Forum dyskusyjne
14 maja 2013, 22:53 [cytuj]
Anielski orszak niech twą duszę przyjmie...
Anielski orszak niech twą duszę przyjmie
Life is short, too short to have fun
Life is long, too long to go wrong
14 maja 2013, 22:55 [cytuj]
PatricziwwersjiBeta powiedział/a:
NFC spina dupę i wygrywa my po mękach wygrywamy z Sunderlandem i jest spoko

NFC tylka nie zepnie, raczej da sie "analnie" wypiescic. Jestem tego calkowicie pewien.
Bale jezeli pojdzie, to za 45-50. I jak i znam zycie, to 31.08 w jego miejsce, pojawi sie jakis specyficzny zamiennik - wersja oszczednosciowa.
NFC tylka nie zepnie, raczej da sie "analnie" wypiescic. Jestem tego calkowicie pewien.
Bale jezeli pojdzie, to za 45-50. I jak i znam zycie, to 31.08 w jego miejsce, pojawi sie jakis specyficzny zamiennik - wersja oszczednosciowa
14 maja 2013, 23:02 [cytuj]
tomasz87 powiedział/a:
NFC tylka nie zepnie, raczej da sie "analnie" wypiescic. Jestem tego calkowicie pewien.
Bale jezeli pojdzie, to za 45-50. I jak i znam zycie, to 31.08 w jego miejsce, pojawi sie jakis specyficzny zamiennik - wersja oszczednosciowa
Przecież Błaszczykowski już parafował umowę w BVB. Także wersja oszczędnościowa odpada
Przecież Błaszczykowski już parafował umowę w BVB. Także wersja oszczędnościowa odpada
Life is short, too short to have fun
Life is long, too long to go wrong
14 maja 2013, 23:09 [cytuj]
jin_tae powiedział/a:
Przecież Błaszczykowski już parafował umowę w BVB. Także wersja oszczędnościowa odpada
WHL jest za male, na oczekiwania odnosnie biletow Blaszczykowskiego, wiec i tak, nie bylby zainteresowany Tottenhamem.
WHL jest za male, na oczekiwania odnosnie biletow Blaszczykowskiego, wiec i tak, nie bylby zainteresowany Tottenhamem
14 maja 2013, 23:36 [cytuj]
Ciężko to pisać ale jesteśmy frajerami jeśli chodzi o mecze z drużynami z dołu tabeli. Dziś Arsenal pokonał walczące o życie Wigan, którego my nie potrafiliśmy pokonać (a naszą indolencję wszyscy zaślepieni tłumaczyli niesamowitą grą Wigan, gryzieniem trawy itp) i pokazał jak się powinno grać w końcówce sezonu. Co do meczy z ostatnimi pięcioma drużynami to się zgodzę, tam przegraliśmy rywalizację : MU komplet punktów 30, Arsenal 26, City 25 Chelsea 23 i my z 20 i jednym zaległym meczem. Frustracja jest duża choć nadzieje pozostają jeszcze przez ten jeden mecz, bo ile razy będziemy mieć tak osłabione TOP4 ? Z Balem ciężko będzie coś wyczuć do póki nie pojawi się konkretna oferta z topowego klubu. A jeśli chodzi o LE to my zagraliśmy z nią 53 mecze plus ostatni z Sunderlandem, a Chelsea zajmuje trzecie miejsce w lidze gra dalej w LE i rozegrałą w tym sezonie 67 meczy plus dwa LE i BPL. Da się ?
Ciężko to pisać ale jesteśmy frajerami jeśli chodzi o mecze z drużynami z dołu tabeli. Dziś Arsenal pokonał walczące o życie Wigan, którego my nie potrafiliśmy pokonać (a naszą indolencję wszyscy zaślepieni tłumaczyli niesamowitą grą Wigan, gryzieniem trawy itp) i pokazał jak się powinno grać w końcówce sezonu. Co do meczy z ostatnimi pięcioma drużynami to się zgodzę, tam przegraliśmy rywalizację : MU komplet punktów 30, Arsenal 26, City 25 Chelsea 23 i my z 20 i jednym zaległym meczem. Frustracja jest duża choć nadzieje pozostają jeszcze przez ten jeden mecz, bo ile razy będziemy mieć tak osłabione TOP4 ? Z Balem ciężko będzie coś wyczuć do póki nie pojawi się konkretna oferta z topowego klubu. A jeśli chodzi o LE to my zagraliśmy z nią 53 mecze plus ostatni z Sunderlandem, a Chelsea zajmuje trzecie miejsce w lidze gra dalej w LE i rozegrałą w tym sezonie 67 meczy plus dwa LE i BPL. Da się ?
14 maja 2013, 23:46 [cytuj]
Wolff powiedział/a:
A jeśli chodzi o LE to my zagraliśmy z nią 53 mecze plus ostatni z Sunderlandem, a Chelsea zajmuje trzecie miejsce w lidze gra dalej w LE i rozegrałą w tym sezonie 67 meczy plus dwa LE i BPL. Da się ?
Da sie - tylko Tottenham, to nie poziom Chelsea. Tam, schodzi Hazard, wchodzi Lampard. Schodzi Luzi wchodzi Terry. Innymi slowy - w Chelsea wystepuje duza rotacja. Niedziela - Luiz, Ivanovic. Czwartek - Terry, Cahill itd. Jak duza rotacja, byla w wypadku Tottenhamu, pomijajac obsade bramki? Przewaznie kosmetyczna. Tottenham nie ma tak dlugiej, stabilnej lawki rezerwowych, aby pozwalac sobie na zabawy w puchar pocieszenia. Stad albo gra sie mlodzieza, albo konczy sie jak Tottenham lub Newcastle - z palcem w tylku. Z ta roznica, ze Newcastle nawet nie powachalo gornych rejonow tabeli, i dla nich to mogla byc ciekawa przygoda - dla Kogutow kosztowny balast.
Da sie - tylko Tottenham, to nie poziom Chelsea. Tam, schodzi Hazard, wchodzi Lampard. Schodzi Luzi wchodzi Terry. Innymi slowy - w Chelsea wystepuje duza rotacja. Niedziela - Luiz, Ivanovic. Czwartek - Terry, Cahill itd. Jak duza rotacja, byla w wypadku Tottenhamu, pomijajac obsade bramki? Przewaznie kosmetyczna. Tottenham nie ma tak dlugiej, stabilnej lawki rezerwowych, aby pozwalac sobie na zabawy w puchar pocieszenia. Stad albo gra sie mlodzieza, albo konczy sie jak Tottenham lub Newcastle - z palcem w tylku. Z ta roznica, ze Newcastle nawet nie powachalo gornych rejonow tabeli, i dla nich to mogla byc ciekawa przygoda - dla Kogutow kosztowny balast
15 maja 2013, 00:04 [cytuj]
Jeżeli nie awansujemy do Ligi Mistrzów, a jest to wielce prawdopodobne to trzeba zastanowić się nad pewnymi sprawami i postawić sobie jasne cele na przyszły sezon. Jak dla mnie to miejsce w tabeli przegraliśmy poprzez niepotrzebne spinanie się w Lidze Europy. Ktoś może napisać, że ważną rzeczą jest zdobywanie tytułów, ale czy mamy odpowiednią kadrę, aby grać na kilku frontach? Przecież nie mamy w drużynie jednego napastnika, który byłby w stanie strzelać regularnie w lidze 15 bramek co sezon. Stoczyliśmy trudną batalię z Interem Mediolan, gdzie w między czasie przegraliśmy mecze z Liverpoolem i Fulham i jak dla mnie to był ten moment, kiedy spisaliśmy się na straty. Przed meczem z Interem, w którym zawodnicy dali z siebie 110% było spotkanie z Arsenalem, a kilka dni później z Liverpoolem. Trzy bardzo trudne spotkania, gdzie trzeba było po prostu odpuścić Ligę Europy, bo awansowaliśmy do ćwierćfinału i przegraliśmy z FC Basel, drużyną, która nie jest wbrew pozorom słaba, ale do ogrania. Gramy w ćwierćfinale, a zawodnicy wolą się spiąć na ligę. To nie lepiej byłoby odpaść już z Lyonem? W 2013 roku zagraliśmy w Lidze Europy 6 trudnych spotkań, które wpłynęły na formę w lidze. Myślę, że tutaj wyszła zwykła chciwość, bo sztab szkoleniowy, jak i zawodnicy liczyli na wygraną w Lidze Europy, jak i miejsce w TOP4, a nie będzie nic zapewne. Zabrakło zdrowego rozsądku po prostu.
Jedyne co może pozostać to wzmocnienie drużyny. Jak dla mnie Adebayor i Deofeu out i powinien przyjść napastnik typu Negredo/Soldado, który strzela co sezon w lidze 15-20 bramek. Do tego jakiś zdolny napastnik za 3-5 mln euro, który będzie mógł się rozwinąć i fajnie byłoby mieć jakiegoś bardzo doświadczonego napastnika typu Klose. Jak czytam o piłkarzach typu Benteke to rzygać mi się chce. 20 mln funtów za gwiazdę jednego sezonu to śmiech na sali. Zaproponować maksymalnie 10 mln funtów. Jest to świetna opcja dla Aston Villi, ale nie dla nas. Całe życie uważam, że napastnik musi udowodnić swoją klasę w drugim sezonie, pokazując światu, że poprzedni to nie był przypadek.
Jeżeli nie awansujemy do Ligi Mistrzów, a jest to wielce prawdopodobne to trzeba zastanowić się nad pewnymi sprawami i postawić sobie jasne cele na przyszły sezon. Jak dla mnie to miejsce w tabeli przegraliśmy poprzez niepotrzebne spinanie się w Lidze Europy. Ktoś może napisać, że ważną rzeczą jest zdobywanie tytułów, ale czy mamy odpowiednią kadrę, aby grać na kilku frontach? Przecież nie mamy w drużynie jednego napastnika, który byłby w stanie strzelać regularnie w lidze 15 bramek co sezon. Stoczyliśmy trudną batalię z Interem Mediolan, gdzie w między czasie przegraliśmy mecze z Liverpoolem i Fulham i jak dla mnie to był ten moment, kiedy spisaliśmy się na straty. Przed meczem z Interem, w którym zawodnicy dali z siebie 110% było spotkanie z Arsenalem, a kilka dni później z Liverpoolem. Trzy bardzo trudne spotkania, gdzie trzeba było po prostu odpuścić Ligę Europy, bo awansowaliśmy do ćwierćfinału i przegraliśmy z FC Basel, drużyną, która nie jest wbrew pozorom słaba, ale do ogrania. Gramy w ćwierćfinale, a zawodnicy wolą się spiąć na ligę. To nie lepiej byłoby odpaść już z Lyonem? W 2013 roku zagraliśmy w Lidze Europy 6 trudnych spotkań, które wpłynęły na formę w lidze. Myślę, że tutaj wyszła zwykła chciwość, bo sztab szkoleniowy, jak i zawodnicy liczyli na wygraną w Lidze Europy, jak i miejsce w TOP4, a nie będzie nic zapewne. Zabrakło zdrowego rozsądku po prostu.
Jedyne co może pozostać to wzmocnienie drużyny. Jak dla mnie Adebayor i Deofeu out i powinien przyjść napastnik typu Negredo/Soldado, który strzela co sezon w lidze 15-20 bramek. Do tego jakiś zdolny napastnik za 3-5 mln euro, który będzie mógł się rozwinąć i fajnie byłoby mieć jakiegoś bardzo doświadczonego napastnika typu Klose. Jak czytam o piłkarzach typu Benteke to rzygać mi się chce. 20 mln funtów za gwiazdę jednego sezonu to śmiech na sali. Zaproponować maksymalnie 10 mln funtów. Jest to świetna opcja dla Aston Villi, ale nie dla nas. Całe życie uważam, że napastnik musi udowodnić swoją klasę w drugim sezonie, pokazując światu, że poprzedni to nie był przypadek
Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą...
15 maja 2013, 00:10 [cytuj]
Eee tam Negredo/Soldado jest mnóstwo innych lepszych opcji niż ściąganie kogoś z przeciętnych drużyn la liga. W takiej la liga to Defoe byłby panisko z 20 golami. Już wolę kierunek niemiecki i opcje typu kiesling
Eee tam Negredo/Soldado jest mnóstwo innych lepszych opcji niż ściąganie kogoś z przeciętnych drużyn la liga. W takiej la liga to Defoe byłby panisko z 20 golami. Już wolę kierunek niemiecki i opcje typu kiesling
Life is short, too short to have fun
Life is long, too long to go wrong
15 maja 2013, 00:14 [cytuj]
Może masz rację ale tym tokiem rozumowania LM też będzie jednorazowym wyskokiem bo Levy na pewno nie kupi klasowych zmienników a gra będzie równie wyczerpująca. Ja jestem zdania, że jeśli się zakwalfikowało do jakiegoś pucharu to należy w nim grać albo oddać miejsce komuś komu będzie zależeć. Co do niezakwalfikowania się do LM to będę się upierał, że zawaliliśmy to z Fulham lub Wigan
Może masz rację ale tym tokiem rozumowania LM też będzie jednorazowym wyskokiem bo Levy na pewno nie kupi klasowych zmienników a gra będzie równie wyczerpująca. Ja jestem zdania, że jeśli się zakwalfikowało do jakiegoś pucharu to należy w nim grać albo oddać miejsce komuś komu będzie zależeć. Co do niezakwalfikowania się do LM to będę się upierał, że zawaliliśmy to z Fulham lub Wigan
15 maja 2013, 00:37 [cytuj]
Wolff powiedział/a:
Może masz rację ale tym tokiem rozumowania LM też będzie jednorazowym wyskokiem bo Levy na pewno nie kupi klasowych zmienników a gra będzie równie wyczerpująca. Ja jestem zdania, że jeśli się zakwalfikowało do jakiegoś pucharu to należy w nim grać albo oddać miejsce komuś komu będzie zależeć. Co do niezakwalfikowania się do LM to będę się upierał, że zawaliliśmy to z Fulham lub Wigan
a ja się będę upierał że LM zawalił nam niejaki Leandro Damiao a raczej nasz pociąg do tego nazwiska.
a ja się będę upierał że LM zawalił nam niejaki Leandro Damiao a raczej nasz pociąg do tego nazwiska
Life is short, too short to have fun
Life is long, too long to go wrong
15 maja 2013, 01:03 [cytuj]
Ale szczerze mówiąc, to grając takim składem, jakim gramy obecnie, w dodatku prezentując taką grę, jaką prezentujemy obecnie, na LM po prostu nie zasługujemy. Nie i koniec. Dziadostwo też nie gra niczego specjalnego, ale a) ma w miarę szeroką kadrę b) potrafi spiąć się w ważnych momentach. A Tottenham? W ważnych momentach roztrwania całą przewagę, zresztą nie po raz pierwszy (i pewnie nie ostatni).
Klątwa? Może trzeba zasiadać przed telewizorem z trzema amuletami i laleczką voodoo?
Ale szczerze mówiąc, to grając takim składem, jakim gramy obecnie, w dodatku prezentując taką grę, jaką prezentujemy obecnie, na LM po prostu nie zasługujemy. Nie i koniec. Dziadostwo też nie gra niczego specjalnego, ale a) ma w miarę szeroką kadrę b) potrafi spiąć się w ważnych momentach. A Tottenham? W ważnych momentach roztrwania całą przewagę, zresztą nie po raz pierwszy (i pewnie nie ostatni).
Klątwa? Może trzeba zasiadać przed telewizorem z trzema amuletami i laleczką voodoo?
"It is better to fail aiming high than to succeed aiming low" - Bill Nicholson.
15 maja 2013, 01:35 [cytuj]
MatMar - w pucharach gra ten co jest na 4 miejscu bez pierd...nia czy zasługuje czy nie. Nawet GKS belchatow, pogon czy piast maja prawo grac w pucharach(niezaleznie od tego czy warto ich puszczac czy odpadna w 1 rundzie czy nie)
MatMar - w pucharach gra ten co jest na 4 miejscu bez pierd...nia czy zasługuje czy nie. Nawet GKS belchatow, pogon czy piast maja prawo grac w pucharach(niezaleznie od tego czy warto ich puszczac czy odpadna w 1 rundzie czy nie)
Life is short, too short to have fun
Life is long, too long to go wrong
15 maja 2013, 08:01 [cytuj]
No wielka szkoda, tak naprawdę pryskają w wielkiej części nasze nadzieje na dobre zakończenie tego sezonu.
Kolejny dowód na to że trzeba samemu punkty nabijać a nie liczyć że ktoś nam pomoże. Inna sprawa że Wigan MUSIAŁO wygrać ten mecz bo walczyli o życie. Szkoda tylko tak sobie "poradzili", nie będę nikogo obwiniał no może naszą drużynę bo to ona zawiodła w kluczowym momencie. Pamiętacie mecz z Liverpoolem te nieszczęsne dwie sytuacje podanie do Llorisa i niepotrzebny karny? To właśnie były te punkty na wyciągnięcie ręki które nam na ten moment brakują. Gdybyśmy je teraz mieli bylibyśmy o 1 punkt wyżej od Arsenalu z 1 punktem przewagi. A tak jest odwrotnie, fajnie graliśmy z drużynami z tej czwórki czołowej bo chyba 11 punktów uzyskały Koguty, ale co z tego skoro jesteśmy tu gdzie jesteśmy... kolejny sezon. Poprzedni zakończony w top4 które i tak nie dało awansu. Raz pech raz rozkojarzenie i tak na przemian. Nawet nie wiem jak opisać ten stan w którym teraz jestem jak po raz kolejny kończymy świetny sezon. Oczywiście jest jeszcze jedna kolejka, z Sunderlandem u siebie który o nic nie gra i Arsenal ma mecz na wyjeździe z Newcastle gdzie tak naprawdę wiadomo kto wygra, te słowne gierki Pardewa jeszcze podgrzewają atmosferę. Nie wiem, może to jakaś specjalna zagrywka? Ale jakaś tam nadzieja się we mnie tli jeszcze. Nie wyobrażam sobie natomiast czegoś takiego - Arsenal przegrywa w ostatniej kolejce i Tottenham też. To by było dla mnie nie do pomyślenia
No wielka szkoda, tak naprawdę pryskają w wielkiej części nasze nadzieje na dobre zakończenie tego sezonu.
Kolejny dowód na to że trzeba samemu punkty nabijać a nie liczyć że ktoś nam pomoże. Inna sprawa że Wigan MUSIAŁO wygrać ten mecz bo walczyli o życie. Szkoda tylko tak sobie "poradzili", nie będę nikogo obwiniał no może naszą drużynę bo to ona zawiodła w kluczowym momencie. Pamiętacie mecz z Liverpoolem te nieszczęsne dwie sytuacje podanie do Llorisa i niepotrzebny karny? To właśnie były te punkty na wyciągnięcie ręki które nam na ten moment brakują. Gdybyśmy je teraz mieli bylibyśmy o 1 punkt wyżej od Arsenalu z 1 punktem przewagi. A tak jest odwrotnie, fajnie graliśmy z drużynami z tej czwórki czołowej bo chyba 11 punktów uzyskały Koguty, ale co z tego skoro jesteśmy tu gdzie jesteśmy... kolejny sezon. Poprzedni zakończony w top4 które i tak nie dało awansu. Raz pech raz rozkojarzenie i tak na przemian. Nawet nie wiem jak opisać ten stan w którym teraz jestem jak po raz kolejny kończymy świetny sezon. Oczywiście jest jeszcze jedna kolejka, z Sunderlandem u siebie który o nic nie gra i Arsenal ma mecz na wyjeździe z Newcastle gdzie tak naprawdę wiadomo kto wygra, te słowne gierki Pardewa jeszcze podgrzewają atmosferę. Nie wiem, może to jakaś specjalna zagrywka? Ale jakaś tam nadzieja się we mnie tli jeszcze. Nie wyobrażam sobie natomiast czegoś takiego - Arsenal przegrywa w ostatniej kolejce i Tottenham też. To by było dla mnie nie do pomyślenia
15 maja 2013, 08:16 [cytuj]
SpursFan09 powiedział/a:
jest jeszcze jedna kolejka, z Sunderlandem u siebie który o nic nie gra i Arsenal ma mecz na wyjeździe z Newcastle gdzie tak naprawdę wiadomo kto wygra, te słowne gierki Pardewa jeszcze podgrzewają atmosferę. Nie wiem, może to jakaś specjalna zagrywka? Ale jakaś tam nadzieja się we mnie tli jeszcze. Nie wyobrażam sobie natomiast czegoś takiego - Arsenal przegrywa w ostatniej kolejce i Tottenham też. To by było dla mnie nie do pomyślenia
Nie ma żadnych gierek słownych Pardewa. Powiedział na gorąco co myśli. Ze w głębokim poważaniu ma wynik z arse. Potem ktoś mu przypomniał, że już raz FA nałożyła karę za odpuszczanie meczów w końcówce sezonu, więc z wypowiedzi się wycofał. Z wypowiedzi, nie ze stanowiska. Mecz z dziadostwem i tak nie będzie go obchodził i pewnie wystawi na niego 3-ci skład. Ale oficjalnie gra z nimi o 3 punkty. Podsumowując: jeśli chcemy straty punktów anali to pomódlmy się, żeby: a) nie oddali celnegom strzału przez cały mecz, b) Wojtuś wpuścił podanie od swojego obrońcy. A najlepiej dwa.
Nie ma żadnych gierek słownych Pardewa. Powiedział na gorąco co myśli. Ze w głębokim poważaniu ma wynik z arse. Potem ktoś mu przypomniał, że już raz FA nałożyła karę za odpuszczanie meczów w końcówce sezonu, więc z wypowiedzi się wycofał. Z wypowiedzi, nie ze stanowiska. Mecz z dziadostwem i tak nie będzie go obchodził i pewnie wystawi na niego 3-ci skład. Ale oficjalnie gra z nimi o 3 punkty. Podsumowując: jeśli chcemy straty punktów anali to pomódlmy się, żeby: a) nie oddali celnegom strzału przez cały mecz, b) Wojtuś wpuścił podanie od swojego obrońcy. A najlepiej dwa
COYS!
15 maja 2013, 08:26 [cytuj]
Ja bardziej liczyłem na NFC, niż na Wigan, więc z oceną całego sezonu jeszcze sobie poczekam.
Jeśli chodzi o transfery, to wszystko zależy od awansu do LM, ale głównym celem powinno być zatrzymanie Bale'a. Jak to się uda, to idealnie byłoby dokupić 1-2 do obrony(zależy czy AVB postawi na Rose'a). Do pomocy kogoś na środek(Sandro jest OUT co najmniej do października, więc może mieć nawet stracony sezon) i jeszcze jeden skrzydłowy. No i oczywiście ktoś na atak. Jak Ade odejdzie, to najlepiej byłoby kupić jednego do pierwszego składu i jednego młodego. Także potrzebujemy środkowego obrońcy, lewego obrońcy, defensywnego pomocnika, skrzydłowego i dwóch napastników. 6 transferów.
Ja bardziej liczyłem na NFC, niż na Wigan, więc z oceną całego sezonu jeszcze sobie poczekam.
Jeśli chodzi o transfery, to wszystko zależy od awansu do LM, ale głównym celem powinno być zatrzymanie Bale'a. Jak to się uda, to idealnie byłoby dokupić 1-2 do obrony(zależy czy AVB postawi na Rose'a). Do pomocy kogoś na środek(Sandro jest OUT co najmniej do października, więc może mieć nawet stracony sezon) i jeszcze jeden skrzydłowy. No i oczywiście ktoś na atak. Jak Ade odejdzie, to najlepiej byłoby kupić jednego do pierwszego składu i jednego młodego. Także potrzebujemy środkowego obrońcy, lewego obrońcy, defensywnego pomocnika, skrzydłowego i dwóch napastników. 6 transferów
LMAO
15 maja 2013, 08:28 [cytuj]
pewni emasz rację, ja tam nie znam się na tych "karach" za "odpuszczanie" meczy. Po prostu nie miałem z czymś takim styczności.
@tomasz87, masz racje. Niech już się nie męczą w tej LE i tak jak HR wystawiają rezerwy. To będzie brzmiało jak zwalanie winy ale przez ambicje i historię trenera AVB gdzie w LE wygrał z Porto a teraz Tottenham grał "o coś" w tych rozgrywkach. Chyba jednak ta kontuzja w taki frajerski sposób kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu zaważyła. Mówiono o pucharze LE i awansie do LM a tak na dobrą sprawę niema ani tego ani tego. Po prostu jesteśmy frajerami, to najłagodniejsze określenie. Trzeba też zauważyć że sporo było kontuzji kluczowych graczy. Ile to razy w czasie marzec - maj pauzowali, Dembele, Defoe, Lennon? Tak to jest jak ma sie taką ławkę jaką się ma. Levy poprzychodzi na mecze puści tym samym plotkę ze zespół go obchodzi a potem i tak dalej robi swoje czyli nic. Tu trzeba 1-2 graczy do grania i paru dobrych zmienników jeśli chcemy się jakoś liczyć a nie przeżywać kolejne rozczarowania.
pewni emasz rację, ja tam nie znam się na tych "karach" za "odpuszczanie" meczy. Po prostu nie miałem z czymś takim styczności.
@tomasz87, masz racje. Niech już się nie męczą w tej LE i tak jak HR wystawiają rezerwy. To będzie brzmiało jak zwalanie winy ale przez ambicje i historię trenera AVB gdzie w LE wygrał z Porto a teraz Tottenham grał "o coś" w tych rozgrywkach. Chyba jednak ta kontuzja w taki frajerski sposób kilkadziesiąt sekund przed końcem meczu zaważyła. Mówiono o pucharze LE i awansie do LM a tak na dobrą sprawę niema ani tego ani tego. Po prostu jesteśmy frajerami, to najłagodniejsze określenie. Trzeba też zauważyć że sporo było kontuzji kluczowych graczy. Ile to razy w czasie marzec - maj pauzowali, Dembele, Defoe, Lennon? Tak to jest jak ma sie taką ławkę jaką się ma. Levy poprzychodzi na mecze puści tym samym plotkę ze zespół go obchodzi a potem i tak dalej robi swoje czyli nic. Tu trzeba 1-2 graczy do grania i paru dobrych zmienników jeśli chcemy się jakoś liczyć a nie przeżywać kolejne rozczarowania
15 maja 2013, 08:28 [cytuj]
Wduwek powiedział/a:
Nie ma żadnych gierek słownych Pardewa. Powiedział na gorąco co myśli. Ze w głębokim poważaniu ma wynik z arse. Potem ktoś mu przypomniał, że już raz FA nałożyła karę za odpuszczanie meczów w końcówce sezonu, więc z wypowiedzi się wycofał. Z wypowiedzi, nie ze stanowiska. Mecz z dziadostwem i tak nie będzie go obchodził i pewnie wystawi na niego 3-ci skład. Ale oficjalnie gra z nimi o 3 punkty. Podsumowując: jeśli chcemy straty punktów anali to pomódlmy się, żeby: a) nie oddali celnegom strzału przez cały mecz, b) Wojtuś wpuścił podanie od swojego obrońcy. A najlepiej dwa
Wiesz jak będzie miał przejebane nie tylko u fanów jak tak zrobi? Na pewno wystawi najmocniejszy skład, żeby chociaż podziękować kibicom na własnym stadionie za wsparcie, mimo chujowego sezonu.
Wiesz jak będzie miał przejebane nie tylko u fanów jak tak zrobi? Na pewno wystawi najmocniejszy skład, żeby chociaż podziękować kibicom na własnym stadionie za wsparcie, mimo chujowego sezonu
LMAO
15 maja 2013, 08:38 [cytuj]
czyli Hades ja z tobą jeszcze się łudzimy do niedzieli do 18:45 chyba
czyli Hades ja z tobą jeszcze się łudzimy do niedzieli do 18:45 chyba
15 maja 2013, 08:48 [cytuj]
no teraz buszując na stronie Newcastle trafiłem na
NUFC.PL powiedział/a:
W ostatnim spotkaniu sezonu z Arsenalem w bramce niemalże na pewno ujrzymy weterana Srok, Steve’a Harpera. 38-letni golkiper w ostatnim spotkaniu z Queens Park Rangers zastąpił w bramce Roba Elliota, który otrzymał czerwoną kartkę.
to chyba komplikuje sprawę ;/ chyba coś przegapiłem? Dlaczego Krul nie broni?
to chyba komplikuje sprawę ;/ chyba coś przegapiłem? Dlaczego Krul nie broni?
15 maja 2013, 08:57 [cytuj]
http://www.youtube.com/watch?v=p506vl031dI
jedyne pocieszające to to, że grają na własnym stadionie, przed własnymi kibicami i nie będą chcieli się skompromitować ponownie.
http://www.youtube.com/watch?v=p506vl031dI
jedyne pocieszające to to, że grają na własnym stadionie, przed własnymi kibicami i nie będą chcieli się skompromitować ponownie
www.facebook.com/OgienOdSkaja