Forum dyskusyjne
9 września 2013, 21:42 [cytuj]
Motorniczy powiedział/a:
Możesz latać, walić panienki ( każdą którą sobie wyobrazisz

i podobno kilkanaście razy sielniejsze doznania we śnie niż w rzeczywistości

) Próbujcie, z tego co wypisują to świetna sprawa
Co prawda nigdy tego nie ćwiczyłem, ani nawet się nie interesowałem, ale raz faktycznie miałem taki sen w którym robiłem absolutnie wszystko an co miałem ochotę i trwał dość długo, bo zrobiłem sporo ciekawych rzeczy. Ciężko oszacować. Nie mam pojęcia dlaczego akurat tak to wyglądało, wydaje mi się, że przed snem nie robiłem niczego wyjątkowego itp.... Doznania faktycznie kapitalne
Inna sprawa, że mam znajomego, który świadomym snem bardzo, ale to bardzo się jara(ł?). Opanował to - wydawać się mogło - do perfekcji i świadome sny miał kiedy tylko miał na to ochotę, w pewnym momencie jednak okazało się, że ma problemy z odróżnianiem snu od rzeczywistości, a wręcz sny traktował jak rzeczywistość. Sypiał po kilkanaście godzin dziennie, a jak się budził, to był bardzo osowiały, olewał obowiązki, zawalił rok na studiach itp. Trwał w takim stanie około rok, może trochę dłużej i pomogły dopiero kilkumiesięczne rozmowy z psychoterapeutami. Nie mniej, w pewnym momencie można powiedzieć, że był bardzo poważnie chory psychicznie. Dzisiaj, jeśli mu wierzyć, już całkowicie z tym zerwał i wynormalniał, ale, co dziwne, nie żałuje tego i uważa to za najciekawsze doświadczenie w jego życiu.
Co prawda nigdy tego nie ćwiczyłem, ani nawet się nie interesowałem, ale raz faktycznie miałem taki sen w którym robiłem absolutnie wszystko an co miałem ochotę i trwał dość długo, bo zrobiłem sporo ciekawych rzeczy. Ciężko oszacować. Nie mam pojęcia dlaczego akurat tak to wyglądało, wydaje mi się, że przed snem nie robiłem niczego wyjątkowego itp.... Doznania faktycznie kapitalne :P
Inna sprawa, że mam znajomego, który świadomym snem bardzo, ale to bardzo się jara(ł?). Opanował to - wydawać się mogło - do perfekcji i świadome sny miał kiedy tylko miał na to ochotę, w pewnym momencie jednak okazało się, że ma problemy z odróżnianiem snu od rzeczywistości, a wręcz sny traktował jak rzeczywistość. Sypiał po kilkanaście godzin dziennie, a jak się budził, to był bardzo osowiały, olewał obowiązki, zawalił rok na studiach itp. Trwał w takim stanie około rok, może trochę dłużej i pomogły dopiero kilkumiesięczne rozmowy z psychoterapeutami. Nie mniej, w pewnym momencie można powiedzieć, że był bardzo poważnie chory psychicznie. Dzisiaj, jeśli mu wierzyć, już całkowicie z tym zerwał i wynormalniał, ale, co dziwne, nie żałuje tego i uważa to za najciekawsze doświadczenie w jego życiu
9 września 2013, 22:44 [cytuj]
ja kiedyś miałem tak że będąc nie wiem w podstawówce przed snem myślałem co chciałbym żeby mi się śniło to mi się śniło. A że zawsze były to gołe panienki
A snów świadomych to chyba nie miałem. Ogólnie to nie pamietam teraz swoich snów, bo strasznie mi się śpi, mam o tyle chujową leżanke że jak wstaje rano to jak z krzyża zdjety tak mnie kręgosłup napierdala
Ale ciekawy przypadek twojego kumpla. Nie słyszałem oc czymś takim ale skoro to był jego sposób na życie jeśli to tak można nazwać to jest to dla mnie zrozumiałe. Po prostu tam mógł wszystko a w normalnym życiu juz tak nie ma. Na podobnej zasadzie jedni chcą sie dowartościować w internecie bo są nieudacznikami w życiu. Więc ten kolega sądzę że nie miał łatwego życia skoro wolał tak spędzać czas
ja kiedyś miałem tak że będąc nie wiem w podstawówce przed snem myślałem co chciałbym żeby mi się śniło to mi się śniło. A że zawsze były to gołe panienki :skromny:
A snów świadomych to chyba nie miałem. Ogólnie to nie pamietam teraz swoich snów, bo strasznie mi się śpi, mam o tyle chujową leżanke że jak wstaje rano to jak z krzyża zdjety tak mnie kręgosłup napierdala :blee:
Ale ciekawy przypadek twojego kumpla. Nie słyszałem oc czymś takim ale skoro to był jego sposób na życie jeśli to tak można nazwać to jest to dla mnie zrozumiałe. Po prostu tam mógł wszystko a w normalnym życiu juz tak nie ma. Na podobnej zasadzie jedni chcą sie dowartościować w internecie bo są nieudacznikami w życiu. Więc ten kolega sądzę że nie miał łatwego życia skoro wolał tak spędzać czas
10 września 2013, 00:26 [cytuj]
Motorniczy powiedział/a:
Ale ciekawy przypadek twojego kumpla. Nie słyszałem oc czymś takim ale skoro to był jego sposób na życie jeśli to tak można nazwać to jest to dla mnie zrozumiałe. Po prostu tam mógł wszystko a w normalnym życiu juz tak nie ma. Na podobnej zasadzie jedni chcą sie dowartościować w internecie bo są nieudacznikami w życiu. Więc ten kolega sądzę że nie miał łatwego życia skoro wolał tak spędzać czas
bo to by była nie najlepsza reklama
tylko czy na tym można zarabiać

chyba ze specjalnie szukają tych co po świrują a później leczą
bo to by była nie najlepsza reklama;)
tylko czy na tym można zarabiać:mysli: chyba ze specjalnie szukają tych co po świrują a później leczą
10 września 2013, 01:21 [cytuj]
jin!
Co do podstaw i tego jak to działa wpisz sobie w googlach świadomy sen i poczytaj co jest na wikipedi
Z tego co ja doświadczyłem:
Jest dużo metod uzyskiwania LD.
Napewno najlepszym wstępem do rozwinięcia spania jest dziennik snów. Naprawdę polecam każdemu. Niesamowita sprawa. Motywy w snach się często powtarzają. Po tygodniu albo 2 można sobie przypomnieć wszystkie 3 albo 4 sny z całej nocy po przebudzeniu. Ciekawie jest zobaczyć co się robi przez 1/3 życia. Nawet jeżeli nie jest to LD. To dla mnie już było coś


Nagle się okazuje o czym się śniło.
polecam sobie to zrobić nawet nie w ramach LD. Tylko po prostu. Dowiedzieć się co się w nocy dzieje.
Czy ja miałem LD. Chyba i tak i nie.
Dochodziłem do takiego stanu że wiedziałem że śnie ale nie były to moje sny. To były typowe sny w których wiedziałem że śpie. Pewnie po pewnym czasie doszedłbym do lepszych efektów. Tylko że miałem wtedy bardzo dużo rzeczy do robienia i mało czasu na spanie. Na głowie też miałem bardzo dużo spraw i wolałem robić reset niż myśleć rano o przygodach z nocy

. Wydaje mi się że osoby łatwo zasypiające i nie rozmyślające za dużo o całym świecie mają dużo łatwiej w uzyskaniu efektu.
Walu
w internecie i literaturze nie można znaleźć złych konsekwencji które powoduje LD. Też się zawsze zastanawiałem nad uzależnieniem, bo wydawało mi się że to musi uzależniać. ( według większości osób które to robią nie da się w nie wpaść)
W sumie to każdy musi spać tak czy siak więc jest to uzależnienie każdego człowieka.
Świadomy sen napewno niesamowicie rozwija umysł i pozwala całkowicie pozbyć się koszmarów.
Nie wiem czy jest możliwość spania kilkanaście godzin każdej doby. 9 mogę zrozumieć. Może 10. Jednak więcej organizm dorosłego chyba spać nie może. Ja bym nie zasnął. Chyba że ktoś ma jakieś problemy zdrowotne.
Jeszcze co do twojego kolegi to troche mi nie pasuje. Fundamentem LD jest sprawdzanie czy się śpi czy nie. Na nich właśnie się opierają najpopularniejsze metody dojścia do LD. Są rzeczy które możliwe są tylko w śnie. "Brak możliwości czytania tesktu" "możliwość oddychania gdy ma się zaciśnięty nos" "zegarek pracuje chaotycznie"
Wiem że brzmi to jak absurd ale w śnie każdego człowieka te motywy się powtarzają.
Najpopularniejszym testem jest patrzenie na ręce.Ręce każdej osoby w śnie wyglądają inaczej niż w rzeczywistości.
Testy rzeczywistości wykonuje się zarówno w śnie jak i w życiu. Tzn patrzenie na swoje wyprostowane dłonie w ciągu dnia pozwoli Ci wyrobić sobie nawyk i wiedzę o wyglądzie rąk w realu. Potem gdy w śnie spojrzysz na ręce wiesz że są inne bo masz ich prawdziwy obraz w umyśle.
LD nie jest napewno wskazany dla osób z chorobami psychicznymi np. schizofremia. Tutaj jest bardzo popularne to że osoby tracą kontakt między spaniem a życiem(To w sumie jedyna możliwość) Swoją drogą to wydaje mi się że z twoim kolegą to może być tak jak z takimi ludzmi których ja znam. Umierają ci rodzice jesteś w liceum przez 2 lata palisz codziennie trawe i wszystko obojętnieje. Znałem też kolesia który w wieku 16 lat zaczął grać w CS i miał dokładnie to samo. Życie poza komputerem nie istniej przez rok. Jak bez tlenu. Chyba dużo osób tak ma.Tylko trochę mi do tej teorii nie pasuje że kolega nie odróżniał życia od snu. To jest podstawa do osiągnięcia LD.
Większość osób z którymi rozmawiałem albo opinii na forach które czytałem gdy byłem zainteresowany pisała że nie da się uzależnić(swoją drogą to nie jest tak łatwo do tego dojść) Prędzej można się tym znudzić. Ludzie uważają że nie jest to w żadnym stopniu bardziej negatywne niż sen zwykły. Człowiek budzi się wyspany jak po każdej nocy niezależnie od świadomości snu.
Kolega miał wykryte jakieś choroby psychiczne?
Może źle myśle. Może to opinie w internecie są fałszywe i na poziomie PRo wywoływania LD można wpaść w problemy w odróżnianiu światów. Tylko to nie ma dla mnie senu bo przecież o to w tym chodzi że sen jest ŚWIADOMY i rzeczywistość jest ŚWIADOMA. czyli wiesz kiedy śpisz a kiedy nie.
Może twojemu koledze chodziło o to że gdy nie spał to wspominał to co stało się w śnie i nie śpiąć ciągle myślał o tym co robił gdy spał...
Odpisz bo jestem bardzo ciekawy.
Dobranoc

jin!
Co do podstaw i tego jak to działa wpisz sobie w googlach świadomy sen i poczytaj co jest na wikipedi:)
Z tego co ja doświadczyłem:
Jest dużo metod uzyskiwania LD.
Napewno najlepszym wstępem do rozwinięcia spania jest dziennik snów. Naprawdę polecam każdemu. Niesamowita sprawa. Motywy w snach się często powtarzają. Po tygodniu albo 2 można sobie przypomnieć wszystkie 3 albo 4 sny z całej nocy po przebudzeniu. Ciekawie jest zobaczyć co się robi przez 1/3 życia. Nawet jeżeli nie jest to LD. To dla mnie już było coś:D:D Nagle się okazuje o czym się śniło.
polecam sobie to zrobić nawet nie w ramach LD. Tylko po prostu. Dowiedzieć się co się w nocy dzieje.
Czy ja miałem LD. Chyba i tak i nie.
Dochodziłem do takiego stanu że wiedziałem że śnie ale nie były to moje sny. To były typowe sny w których wiedziałem że śpie. Pewnie po pewnym czasie doszedłbym do lepszych efektów. Tylko że miałem wtedy bardzo dużo rzeczy do robienia i mało czasu na spanie. Na głowie też miałem bardzo dużo spraw i wolałem robić reset niż myśleć rano o przygodach z nocy:). Wydaje mi się że osoby łatwo zasypiające i nie rozmyślające za dużo o całym świecie mają dużo łatwiej w uzyskaniu efektu.
Walu
w internecie i literaturze nie można znaleźć złych konsekwencji które powoduje LD. Też się zawsze zastanawiałem nad uzależnieniem, bo wydawało mi się że to musi uzależniać. ( według większości osób które to robią nie da się w nie wpaść)
W sumie to każdy musi spać tak czy siak więc jest to uzależnienie każdego człowieka.
Świadomy sen napewno niesamowicie rozwija umysł i pozwala całkowicie pozbyć się koszmarów.
Nie wiem czy jest możliwość spania kilkanaście godzin każdej doby. 9 mogę zrozumieć. Może 10. Jednak więcej organizm dorosłego chyba spać nie może. Ja bym nie zasnął. Chyba że ktoś ma jakieś problemy zdrowotne.
Jeszcze co do twojego kolegi to troche mi nie pasuje. Fundamentem LD jest sprawdzanie czy się śpi czy nie. Na nich właśnie się opierają najpopularniejsze metody dojścia do LD. Są rzeczy które możliwe są tylko w śnie. "Brak możliwości czytania tesktu" "możliwość oddychania gdy ma się zaciśnięty nos" "zegarek pracuje chaotycznie"
Wiem że brzmi to jak absurd ale w śnie każdego człowieka te motywy się powtarzają.
Najpopularniejszym testem jest patrzenie na ręce.Ręce każdej osoby w śnie wyglądają inaczej niż w rzeczywistości.
Testy rzeczywistości wykonuje się zarówno w śnie jak i w życiu. Tzn patrzenie na swoje wyprostowane dłonie w ciągu dnia pozwoli Ci wyrobić sobie nawyk i wiedzę o wyglądzie rąk w realu. Potem gdy w śnie spojrzysz na ręce wiesz że są inne bo masz ich prawdziwy obraz w umyśle.
LD nie jest napewno wskazany dla osób z chorobami psychicznymi np. schizofremia. Tutaj jest bardzo popularne to że osoby tracą kontakt między spaniem a życiem(To w sumie jedyna możliwość) Swoją drogą to wydaje mi się że z twoim kolegą to może być tak jak z takimi ludzmi których ja znam. Umierają ci rodzice jesteś w liceum przez 2 lata palisz codziennie trawe i wszystko obojętnieje. Znałem też kolesia który w wieku 16 lat zaczął grać w CS i miał dokładnie to samo. Życie poza komputerem nie istniej przez rok. Jak bez tlenu. Chyba dużo osób tak ma.Tylko trochę mi do tej teorii nie pasuje że kolega nie odróżniał życia od snu. To jest podstawa do osiągnięcia LD.
Większość osób z którymi rozmawiałem albo opinii na forach które czytałem gdy byłem zainteresowany pisała że nie da się uzależnić(swoją drogą to nie jest tak łatwo do tego dojść) Prędzej można się tym znudzić. Ludzie uważają że nie jest to w żadnym stopniu bardziej negatywne niż sen zwykły. Człowiek budzi się wyspany jak po każdej nocy niezależnie od świadomości snu.
Kolega miał wykryte jakieś choroby psychiczne?
Może źle myśle. Może to opinie w internecie są fałszywe i na poziomie PRo wywoływania LD można wpaść w problemy w odróżnianiu światów. Tylko to nie ma dla mnie senu bo przecież o to w tym chodzi że sen jest ŚWIADOMY i rzeczywistość jest ŚWIADOMA. czyli wiesz kiedy śpisz a kiedy nie.
Może twojemu koledze chodziło o to że gdy nie spał to wspominał to co stało się w śnie i nie śpiąć ciągle myślał o tym co robił gdy spał...
Odpisz bo jestem bardzo ciekawy.
Dobranoc:hejka::hejka:
10 września 2013, 07:27 [cytuj]
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/liga-angielska/skandal-w-anglii-reprezentant-sie-odurzal/gx6y1
Hehehe, a to narkoman,
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna/liga-angielska/skandal-w-anglii-reprezentant-sie-odurzal/gx6y1
Hehehe, a to narkoman,
10 września 2013, 10:03 [cytuj]
myślałem że jakieś zioło palił albo co, eee tam
I wiadomość z ostatniej chwili. Bale z nami, przynajmniej jeszcze w Demie Fify 14 jest w Tottenhamie
myślałem że jakieś zioło palił albo co, eee tam
I wiadomość z ostatniej chwili. Bale z nami, przynajmniej jeszcze w Demie Fify 14 jest w Tottenhamie :P
10 września 2013, 14:49 [cytuj]
Haha, za długo już ta przerwa w rozgrywkach trwa, widzę że towarzystwo się rozbestwiło

Ale dobrze wiedzieć, że zainteresowania spursmaniaków są szerokie, bardzo dobrze
Haha, za długo już ta przerwa w rozgrywkach trwa, widzę że towarzystwo się rozbestwiło :rotfl: Ale dobrze wiedzieć, że zainteresowania spursmaniaków są szerokie, bardzo dobrze :brawo:
10 września 2013, 16:07 [cytuj]
halabala powiedział/a:
Haha, za długo już ta przerwa w rozgrywkach trwa, widzę że towarzystwo się rozbestwiło

Ale dobrze wiedzieć, że zainteresowania spursmaniaków są szerokie, bardzo dobrze

W sumie to on to zrobił w czerwcu. Pewnie Real go chciał, a on pokazał, że lubi się zabawić, a w Madrycie takich podobno nie chcą (ostatnia wypowiedź Pereza dotycząca Ozila, ciekawe ile w tym prawdy) i pokazał tym samym co to przywiązanie do barw klubowych Bale'owi. A tak poważnie to w czerwcu zaczęła się przerwa klubowa, więc jak dla mnie to nic strasznego nie zrobił. Piłkarz też człowiek, a przecież nie zrobił tego dzień przed meczem, więc nie uważam, że postąpił nieprofesjonalnie.
W sumie to on to zrobił w czerwcu. Pewnie Real go chciał, a on pokazał, że lubi się zabawić, a w Madrycie takich podobno nie chcą (ostatnia wypowiedź Pereza dotycząca Ozila, ciekawe ile w tym prawdy) i pokazał tym samym co to przywiązanie do barw klubowych Bale'owi. A tak poważnie to w czerwcu zaczęła się przerwa klubowa, więc jak dla mnie to nic strasznego nie zrobił. Piłkarz też człowiek, a przecież nie zrobił tego dzień przed meczem, więc nie uważam, że postąpił nieprofesjonalnie
10 września 2013, 16:15 [cytuj]
Chodziło mi o te rozmowy o wywoływaniu pornoli przez sen, bo do tego sprowadzają się te rozmowy, takie przynajmniej odniosłem wrażenie
A Walker wciągający ten gaz rozweselający to zwyczajny debil - mając szansę na wspaniałą karierę trzeba na siebie chuchać i dmuchać, a nie zażywać jakieś gówno które nie wiadomo, jaki wpływ mieć będzie na organizm.
Chodziło mi o te rozmowy o wywoływaniu pornoli przez sen, bo do tego sprowadzają się te rozmowy, takie przynajmniej odniosłem wrażenie ;)
A Walker wciągający ten gaz rozweselający to zwyczajny debil - mając szansę na wspaniałą karierę trzeba na siebie chuchać i dmuchać, a nie zażywać jakieś gówno które nie wiadomo, jaki wpływ mieć będzie na organizm
10 września 2013, 16:35 [cytuj]
a tam przynajmniej nie pali nałogowo jak boski diego bo zapierdala box to box
a tam przynajmniej nie pali nałogowo jak boski diego bo zapierdala box to box
10 września 2013, 17:13 [cytuj]
halabala powiedział/a:
Chodziło mi o te rozmowy o wywoływaniu pornoli przez sen, bo do tego sprowadzają się te rozmowy, takie przynajmniej odniosłem wrażenie
A to sory, źle to zinterpretowałem...
A to sory, źle to zinterpretowałem
10 września 2013, 17:49 [cytuj]
Przerwy reprezentacyjne to taki "sezon ogórkowy" na spursmanii.
Ciekawe czy są plany z Lamelą na szpicy.
Przerwy reprezentacyjne to taki "sezon ogórkowy" na spursmanii.
Ciekawe czy są plany z Lamelą na szpicy
10 września 2013, 18:52 [cytuj]
Myślę, że z jego szybkością i dryblingiem powołaniem Lameli jest skrzydło. Tam raczej będzie robił więcej szumu, niż na środku. Zawsze może zejść do środka i uderzyć. Pamiętam jak Hulka przestawiali w Porto na szpicę, bo nie miał kto tam grać (oprócz drewnianych Klebera i Waltera) i skutek był tego taki, że Brazylijczyk wrócił na skrzydło. Na szpicy niech zostanie Soldado, w obwodzie pozostają Defoe i Ade, a Erik walczy o miejsce w pierwszym składzie na prawej stronie.
Myślę, że z jego szybkością i dryblingiem powołaniem Lameli jest skrzydło. Tam raczej będzie robił więcej szumu, niż na środku. Zawsze może zejść do środka i uderzyć. Pamiętam jak Hulka przestawiali w Porto na szpicę, bo nie miał kto tam grać (oprócz drewnianych Klebera i Waltera) i skutek był tego taki, że Brazylijczyk wrócił na skrzydło. Na szpicy niech zostanie Soldado, w obwodzie pozostają Defoe i Ade, a Erik walczy o miejsce w pierwszym składzie na prawej stronie
10 września 2013, 20:43 [cytuj]
Soldado strzela na 1:1 w meczu toważyskim z Chile.
Chile wygląda lepiej w pierwszej połowie.
Co by było gdyby nie było drużyny z europy w półfinałach MŚ
Soldado strzela na 1:1 w meczu toważyskim z Chile.
Chile wygląda lepiej w pierwszej połowie.
Co by było gdyby nie było drużyny z europy w półfinałach MŚ:D
10 września 2013, 21:19 [cytuj]
chłopaki dzieje się historia, San Marino wjebało nam bramke

chłopaki dzieje się historia, San Marino wjebało nam bramke :brawo::ok:
10 września 2013, 22:06 [cytuj]
ja nie czaje, przecież oni wszyscy grają w dobrych klubach a taka padaka z tej naszej repry.
ja nie czaje, przecież oni wszyscy grają w dobrych klubach a taka padaka z tej naszej repry
10 września 2013, 23:13 [cytuj]
Ramzes powiedział/a:
ja nie czaje, przecież oni wszyscy grają w dobrych klubach a taka padaka z tej naszej repry
są, nie wszyscy grają
moze lipny trener ze nie potrafi tego poskładać do kupy
są, nie wszyscy grają:luzik:
moze lipny trener ze nie potrafi tego poskładać do kupy
10 września 2013, 23:31 [cytuj]
Ja akurat uważam że poza trzema pozycjami to kadrę mamy naprawdę przeciętną. Mało kto ma pewne miejsce w 11 w średnim klubie na zachodzie. W przeciągu całego sezonu to chyba poza trio i bramkarzami nikt nie miał. Nawet Polański przez większość sezonu siedział na ławce.
Gdy jakiś piłkarz zagra 3 mecze pod rząd i zbierze umiarkowanie pozytywne opinie od razu z marszu jest pakowany do reprezentacji. Majewski,Pawłowski,Klich,Zieliński.
W normalnym kraju taki piłkarz byłby ewentualnie pod obserwacją a u nas od razu do pierwszej 11.
Hitem dla mnie był Wasilewski który nie potrafił przebić się do 18 Anderlechtu a był pierwszym stoperem reprezentacji.
Trenerzy też są średni. Jednak czy mamy takich dobrych zawodników. No nie wiem?
Jak spojrzeć gdzie występują i jakie role pełnią w zespole zawodnicy takich zespołów jak:
Szwajcaria, Rumunia, Czechy, Bośnia, Islandia czy nawet Słowacja to szczerze wątpię czy mamy mocnych zawodników.(grających w dobrych klubach jak powiedział Ramzes)
Nawet gdy piłkarze w tych reprezentacjach grają u siebie w kraju to ostatnie 10 lat pokazało jak się ma liga polska do czeskiej czy rumuńskiej.
Przez te wszystkie lata w LM grały lub regularnie grają drużyny z: Białorusi,Rumunii,Serbii,Chorwacji,Słowacji,Czech,Bułgarii,Węgier. Do kogo my mamy się porównywać? do ligi litewskiej gdzie futbolem nikt się nie interesuje bo wszyscy grają w kosza?
Ja akurat uważam że poza trzema pozycjami to kadrę mamy naprawdę przeciętną. Mało kto ma pewne miejsce w 11 w średnim klubie na zachodzie. W przeciągu całego sezonu to chyba poza trio i bramkarzami nikt nie miał. Nawet Polański przez większość sezonu siedział na ławce.
Gdy jakiś piłkarz zagra 3 mecze pod rząd i zbierze umiarkowanie pozytywne opinie od razu z marszu jest pakowany do reprezentacji. Majewski,Pawłowski,Klich,Zieliński.
W normalnym kraju taki piłkarz byłby ewentualnie pod obserwacją a u nas od razu do pierwszej 11.
Hitem dla mnie był Wasilewski który nie potrafił przebić się do 18 Anderlechtu a był pierwszym stoperem reprezentacji.
Trenerzy też są średni. Jednak czy mamy takich dobrych zawodników. No nie wiem?
Jak spojrzeć gdzie występują i jakie role pełnią w zespole zawodnicy takich zespołów jak:
Szwajcaria, Rumunia, Czechy, Bośnia, Islandia czy nawet Słowacja to szczerze wątpię czy mamy mocnych zawodników.(grających w dobrych klubach jak powiedział Ramzes)
Nawet gdy piłkarze w tych reprezentacjach grają u siebie w kraju to ostatnie 10 lat pokazało jak się ma liga polska do czeskiej czy rumuńskiej.
Przez te wszystkie lata w LM grały lub regularnie grają drużyny z: Białorusi,Rumunii,Serbii,Chorwacji,Słowacji,Czech,Bułgarii,Węgier. Do kogo my mamy się porównywać? do ligi litewskiej gdzie futbolem nikt się nie interesuje bo wszyscy grają w kosza?
10 września 2013, 23:44 [cytuj]
Denninstoun
Ciężko mi się odnieść do tego co napisałeś, bo to nie jest jakiś mój przyjaciel, czy chociaż dobry kolega, żeby go wypytywać o takie rzeczy. Osobiście widziałem, że faktycznie chodził osowiały, a o tym psychoterapeucie itp to już słyszałem od osób mu bliższych.
Skoro takim był wymiataczem w tym świadomym śnie (od czego jest skrót DL? Nie mogę znaleźć w google), to na pewno znał różne techniki i z jednej/kilku korzystał. W jego wypadku to wyglądało raczej tak, jakby po prostu w pewnym momencie odwróciło mu się to o 180 stopni i sprawdzając dajmy na to dłonie, gdy widział te z prawdziwego życia to był przekonany, że są tymi wyśnionymi i odwrotnie. Ale to tylko moje domysły.
O żadnych chorobach psychicznych mi nic nie wiadomo. Raczej chory nie był zanim zapadł na tę dolegliwość - sam nie wiem jak to nazwać - sen na jawie?
Ciężko mi cokolwiek więcej powiedzieć bo tak jak mówię mam z nim dość ograniczony kontakt. Po przeczytaniu Twojego posta sam bym chętnie poznał odpowiedzi na postawione w nim pytania
Denninstoun
Ciężko mi się odnieść do tego co napisałeś, bo to nie jest jakiś mój przyjaciel, czy chociaż dobry kolega, żeby go wypytywać o takie rzeczy. Osobiście widziałem, że faktycznie chodził osowiały, a o tym psychoterapeucie itp to już słyszałem od osób mu bliższych.
Skoro takim był wymiataczem w tym świadomym śnie (od czego jest skrót DL? Nie mogę znaleźć w google), to na pewno znał różne techniki i z jednej/kilku korzystał. W jego wypadku to wyglądało raczej tak, jakby po prostu w pewnym momencie odwróciło mu się to o 180 stopni i sprawdzając dajmy na to dłonie, gdy widział te z prawdziwego życia to był przekonany, że są tymi wyśnionymi i odwrotnie. Ale to tylko moje domysły.
O żadnych chorobach psychicznych mi nic nie wiadomo. Raczej chory nie był zanim zapadł na tę dolegliwość - sam nie wiem jak to nazwać - sen na jawie?
Ciężko mi cokolwiek więcej powiedzieć bo tak jak mówię mam z nim dość ograniczony kontakt. Po przeczytaniu Twojego posta sam bym chętnie poznał odpowiedzi na postawione w nim pytania ;)
11 września 2013, 00:22 [cytuj]
LD(lucid dream) czyli świadomy sen.
Tak się rozpisałem międzyinnymi bo chciałem przedstawić inny punkt widzenia. Żeby osoby z forum nie uważały LD za heroinę dlatego że napisałeś o koledze.
Większość osób które to przeżywają jak i badaczy uważa LD za całkowicie bezpieczny dla zdrowych ludzi.
Były nawet nieoficjalne metody uczenia LD weternanów niemogących normalnie funkcjonować przez koszmary przypominające piekło które przeżyli.
Kończymy temat, chyba że ktoś ma jeszcze coś ciekawego do opowiedzenia
Oglądałem podczas robienia obiadu Ukraina-Anglia i komentator Polsat sport cały czas nazywał pewnego obróncę [kajli] Szpakowski umie wszystko ale żeby przekręcać imię KYLE żyjąć w świecie zdominowanym przez angielski język, film i muzykę

B
LD(lucid dream) czyli świadomy sen.
Tak się rozpisałem międzyinnymi bo chciałem przedstawić inny punkt widzenia. Żeby osoby z forum nie uważały LD za heroinę dlatego że napisałeś o koledze.
Większość osób które to przeżywają jak i badaczy uważa LD za całkowicie bezpieczny dla zdrowych ludzi.
Były nawet nieoficjalne metody uczenia LD weternanów niemogących normalnie funkcjonować przez koszmary przypominające piekło które przeżyli.
Kończymy temat, chyba że ktoś ma jeszcze coś ciekawego do opowiedzenia:)
Oglądałem podczas robienia obiadu Ukraina-Anglia i komentator Polsat sport cały czas nazywał pewnego obróncę [kajli] Szpakowski umie wszystko ale żeby przekręcać imię KYLE żyjąć w świecie zdominowanym przez angielski język, film i muzykę :krzyk::krzyk:
B