3 lutego 2014, 14:51 [cytuj]
Atletico to zespół zdolny do wielkich rzeczy.
Może Simeone zostanie SAF ligi hiszpańskiej.
Życzę wszystkiego najlepszego
Simeone zebrał klub tkwiący w niejakości i zrobił z rozpieszczonych zawodników drużynę która zapieprza aż miło.
Mają świetnych piłkarzy (może nie kupowanych za 30 mln.
Diego Godin to najlepszy defensor w Hiszpanii. Costa to najlepszy napastnik. Niesamoita linia pomocy i cała kadra. Wcale nie jest wąska.
Wydawało mi się że Atletico w poprzednich sezonach osłabiało się.
Odchodził Diego, Falcao. Oni stawali się coraz mocnijsi.
Teraz wrócił Diego Ribas -niesamowity piłkarz, prawdziwy lider.
Simeone mówił nie raz że nie mają szans na mistrzostwo jednak patrząc na Atletico, umiejętności defensywne Barcy i to że Real gra tak jakby nie miał trenera daje im bardzo duże szanse.
5 ostatnich meczy z FCB i Realem to 2 zwyciestwa i 3 remisy.
Atletico to zespół zdolny do wielkich rzeczy.
Może Simeone zostanie SAF ligi hiszpańskiej.
Życzę wszystkiego najlepszego
Simeone zebrał klub tkwiący w niejakości i zrobił z rozpieszczonych zawodników drużynę która zapieprza aż miło.
Mają świetnych piłkarzy (może nie kupowanych za 30 mln.
Diego Godin to najlepszy defensor w Hiszpanii. Costa to najlepszy napastnik. Niesamoita linia pomocy i cała kadra. Wcale nie jest wąska.
Wydawało mi się że Atletico w poprzednich sezonach osłabiało się.
Odchodził Diego, Falcao. Oni stawali się coraz mocnijsi.
Teraz wrócił Diego Ribas -niesamowity piłkarz, prawdziwy lider.
Simeone mówił nie raz że nie mają szans na mistrzostwo jednak patrząc na Atletico, umiejętności defensywne Barcy i to że Real gra tak jakby nie miał trenera daje im bardzo duże szanse.
5 ostatnich meczy z FCB i Realem to 2 zwyciestwa i 3 remisy
3 lutego 2014, 15:01 [cytuj]
Zoolander powiedział/a:
Nie ma co porównywać takich transferów. Przy Soldado Andy Carroll to transfer sezonu
:D
Can't Smile Without You!!!
3 lutego 2014, 23:14 [cytuj]
powiem wam, że moim zdaniem osiągnięcie 73 punktów (tym razem chyba tyle starczy do LM)
więc tak:
wygrana z aston villa3
wygrana z west hamem3
wygrana ze stoke3
remis z fulham1
wygrana z west bromem3
wygrana z sunderlandem3
remis z liverpoolem1
wygrana z soton3
remis z arsenalem1
porażka z chelsea0
wygrana z cardiff3
wygrana z norwich3
remis z newcastle1
remis z evertonem1
jest możliwe? jak najbardziej
powiem wam, że moim zdaniem osiągnięcie 73 punktów (tym razem chyba tyle starczy do LM)
więc tak:
wygrana z aston villa3
wygrana z west hamem3
wygrana ze stoke3
remis z fulham1
wygrana z west bromem3
wygrana z sunderlandem3
remis z liverpoolem1
wygrana z soton3
remis z arsenalem1
porażka z chelsea0
wygrana z cardiff3
wygrana z norwich3
remis z newcastle1
remis z evertonem1
jest możliwe? jak najbardziej
3 lutego 2014, 23:45 [cytuj]
smackey powiedział/a:
powiem wam, że moim zdaniem osiągnięcie 73 punktów (tym razem chyba tyle starczy do LM)
więc tak:
czyli w 14 meczach okrutnie skarcimy wszystkie słabsze drużyny remisując z Fulham (dlaczego akurat z nimi?) żeby nie narazić się na zarzuty zaprzedania duszy diabłu w zamian za punkty a z bezposrednimi rywalami wywalczymy 4 remisy raz dla przykładu podkładając się Chelsea? Możliwe? Możliwe. Ale mało prawdopodobne.
czyli w 14 meczach okrutnie skarcimy wszystkie słabsze drużyny remisując z Fulham (dlaczego akurat z nimi?) żeby nie narazić się na zarzuty zaprzedania duszy diabłu w zamian za punkty a z bezposrednimi rywalami wywalczymy 4 remisy raz dla przykładu podkładając się Chelsea? Możliwe? Możliwe. Ale mało prawdopodobne
4 lutego 2014, 09:08 [cytuj]
Trzeba wierzyć, ale Tima po sezonie pozbyć się i tak.
btw. wzięło mnie na oglądanie starych meczy i dochodzę do wniosku że nie od dzisiaj mamy pod wiatr. Pamiętacie mecz z Milanem (na pewno pamiętacie) jakim cudem Flamini wtedy nie dostał czerwonej, jakim cudem Gattuso nie dostał czerwonej? I Gomes, kwintesencja spursowości.
Trzeba wierzyć, ale Tima po sezonie pozbyć się i tak.
btw. wzięło mnie na oglądanie starych meczy i dochodzę do wniosku że nie od dzisiaj mamy pod wiatr. Pamiętacie mecz z Milanem (na pewno pamiętacie) jakim cudem Flamini wtedy nie dostał czerwonej, jakim cudem Gattuso nie dostał czerwonej? I Gomes, kwintesencja spursowości
4 lutego 2014, 13:10 [cytuj]
Remis z kondonami u siebie, wysoko mierzysz
Wierzyć i nawet jak uskrobie 4 miejsce to wywalić? Pewnie ma w kontrakcie że jak osiągnie LM to zostaje a zwolnienie w takim przypadku będzie się wiązało z konsekwencjami finansowymi. Znaczy on ma kontrakt do końca przyszłego sezonu. Tak łatwo się go nie pozbędziecie
Ta, Flamini skurwiel sankami wjechał. A na dodatek gra teraz u kondonów. Jeszcze zanim tam trafił już paszkwilił Spursom. Prawdziwy kondonier kurwa jego mać
Remis z kondonami u siebie, wysoko mierzysz :rotfl:
Wierzyć i nawet jak uskrobie 4 miejsce to wywalić? Pewnie ma w kontrakcie że jak osiągnie LM to zostaje a zwolnienie w takim przypadku będzie się wiązało z konsekwencjami finansowymi. Znaczy on ma kontrakt do końca przyszłego sezonu. Tak łatwo się go nie pozbędziecie
Ta, Flamini skurwiel sankami wjechał. A na dodatek gra teraz u kondonów. Jeszcze zanim tam trafił już paszkwilił Spursom. Prawdziwy kondonier kurwa jego mać :wnerw:
4 lutego 2014, 13:23 [cytuj]
Mateuszek powiedział/a:
Ta, Flamini skurwiel sankami wjechał. A na dodatek gra teraz u kondonów. Jeszcze zanim tam trafił już paszkwilił Spursom. Prawdziwy kondonier kurwa jego mać
Flamini do Milanu trafił z... arse***, tak więc dobrze wiedział co robi
Flamini do Milanu trafił z... arse***, tak więc dobrze wiedział co robi ;P
Can't Smile Without You!!!
4 lutego 2014, 13:35 [cytuj]
tuczi powiedział/a:
Flamini do Milanu trafił z... arse***, tak więc dobrze wiedział co robi

Wychodzi na o że w kosmosie nic nie ginie. kondon kondonem 4ever
Wychodzi na o że w kosmosie nic nie ginie. kondon kondonem 4ever
4 lutego 2014, 13:50 [cytuj]
Swanlake powiedział/a:
czyli w 14 meczach okrutnie skarcimy wszystkie słabsze drużyny remisując z Fulham (dlaczego akurat z nimi?) żeby nie narazić się na zarzuty zaprzedania duszy diabłu w zamian za punkty a z bezposrednimi rywalami wywalczymy 4 remisy raz dla przykładu podkładając się Chelsea? Możliwe? Możliwe. Ale mało prawdopodobne
to luźne, równie dobrze możemy zremisować z cardiff a wygrać z fulham. równie dobrze możemy wygrać z liverpoolem a zremisować z sunderlandem. tylko chciałem pokazać mniej więcej ile musimy jeszcze meczów wygrać aby osiągnąć 4 miejsce i że jest to całkiem możliwe
to luźne, równie dobrze możemy zremisować z cardiff a wygrać z fulham. równie dobrze możemy wygrać z liverpoolem a zremisować z sunderlandem. tylko chciałem pokazać mniej więcej ile musimy jeszcze meczów wygrać aby osiągnąć 4 miejsce i że jest to całkiem możliwe
4 lutego 2014, 15:02 [cytuj]
73 PKT to będzie mało na TOP4 - zobaczycie
.. i remis z Ars na WHL to już wole przegrać ze Stoke u siebie!!
73 PKT to będzie mało na TOP4 - zobaczycie
.. i remis z Ars na WHL to już wole przegrać ze Stoke u siebie!!
be three times in London and not see Big Ben - I'm Yido!
4 lutego 2014, 16:53 [cytuj]
Czyli żadnej porażki do końca sezonu??
Czyli żadnej porażki do końca sezonu??
4 lutego 2014, 17:38 [cytuj]
Przecież uwzględnił porażkę z Ruskimi
Villas-Boas przed zakończeniem też coś zakładał, a mianowicie 70 punktów które i tak nie dały LM
Teraz się okazuje że ilość punktów chyba zgadza się co na tym etapie w poprzednim sezonie tylko z jednym małym wyjątkiem, Tottenham jest 6 a wtedy chyba był 4 jak nawet nie 3?? Punkty wymagane do gry w LM zwiększają się
Przecież uwzględnił porażkę z Ruskimi :X
Villas-Boas przed zakończeniem też coś zakładał, a mianowicie 70 punktów które i tak nie dały LM ;|
Teraz się okazuje że ilość punktów chyba zgadza się co na tym etapie w poprzednim sezonie tylko z jednym małym wyjątkiem, Tottenham jest 6 a wtedy chyba był 4 jak nawet nie 3?? Punkty wymagane do gry w LM zwiększają się:plask:
4 lutego 2014, 17:48 [cytuj]
Takie wyliczenia nie mają najmniejszego sensu. Skąd mamy wiedzieć jaki padnie wynik w meczu, który będziemy rozgrywać za powiedzmy 3 miesiące ze Stoke?
Możemy przegrać/wygrać w najbliższej kolejce z Evertonem i całe obliczenia biorą w łeb.
Ja myślę, że dopóki będziemy w kontakcie z Liverpoolem lub inną drużyną zajmującą czwarte miejsce to kwestia awansu do LM jest otwarta, natomiast jeśli uda im się uciec na 5-6 punktów to może się już okazać, że strata jest nie do odrobienia. O ile jesteśmy w stanie się jakoś tam trzymać blisko wyznaczonego celu, to absolutnie nie wyglądamy na drużynę, która byłaby w stanie gonić rywala i wykorzystywać każde jego potknięcie.
Na szczęście Liverpool, Everton i ManU też mają swoje problemy i tak jak my regularnie gubią punkty. Może i trio Suarez, Sturridge, Coutinho, a ostatnio też Sterling gra znakomicie, może ManU ma na ataku RVP, Rooneya i Wellbecka, a wspiera ich Mata z Januzajem, może Everton ma świetnego Lukaku, kapitalane boki obrony Coleman, Baines i najlepszego (?) z tej trójki trenera, ale każda z tych drużyn oprócz atutów ma też swoje problemy. United jest właśnie w sezonie przejściowym i ewidentnie im nie idzie, Everton z tej czwórki jest najsłabszy kadrowo, a w Liverpoolu brakuje wartościowych zmienników (zwłaszcza w ataku).
Podobnie jest u nas. Każdy widzi, że Eriksen wreszcie zaczyna grać tak, jak potrafi najlepiej, każdy widzi, że powrót Adebayora dał drużynie kopa, ale wszyscy też wiemy, że mamy na ławce trenerskiej amatora, a wielu spośród naszych letnich nabytków na razie zawodzi. Być może powodem panującego na forum pesymizmu jest to, że nasze mecze oglądamy regularnie i żyjemy życiem Tottenhamu, przez co aż za dobrze wiemy jakie mamy braki, a o innych drużynach słyszy się, że Mata przyszedł, że SAS ładują bramkę za bramką itp. - raczej pozytywy.
Jednak racjonalnie rzecz biorąc, wystarczy rzut oka na tabelę i od razu widać, że mamy do czynienia z czterema drużynami będącymi na bardzo podobnym poziomie i aktualnie myślę, że spokojnie można każdej z nich dać 25% szans na awans.
Inna sprawa, że najbliższe 2 miesiące to okropnie ciężki okres dla Arsenalu (spójrzcie na ich terminarz!) i bardzo możliwe, ze też pogubią wiele punktów i ta goniąca czwórka się do nich nieco zbliży. Już ostatnio zremisowali z Southampton i Święci zasłużyli na ten remis, a teraz będzie tylko ciężej. Nie zdziwię się jeśli na koniec sezonu będą walczyć tylko o 3-4. miejsce, mimo, że aktualnie wydają się być poza zasięgiem. Wyobrażacie sobie teraz Arsenal w przypadku na przykład kontuzji Giroud?
Podsumowując, nie jest tak źle jak się na spursmanii pisze i liga mistrzów w przyszłym sezonie jest jak najbardziej osiągalna.
Inna jeszcze sprawa to ManU, które w dalszym ciągu walczą w lidze mistrzów. Olympiacos bez Mitroglou raczej ograją, a od ćwierćfinału wszystko może się zdarzyć. Zwłaszcza jak gra United, chyba wszyscy wiedzą w jakich okolicznościach potrafią wygrywać mecze. Na szczęście w tym sezonie tego nie pokazują, i tym pozytywnym akcentem kończę swój przydługi wpis
Takie wyliczenia nie mają najmniejszego sensu. Skąd mamy wiedzieć jaki padnie wynik w meczu, który będziemy rozgrywać za powiedzmy 3 miesiące ze Stoke?
Możemy przegrać/wygrać w najbliższej kolejce z Evertonem i całe obliczenia biorą w łeb.
Ja myślę, że dopóki będziemy w kontakcie z Liverpoolem lub inną drużyną zajmującą czwarte miejsce to kwestia awansu do LM jest otwarta, natomiast jeśli uda im się uciec na 5-6 punktów to może się już okazać, że strata jest nie do odrobienia. O ile jesteśmy w stanie się jakoś tam trzymać blisko wyznaczonego celu, to absolutnie nie wyglądamy na drużynę, która byłaby w stanie gonić rywala i wykorzystywać każde jego potknięcie.
Na szczęście Liverpool, Everton i ManU też mają swoje problemy i tak jak my regularnie gubią punkty. Może i trio Suarez, Sturridge, Coutinho, a ostatnio też Sterling gra znakomicie, może ManU ma na ataku RVP, Rooneya i Wellbecka, a wspiera ich Mata z Januzajem, może Everton ma świetnego Lukaku, kapitalane boki obrony Coleman, Baines i najlepszego (?) z tej trójki trenera, ale każda z tych drużyn oprócz atutów ma też swoje problemy. United jest właśnie w sezonie przejściowym i ewidentnie im nie idzie, Everton z tej czwórki jest najsłabszy kadrowo, a w Liverpoolu brakuje wartościowych zmienników (zwłaszcza w ataku).
Podobnie jest u nas. Każdy widzi, że Eriksen wreszcie zaczyna grać tak, jak potrafi najlepiej, każdy widzi, że powrót Adebayora dał drużynie kopa, ale wszyscy też wiemy, że mamy na ławce trenerskiej amatora, a wielu spośród naszych letnich nabytków na razie zawodzi. Być może powodem panującego na forum pesymizmu jest to, że nasze mecze oglądamy regularnie i żyjemy życiem Tottenhamu, przez co aż za dobrze wiemy jakie mamy braki, a o innych drużynach słyszy się, że Mata przyszedł, że SAS ładują bramkę za bramką itp. - raczej pozytywy.
Jednak racjonalnie rzecz biorąc, wystarczy rzut oka na tabelę i od razu widać, że mamy do czynienia z czterema drużynami będącymi na bardzo podobnym poziomie i aktualnie myślę, że spokojnie można każdej z nich dać 25% szans na awans.
Inna sprawa, że najbliższe 2 miesiące to okropnie ciężki okres dla Arsenalu (spójrzcie na ich terminarz!) i bardzo możliwe, ze też pogubią wiele punktów i ta goniąca czwórka się do nich nieco zbliży. Już ostatnio zremisowali z Southampton i Święci zasłużyli na ten remis, a teraz będzie tylko ciężej. Nie zdziwię się jeśli na koniec sezonu będą walczyć tylko o 3-4. miejsce, mimo, że aktualnie wydają się być poza zasięgiem. Wyobrażacie sobie teraz Arsenal w przypadku na przykład kontuzji Giroud? :D
Podsumowując, nie jest tak źle jak się na spursmanii pisze i liga mistrzów w przyszłym sezonie jest jak najbardziej osiągalna.
Inna jeszcze sprawa to ManU, które w dalszym ciągu walczą w lidze mistrzów. Olympiacos bez Mitroglou raczej ograją, a od ćwierćfinału wszystko może się zdarzyć. Zwłaszcza jak gra United, chyba wszyscy wiedzą w jakich okolicznościach potrafią wygrywać mecze. Na szczęście w tym sezonie tego nie pokazują, i tym pozytywnym akcentem kończę swój przydługi wpis ;)
4 lutego 2014, 18:03 [cytuj]
Walu powiedział/a:
Ja myślę, że dopóki będziemy w kontakcie z Liverpoolem lub inną drużyną zajmującą czwarte miejsce to kwestia awansu do LM jest otwarta
Obawiam się, że wieczorem 30 marca żadnego kontaktu z top4 już nie będzie...
Obawiam się, że wieczorem 30 marca żadnego kontaktu z top4 już nie będzie
Can't Smile Without You!!!
4 lutego 2014, 18:17 [cytuj]
Jak Suarez, Sturidge Coutinho i Mignolet złapią kontuzję to mamy szansę nawet wygrac z Liverpoolem.
Jak Suarez, Sturidge Coutinho i Mignolet złapią kontuzję to mamy szansę nawet wygrac z Liverpoolem
4 lutego 2014, 18:23 [cytuj]
Ramzes powiedział/a:
Jak Suarez, Sturidge Coutinho i Mignolet złapią kontuzję to mamy szansę nawet wygrac z Liverpoolem
A jak Arsenal, Chelsea, Everton, Liverpool i Manchestery ogłoszą wieczorem upadłość, to można nawet o mistrza powalczyć.
A jak Arsenal, Chelsea, Everton, Liverpool i Manchestery ogłoszą wieczorem upadłość, to można nawet o mistrza powalczyć
White Hart Lane was always a place where I felt I belonged
4 lutego 2014, 20:05 [cytuj]
O tym właśnie mówię. Z nieznanych mi powodów cała spursmania twierdzi, że w każdym innym klubie jest zajebiście, tylko Tottenham ma strasznie przejebane. No faktycznie, tabela nie może kłamać, a przecież między nami, a czwartym Liverpoolem są 3 punkty różnicy. Przepaść!
Gdyby nasi rywale byli tacy zajebiści jak się o nich na tym forum pisze, to mieliby nad nami dużo większą przewagę.
tuczi powiedział/a:
Obawiam się, że wieczorem 30 marca żadnego kontaktu z top4 już nie będzie
Całkiem możliwe, ale równie dobrze kontaktu z top 4. może wtedy nie mieć wtedy każda spośród pozostałych trzech drużyn.
Całkiem możliwe, ale równie dobrze kontaktu z top 4. może wtedy nie mieć wtedy każda spośród pozostałych trzech drużyn
4 lutego 2014, 20:43 [cytuj]
ooo, Laudrupa zwolnili
ooo, Laudrupa zwolnili
4 lutego 2014, 20:45 [cytuj]
Swansea zwalnia Laudrupa przed derby?!
http://www.swanseacity.net/news/article/ml-leaves-1340293.aspx
Swansea zwalnia Laudrupa przed derby?!
http://www.swanseacity.net/news/article/ml-leaves-1340293.aspx
:mysli:
Can't Smile Without You!!!
4 lutego 2014, 20:47 [cytuj]
Walu powiedział/a:
ooo, Laudrupa zwolnili
Levy już dzwoni
Levy już dzwoni :D
You're the first thing, and the last thing on my mind Tottenham Hotspur