcie obejrzy 100 milionów ludzi na świecie, a jak Polska będzie grała w tym finale, to jak obejrzy to 15 milionów Polaków, to powiem, że mogą być drużyną narodową, a jak nie, to nie będę mógł tego przyznać. PS. Nie będziesz miał wymówki, że leci na Polsacie, bo leci na TVP. I nie wyskakuj, że są inne strefy czasowe na świecie, albo ludzie nie mają telewizorów, 3,2 miliarda ludzi na pewno ma, bo tyle obejrzało całe Mistrzostwo w RPA, gdzie jest zbliżona, albo podobna godzina co w Londynie :)
Z Tobą jest jak z hala dziećmi z Realu, im jest podawane wiele argumentów, że Messi jest lepszy od Ronaldo, mówią o Tym wielkie osobistości sportu, świadczą o tym fakty, a oni nadal swoje. Tak samo jest z Tobą, nic do Ciebie nie dociera, a Ty ciągle swoje. Ja przyznam Ci, ze siatkówka jest popularnym sportem, jak chociaż finał Igrzysk Olimpijskich w tym sporcie obejrzy 100 milionów ludzi na świecie, a jak Polska będzie grała w tym finale, to jak obejrzy to 15 milionów Polaków, to powiem, że mogą być drużyną narodową, a jak nie, to nie będę mógł tego przyznać. PS. Nie będziesz miał wymówki, że leci na Polsacie, bo leci na TVP. I nie wyskakuj, że są inne strefy czasowe na świecie, albo ludzie nie mają telewizorów, 3,2 miliarda ludzi na pewno ma, bo tyle obejrzało całe Mistrzostwo w RPA, gdzie jest zbliżona, albo podobna godzina co w Londynie :)
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
31 lipca 2012, 14:41 [cytuj]
Nie będę Ci nic tłumaczył. Ty wiesz swoje a my wiemy swoje. Ty uważasz i próbujesz to wmówić całemu światu, że siatkówka nie jest znanym sportem w EUROPIE. My Ci mówimy, że we Włoszech, Rosji, Polsce jest. Ty mówisz, że na świecie nie jest. Ja Ci mówię, że w brazylii to drugi po piłce nożnej sport narodowy. To samo w Argentynie. W japonii to 5 sport pod względem popularności.

Pensje zawodników nie mają nic wspólnego z popularnością danej dziedziny sportu. To że Gortat zarabia ile zarabia nie czyni go popularnym. To, że Adebayor zarabia ile zarabia nie czyni go super sportowcem(bo przecież nie powiesz mi, że jego zarobki w city odzwierciedlają jego umiejętności)

To Ty wszystko co pisałem porównywałeś do sportów popularnych w stanach. Dlatego stwierdziłem, że kij w oko Ameryce bo to nie jest wyznacznik popularności.

NBA(czyli koszykówkę) ogląda regularnie dużo więcej ludzi, a nie jest popularniejszym sportem na świecie od piłki nożnej.

Ty mierzysz popularność dziwnym systemem. Dla Ciebie 8 czy 10 sport świata nie jest już popularny. Nie popularny to może być sport z miejsc 30 - 60(curling, badmington) Szestnasty klub piłkarski jest popularny.
Tak samo można powiedzieć, że popularne jest Porto(9 miejsce w rankingu fifa) jak i Sevilla czy AS roma(25 i 26 miejsce w tymże rankingu)

Nie nazywaj mnie sezonowcem bo prawda jest taka, że siatkówka była popularna jeszcze hen hen przed wygranej naszych w lidze światowej.(nasze złotka chociażby) KMŚ nic nie znaczące mistrzostwa jak powiedział kiedyś ekspert piłkarski na antenach premiership.

Nie mówimy, że piłka nożna jet popularna bo ogląda ją x osób tylko dlatego, że uprawia ją x osób na całym świecie. Siatkówka jest drugim co do częstotliwości uprawianym sportem w szkołach. W tych nieszczęsnych stanach drugim co do popularności i częstotliwości uprawiania sportem w colleg'ach high school'ach.

Oglądalność nie ma tu nic do rzeczy. Mój ukochany zespół rockowy sprzedał ponad 100 mln płyt a na koncertach było już ponad 40 mln osób a nie śmiem nawet powiedzieć, że jest popularny.

Miano popularnym można sobie wywalczyć tylko w samej europie. Nie potrzeba wojować świata aby taki status uzyskać. Nie trzeba w chinach, RPA czy Meksyku mieć fanów aby być popularnym. Wystarczy zawojować małą część świata a Ty uważasz(masz do tego prawo) inaczej. Problem w tym, że próbujesz tutaj wmówić mi, że tak jak myślisz myśli większość(co mija się z prawdą).

Jest conajmniej 40 popularnych klubów piłkarskich a nie jak napisałeś 10 a reszta jest niepopularna. Tak samo CSKA, Shahtar czy PSG mają prawo(bo są) określić się mianem popularny klub piłkarski.

Na koniec bo możemy się tak przerzucać argumentami. Popularności nigdy nie mierzy się miarą goszczenia na nagłówkach gazet(tabloidów).

PS do tego co napisałeś u góry. Na co mi strefa czasowa w europie? Można zaliczać sport do popularnych nawet jeśli jest on popularny tylko na terenie europy a nie oglądanym w Afryce, Azji czy Ameryce.
Nie będę Ci nic tłumaczył. Ty wiesz swoje a my wiemy swoje. Ty uważasz i próbujesz to wmówić całemu światu, że siatkówka nie jest znanym sportem w EUROPIE. My Ci mówimy, że we Włoszech, Rosji, Polsce jest. Ty mówisz, że na świecie nie jest. Ja Ci mówię, że w brazylii to drugi po piłce nożnej sport narodowy. To samo w Argentynie. W japonii to 5 sport pod względem popularności. Pensje zawodników nie mają nic wspólnego z popularnością danej dziedziny sportu. To że Gortat zarabia ile zarabia nie czyni go popularnym. To, że Adebayor zarabia ile zarabia nie czyni go super sportowcem(bo przecież nie powiesz mi, że jego zarobki w city odzwierciedlają jego umiejętności) To Ty wszystko co pisałem porównywałeś do sportów popularnych w stanach. Dlatego stwierdziłem, że kij w oko Ameryce bo to nie jest wyznacznik popularności. NBA(czyli koszykówkę) ogląda regularnie dużo więcej ludzi, a nie jest popularniejszym sportem na świecie od piłki nożnej. Ty mierzysz popularność dziwnym systemem. Dla Ciebie 8 czy 10 sport świata nie jest już popularny. Nie popularny to może być sport z miejsc 30 - 60(curling, badmington) Szestnasty klub piłkarski jest popularny. Tak samo można powiedzieć, że popularne jest Porto(9 miejsce w rankingu fifa) jak i Sevilla czy AS roma(25 i 26 miejsce w tymże rankingu) Nie nazywaj mnie sezonowcem bo prawda jest taka, że siatkówka była popularna jeszcze hen hen przed wygranej naszych w lidze światowej.(nasze złotka chociażby) KMŚ nic nie znaczące mistrzostwa jak powiedział kiedyś ekspert piłkarski na antenach premiership. Nie mówimy, że piłka nożna jet popularna bo ogląda ją x osób tylko dlatego, że uprawia ją x osób na całym świecie. Siatkówka jest drugim co do częstotliwości uprawianym sportem w szkołach. W tych nieszczęsnych stanach drugim co do popularności i częstotliwości uprawiania sportem w colleg'ach high school'ach. Oglądalność nie ma tu nic do rzeczy. Mój ukochany zespół rockowy sprzedał ponad 100 mln płyt a na koncertach było już ponad 40 mln osób a nie śmiem nawet powiedzieć, że jest popularny. Miano popularnym można sobie wywalczyć tylko w samej europie. Nie potrzeba wojować świata aby taki status uzyskać. Nie trzeba w chinach, RPA czy Meksyku mieć fanów aby być popularnym. Wystarczy zawojować małą część świata a Ty uważasz(masz do tego prawo) inaczej. Problem w tym, że próbujesz tutaj wmówić mi, że tak jak myślisz myśli większość(co mija się z prawdą). Jest conajmniej 40 popularnych klubów piłkarskich a nie jak napisałeś 10 a reszta jest niepopularna. Tak samo CSKA, Shahtar czy PSG mają prawo(bo są) określić się mianem popularny klub piłkarski. Na koniec bo możemy się tak przerzucać argumentami. Popularności nigdy nie mierzy się miarą goszczenia na nagłówkach gazet(tabloidów). PS do tego co napisałeś u góry. Na co mi strefa czasowa w europie? Można zaliczać sport do popularnych nawet jeśli jest on popularny tylko na terenie europy a nie oglądanym w Afryce, Azji czy Ameryce
Life is short, too short to have fun Life is long, too long to go wrong
31 lipca 2012, 15:12 [cytuj]
jin_tae powiedział/a:
Nie będę Ci nic tłumaczył. Ty wiesz swoje a my wiemy swoje. Ty uważasz i próbujesz to wmówić całemu światu, że siatkówka nie jest znanym sportem w EUROPIE. My Ci mówimy, że we Włoszech, Rosji, Polsce jest. Ty mówisz, że na świecie nie jest. Ja Ci mówię, że w brazylii to drugi po piłce nożnej sport narodowy. To samo w Argentynie. W japonii to 5 sport pod względem popularności.

Pensje zawodników nie mają nic wspólnego z popularnością danej dziedziny sportu. To że Gortat zarabia ile zarabia nie czyni go popularnym. To, że Adebayor zarabia ile zarabia nie czyni go super sportowcem(bo przecież nie powiesz mi, że jego zarobki w city odzwierciedlają jego umiejętności)

To Ty wszystko co pisałem porównywałeś do sportów popularnych w stanach. Dlatego stwierdziłem, że kij w oko Ameryce bo to nie jest wyznacznik popularności.

NBA(czyli koszykówkę) ogląda regularnie dużo więcej ludzi, a nie jest popularniejszym sportem na świecie od piłki nożnej.

Ty mierzysz popularność dziwnym systemem. Dla Ciebie 8 czy 10 sport świata nie jest już popularny. Nie popularny to może być sport z miejsc 30 - 60(curling, badmington) Szestnasty klub piłkarski jest popularny.
Tak samo można powiedzieć, że popularne jest Porto(9 miejsce w rankingu fifa) jak i Sevilla czy AS roma(25 i 26 miejsce w tymże rankingu)

Nie nazywaj mnie sezonowcem bo prawda jest taka, że siatkówka była popularna jeszcze hen hen przed wygranej naszych w lidze światowej.(nasze złotka chociażby) KMŚ nic nie znaczące mistrzostwa jak powiedział kiedyś ekspert piłkarski na antenach premiership.

Nie mówimy, że piłka nożna jet popularna bo ogląda ją x osób tylko dlatego, że uprawia ją x osób na całym świecie. Siatkówka jest drugim co do częstotliwości uprawianym sportem w szkołach. W tych nieszczęsnych stanach drugim co do popularności i częstotliwości uprawiania sportem w colleg'ach high school'ach.

Oglądalność nie ma tu nic do rzeczy. Mój ukochany zespół rockowy sprzedał ponad 100 mln płyt a na koncertach było już ponad 40 mln osób a nie śmiem nawet powiedzieć, że jest popularny.

Miano popularnym można sobie wywalczyć tylko w samej europie. Nie potrzeba wojować świata aby taki status uzyskać. Nie trzeba w chinach, RPA czy Meksyku mieć fanów aby być popularnym. Wystarczy zawojować małą część świata a Ty uważasz(masz do tego prawo) inaczej. Problem w tym, że próbujesz tutaj wmówić mi, że tak jak myślisz myśli większość(co mija się z prawdą).

Jest conajmniej 40 popularnych klubów piłkarskich a nie jak napisałeś 10 a reszta jest niepopularna. Tak samo CSKA, Shahtar czy PSG mają prawo(bo są) określić się mianem popularny klub piłkarski.

Na koniec bo możemy się tak przerzucać argumentami. Popularności nigdy nie mierzy się miarą goszczenia na nagłówkach gazet(tabloidów).

PS do tego co napisałeś u góry. Na co mi strefa czasowa w europie? Można zaliczać sport do popularnych nawet jeśli jest on popularny tylko na terenie europy a nie oglądanym w Afryce, Azji czy Ameryce


Napisałem Ci, że nie biorę twoich słów pod uwagę, bo napisałeś tutaj już tyle bredni, że nie mam ochoty tego czytać. Tak samo jak nie dawno na tej stronie napisałeś, że Chelsea złożyła ofertę za Lewandowskiego 35 mln funtów, a jak powiedział prezes Borussi żadnych ofert nie było. Jak mi ktoś wciska kit i mam na to dowody, to już go nawet słuchać nie chcę, tak samo jest z Tobą. Dyskusja z Tobą nie ma żadnego sensu, bo nie przyjmujesz żadnych argumentów. Jak ktoś mądry kiedyś mówił, urodziłeś się głupi i umrzesz głupi.
Napisałem Ci, że nie biorę twoich słów pod uwagę, bo napisałeś tutaj już tyle bredni, że nie mam ochoty tego czytać. Tak samo jak nie dawno na tej stronie napisałeś, że Chelsea złożyła ofertę za Lewandowskiego 35 mln funtów, a jak powiedział prezes Borussi żadnych ofert nie było. Jak mi ktoś wciska kit i mam na to dowody, to już go nawet słuchać nie chcę, tak samo jest z Tobą. Dyskusja z Tobą nie ma żadnego sensu, bo nie przyjmujesz żadnych argumentów. Jak ktoś mądry kiedyś mówił, urodziłeś się głupi i umrzesz głupi
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
31 lipca 2012, 15:28 [cytuj]
Czy wy dwaj nie macie, kurde, zycia prywatnego? Pracy, szkoly? A no tak, sa wakacje. Nawet nie wnikam, o czym konkretnie jest ta wymiana elaboratow (bo przeciez nie dyskusja), bo chyba nikt oprocz was dwoch tego nie czyta :rotfl: Ale piate przez dziesiate widze, ze o popularnosci pilki noznej i siatkowki. Jedno i drugie jest popularne, w jednych miejscach bardziej, w innych mniej i zastanawiam sie, jak na trzezwo mozna toczyc dyskusje na tak nieciekawy temat :)

Aha, jedno rzucilo mi sie w oczy - demokracja, jak slusznie napisal jin-tae, to rzady wiekszosci z poszanowaniem praw mniejszosci. Sawik, jesli masz propozycje lepszej definicji, podziel sie prosze, ja hobbystycznie, a caly swiat politologiczny zawodowo bedziemy wdzieczni za ulepszenie tej obecnie ogolnie obowiazujacej :)

Wracajac do tematu igrzysk, w ktoryms miejscu na forum wywolal mnie do tablicy aapa. Faktycznie, ten kawalek ceremonii otwarcia ktory widzialem byl dosc interesujacy, fajne jak zwykle bylo przejscie reprezentacji i w weekend w sumie troche poogladalem i nawet w miare sie wkrecilem w temat. Ale w tygodniu wlaczam w sumie jedynie wieczorne plywanie i tak chyba zostanie, bo wczesniej albo praca albo obowiazki domowe. Ale nie powiem, mimo calej komercji faktycznie, wciaga.

No i mimo tragicznego sposobu pokazywania tej imprezy przez tvp. Na szczescie jest eurosport, choc przy tych samych transmisjach wygrywa jednak jakosc obrazu tvp hd, mimo lepszego komentarza na eurosporcie.

I tak podsumowujac, patrze na popisy naszych reprezentantow i zastanawiam sie, czy tak mialo byc planowo, czy mamy juz do czynienia z kompromitacja. Na pewno niektorzy - Gruchala, Radwanska zawiedli na calej linii. Z kolei Partyka pokazala fenomenalne samozaparcie. No i oczywiscie ta strzelczyni, fajna, skromna dziewczyna, nie gardlowala ze jedzie po medal tylko wziela i ten medal zdobyla. Ciekaw jestem, czy do tych 10 medali dobrniemy i czy bedzie chociaz jedno zloto...
Czy wy dwaj nie macie, kurde, zycia prywatnego? Pracy, szkoly? A no tak, sa wakacje. Nawet nie wnikam, o czym konkretnie jest ta wymiana elaboratow (bo przeciez nie dyskusja), bo chyba nikt oprocz was dwoch tego nie czyta :rotfl: Ale piate przez dziesiate widze, ze o popularnosci pilki noznej i siatkowki. Jedno i drugie jest popularne, w jednych miejscach bardziej, w innych mniej i zastanawiam sie, jak na trzezwo mozna toczyc dyskusje na tak nieciekawy temat :) Aha, jedno rzucilo mi sie w oczy - demokracja, jak slusznie napisal jin-tae, to rzady wiekszosci z poszanowaniem praw mniejszosci. Sawik, jesli masz propozycje lepszej definicji, podziel sie prosze, ja hobbystycznie, a caly swiat politologiczny zawodowo bedziemy wdzieczni za ulepszenie tej obecnie ogolnie obowiazujacej :) Wracajac do tematu igrzysk, w ktoryms miejscu na forum wywolal mnie do tablicy aapa. Faktycznie, ten kawalek ceremonii otwarcia ktory widzialem byl dosc interesujacy, fajne jak zwykle bylo przejscie reprezentacji i w weekend w sumie troche poogladalem i nawet w miare sie wkrecilem w temat. Ale w tygodniu wlaczam w sumie jedynie wieczorne plywanie i tak chyba zostanie, bo wczesniej albo praca albo obowiazki domowe. Ale nie powiem, mimo calej komercji faktycznie, wciaga. No i mimo tragicznego sposobu pokazywania tej imprezy przez tvp. Na szczescie jest eurosport, choc przy tych samych transmisjach wygrywa jednak jakosc obrazu tvp hd, mimo lepszego komentarza na eurosporcie. I tak podsumowujac, patrze na popisy naszych reprezentantow i zastanawiam sie, czy tak mialo byc planowo, czy mamy juz do czynienia z kompromitacja. Na pewno niektorzy - Gruchala, Radwanska zawiedli na calej linii. Z kolei Partyka pokazala fenomenalne samozaparcie. No i oczywiscie ta strzelczyni, fajna, skromna dziewczyna, nie gardlowala ze jedzie po medal tylko wziela i ten medal zdobyla. Ciekaw jestem, czy do tych 10 medali dobrniemy i czy bedzie chociaz jedno zloto
31 lipca 2012, 15:52 [cytuj]
halabala
Pojęcie samo w sobie się zgadza demokracji, ale ja mówię o praktyce. Przypominam, że w USA, które silnie mówi o demokracji, przetrzymywało więźniów politycznych, tworząc specjalne więzienia. Choćby przykładem na polskiej scenie politycznej jest podwyższenie wieku emerytalnego, zaproponowano, żeby ludzie mogli zagłosować, jak to było w przypadku wejścia do UE, ale się politycy nie zgodzili. Nie mówmy o poszanowaniu mniejszości, jak tego nie ma. A dlaczego, bo większość, czy ludzie, którzy mają większe możliwości nie zgadzają się na to. Znasz chyba kawał o Jasiu, który pyta się ojca co to znaczy w teorii i w praktyce.
halabala Pojęcie samo w sobie się zgadza demokracji, ale ja mówię o praktyce. Przypominam, że w USA, które silnie mówi o demokracji, przetrzymywało więźniów politycznych, tworząc specjalne więzienia. Choćby przykładem na polskiej scenie politycznej jest podwyższenie wieku emerytalnego, zaproponowano, żeby ludzie mogli zagłosować, jak to było w przypadku wejścia do UE, ale się politycy nie zgodzili. Nie mówmy o poszanowaniu mniejszości, jak tego nie ma. A dlaczego, bo większość, czy ludzie, którzy mają większe możliwości nie zgadzają się na to. Znasz chyba kawał o Jasiu, który pyta się ojca co to znaczy w teorii i w praktyce
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
31 lipca 2012, 15:59 [cytuj]
Jeśli chodzi o złoto olimpijskie, to moim zdaniem jedynie szanse na to ma Tomasz Majewski, nie robi się wokół niego wielkiej presji, mimo że od prawie 10 lat reprezentuje bardzo wysoki poziom, i on potrafi radzić sobie z presją podczas zawodów, kiedy walczy łeb w łeb z jakimś zawodnikiem. A co do medali, to myślę, że na tym turnieju, jeśli chodzi o Polaków, to będzie więcej czarnych koni, niż faworytów.
Jeśli chodzi o złoto olimpijskie, to moim zdaniem jedynie szanse na to ma Tomasz Majewski, nie robi się wokół niego wielkiej presji, mimo że od prawie 10 lat reprezentuje bardzo wysoki poziom, i on potrafi radzić sobie z presją podczas zawodów, kiedy walczy łeb w łeb z jakimś zawodnikiem. A co do medali, to myślę, że na tym turnieju, jeśli chodzi o Polaków, to będzie więcej czarnych koni, niż faworytów
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
31 lipca 2012, 16:09 [cytuj]
Sawik powiedział/a:
halabala
Pojęcie samo w sobie się zgadza demokracji, ale ja mówię o praktyce. Przypominam, że w USA, które silnie mówi o demokracji, przetrzymywało więźniów politycznych, tworząc specjalne więzienia. Choćby przykładem na polskiej scenie politycznej jest podwyższenie wieku emerytalnego, zaproponowano, żeby ludzie mogli zagłosować, jak to było w przypadku wejścia do UE, ale się politycy nie zgodzili. Nie mówmy o poszanowaniu mniejszości, jak tego nie ma. A dlaczego, bo ludzie by się na to nie zgodzili


Na tym polega demokracja przedstawicielska - ludzie ida na wybory, glosujac wybieraja swoich reprezentantow i potem oni podejmuja decyzje w ich imieniu. Jesli sie nie podoba, to w kolejnych wyborach mozna przedstawicieli zmienic. Natomiast jezeli chodzi o konsultowanie decyzji w referendum, to widze tu tylko jedno rozgraniczenie: referendum wymagane prawnie/niewymagane prawnie. Jesli nie jest wymagane, to mozna jedynie mowic o ocenie jakosci rzadow i jakosci podejmowanych decyzji, a nie o demokracji jako takiej.

Generalnie patrzac na Twoje wpisy, nie tylko w tym temacie, wyobrazam sobie cwaniaczka, ktory na kazdy temat ma gotowa riposte, niewazne czy sie na tym zna i czy jego wywod ma poparcie w faktach, czy nie - jesli to drugie, to liczaca na to, ze interlokutorowi nie bedzie sie chcialo sprawdzic. Jak widzisz jin-tae nalezy do tych upierdliwych istot, ktore sprawdzaja i wychodzi szydlo z worka.

Jedno zloto to chyba troche zbyt pesymistyczne prognozy, chociaz kto wie?
Na tym polega demokracja przedstawicielska - ludzie ida na wybory, glosujac wybieraja swoich reprezentantow i potem oni podejmuja decyzje w ich imieniu. Jesli sie nie podoba, to w kolejnych wyborach mozna przedstawicieli zmienic. Natomiast jezeli chodzi o konsultowanie decyzji w referendum, to widze tu tylko jedno rozgraniczenie: referendum wymagane prawnie/niewymagane prawnie. Jesli nie jest wymagane, to mozna jedynie mowic o ocenie jakosci rzadow i jakosci podejmowanych decyzji, a nie o demokracji jako takiej. Generalnie patrzac na Twoje wpisy, nie tylko w tym temacie, wyobrazam sobie cwaniaczka, ktory na kazdy temat ma gotowa riposte, niewazne czy sie na tym zna i czy jego wywod ma poparcie w faktach, czy nie - jesli to drugie, to liczaca na to, ze interlokutorowi nie bedzie sie chcialo sprawdzic. Jak widzisz jin-tae nalezy do tych upierdliwych istot, ktore sprawdzaja i wychodzi szydlo z worka. Jedno zloto to chyba troche zbyt pesymistyczne prognozy, chociaz kto wie?
31 lipca 2012, 16:25 [cytuj]
halabala powiedział/a:
Na tym polega demokracja przedstawicielska - ludzie ida na wybory, glosujac wybieraja swoich reprezentantow i potem oni podejmuja decyzje w ich imieniu. Jesli sie nie podoba, to w kolejnych wyborach mozna przedstawicieli zmienic. Natomiast jezeli chodzi o konsultowanie decyzji w referendum, to widze tu tylko jedno rozgraniczenie: referendum wymagane prawnie/niewymagane prawnie. Jesli nie jest wymagane, to mozna jedynie mowic o ocenie jakosci rzadow i jakosci podejmowanych decyzji, a nie o demokracji jako takiej.

Generalnie patrzac na Twoje wpisy, nie tylko w tym temacie, wyobrazam sobie cwaniaczka, ktory na kazdy temat ma gotowa riposte, niewazne czy sie na tym zna i czy jego wywod ma poparcie w faktach, czy nie - jesli to drugie, to liczaca na to, ze interlokutorowi nie bedzie sie chcialo sprawdzic. Jak widzisz jin-tae nalezy do tych upierdliwych istot, ktore sprawdzaja i wychodzi szydlo z worka.

Jedno zloto to chyba troche zbyt pesymistyczne prognozy, chociaz kto wie?


Ja wiem na czym opiera się demokracja, nie musisz mi tego tłumaczyć, ale w Polsce są rzeczy ważne i ważniejsze, a niektóre interesują każdego Polaka i powinno brać się pod uwagę głos każdego Polaka, wejście do UE było czymś wielkim, dyskusja trwała godzinami na ławkach pomiędzy chociażby sąsiadami, tak samo było w wypadku wieku emerytalnego, ale rzeczą oczywistą było, że ludzie się nie zgodzą, bo tylko idiota mógłby chcieć dłużej pracować, dlatego głosowania takiego nie było.
Każda rzecz, którą napisałem ma poparcie w faktach, jin_tae sprawdzał, tylko poczytaj sobie ile razy wyszedł na idiotę, nie czytając dokładnie tego co pisałem. Mam ripostę na to jak ktoś pisze głupoty, jak ktoś pisze, rzeczy związane z faktami autentycznymi, to nie rozumiem, bo po miałbym to negować? Nie miałoby to najmniejszego sensu. Jak ktoś napisze, że Donald Tusk jest premierem Polski, to mam pisać, że jest Kaczyński? Musiałbym być idiotą, mogę go oceniać jak postać negatywną czy pozytywną, ale nie zakłamywać rzeczywistość.
Ja wolę zakładać, że mamy szansę na parę medali i żebyśmy wygrali kilkanaście i móc być szczęśliwym z naszych orzełków, niż zakładać, że Bóg wie co pokarzą, a rzeczywistość się okaże inna i narzekać, że nic nie potrafią. Dlatego zakładam, że może zdobędą jedno złoto, żeby nie być rozczarowanym. Poczytaj sobie na necie jak klną na naszych siatkarzy, że przegrali mecz z Bułgarią. A parę dni temu mówili, że są najlepsi, wygrają złoto itd. Nie należę do grona tego typu ludzi.
Ja wiem na czym opiera się demokracja, nie musisz mi tego tłumaczyć, ale w Polsce są rzeczy ważne i ważniejsze, a niektóre interesują każdego Polaka i powinno brać się pod uwagę głos każdego Polaka, wejście do UE było czymś wielkim, dyskusja trwała godzinami na ławkach pomiędzy chociażby sąsiadami, tak samo było w wypadku wieku emerytalnego, ale rzeczą oczywistą było, że ludzie się nie zgodzą, bo tylko idiota mógłby chcieć dłużej pracować, dlatego głosowania takiego nie było. Każda rzecz, którą napisałem ma poparcie w faktach, jin_tae sprawdzał, tylko poczytaj sobie ile razy wyszedł na idiotę, nie czytając dokładnie tego co pisałem. Mam ripostę na to jak ktoś pisze głupoty, jak ktoś pisze, rzeczy związane z faktami autentycznymi, to nie rozumiem, bo po miałbym to negować? Nie miałoby to najmniejszego sensu. Jak ktoś napisze, że Donald Tusk jest premierem Polski, to mam pisać, że jest Kaczyński? Musiałbym być idiotą, mogę go oceniać jak postać negatywną czy pozytywną, ale nie zakłamywać rzeczywistość. Ja wolę zakładać, że mamy szansę na parę medali i żebyśmy wygrali kilkanaście i móc być szczęśliwym z naszych orzełków, niż zakładać, że Bóg wie co pokarzą, a rzeczywistość się okaże inna i narzekać, że nic nie potrafią. Dlatego zakładam, że może zdobędą jedno złoto, żeby nie być rozczarowanym. Poczytaj sobie na necie jak klną na naszych siatkarzy, że przegrali mecz z Bułgarią. A parę dni temu mówili, że są najlepsi, wygrają złoto itd. Nie należę do grona tego typu ludzi
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
31 lipca 2012, 20:36 [cytuj]
Mi to zwisa, bo i tak powinni awansować. Dla mnie sukcesem Polaków będzie gra w półfinale. Mogą już wtedy o medal powalczyć. Powinno się udać, bo jesteśmy silni.

Odnośnie medali, to 10 może nam się uda uzbierać. Na złota liczę najbardziej u Czerniaka(pływanie), Majewskiego(kula), Siatkarzy i może Włodarczyk(rzut mlotem). Słyszałem o jakimś kajakarzu na 200m, ale nie mam pojęcia jak to wygląda. Może uda nam się w jakiejś dyscyplinie, gdzie nie znamy tej osoby, typu właśnie strzelanie. No i oczywiście trzeba czekać na przyszły tydzień i początek zawodów lekkoatletycznych. Tam zawsze udawało nam się, szczęściem czy nie.
Mi to zwisa, bo i tak powinni awansować. Dla mnie sukcesem Polaków będzie gra w półfinale. Mogą już wtedy o medal powalczyć. Powinno się udać, bo jesteśmy silni. Odnośnie medali, to 10 może nam się uda uzbierać. Na złota liczę najbardziej u Czerniaka(pływanie), Majewskiego(kula), Siatkarzy i może Włodarczyk(rzut mlotem). Słyszałem o jakimś kajakarzu na 200m, ale nie mam pojęcia jak to wygląda. Może uda nam się w jakiejś dyscyplinie, gdzie nie znamy tej osoby, typu właśnie strzelanie. No i oczywiście trzeba czekać na przyszły tydzień i początek zawodów lekkoatletycznych. Tam zawsze udawało nam się, szczęściem czy nie
LMAO
31 lipca 2012, 21:20 [cytuj]
Sawik powiedział/a:
bo tylko idiota mógłby chcieć dłużej pracować, dlatego głosowania takiego nie było. jak ktoś pisze, rzeczy związane z faktami autentycznymi, to nie rozumiem, bo po miałbym to negować?


Fakty "autentyczne" powiadasz, no ciekawe ciekawe...

Wychodzi na to, że jestem idiotą, bo popieram wydłużenie wieku emerytalnego. Połączonego jednak z reformą i likwidacją wrzodów w stylu przywilejów emerytalnych dla pewnych grup, mundurówki, górnictwa etc. Nie mówię że wyrównywania, kiedyś mieliśmy dyskusję nt. górnictwa i faktycznie nie ma opcji, żeby ktoś pracował na dole do 65 czy 67 roku życia, ale o gruntownej reformie.

Dlaczego ją popieram? Bo w wieku 65-67 lat, oczywiście jeśli dożyję, albo będę na tyle bogaty, że będzie mi to zwisac i nie będę potrzebował pracowac, albo nie będę na tyle bogaty, a wtedy wolę popracowac trochę dłużej i miec troszkę mniej głodową emeryturę :)
Fakty "autentyczne" powiadasz, no ciekawe ciekawe... Wychodzi na to, że jestem idiotą, bo popieram wydłużenie wieku emerytalnego. Połączonego jednak z reformą i likwidacją wrzodów w stylu przywilejów emerytalnych dla pewnych grup, mundurówki, górnictwa etc. Nie mówię że wyrównywania, kiedyś mieliśmy dyskusję nt. górnictwa i faktycznie nie ma opcji, żeby ktoś pracował na dole do 65 czy 67 roku życia, ale o gruntownej reformie. Dlaczego ją popieram? Bo w wieku 65-67 lat, oczywiście jeśli dożyję, albo będę na tyle bogaty, że będzie mi to zwisac i nie będę potrzebował pracowac, albo nie będę na tyle bogaty, a wtedy wolę popracowac trochę dłużej i miec troszkę mniej głodową emeryturę :)
31 lipca 2012, 22:00 [cytuj]
Jeszcze odnośnie popularności sportów, podsumuję jak to wygląda z mojego punktu widzenia.
U nas w Europie, siatkówka to jeden z pięciu najpopularniejszych sportów. Wliczam do nich piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę, tenis oraz sporty motorowe. Boks też jest popularny, ale te ciekawe walki mają miejsce rzadko. Ja oglądam może 5-6 rocznie.
W USA do tego zalicza się dodatkowo hokej na lodzie, football amerykański, baseball i golf. Ale w Europie te konkurencje są w przypadku hokeja mniej popularne, a reszta jest zwyczajnie nieznana/nieciekawa. Są regiony świata(Azja i Oceania), gdzie najpopularniejszy jest krykiet, hokej na trawie i rugby.
W Afryca pewnie przejęli schedę po Europie.
Piłka ręczna jest na poziomie tylko w Europie. W Danii, Norwegii, Islandii i Szwecji jest to sport w czołówce albo na szczycie.
Oczywiście podczas igrzysk olimpijskich ta lista jest dodatkowo wydłużana, gdyż zawiera jeszcze dodatkowo sporty, które nie budzą zwykle tyle emocji(oprócz MŚ i czasem ME). A jest to oczywiście lekkoatletyka i pływanie.
Biorąc pod uwagę tylko Europę, zwykli ludzie znają wielu z najlepszych piłkarzy oraz tenisistów, bokserów, koszykarzy, siatkarzy i kierowców. Z baseballu i football'u amerykańskiego przeciętna osoba zna 0-2 zawodników. A koszykarze to tylko gracze ex-NBA i z samej NBA.
Dlatego uważam, że u nas to ta piątka wymienionych wyżej sportów sporty jest popularna. W innych częściach świata jest po prostu więcej ludzi niż w Europie i popularność na świecie nie odzwierciedla tej u nas. Na naszym kontynencie żyje ~20% światowej populacji.
Jeszcze odnośnie popularności sportów, podsumuję jak to wygląda z mojego punktu widzenia. U nas w Europie, siatkówka to jeden z pięciu najpopularniejszych sportów. Wliczam do nich piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę, tenis oraz sporty motorowe. Boks też jest popularny, ale te ciekawe walki mają miejsce rzadko. Ja oglądam może 5-6 rocznie. W USA do tego zalicza się dodatkowo hokej na lodzie, football amerykański, baseball i golf. Ale w Europie te konkurencje są w przypadku hokeja mniej popularne, a reszta jest zwyczajnie nieznana/nieciekawa. Są regiony świata(Azja i Oceania), gdzie najpopularniejszy jest krykiet, hokej na trawie i rugby. W Afryca pewnie przejęli schedę po Europie. Piłka ręczna jest na poziomie tylko w Europie. W Danii, Norwegii, Islandii i Szwecji jest to sport w czołówce albo na szczycie. Oczywiście podczas igrzysk olimpijskich ta lista jest dodatkowo wydłużana, gdyż zawiera jeszcze dodatkowo sporty, które nie budzą zwykle tyle emocji(oprócz MŚ i czasem ME). A jest to oczywiście lekkoatletyka i pływanie. Biorąc pod uwagę tylko Europę, zwykli ludzie znają wielu z najlepszych piłkarzy oraz tenisistów, bokserów, koszykarzy, siatkarzy i kierowców. Z baseballu i football'u amerykańskiego przeciętna osoba zna 0-2 zawodników. A koszykarze to tylko gracze ex-NBA i z samej NBA. Dlatego uważam, że u nas to ta piątka wymienionych wyżej sportów sporty jest popularna. W innych częściach świata jest po prostu więcej ludzi niż w Europie i popularność na świecie nie odzwierciedla tej u nas. Na naszym kontynencie żyje ~20% światowej populacji
LMAO
31 lipca 2012, 22:10 [cytuj]
zdobędziemy choć 2 medale :mysli:
zdobędziemy choć 2 medale :mysli:
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!
31 lipca 2012, 22:38 [cytuj]
RAFO THFC powiedział/a:
zdobędziemy choć 2 medale :mysli:


Ja dziś na tureckim widziałem do sprzedania złoty i brąz. Jak im kupię to zdobędziemy ;) a tak na poważnie może małachowski, majewski i włodarczyk coś ugrają. Nie wiem jak kuśnierewicz i zośka klepacka. No i siatkarze to obowiązkowo
Ja dziś na tureckim widziałem do sprzedania złoty i brąz. Jak im kupię to zdobędziemy ;) a tak na poważnie może małachowski, majewski i włodarczyk coś ugrają. Nie wiem jak kuśnierewicz i zośka klepacka. No i siatkarze to obowiązkowo
Life is short, too short to have fun Life is long, too long to go wrong
1 sierpnia 2012, 00:31 [cytuj]
halabala powiedział/a:
Fakty "autentyczne" powiadasz, no ciekawe ciekawe...

Wychodzi na to, że jestem idiotą, bo popieram wydłużenie wieku emerytalnego. Połączonego jednak z reformą i likwidacją wrzodów w stylu przywilejów emerytalnych dla pewnych grup, mundurówki, górnictwa etc. Nie mówię że wyrównywania, kiedyś mieliśmy dyskusję nt. górnictwa i faktycznie nie ma opcji, żeby ktoś pracował na dole do 65 czy 67 roku życia, ale o gruntownej reformie.

Dlaczego ją popieram? Bo w wieku 65-67 lat, oczywiście jeśli dożyję, albo będę na tyle bogaty, że będzie mi to zwisac i nie będę potrzebował pracowac, albo nie będę na tyle bogaty, a wtedy wolę popracowac trochę dłużej i miec troszkę mniej głodową emeryturę :)


Każda informacja, którą przedstawiłem, była na podstawie źródeł
Weź pod uwagę, że wiele osób pracuje fizycznie w tym kraju, szczególnie starsze pokolenie, młodzi idą na studia, a i tak połowa z nich nie ma w ogóle pracy, a 10-15% z nich pracuje tylko w zawodzie związanym z tym co studiowali. Między innymi wydłużają dlatego wiek emerytalny, bo w kraju, którego gospodarka czy usługi są na niskim poziomie studiuje 75%, podobnie ile w Japonii, gdzie między Polską, a tym krajem jest niebo, a ziemia. Więc dodatkowe 5 lat studiów, czyli mają dłużej pracować. Nie wiem w jaki sposób pracujesz, ale dla prezesa banku, który inkasuje przynajmniej 100 tys. złoty miesięcy to tylko dobrze, dla pracownika fizycznego, który zarabia najniższą krajową, kiedy nie ma siły pracować, zarabianie 200 zł więcej od emerytury nie ma sensu. Postawmy się w sytuacji większości, a nie siebie. Ja się uczę, ale mam świadomość, że studia mogą mi w przyszłości nic nie dać, bo ten kraj nie jest przygotowany na tylu "magistrów", tak samo jak sala o powierzchni 100m2, nie jest przygotowana do zorganizowania dyskoteki na 1000 ludzi. Ludzie w rządzie nie są głupi i wiedzą, że osoba, która skończy zawodówka znajdzie pracę za granicą w swoim zawodzie i będzie tam pracować, ale osoba, która zostanie inżynierem budownictwa, nie znajdzie pracy za granicą w zawodzie, a większość ludzi po studiach uważa się za zbyt ważnych, żeby pracować fizycznie. Więc rząd wychodzi z założenia, że nie ma sensu produkować ludzi, którzy wyjadą za granicę za większe pieniądze, tylko studentów, którzy zostaną w kraju i znajdą pracę za najniższą krajową, byleby nie targać worków z cementem.
Każda informacja, którą przedstawiłem, była na podstawie źródeł Weź pod uwagę, że wiele osób pracuje fizycznie w tym kraju, szczególnie starsze pokolenie, młodzi idą na studia, a i tak połowa z nich nie ma w ogóle pracy, a 10-15% z nich pracuje tylko w zawodzie związanym z tym co studiowali. Między innymi wydłużają dlatego wiek emerytalny, bo w kraju, którego gospodarka czy usługi są na niskim poziomie studiuje 75%, podobnie ile w Japonii, gdzie między Polską, a tym krajem jest niebo, a ziemia. Więc dodatkowe 5 lat studiów, czyli mają dłużej pracować. Nie wiem w jaki sposób pracujesz, ale dla prezesa banku, który inkasuje przynajmniej 100 tys. złoty miesięcy to tylko dobrze, dla pracownika fizycznego, który zarabia najniższą krajową, kiedy nie ma siły pracować, zarabianie 200 zł więcej od emerytury nie ma sensu. Postawmy się w sytuacji większości, a nie siebie. Ja się uczę, ale mam świadomość, że studia mogą mi w przyszłości nic nie dać, bo ten kraj nie jest przygotowany na tylu "magistrów", tak samo jak sala o powierzchni 100m2, nie jest przygotowana do zorganizowania dyskoteki na 1000 ludzi. Ludzie w rządzie nie są głupi i wiedzą, że osoba, która skończy zawodówka znajdzie pracę za granicą w swoim zawodzie i będzie tam pracować, ale osoba, która zostanie inżynierem budownictwa, nie znajdzie pracy za granicą w zawodzie, a większość ludzi po studiach uważa się za zbyt ważnych, żeby pracować fizycznie. Więc rząd wychodzi z założenia, że nie ma sensu produkować ludzi, którzy wyjadą za granicę za większe pieniądze, tylko studentów, którzy zostaną w kraju i znajdą pracę za najniższą krajową, byleby nie targać worków z cementem
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
|<  <  2  3  4  5  6    >  >|

ankieta

Na którym miejscu w tabeli Tottenham zakończy sezon Premier League 2025/2026?
1 20%
2-3 0%
4-6 20%
7-10 20%
11-20 40%
5 oddanych głosów
archiwum ankiet

kontuzje

Użytkownicy online: Gości online: 15 Zarejestrowanych użytkowników: 5256 Ostatnio zarejestrowany: bartekbartek321

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się